Premierowi Netanjahu przerwano spotkanie wyborcze


Forsowanie sejmowej inicjatywy ustawodawczej „Stop 447”


Roty Niepodległości złożyły w Sejmie pierwszy tysiąc podpisów pod projektem ustawy #STOP447 [WIDEO]

– Dziś w Biurze Podawczym Sejmu RP członkowie Zarządu Rot złożyli dokumenty potrzebne do rejestracji komitetu obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej #STOP447.Teraz czekamy na pozytywną decyzję urzędników sejmowych i ruszamy – poinformowały Roty Niepodległości.

– Czekamy na rejestrację obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i ruszamy ze zbiórką 100 tys. podpisów. Wspólnie obronimy Polskę przed grabieżą organizacji żydowskich! – zawiadomił prezes Rot Marszu Niepodległości, Robert Bąkiewicz.

Robert Bąkiewicz@RBakiewicz

Dzisiaj złożyliśmy 1000 podpisów pod projektem ustawy do Marszałek Sejmu. Czekamy na rejestrację obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej i ruszamy ze zbiórką 100 tysi podpisów.
Wspólnie obronimy Polskę przed grabieżą organizacji żydowskich!

Zobacz obraz na Twitterze
Ludzie o tym mówią: 79

Za około 2 tygodnie rozpocznie się właściwa zbiórka pod ogólnopolskim projektem ustawy przeciwko roszczeniom żydowskim. Aby przedstawić projekt w Sejmie potrzeba 100 tysięcy podpisów.

Tomasz Kalinowski@kalinowski__

Dziś jako @RotyMN złożyliśmy wszelkie potrzebne dokumenty do rejestracji komitetu, który będzie zbierał podpisy pod ustawą zakazującą urzędnikom państwowym przekazywania mienia bezdziedzicznego organizacjom żydowskim. Zrobimy to!

Zobacz obraz na Twitterze
Ludzie o tym mówią: 30

Spadek wydobycia polskiego węgla


 

 

CEZARY TOMCZYK
+2
OPRAC. BARTOSZ GOLUCH

Cezary Tomczyk spytał o import węgla. Dane zadziwiają

Poseł PO Cezary Tomczyk wysłał do Ministerstwa Energii ws. wydobycia, importu, eksportu oraz cen węgla. Z odpowiedzi resortu wynika, że Polska importuje coraz więcej surowca, przy jednoczesnym spadku eksportu. Rośnie natomiast nadwyżka węgla.
Ceny węgla rosną. Jego nadwyżka też

Ceny węgla rosną. Jego nadwyżka też (Fotolia)

W interwencji poselskiej Tomczyk wskazał, że rośnie ilość niesprzedanego węgla. Poseł PO zacytował wypowiedź wiceministra energii Grzegorza Tobiszewskiego, który szacował, że nadwyżka surowca na krajowym rynku wynosi ok. 6 mln ton. Zdaniem wiceministra taka sytuacja „może tworzyć presję na obniżenie cen węgla”. Jak podkreślił Tomczyk, ceny wcale nie maleją, a idą w górę.

Górnicy przeciw PiS. Chcą strajkować przed konwencją w Katowicach

Poseł PO poprosił Ministerstwo Energii o szczegółowe dane dotyczące wydobycia, importu oraz eksportu węgla w latach 2000-2018. Jednocześnie zapytał o plany resortu dotyczące polityki energetycznej oraz zredukowania nadwyżki zalegającego węgla.

Po niespełna miesiącu od interwencji poselskiej Tomczyka, Ministerstwo Energii przysłało odpowiedź. Uwagę zwracają zwłaszcza dane nt. wydobycia, eksportu i importu węgla w latach 2015-2018, czyli po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. W tym okresie wydobycie węgla w Polsce spadło o 13 proc. (z 72 mln ton do 63 mln ton).

Zobacz też: Michał Kamiński o swojej chorobie. „Jeżeli mówię ludziom, że warto zmieniać Polskę, to musiałem zmienić siebie”

W tym samym czasie eksport zmalał o połowę (z 9 mln do blisko 4 mln ton). Znacząco wzrósł natomiast import – podczas gdy w 2015 roku wynosił 8,3 mln ton, w 2018 roku osiągnął poziom 19,7 mln ton. Oznacza to wzrost o 230 proc.

Groźny wypadek na A4. Kilkadziesiąt ton węgla na jezdni

Resort nie ujawnił żadnych konkretów dotyczących polityki węglowej w kolejnych latach. W odpowiedzi na pismo Tomczyka możemy przeczytać jedynie, że w styczniu ub. roku Rada Ministrów przyjęła Program dla sektora Górnictwa węgla kamiennego w Polsce, który reguluje kwestie związane z wydobyciem surowca w latach 2020-2030. Resort energii dodaje, że prace nad Polityką energetyczną Polski do 2040 roku wciąż trwają.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP Wiadomości

Rosja odpowie na amerykańskie testy rakietowe


AMERYKAŃSKI TEST RAKIETOWY. ROSJA SZYKUJE ODPOWIEDŹ

Rosja jest bliska zakończenia przygotowań do symetrycznej odpowiedzi na amerykański test rakietowy, który przeprowadzono w ubiegłym miesiącu – oświadczył we wtorek wiceszef MSZ w Moskwie Aleksandr Gruszko.

„Trwa międzyresortowa praca, nie jest zakończona, ale jest na zaawansowanym etapie” – powiedział dziennikarzom dyplomata.

Pod koniec sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin polecił na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa kraju przeanalizowanie zagrożeń w związku z przeprowadzeniem przez USA próby konwencjonalnego pocisku manewrującego i podjęcie kroków, aby przygotować „symetryczną odpowiedź”.

„Wychodzimy z tego, co powiedział prezydent. Po pierwsze, na wszelkie próby będzie przez nas udzielona odpowiednia militarno-techniczna odpowiedź. Nasze bezpieczeństwo będzie należycie ochronione” – podkreślił Gruszko. „Oprócz tego również potwierdziliśmy kilkukrotnie zarówno w kontaktach dwustronnych z naszymi partnerami, jak i w ramach niedawnego posiedzenia Rady Rosja-NATO, że dopóki środki dalekiego zasięgu nie będą rozmieszczane w poszczególnych regionach świata, w tym w Europie, my również będziemy powstrzymywać się od tego kroku” – wskazał.

Media w Rosji pisały, że Rosja w ramach odpowiedzi może wykorzystać pociski manewrujące Kalibr. Powołując się na ekspertów, dziennik „Niezawisimaja Gazieta” podał, że Rosja mogłaby rozmieścić takie pociski w Wenezueli i na Kubie.

19 sierpnia Pentagon poinformował o przeprowadzeniu testu wystrzelonego z lądu, konwencjonalnego pocisku manewrującego, który trafił w cel po pokonaniu odległości ponad 500 km. Była to pierwsza taka próba, odkąd USA oficjalnie wystąpiły z układu o likwidacji pocisków rakietowych pośredniego i średniego zasięgu (INF).

Nieustająca tendencja ekspansjonistyczno-aneksjonistyczna wobec ziem Palestyny


IZRAEL ZAANEKTUJE CZĘŚĆ TERENÓW PALESTYŃSKICH?

Izraelski premier Benjamin Netanjahu oświadczył we wtorek, że jeśli wygra przyszłotygodniowe wybory parlamentarne, ogłosi aneksję Doliny Jordanu, która jest częścią Zachodniego Brzegu, terenów palestyńskich administrowanych przez Izrael.

„Ogłaszam dziś, że po ustanowieniu nowego rządu, mam zamiar zastosować suwerenność Izraela w Dolinie Jordanu i na terenach na północ od Morza Martwego” – powiedział Netanjahu w przemówieniu telewizyjnym.

Izraelski premier wyjaśnił, że zamierza włączyć do Izraela wszystkie osiedla żydowskie na całym Zachodnim Brzegu Jordanu, ale zrobi to dopiero po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone planu pokojowego dla Bliskiego Wschodu i konsultacji z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Premier Autonomii Palestyńskiej Mohammed Sztajeh w reakcji na słowa Netanjahu oświadczył, że „przywódca Izraela jest głównym niszczycielem procesu pokojowego”.

Dolina Jordanu rozciąga się od Morza Martwego na południu do izraelskiego miasta Bet Szean na północy. Stanowi ok. 30 procent terenów Zachodniego Brzegu Jordanu.

„Rażąca kradzież ziemi”

Władze Autonomii Palestyńskiej z oburzeniem zareagowały na słowa Netanjahu. Członkini Komitetu Wykonawczego Organizacji Wyzwolenia Palestyny Hanan Aszrawi powiedziała, że aneksja „zrujnuje wszelką szansę na pokój”. ”

„To byłoby rażące naruszenie prawa międzynarodowego, rażąca kradzież ziemi, czystki etniczne. To zniszczy nie tylko szansę na doprowadzenie do dwupaństwowości, ale także pogrzebie szanse na pokój” – powiedziała Aszrawi, cytowana przez agencję AFP.

PAP

Trump puścił Boltona z torbami


TRUMP WYRZUCIŁ DORADCĘ DS. BEZPIECZEŃSTWA NARODOWEGO

Prezydent USA Donald Trump poinformował we wtorek na Twitterze, że zażądał dymisji od swojego doradcy ds. bezpieczeństwa narodowego Johna Boltona, a ten ją złożył. Dodał, że „mocno nie zgadzał się” z Boltonem w wielu kwestiach.

„Zeszłej nocy poinformowałem Johna Boltona, że jego praca w Białym Domu nie jest już potrzebna. Mocno nie zgadzałem się z wieloma jego sugestiami, podobnie jak inne osoby w administracji” – napisał Trump w tweecie.

Zapowiedział, że następcę Boltona ogłosi w przyszłym tygodniu.

Polska i Grecja przeciw niemieckiej polityce zwodzenia i uników


Deutsche Welle
DEUTSCHE WELLE
+2
OPRAC. NATALIA DURMAN

„Bild” alarmuje: Polska chce od nas bilion euro!

„Polska i Grecja mają ten sam cel w sprawie reparacji wojennych i razem chcą wziąć Niemcy w obroty” – pisze niemiecki dziennik „Bild”. „Chcą od nas ponad bilion euro!” – dodaje gazeta.

„Bild” komentuje w ten sposób niedawne spotkanie polskich i greckich parlamentarzystów, które odbyło się na marginesie uroczystości w związku z 80. rocznicą wybuchu II wojny światowej w Warszawie. Według posła PiS Arkadiusza Mularczyka, który kieruje sejmowym zespołem ds. reparacji, z inicjatywą spotkania wyszedł przewodniczący parlamentu Grecji Konstantinos Tasoulas. Reprezentował on swój kraj na warszawskich uroczystościach.

Spotkanie dotyczyło tego, na jakim etapie są Grecja i Polska w sprawie reparacji wojennych – poinformował Mularczyk. „Przystępujemy do bitwy o godziwe odszkodowania” – cytuje gazeta polskiego posła. Jego zdaniem RFN „przez dziesięciolecia z sukcesem uprawiała politykę zwodzenia i uników” w tej sprawie.

Jak pisze „Bild”, nie jest pewne, czy dojdzie do współpracy Aten i Warszawy na szczeblu rządowym i w jakiej formie. „Chociażby dlatego, że na razie Polska nie wysunęła formalnych żądań, a jedynie werbalne” – dodaje gazeta.

Zobacz także: Dulkiewicz oburzona po konwencji PiS. Siemoniak: Kaczyński przesadził

Tymczasem Grecja wystąpiła już oficjalnie do Berlina w sprawie reparacji. Pod koniec sierpnia nowy premier Grecji Kiriakos Micotakis potwierdził podczas wizyty w stolicy Niemiec, że chce rozmów na ten temat. W 2016 roku parlamentarna komisja oszacowała wysokość odszkodowań za zniszczenia doznane przez Grecję podczas II wojny światowej na co najmniej 292 mld euro, zaś za I wojnę światową – na 9,2 mld euro.

„Bild” pisze, że na gruncie prawa międzynarodowego polskich żądań reparacji nie da się przeforsować, bo „Polska dwukrotnie wyraźnie z nich zrezygnowała”. Kolejnym etapem będzie jednak publikacja „oczekiwanego w napięciu” raportu kierowanego przez Mularczyka zespołu, który ma opisywać podstawy prawne żądań reparacyjnych oraz wylicza zniszczenia i koszty.

„Powstał kompleksowy raport, który będzie dobrym punktem wyjścia dla naszych dalszych starań o reparacje i dalszych badań” – mówi Mularczyk, cytowany w artykule.

Przyśpieszenie po wyborach

Niemiecki dziennik ocenia, że na kwocie żądanych odszkodowań w wysokości 850 mld dolarów (około 770 mld euro), jaka kursuje w mediach, raczej się nie skończy. Mularczyk powiedział niedawno agencji AFP, że Niemcy muszą liczyć się ze znacznie wyższą sumą, a w innym wywiadzie miał powiedzieć, że wyobrażenia są bliskie kwocie ponad biliona euro – pisze gazeta.

Według „Bilda” Mularczyk nie wykluczył też nawiązania współpracy z kolejnymi krajami, które mogą mieć podobne roszczenia, jeśli Berlin pozostanie niewzruszony. „Jeśli nie posuniemy się naprzód, to moglibyśmy zinternacjonalizować naszą współpracę” – powiedział, cytowany przez niemiecką gazetę. „Namibia chętnie uzyskałaby odszkodowania za okres kolonialny” – dodał.

Niemiecki dziennik ocenia też, że rząd PiS zapewne przyśpieszy sprawę po wyznaczonych na 13 października wyborach parlamentarnych, w których spodziewa się „oszałamiającego zwycięstwa”. „Do tego czasu partia ta wykorzystuje historię do łowienia głosów i rozpala patriotyzm w kraju. Według sondaży większość popiera żądania reparacji” – pisze „Bild”.

Przeczytaj również:
Grecja obstaje przy reparacjach. Rząd Niemiec nie zmienia stanowiska
FAZ o reparacjach: dokąd zmierza polski rząd?
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

WP Wiadomości
%d blogerów lubi to: