Prezes ma obowiązek mówienia o rozwiązaniach modelowych


Sienkiewicz do Kaczyńskiego: Nie masz prawa tak mówić

Dodano 6 282 273 9958
„Nic nie rozumiesz i nie masz prawa tak mówić” – zwrócił się do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego Bartłomiej Sienkiewicz, były szef MSW.

W sobotę podczas konwencji PiS w Lublinie Kaczyński mówił, że rodzina to „jeden mężczyzna, jedna kobieta w stałym związku i ich dzieci”. Podkreślił, że taki model rodziny ma dzisiaj wielu przeciwników i jest atakowany.

Na słowa prezesa PiS zareagował Bartłomiej Sienkiewicz, minister spraw wewnętrznych w rządzie Donalda Tuska, a obecnie kandydat Koalicji Obywatelskiej do Sejmu.

„W Polsce rok w rok jest 60 tys. rozwodów. Dzieci na ogół zostają z matką. Według Jarosława Kaczyńskiego to nie jest rodzina. Sam w dzieciństwie przez to przeszedłem. W imieniu swoim i mi podobnych mówię: Kaczyński nic nie rozumiesz. Mniej niż nic. I nie masz prawa tak mówić” – napisał na Twitterze polityk.

Bartłomiej Sienkiewicz@BartSienkiewicz

W Polsce rok w rok jest 60 tys. rozwodów. Dzieci na ogół zostają z matką. Według Jarosława Kaczyńskiego to nie jest rodzina.
Sam w dzieciństwie przez to przeszedłem. W imieniu swoim i mi podobnych mówię: Kaczyński nic nie rozumiesz. Mniej niż nic. I nie masz prawa tak mówić.

Ludzie o tym mówią: 618

Wczoraj Kaczyński zapowiedział m.in., że na koniec 2020 r. minimalna pensja wzrośnie do 3 tys. zł, a w 2023 r. – do 4 tys. zł. Dodał, że w 2021 r. ogromna część emerytów otrzyma dwie „trzynastki”, a rolnicy – dopłaty do hektara „na prawdziwie europejskim poziomie”.

Do wyborów, które odbędą się 13 października, zostało nieco ponad miesiąc.

/ Źródło: DoRzeczy.pl
/ dcy

Turcja podjęła z USA współpracę na terytorium Syrii


Chińczycy wspierają Iran wielkimi inwestycjami


Prospołeczny i prorozwojowy program PiS wskazuje komu przychodzi kury na stronę prowadzać a nie rządzić narodem


Program PiS kładzie opozycję na łopatki. Rzecznik rządu: taką politykę prowadzimy od lat

/ Zbyszek Kaczmarek/Gazeta Polska

    

Podczas sobotniej konwencji wyborczej w Lublinie liderzy PiS, w tym prezes partii Jarosław Kaczyński, premier Mateusz Morawiecki i była premier Beata Szydło przedstawili zapowiedzi programowe partii przed wyborami parlamentarnymi. „Program jest kontynuacją realizacji polityki państwa, którą prowadziliśmy przez cztery lata” – powiedział rzecznik rządu Piotr Müller.

Wśród zapowiedzi znalazło się podniesienie pensji minimalnej 1 stycznia 2020 r. do 2600 zł, do końca 2020 r. do 3000 zł, a do końca 2023 r. do 4000 zł.


„Czekaliśmy na to dziesiątki lat”. Były szef MON ocenia program Prawa i Sprawiedliwości

Ponadto PiS zaproponował m.in. drugą trzynastą emeryturę w 2021 r., zrównanie dopłat do hektara dla rolników, zwiększenie do 1200 zł minimalnej emerytury, przeznaczenie po 2 mld zł na fundusz modernizacji szpitali oraz fundusz modernizacji szkoły, podniesienie ryczałtu dla małych i średnich przedsiębiorstw z 250 tys. do 1 mln euro i dalej do 2 mln euro oraz powołanie specjalnego Funduszu 100 obwodnic.

„Przedstawiony program jest kontynuacją realizacji polityki państwa, którą prowadziliśmy przez cztery lata”

– powiedział rzecznik rządu.

Müller podkreślił, że dobry wzrost gospodarczy oraz dobra sytuacja finansów publicznych pozwala na to, żeby program „dzielenia się wzrostem gospodarczym z obywatelami” kontynuować.

Jak wyglądać ma
Jak wyglądać ma „polski model państwa dobrobytu”? Wicepremier mówi o szczegółach projektu

„W związku z tym pojawił się program podniesienia płacy minimalnej 1 stycznia 2020 r. do 2600 zł i więcej w kolejnych latach oraz fundusze celowe, które będą kierowane do tych miejsc, które wiążą się z wysokim zapotrzebowaniem, jak w przypadku szpitali czy szkół”

– zaznaczył rzecznik rządu.

„Ważne jest także oferta skierowana do przedsiębiorców, bo oprócz podniesienia pensji minimalnej staramy się, żeby przedsiębiorcy mogli w łatwiejszy sposób funkcjonować, stąd wsparcie w postaci częściowego zmniejszenia składek na ZUS zależnie od dochodu

– dodał Müller.

Schetynie uśmiech szybko zniknął z twarzy! Po konwencji PiS ma tylko jedno pytanie...
Schetynie uśmiech szybko zniknął z twarzy! Po konwencji PiS ma tylko jedno pytanie…

Źródło: niezalezna.pl, PAP

 

TAGI

W odpowiedzi na program dla narodu środowisko tzw. wolnościowe odpowiada epitetami


  

 

Kaczyński oszalał! Nowe propozycje PiS w ogniu krytyki. To może doprowadzić do STANU WOJENNEGO

Jarosław Kaczyński. / foto: PAP
Jarosław Kaczyński. / foto: PAP

Jarosław Kaczyński w czasie sobotniej konwencji Prawa i Sprawiedliwości zapowiedział nowe obietnice socjalne. Wśród nich znalazło się podniesienie płacy minimalnej do poziomu nawet 4000 złotych, co oczywiście musi w dłuższej perspektywie doprowadzić do katastrofy. Propozycje Kaczyńskiego spotkały się ze srogą krytyką.

Już te wybory w 2015 roku PiS wygrało dzięki obietnicom socjalnym, teraz widocznie postanowiło iść za ciosem. – – Na koniec 2020 roku – czyli za kilkanaście miesięcy – minimalna pensja będzie wynosiła 3 tys. zł. (…). Na koniec 2023 roku minimalna pensja będzie wynosiła 4 tys. zł – zapowiedział dziś „naczelnik państwa”.

Całe wystąpienie Kaczyńskiego zostało ostro skrytykowane przez osoby ze środowiska wolnościowego. – W Polsce ponad 3 miliony ludzi prowadzi własne działalności gospodarcze. Wszyscy ci przedsiębiorczy Polacy dostali dziś od PiSu sygnał: szukajcie sobie pracy na etacie, albo wynocha z Polski, bo myśmy z tymi 1500zł ZUSu dopiero zaczęli – skomentował Artur Dziambor, lider Konfederacji w Gdyni.

– W Wenezueli pensja minimalna, to 18 000 boliwarów. W ostatnim roku wzrosła o 300%. Wszystko przed nami – skomentował z kolei Sławomir Mentzen, lider Konfederacji w Toruniu.

– Wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego to faszyzm w stylu włoskim z początku lat 20. gdy Il Duce był jeszcze trochę pod wpływem Vilfredo Pareto. Szok! – napisał natomiast Tomasz Sommer, redaktor naczelny nczas.com.

Najostrzejszy komentarz przypadł jednak w udziale Jackowi Wilkowi. – Worek się rozwiązał. POPiS wprowadza nas na równię pochylą. A więc powtórka z PRL – konsumpcja na kredyt i cudzy koszt jak za Gierka, a potem kryzys i stan wojenny… – napisał lider Konfederacji w Opolu.

Źródło: PAP/Twitter

Poszukiwanie konfidentów Sp-ni Ucho i Oko


Można sądzić, że w strajkach nauczycieli nie chodzi o pieniądze lecz o politykę


PILNE: Rząd podjął decyzję ws. nauczycieli!

Strajk Nauczycieli, czyżby już zapadła decyzja? Ponownie na piedestał podnoszona jest sprawa nauczycieli,  który przez cały kwiecień protestowali w związku z brakiem podwyżek na ich wynagrodzenia.  Na konferencji prasowej minister Dariusz Piontkowski ogłosił w porozumieniu z środowiskami nauczycielskimi rozwiązanie drażliwego  problemu. 

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Syn Michała Wiśniewskiego dosadnie o rozwodzie ojca!

Obecny system wynagradzania nie spełnia swojej funkcji. Jesteśmy na etapie podpisywania rozporządzeń decydujących m.in. o minimalnym wynagrodzeniu dla nauczycieli. To rozporządzenie jest już publikowane w dzienniku ustaw

—powiedział minister

Strajk Nauczycieli – decyzja

Strajk Nauczycieli, czyżby już zapadła decyzja? Ponownie na piedestał podnoszona jest sprawa nauczycieli,  który przez cały kwiecień protestowali w związku z brakiem podwyżek na ich wynagrodzenia.
Strajk Nauczycieli, czyżby już zapadła decyzja? Ponownie na piedestał podnoszona jest sprawa nauczycieli, który przez cały kwiecień protestowali w związku z brakiem podwyżek na ich wynagrodzenia.

ZOBACZ TEŻ: Mucha nie zna wstydu! To co teraz pokazała tylko to potwierdza

Przed wakacjami sejm znowelizował Kartę nauczyciela. Dzięki temu ruchowi rządzących  nauczyciele będą mogli liczyć na podwyżki. Ich średnie wynagrodzenie ma się zwiększyć o 9,6 proc. Podwyżka ma zostać wypłacona do 30 września z wyrównaniem od 1 września.

Nie wiadomo jednak aż do tej pory jaką decyzję podejmą związki zawodowe. Może się powtórzyć sytuacja z poprzedniego roku szkolnego i dzieci zamiast w spokoju kontynuować naukę będą musiały po raz kolejny zmierzyć się ze strajkiem nauczycieli.

Komentatorzy jednak co do jednego są zgodni. Zważywszy na fakt iż bardzo mocno zostały obcięte wynagrodzenia strajkującym – obecnie do stawiania poru władzy w takiej formie, może być dużo mniej osób.

Pozostaje jedynie oczekiwać na rozwój wypadków we wrześniu i październiku. Jeżeli miałoby dojść do kontynuacji strajku w takiej formie, zapewne będzie musiało być powtórzone referendum ogólnopolskie aby poszczególne placówki edukacyjne zdecydowały czy chcą nadal strajkować czy też nie.

%d blogerów lubi to: