Francuzka oficjalnie szefową EBC


Francuzka oficjalnie szefową EBC

zdjęcie ilustracyjne / Adam Tinworth CC BY-ND 2.0

    

Komisja ds. gospodarczych i monetarnych PE pozytywnie zaopiniowała dziś kandydatkę na prezesa Europejskiego Banku Centralnego (EBC) Christine Lagarde. Rekomendacja będzie służyła za podstawę do decyzji całego Parlamentu Europejskiego w jej sprawie.

Za rekomendacją kandydatki w tajnym głosowaniu opowiedziało się 37 europosłów, przeciwko było 11, a czterech wstrzymało się od głosu.

Opinia komisji nie jest zaskoczeniem, bo Lagarde w ramach kompromisowego pakietu uzgodnionego przez szefów państw i rządów różnych rodzin politycznych została nominowana w lipcu do objęcia prezesury EBC. 1 listopada ma zastąpić obecnego prezesa EBC Mario Draghiego.

Zadowolenie po jej przesłuchaniu, które odbyło się dziś przed południem, wyrazili Socjaliści i Demokraci (S&D) oraz grupa Odnowić Europę (Renew Europe). Centroprawica wskazywała na konieczność zmiany polityki banku, którym była szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) ma kierować.

– Lagarde otwarcie podzieliła nasze poglądy na temat konieczności utrzymania ultraakomodacyjnej polityki pieniężnej, modernizacji jej ram i reformy unii walutowej, broniąc jednocześnie potrzeby ustanowienia odpowiednich zdolności fiskalnych – podkreślił po wysłuchaniu kandydatki hiszpański europoseł S&D Jonas Fernandez.

Lagarde zadeklarowała wcześniej kontynuację polityki walutowej dotychczasowego szefa EBC. Dzięki decyzji Draghiego EBC zaczął kupować aktywa od banków komercyjnych. Celem tego działania, nazywanego także luzowaniem ilościowym, jest podtrzymywanie wzrostu w eurolandzie.

Nie wszystkim jednak takie podejście się podoba. Rezerwę wobec kontynuacji tej strategii wyrazili europejscy chadecy. – Pani Lagarde musi jasno powiedzieć, że zadaniem Europejskiego Banku Centralnego nie jest ożywianie gospodarki, ale ochrona wartości euro i utrzymanie stabilnych cen. Nic więcej – zaznaczył niemiecki europoseł Europejskiej Partii Ludowej (EPL) Markus Ferber.

Jego zdaniem nowa szefowa EBC powinna skończyć z ultraluzowaniem polityki pieniężnej ostatnich lat. – Strefa euro musi przestać chodzi na sterydach – zaznaczył polityk, przekonując, że działania Draghiego doprowadziły do wielu problemów ekonomicznych w niektórych częściach Europy.

Jednoznaczne poparcie dla kandydatki na szefową EBC wyrazili za to deputowani frakcji Odnowić Europę. – Christine Lagarde postawiła dziś jasno sprawę, że pomoc ludziom w zrozumieniu, dlaczego podejmowane są takie, a nie inne decyzje, jest jej ostatecznym celem. Nie mogę się nie zgodzić – podkreślił szef frakcji Dacian Ciolos.

Christine Lagarde od 2011 roku stała na czele Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Wcześniej pełniła różne funkcje ministerialne we Francji, w tym stanowisko ministra gospodarki, finansów i zatrudnienia od 2007 do 2011 roku.

Prezesi EBC są mianowani na ośmioletnią, nieodnawialną kadencję przez szefów państw i rządów UE, po uprzedniej konsultacji z Parlamentem Europejskim. Jego opinia nie jest wiążąca dla Rady Europejskiej, ale ma znaczenie polityczne. Jeśli Lagarde obejmie stanowisko, będzie pierwszą kobietą na czele EBC.

zależne media! Podaj dalej ten artykuł na Facebooku i Twitterze

Źródło: PAP, niezalezna.pl

 

TAGI

Skąd te ataki w Szczecinie na polski przemysł stoczniowy?


Pierwszy i ostatni dzień w polskiej szkole na Kresach


Pierwszy i ostatni dzień w polskiej szkole na Kresach

Autor: Tadeusz Isakowicz-Zaleski

W jednym listów autorka wspomnień napisała „Choć 1 września wybuchła wojna i cały mój świat się „zakałapućkał”, choć był to mój pierwszy, a zarazem ostatni, dzień w polskiej szkole to radość, jaka mi wówczas towarzyszyła, będę zawsze pamiętać”.

W jednym  listów autorka wspomnień napisała „Choć 1 września wybuchła wojna i cały mój świat się „zakałapućkał”, choć był to mój pierwszy, a zarazem ostatni, dzień w polskiej szkole to radość, jaka mi wówczas towarzyszyła, będę zawsze pamiętać”.
Zdj. ilustracyjne/Leszek Szymański /PAP

Przygotowuję obecnie do druku wspomnienia pani Rozalii, urodzonej w 1932 roku w Stanisławowie, a wychowanej w Buczaczu w dawnej Małopolsce Wschodniej. Jest to żywa relacja osoby, która 1 września 1939 roku miała rozpocząć naukę w polskiej szkole. Wspomnienia te zaczynają się od ostatniego, wielkiego wydarzenia na polskich Kresach Południowo-Wschodnich jakim była koronacja w dniu 9 lipca owego roku słynnej figury Matki Bożej w Jazłowcu  (powiat Buczacz, województwa Tarnopol).  Autorka tak to opisuje:

Największa wrażenia na mnie, jak i innych, zrobił 14 pułk ułanów jazłowieckich, który przyjechał w paradnych mundurach. Każdy z jeźdźców miał rogatywkę z żółtym otokiem, a przy boku szablę. Niektórzy trzymali też lance z kolorowymi proporczykami. Przed nimi jechała orkiestra konna, również wystrojona. Ach, jak oni grali! Kawalerzyści-muzykanci dokonywali cudów zręczności, bo jedną ręka musieli trzymać lejce, a drugą instrumenty muzyczne, czyli najróżniejszego rodzaju trąby i trąbki. Jechał też ułan, który wywijając pałeczkami walił co sił w bębny, które miał zamocowane po lewej i prawej stronie konia. To dopiero była sztuka, wręcz cyrkowa!

Pułk ten stacjonował we Lwowie Równo dwadzieścia lat temu obronił on Jazłowiec i tamtejszy klasztor przed wojskami ukraińskimi. Na pamiątkę tych walk ułani otrzymali właśnie taką nazwę.  Siostry zakonne i ich wychowanki (znajdowała się tam żeńska szkoła), z wdzięczności za ratunek uszyły swoim wybawicielom sztandar pułkowy”.

Pani Rozalia wspomina także tych ułanów, którzy półtora miesiąca później wyruszali ze Stanisławowa na wojnę z Niemcami. „W zwartym szyku przemieszczali się oni z koszar przy ul. Legionów na stację kolejową. Nie byli oni już tak odświętnie ubrani, jak ich koledzy, których miesiąc wcześniej oglądałam w Jazłowcu. Nie było też z nimi orkiestry. Prezentowali się jednak bardzo dobrze w swoich zielonych mundurach. Zamiast rogatywek mieli na głowach hełmy, a zamiast lanc z proporczykami – karabiny przewieszone przez plecy. Za kawalerzystami jechały różne wozy konne, w tym z amunicją (…) Stukot o bruk podkutych kopyt i obitych żelaznymi obręczami kół wywoływał niesamowity efekt. Przechodnie zatrzymywali się i pozdrawiali jeźdźców, tak jakby wszyscy byli dobrymi znajomymi. Na chodnikach pełno było dziewcząt z kwiatami, bo co ułani to ułani. Wszystko wyglądało jak wyjazd „na majówkę”.

O tym, czy wojna będzie, czy nie, dyskutowali wszyscy. Nawet dzieci, z którymi się bawiłam. Pytałam o to matkę chrzestną, ale ona odpowiedziała, że żadnej wojny nie będzie i że ludzie tylko tak głupio gadają. Powoływała się w tej sprawie na opinię swego brata, podoficera z Korpusu Ochrony Pogranicza, który uważał, że „Szwaby”  nie rusza Polski, bo za nami stoją Francja i Anglia wraz ze swymi zamorskimi koloniami. A jak ruszą to dostaną mocno w kość!”.

Następnie autorka, wracając ze Stanisławowa do Buczacza, opisuje rodzinne strony.

Przed powrotem do domu dostałem w prezencie od matki chrzestnej szkolny fartuszek, przez nią własnoręcznie uszyty, oraz różne drobiazgi. Ogromnie ją za to wycałowałam. Z kolei moja mama za ciężko zarobione pieniądze kupiła mi na targu „meszty”, czyli piękne buciki, z prawdziwej skóry, sznurowane. W drodze znów piękne widoki z okna pociągu. Widziałam pola uprawne z postawionym snopkami zboża, a także liczne stada krów, gęsi i najróżniejszej innej wiejskiej „chudoby”. Także kilku młodzieńców, którzy popisując się przed pasażerami pociągu, cwałowali na koniach wzdłuż torów.  Było bardzo ciepło, wręcz upalnie. Wszystko wspaniale kwitło i dojrzewało na polach. Aż chciało się żyć! Mało kto przypuszczał, że za parę dni wybuchnie wielka i okrutna wojna, a kresowy świat, który wówczas widziałam przestanie w tym kształcie istnieć”.

Rozalia, wówczas 7-letnia dziewczynka, rzeczywiście 1 września poszła do szkoły, ale w tym dniu wybuchła wojna.

„Od rana widziałam grupy młodych mężczyzn, którzy maszerowali z tobołkami i plecakami na oddalony o dwa kilometry od centrum miasta dworzec kolejowy. Odprowadzały ich grupy kobiet – mam, sióstr, żon i narzeczonych. Mężczyźni trzymali fason, nawet coś śpiewali, ale niewiasty popłakiwały, jak to niewiasty. Poborowi odjeżdżali pociągami do swoich jednostek wojskowych w Stanisławowie lub Tarnopolu. Porządku w mieście pilnowali policjanci, harcerze i wojskowi.”

17 września do Buczacza wkroczyli Sowieci. Szkoła została wprawdzie otwarta na nowo, ale już na rosyjską modłę. Pierwsze świadectwo, otrzymane przez małą Rozalię było opatrzone czerwoną gwiazdą. Dwa lata później wkroczyli z kolei Niemcy. Też wznowili szkołę, ale  świadectwach przybijali hitlerowską „wronę”. A później kolejna okupacja sowiecka i ekspatriacja, czyli wypędzenie z ojczystych stron.

Dziś autorka wspomnień mieszka w Paryżu. Świetnie jednak włada nadal językiem polskim i gwara kresową. W  jednym  listów napisała ona: „Choć 1 września 1939 roku wybuchła wojna i cały mój świat się „zakałapućkał”, choć był to mój pierwszy, a zarazem ostatni dzień w polskiej szkole, to radość  jaka mi towarzyszyła przy pójściu do szkoły będę zawsze pamiętać.

Źródło:
  • Tadeusz Isakowicz-Zaleski
    Tadeusz Isakowicz-Zaleski

    • Polski duchowny katolicki, publicysta, działacz społeczny, historyk Kościoła, działacz opozycji antykomunistycznej w okresie PRL.

      Teksty publikowane w dziale BLOGI RMF 24 są prywatnymi opiniami autorów

Polska nadal jest obrażana i poniewierana


Żydowska gazeta „Haaretz” obraża Polaków

 © prawy.pl

Ofer Aderet, dziennikarz najstarszego żydowskiego pisma „Haaretz”, stwierdził, że Polacy zapomnieli o Żydach, a „nacjonalistyczny rząd” przyjął narrację o wyłącznym cierpieniu Polaków.
„Prawicowy, nacjonalistyczny rząd Polski może świętować wielkie zwycięstwo. W długiej wojnie o ‚kulturę pamięci’, którą za cel obrał sobie po dojściu do władzy w 2015 roku, wczoraj (tj. w niedzielę 1 września – red.) zdobył ostatni bastion. Po tym, jak Izrael uznał polską narrację – podkreślającą cierpienie narodu polskiego i umniejszającą jego rolę w zadawaniu cierpienia innemu narodowi – teraz także Niemcy i Stany Zjednoczone zostały przekonane o słuszności polskiego postulatu”

Czytaj więcej na https://fakty.interia.pl/swiat/news-haaretz-w-rocznice-wybuchu-wojny-polacy-znieksztalcili-histo,nId,3181492#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Aderet napisał: „Prawicowy, nacjonalistyczny rząd Polski może świętować wielkie zwycięstwo. W długiej wojnie o ‚kulturę pamięci’, którą za cel obrał sobie po dojściu do władzy w 2015 roku, wczoraj (1 września – red.) zdobył ostatni bastion. Po tym, jak Izrael uznał polską narrację – podkreślającą cierpienie narodu polskiego i umniejszającą jego rolę w zadawaniu cierpienia innemu narodowi – teraz także Niemcy i Stany Zjednoczone zostały przekonane o słuszności polskiego postulatu”.

Jak dodał: „Można zrozumieć polską potrzebę i chęć przepracowania tego cierpienia (…), nie ulega ono wątpliwości. Powinniśmy jednak być wściekli, że cierpienie Żydów – których 6 mln zamordowano podczas wojny, z czego połowę stanowili polscy obywatele – nie odbiło się echem w państwowych i oficjalnych obchodach w Polsce, ale zostało w nich skonsumowane, jak gdyby nigdy nie miało miejsca”.

Autor: Redakcja
Źródło: Redakcja

Premiera obwołano Człowiekiem Roku


MONEY.pl
GOSPODARKA
OPRAC. PAWEŁ ORLIKOWSKI

5 minut temu

Forum Ekonomiczne w Krynicy-Zdroju. Mateusz Morawiecki z nagrodą Człowieka Roku

Premier Mateusz Morawiecki otrzymał nagrodę Człowieka Roku na XXIX Forum Ekonomicznym w Krynicy-Zdroju. Szef rządu polskiego wygrał w głosowaniu m.in. z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim.

Mateusz Morawiecki był nominowany do nagrody Człowieka Roku już kilkukrotnie

(WP.PL)
Mateusz Morawiecki był nominowany do nagrody Człowieka Roku już kilkukrotnie

Podczas gali XXIX Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju ogłoszono, że nagrodę Człowieka Roku otrzymał Mateusz Morawiecki. Premier pokonał w głosowaniu ministrów własnego rządu, a także prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełeńskiego.

Mateusz Morawiecki był faworytem do zgarnięcia statuetki. Money.pl już we wtorek nieoficjalnie informował, że premier otrzyma nagrodę. Polityk kilkukrotnie był w gronie nominowanych, ale dotychczas nie udawało mu się wygrać plebiscytu.

Politycy często otrzymują nagrodę Człowieka Roku – tylko w ostatnich latach jej laureatami byli m.in. prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, premier Węgier Viktor Orbán czy była premier Beata Szydło.

Tytuł Człowieka Roku przyznaje rada Forum, do której należą m.in. prezes zarządu PKO BP Zbigniew Jagiełło, prezes zarządu Polskiego Funduszu Rozwoju Paweł Borys, wicepremier Piotr Gliński, prezes Narodowego Banku Polskiego Adam Glapiński oraz prezes zarządu Pekao S.A. Michał Krupiński. Na jej czele stoi twórca imprezy Zygmunt Berdychowski. Głosowanie jest tajne.

Poza premierem i prezydentem Ukrainy nominowani w tym roku byli: kanclerz Niemiec Angela Merkel, prezydent Rumunii Klaus Iohannis, prezydent Litwy Gitanas Nausėda, minister rozwoju Jerzy Kwieciński, prezydent Krakowa Jacek Majchrowski, rajdowiec Rafał Sonik, były I prezes Sądu Najwyższego prof. Adam Strzembosz, sekretarz stanu Ministerstwa Spraw Zagranicznych Konrad Szymański.

Oprócz nagrody Człowieka Roku, Forum Ekonomiczne wybiera laureatów w kategoriach: Firma Roku, Nowa Kultura Nowej Europy oraz Organizacja Pozarządowa.

Firma Roku

Decyzją rady Forum, tytuł Firmy Roku XXIX Forum Ekonomicznego zdobył bank PKO BP. – Dziękuję za tę nagrodę w stulecie naszej działalności. 7 lutego 1919, dekretem Józefa Piłsudskiego, powstała Pocztowa Kasa Oszczędności, protoplasta naszego banku. Piłsudski był wizjonerem, ale na pewno nie przewidział, że 100 lat później będzie to jedna z najbardziej wartościowych firm w Polsce – powiedział odbierając nagrodę Zbigniew Jagiełło, prezes PKO BP.

Nowa Kultura Nowej Europy

Laureatem tej nagrody został prof. Csaba Kiss, węgierski literaturoznawca, historyk kultury, współzałożyciel Węgierskiego Forum Demokratycznego. – Jestem wzruszony, ciężko mi mówić. Dziękuję kapitule oraz miastu Kraków. Dla mnie był on bramą do Europy Środkowej, dzięki Krakowowi mogłem się nauczyć języka polskiego, to był decydujący moment mojego życia. Kraków to jest stolica mojej młodości – powiedział prof. Csaba György Kiss odbierając statuetkę.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Prezes mówi o wykonywaniu różnych fikołków przez przeciwników


Porozmawiaj na żywo w telewizji wPolsce.pl z dziennikarzem

Rosja i Ukraina konkurują w dostawach zboża na unijny rynek


%d blogerów lubi to: