Reduta Dobrego Imienia występuje w obronie Polski


Skandaliczny artykuł o Polakach w izraelskiej prasie. „Ich nienawiść do Żydów przeszła z mlekiem matki”

Brama obozu koncentracyjnego Auschwitz / Marika Stein.

Skandaliczny, antypolski, oszczerczy – tak można opisać tekst p. Mariki Stein na platformie blogowej „Times of Israel”. „Autorka, mimo że przypomniała skrótowo o sytuacji Polaków w czasie II wojny światowej, skupiła się jednak na „polskim” antysemityzmie” – donosi Reduta Dobrego Imienia.

Przywykliśmy już do oszczerczych i antypolskich tekstów w Izraelskiej prasie. Tym razem w swoim wpisie na blogu na polskim antysemityzmie skupiła się Marika Stein. Zaczęło się oczywiście od przypomnienia nowelizacji ustawy o IPN, która kilka miesięcy temu przeszła przez polski parlament.

Dalej autorka pisze o wycofaniu się z ustawy pod presją Izraela, a nie jak usiłują się nam wmówić polskie władze, o wycofaniu się z ustawy po odniesieniu sukcesu. W tekście możemy przeczytać też kłamstwa o marszu 60 tysięcy białych suprematystów w Warszawie w Dniu Niepodległości.

P. Stein przyznaje co prawda, że obozy zagłady jedynie znajdowały się na polskiej ziemi, ale były zakładane przez Niemców, którzy to byli faktycznymi pomysłodawcami Holocaustu i którzy zgładzili 6 milionów Żydów. W ramach powtórki z historii przypomina też wymordowanie polskich elit przez Niemców.

Nie ma żadnych wątpliwości, że Polacy doświadczyli trudnych warunków, przymusowej pracy, głodzenia, tortur i egzekucji – możemy przeczytać na blogu. Przypomnienie tych faktów ma się jednak nijak do jednostronnego spojrzenia na historię i fałszywego oskarżania Polaków o antysemityzm.

Moja obserwacja postaw Polaków wobec Żydów po propozycji nowego ustawodawstwa otworzyła mi oczy – zaczyna swój wywód. Dalej p. Stein przypomina historię opowiadaną jej przez babcię, której złe doświadczenia sprzed wojny miały nie być wyjątkiem i stanowią dowód na antysemityzm w II RP.

Polska była znana ze swojego antysemityzmu, zarówno w sensie kulturowym jak i zinstytucjonalizowanym – oskarża nasz kraj p. Stein. Opisuje ona rzekome przykłady krzywd, jakich doznawali jej dziadkowie, czym miało być niezajmowanie wysokich stanowisk i inne restrykcje.

Czytaj dalej ->

Instrumentalne traktowanie katolicyzmu


Sieć wyładowań burzowych w czasie rzeczywistym


Sieć wykrywania wyładowań atmosferycznych i burz w czasie rzeczywistym
Ogólnoświatowa, społecznościowa sieć wyznaczania pozycji wyładowań atmosferycznych w czasie rzeczywistym. © 2003-2018 Blitzortung.org
Kontynując, wyrażasz zgodę na politykę przetwarzania plików cookie przez Google Adsence.
Sieci społecznościowe

15-latek zginął za kierownicą samochodu


 

KOŁTKI
+5
OPRAC. KRYSTIAN WINOGRODZKI
6h temu

Kołtki. 15-latek zginął za kierownicą samochodu. Uderzył w drzewo

Do wypadku doszło w czwartek wieczorem w miejscowości Kołtki pod Białym Borem (woj. zachodniopomorskie). Nastolatek jechał ze zbyt dużą prędkością i wypadł z trasy na łuku drogi.
Strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, aby wyciągnąć 15-latka

Strażacy musieli użyć narzędzi hydraulicznych, aby wyciągnąć 15-latka (Facebook.com)

Kierowca, który rozbił się w czwartek na drzewie w Kołtkach był nieletni i jechał sam. Strażacy, którzy przybyli na miejsce zdarzenia musieli użyć sprzętu hydraulicznego, aby wyciągnąć nastolatka z rozbitego samochodu. Niestety, nie udało się uratować 15-latka, zmarł na miejscu – podaje portal tvn24.pl.

maps.google.pl

 

Wstępne ustalenia policji wskazują, że przyczyną wypadku była nadmierna prędkość. Nastolatek stracił panowanie nad autem przy wyjściu z zakrętu i wyleciał z trasy. Śledczy ustalają dokładne okoliczności zdarzenia. Chcą wiedzieć skąd 15-latek miał samochód i czy nie był pod wpływem alkoholu lub innych środków odurzających.

 

Źródło: tvn24.pl

 

WP Wiadomości

Zakup zużytych fregat zahamuje rozwój polskich stoczni


GRÓBARCZYK PRZECIWNY ZAKUPOWI AUSTRALIJSKICH FREGAT

Minister gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej krytykuje plan zakupu od Australii używanych fregat dla polskiej marynarki wojennej.

„Nie zgadzamy się z tym, aby pozyskiwać stare jednostki australijskie i w ten sposób hamować proces budowy w polskich stoczniach nowych okrętów obronnych typu korweta w ramach programów Czapla i Miecznik” – powiedział w rozmowie z Portalem Stoczniowym minister Gróbarczyk.

„My stoimy na niezmiennym i jednoznacznym stanowisku, że okręty wojenne powinny być budowane w Polsce. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby polskie stocznie budowały okręty dla polskiej marynarki wojennej” – dodał.

Dla szefa resortu gospodarki morskiej zapowiedzi Biura Bezpieczeństwa Narodowego oraz prezydenta są niezrozumiałe. Zdaniem ministra zakup przez Polskę fregat rakietowych typu Adelajda od Australijczyków zahamuje programy modernizacyjne marynarki wojennej, dotyczące budowy nowych jednostek.

Zdaniem Gróbarczyka zakup fregat spowoduje zablokowanie programów Miecznik i Czapla.

Szef resortu gospodarki morskiej podkreślił, że budowa nowych okrętów dla marynarki wojennej to jeden z filarów rozwoju całego przemysłu okrętowego w Polsce.

Współpraca wojskowa polsko-australijska dotyczy nie tylko fregat

Wcześniej w piątek szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski powiedział, że wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Australii towarzyszyć będzie delegacja MON i zakłada, że efektem rozmów będzie podpisanie listu intencyjnego na zakup fregat rakietowych, które wzmocnią polską Marynarkę Wojenną.

„Jednocześnie z wizytą pana prezydenta udaje się także minister obrony narodowej, który będzie prowadził swoje rozmowy i zakładamy, że ich efektem będzie podpisanie listu intencyjnego na zakup fregat rakietowych typu Adelaide, które mają wzmocnić polską Marynarkę Wojenną” – oświadczył Szczerski.

Jak zaznaczył współpraca wojskowa polsko-australijska nie tylko dotyczy fregat, ale także „innych obszarów, które są dla nas istotne z punktu widzenia wojskowego”.

PAP

Główny Transformator dystansuje się od opinii mediów


Money.pl

 

 

Leszek Balcerowicz reaguje na doniesienia wiążące go z GetBackiem

Leszek Balcerowicz prowadzi wykłady o charakterze komercyjnym dla różnych firmFOT. MONEY.PL

Leszek Balcerowicz prowadzi wykłady o charakterze komercyjnym dla różnych firm

„Kłamstwa i insynuacje” – tak profesor nazywa informacje o jego związkach z kontrowersyjną firmą. Były minister finansów był gościem imprezy organizowanej przez GetBack.

Balcerowicz wygłosił wykład na GetBack Business Forum w Łodzi w październiku ubiegłego roku. Jego wystąpienie miało tytuł: „Dług państwa, dług przedsiębiorstw i wpływ na Makroekonomię”. Ekonomista był tam gościem specjalnym.

Ale portal wPolityce.pl twierdził, że Balcerowicz miał wychwalać obligacje GetBacku oraz że był powiązany z Konradem Kąkolewskim, prezesem spółki.

 

W reakcji na te doniesienia Balcerowicz, jak twierdzi, wysłał do rzeczonej redakcji odpowiedź, która nie została opublikowana. Ujawnił ją na swoim profilu na Facebook’u.

Przypomina w niej, że jego działalność zawodowa to m.in. wygłaszanie wykładów w Polsce i za granicą. „Ogromną większość z nich przedstawiam w trybie akademickim, pozostałe – za pośrednictwem mego agenta, do którego trafiają komercyjne oferty firm i innych organizacji z kraju i z zagranicy, zainteresowanych spotkaniem ze mną. Zwykle polegają one na moim wykładzie dla pracowników i klientów zamawiającego i następnie dyskusji” – pisze.

UOKiK wziął się za Getback. Nieprawidłowości przy windykacji i sprzedaży obligacji

 


Tak miało być także w przypadku konferencji GetBacku. Balcerowicz przypomina, że wydarzenie to miało miejsce pół roku przed tym, zanim do sfery publicznej przedostały się jakiekolwiek informacje o kłopotach spółki.

„Nie dość, że „wPolityce.pl” odmówiła opublikowania mojej repliki, to jej autor M. Pyza (wraz z M. Wikłą) kontynuują medialne łajdactwo, tym razem w tygodniku „Sieci” (30 lipca br.): Poprzez umieszczenie mnie na okładce próbują wywołać fałszywe wrażenie, że miałem jakiekolwiek naganne związki z GetBackiem. Na dodatek podają fałszywą i grubo zawyżoną kwotę, jaką rzekomo otrzymałem za mój wykład dla pracowników i klientów tej firmy” – pisze dalej Balcerowicz.

Na koniec w ostrych słowach sugeruje, że stał się celem wPolityce.pl i „Sieci” dlatego, że jest krytykiem partii rządzącej.

getback, afera getback

Nie mieli czasu na pogrzeb. Ostatnio VIP-y listy piszą


 

WP Opinie
ANDRZEJ DUDA
+2
PAWEŁ WIEJAS
47 min. temu

Duda przysłał list, Błaszczak wiązankę. Tak się żegna bohatera. Hańba

Polska pożegnała bohatera Powstania Warszawskiego generała Zbigniewa Ścibor-Rylskiego. Urzędującego prezydenta, a zarazem zwierzchnika sił zbrojnych i urzędującego szefa MON na Cmentarzu Powązkowskim zabrakło.

Generał Ścibor-Rylski zmarł 3 sierpnia. Miał 101 lat. Był żołnierzem września 1939 r., członkiem Kapituły Orderu Wojennego Virtuti Militari, bohaterem Powstania Warszawskiego i prezesem Związku Powstańców Warszawskich.

– Te dwa słowa: dobry i wierny najpełniej opisują życie i dokonania świętej pamięci generała. Generał Ścibor-Rylski był człowiekiem dobrym, lubianym i szanowanym – mówił w homilii biskup polowy Wojska Polskiego Józef Guzdek.

– Pożegnanie żołnierza jest zawsze trudne. Ale pożegnanie człowieka, który przeżył 101 lat, o wolność walczył i ją wywalczył, jest zawsze łatwiejsze. Bo to człowiek spełniony – przemawiał nad trumną bohatera były prezydent Bronisław Komorowski.

To nie to miejsce, nie ten czas, aby koncentrować się na czym innym, niż na wspominaniu zmarłego. Muszę jednak napisać krótko o czymś, co wstrząsnęło mną do głębi.

Wśród uczestników uroczystości nie było ani Andrzeja Dudy, ani Mariusza Błaszczaka.

Kancelaria prezydenta informuje, że Andrzej Duda wieczorem ma wziąć udział w zlocie ZHP w Gdańsku. Panie prezydencie, gdyby pan odwołał tę wizytę, harcerze by zrozumieli. Tego dnia, właśnie pan jako zwierzchnik sił zbrojnych, nie miał ważniejszego obowiązku, niż pożegnanie jednego z najdzielniejszych żołnierzy. A pan przysyła list? Pan, który na każdym kroku podkreśla, jak ważna jest polityka historyczna, nie może przybyć na cmentarz żeby oddać hołd zmarłem bohaterowi Powstania?

Gdzie był Mariusz Błaszczak? Tego, niestety nie wiem. Szefa MON w ostatnich dniach widziano jak odbija Westerplatte z rąk gdańszczan, więc pewne również należałoby szukać go gdzieś nad morzem. MON wysłało tylko wiązankę kwiatów.

Panowie, obydwaj kochacie parady. Już 15 sierpnia weźmiecie udział w Święcie Wojska Polskiego. Będziecie się prężyć, puszyć i nadymać. Najpierw przygotujcie sobie dobre usprawiedliwienie, dlaczego nie było was podczas ostatniej drogi generała Zbigniewa Ścibor-Rylskiego.

Bez względu na to, jak wielkie słowa będziecie kierować tego dnia do żołnierzy, będą nic nie warte. Pokazaliście ile dla was znaczy żołnierz.

WP Opinie
%d blogerów lubi to: