Węgry są na wskroś pragmatyczne


niewygodne.info.pl

     Orban: Priorytetem naszej polityki zagranicznej jest trójkąt Berlin – Moskwa – Ankara. Węgry na wskroś pragmatyczne

wtorek, 15.05.2018 r.

  

foto: Kancelaria Premiera (Flickr.com / PD 1.0)

Viktor Orban wie, że zarządzany przez niego kraj nie ma szans stać się samodzielną potęgą w jakimkolwiek wymiarze. Wie, że tylko odpowiednia konfiguracja w relacjach do Brukseli, Berlina, Moskwy, Ankary i Pekina zapewni Węgrom stabilność i dobre warunki do dalszego rozwoju. Polska wizja była nieco inna. W Europie mieliśmy mieć status podobny, do tego jaki ma Izrael na Bliskim Wschodzie. Niestety wyszła z tego co najwyżej ustawa „447” i konieczność ułożenia się w relacjach międzynarodowych na nowo. Może warto podejrzeć jak robią to w Budapeszcie?

Viktor Orban podczas wygłaszania swojego ostatniego expose wyraźnie podkreślił, że w najbliższych latach chce rozbudować strategiczne relacje z Polską, szczególnie w kontekście wspólnych interesów gospodarczych. Priorytetem polityki zagranicznej będzie jednak „trójkąt Berlin – Moskwa – Ankara”, czyli coś, co w warunkach polskiej polityki zagranicznej wydaje się być niemożliwą do zrealizowania zupełną egzotyką.


       

Fakty są takie, że po wyborach 2015 roku rząd PiS zdecydował się na zupełnie inną wizję polityki zagranicznej. Dość bliskie (by nie powiedzieć wiernopoddańcze)relacje z Berlinem miały zostać zastąpione wzmocnionym, bilateralnym sojuszem z USA. Wszystko szło pięknie (kontrakt na francuskie Caracale został uwalony, amerykańscy żołnierze wylądowali na Mazurach, Trump przyjechał do Polski i wygłosił najlepsze przemówienie amerykańskiego prezydenta skierowane do Polaków w historii) do momentu, kiedy środowiska żydowskie za oceanem oraz władze Izraela nie stwierdziły, że projekt nowej ustawy reprywatyzacyjnej im się nie podoba (bo wyklucza możliwość uzyskania odszkodowania za mienie bezspadkowe). Pod pozorem walki z nowelizacją ustawy o IPN (która była tylko pretekstem do bezprecedensowego uderzenia), wspomniane środowiska wymusiły na władzach USA przedefiniowanie założeń nowego sojuszu polsko-amerykańskiego.

Formalnie w relacjach między USA a Polską nic się nie zmieniło. W praktyce dostaliśmy na klatę ustawę „447” oraz wizję wielomiliardowych i bezprawnych roszczeń bezspadkowych wysuwanych wobec polskiego rządu przez organizacje żydowskie.

Jakże inaczej wygląda to w przypadku orbanowskich Węgier. Premier tego kraju zdaje sobie doskonale sprawę z tego, że w przypadku Węgier politykę międzynarodową trzeba uprawiać na wielu, niekoniecznie zbieżnych frontach. Przyznać należy, że wychodzi mu to całkiem nieźle. Z jednej strony Orban forsuje na Węgrzech zmiany prawa, które w przypadku Polski stały się powodem do wszczęcia procedury z art. 7 TUE. Z drugiej strony jest on członkiem Europejskiej Partii Ludowej, czyli frakcji eurokratów do której należy Juncker, Tusk i Timmermans. Z jednej strony mówi o potrzebie wzmocnienia strategicznych relacji z Polską, szczególnie w kontekście wspólnych interesów gospodarczych. Z drugiej – robi „misie” z Putinem, dogaduje się z Gazpromem, a kolejną po Polsce podróż zagraniczną jedzie do… Izraela, z którego władzami żyje w świetnych relacjach. Z jednej strony zapowiada, że w najbliższych latach Węgry staną się piątym państwem w UE, w którym najlepiej się żyje i pracuje. Z drugiej jednak strony wie doskonale, że bez unijnych (niemieckich) pieniędzy nie uda mu się tego uczynić.

   


 

Orban lawiruje. Gra na wielu fortepianach. Bogu świeczka, a diabłu ogarek. Nie stawia wszystkiego na jedną kartę. Potrafi się układać nie tylko z Brukselą, Warszawą czy Berlinem, ale również z Moskwą, Ankarą i Pekinem. A wszystko podporządkowane jednemu celowi – Węgrom, gdyż to one, z perspektywy Orbana, są na pierwszym miejscu.

Źródło: Dominik Hejj: Viktor Orban nie zmienia swoich poglądów (PolskieRadio.pl)
Źródło: Dominik Hejj (Twitter.com)

r e k l a m y


niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

Skomentuj

Proszę zalogować się jedną z tych metod aby dodawać swoje komentarze:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s