Prezydent postawił ultimatum Pani Premier


dzisiaj 01:35

PiS zlekceważyło ultimatum prezydenta

PiS zlekceważyło ultimatum prezydenta
2ZOBACZ ZDJĘCIA
PiS zlekceważyło ultimatum prezydenta Karol Serwis / newspix.pl

Prezydent osobiście informował premier Beatę Szydło (54 l.), że rozważa rezygnację z wręczania nominacji generalskich 15 sierpnia – ustalił Fakt. Postawił jasne warunki, które jednak zostały zlekceważone. Wojna między resortem obrony a Pałacem Prezydenckim jest już naprawdę poważna.

Cierpliwość prezydenta Andrzeja Dudy (45 l.) skończyła się z chwilą wszczęcia w Służbie Kontrwywiadu Wojskowego (SKW) postępowania w sprawie gen. Jarosława Kraszewskiego (49 l.) z Biura Bezpieczeństwa Narodowego (BBN). To człowiek, który zajmuje się analizowaniem dla prezydenta kandydatur przedstawionych do nominacji generalskich. – Oficerowie nie mogą dostawać nominacji dlatego, że np. lubi ich minister i prezydent ma obowiązek sprawdzić, czy zasłużyli sobie na awans – tłumaczy prezydencki minister.

Duda nie spotkał się już w tej sprawie z ministrem Antonim Macierewiczem (69 l.). – Od pewnego czasu widują się tylko „przy okazji” różnych spotkań. Rozmowy w cztery oczy nie mają sensu, bo szef MON na coś się umawia, a potem i tak robi swoje – tłumaczy polityk znający te relacje. Prezydent spotkał się więc z premier Szydło. I postawił jasne ultimatum, od którego spełnienia uzależnił przebieg uroczystości Święta Wojska Polskiego. Po pierwsze, postępowanie w sprawie gen. Kraszewskiego skończy się w ciągu miesiąca albo postawieniem mu mocnych zarzutów, albo umorzeniem i przywróceniem tym samym dostępu do informacji niejawnych. A po drugie, szef MON uwzględni wnioski Głowy Państwa w kwestii reformy systemu dowodzenia armią.

O co tu toczy się spór? MON chce zwiększenia kompetencji szefa Sztabu Generalnego i uczynienia go „pierwszym żołnierzem”. Ale prezydent chce, by część jego kompetencji przejął inny ważny generał, który byłby odpowiedzialny m.in. za kontakty i współpracę z wojskami sojuszniczymi. MON nie uwzględnił tych postulatów w projekcie reformy.

Co będzie dalej? Prezydent nie zamierza odpuszczać. Nie będzie jednak publicznie wzywał do dymisji szefa MON. – W PiS zapadła decyzja, by bronić Macierewicza do końca. To nie prezydent będzie tracił w tym konflikcie – mówi nam jeden z prezydenckich ministrów.

Tak wyglądała ubiegłoroczna defilada Wojska Polskiego

Prezydent podjął decyzję w sprawie nominacji generalskich. Jest odpowiedź

Duda wściekły na Macierewicza? Ten gest mówi wszystko

Mikołaj Wójcik, Łukasz Maziewski
dzisiaj 01:35