W trumnie wiceadmirała szczątki 8 osób


Mariola Karweta: w trumnie mojego męża znaleziono szczątki ośmiu osób

dzisiaj 14:59

Mariola KarwetaFoto: Wojciech Stróżyk/REPORTER / East News
Mariola Karweta
– W workach na śmieci w trumnie mojego męża były szczątki ośmiu osób – powiedziała dziś Mariola Karweta podczas konferencji prasowej. Wdowa po wiceadmirale Andrzeju Karwecie, dowódcy Marynarki Wojennej, który zginął w katastrofie smoleńskiej w 2010 roku, ujawniła wyniki ekshumacji.
  • Dodatkowo w trumnie Andrzeja Karwety znaleziono dwa nierozpoznane szczątki
  • – Nie miałam odwagi uczestniczyć w ostatnim etapie ekshumacji – powiedziała Mariola Karweta
  • Ekshumacja Andrzeja Karwety odbyła się 26 czerwca

Mariola Karweta poinformowała, że była przy otwarciu trumny. – Zobaczyłam mundur mojego męża, mundur admiralski, pod mundurem bielizna, nie jego, mała, w znacznie mniejszym rozmiarze, zielona (…), sądzę, że należała do jakiegoś przedstawiciela wojsk lądowych (…). Pod bielizną – worki. Jeden to worek taki, w jakich zwykle są transportowane ciała ofiar katastrof, morderstw (…). Obok – dwa worki duże, ciemne, na śmieci i reklamówka żółta, przejrzysta. Tak pochowano mojego męża – powiedziała Karweta.

– Pani Kopacz zapewniała, że wszystko jest sprawdzane, przekopywane, identyfikowane… no i te podziękowania dla premiera Putina za tę wspaniałą wspólną pracę… efekt tej wspaniałej współpracy zobaczyłam teraz – mówiła wdowa po adm. Karwecie. Powiedziała też, że nie miała odwagi być przy ostatnim etapie ekshumacji.

Wyjaśniła, że badania rozpoczęły się od tomografii komputerowej. – Już tam zobaczyliśmy dodatkową kończynę górną – prawa ręka należała do kogoś zdecydowanie niższego i szczuplejszego niż mój mąż – wyjaśniła, dodając, że w trumnie znajdowała się też dodatkowa żuchwa.

Kobieta podkreśliła, że wyniki badań, które otrzymała 4 sierpnia zawierały informację, iż – jak powiedziała – „w workach na śmieci, w trumnie mojego męża” znajdowały się szczątki ośmiu osób. Oprócz tego w trumnie admirała Karwety znajdowały się też dwa nierozpoznane szczątki. Mariola Karweta dodała, że siedem szczątków jej męża znaleziono w czterech innych trumnach.

– Boję się podjąć decyzję o kolejnym pogrzebie. Boję się, bo sekcje się nie zakończyły, a dla mnie każdy pogrzeb, każdy jego pogrzeb jest ogromnym dramatem – mówiła Karweta, dodając, że „ma nadzieję, iż po tym wszystkim w końcu z godnością pochowa w końcu swojego męża”.

– Mam ogromny żal do rządu, który nie zadbał o bezpieczeństwo człowieka, który dbał także o jego bezpieczeństwo – mówiła też Karweta.

O efektach ekshumacji Maria Karweta poinformowała na konferencji prasowej, która miała miejsce w Klubie Marynarki Wojennej „Riwiera” w Gdyni. Żona dowódcy MW wyjaśniała, że ekshumacja miała miejsce 26 czerwca br., a trumna ze szczątkami została przetransportowana do Instytutu Medycyny Sądowej, gdzie przeprowadzono badania.

W chwili śmierci Andrzej Karweta miał 52 lata. Został on pochowany w położonym pod Gdańskiem Baninie, gdzie admirał – od 2007 r. dowódca Marynarki Wojennej, mieszkał przed śmiercią.

Do katastrofy smoleńskiej doszło 10 kwietnia 2010 roku. Rządowy Tupolew z państwową delegacją rozbił się w rejonie lotniska w Smoleńsku w Rosji. Zginęło 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński z małżonką.

(kb)

%d blogerów lubi to: