Partnerzy na kolanach pozbawieni narodowych mandatów


Sikorski o reperacjach: To polityka, która jest strategią w suterenie na Żoliborzu. W Europie budzi politowanie

dżek
04.08.2017 08:00
AAA
Radosław Sikorski

Radosław Sikorski (Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta)

PiS przebąkuje o reperacjach wojennych od Niemiec. – Nie wróżę sukcesu – ocenił w Poranku Radia TOK FM Radosław Sikorski.

PiS chce odszkodowania od Niemiec za II wojnę światową? Zaczynają pojawiać się takie głosy. Ba, padają nawet propozycje kwot. – No nie wróżę sukcesu – ocenił w Poranku Radia TOK FM Radosław Sikorski.

Byliśmy partnerem, ale…

– To jest skłócenie nas z krajem, który jest nie tylko naszym największym partnerem handlowym, ale też do niedawna widział w nas partnera w przywództwie – ocenił b. szef MSZ. Jego zdaniem Polska widziana było jako kraj „północy Europy”, który jest sojusznikiem w naciskaniu na mniej odpowiedzialne finansowo „południe”. Mogła nawet dążyć do ”zastąpienia” Wielkiej Brytanii, która ze struktur wychodzi. Sikorski dodał, że można było mówić o francusko-niemiecko-polskim sojuszu. Można było.

– Zaprzepaszczamy to głupim gadaniem i złymi informacjami, które trafiają do kierownika państwa polskiego – uważa Sikorski. Jego zdaniem Kaczyński jest wprowadzany w błąd przez bliskich współpracowników, którzy podrzucają mu pomysł domagania się reperacji wojennych i szepczą: Panie prezesie mamy, genialny pomysł.

To jest polityka, która może się wydawać wielką strategią w suterenie na Żoliborzu, ale w Europie wzbudzi nie niechęć, a politowanie

– ocenił b. minister spraw zagranicznych.

PiS powtarza, że nie można zgadzać się na zrzeczenie przez Bolesława Bieruta reperacji wojennych, bo PRL było państwem niepodległym. – To myślenie Kargula. To samo państwo PRL podpisało traktat o naszej zachodniej granicy, to niepoważne – stwierdził Sikorski. Przypomniał, że ówczesne władze polskie podpisywały traktaty, z których wiele obowiązuje do dziś. PiS chce zrobić wybiórczą sukcesję – mówił Sikorski w rozmowie z Dominiką Wielowieyską.

PiS chce Polexitu?

Czy tak wygląda początek Polexitu? – Boję się nie tego, że koledzy z PiS wyprowadzą nas z UE – powiedział Sikorski. Podkreślił, że możliwe jest powtórzenie scenariusza brytyjskiego. – Przypominam, że brytyjscy torysi nie chcieli Brexitu. Dzieje się to wbrew intencji rządu w efekcie 30-letniej antyeuropejskiej retoryki. Boję się, że PiS przez propagandę w mediach tzw. publicznych i oddziaływaniem na swoich zwolenników przekonają Polaków, że UE nam szkodzi, co jest ewidentną bzdurą – dodał Sikorski.

Admin:
O jakości tzw. „elit” świadczy czterokrotne użycie w artykule pojęcia „reperacje” zamiast reparacje. Ot i elity mające kłopoty z językiem polskim.