Zawarte z NRD umowy nie posiadają mocy prawnej


Prof. Grzegorz Kucharczyk: Deklaracja z 1953 r. o zrzeczeniu się reparacji wojennych nieważna

dzisiaj 14:43

PAP
Flagi Polski i NiemiecFoto: Fot. Sławomir Kamiński / Agencja Gazeta
Flagi Polski i Niemiec
Istniała ciągłość państwowości Rzeszy Niemieckiej i RFN; zrzeczenie się reparacji wojennych polskich komunistów wobec NRD jest pozbawione mocy prawnej – komentuje prof. Grzegorz Kucharczyk, historyk z Instytutu Historii Polskiej Akademii Nauk.

Biuro Analiz Sejmowych ma przygotować informację dotyczącą możliwości domagania się przez Polskę odszkodowań za straty wojenne od Niemiec – poinformował poseł PiS Arkadiusz Mularczyk. Analiza ma być gotowa do 11 sierpnia.

– Polscy komuniści w 1953 roku złożyli jednostronną deklarację o zrzeczeniu się reparacji wojennych wobec władz NRD – mówi prof. Kucharczyk o formalnej możliwości uzyskania przez Polskę reparacji wojennych od Niemiec. Jednak jak zauważa, wartość tej deklaracji pozostaje wątpliwa.

– Fakty są takie, że Niemcy Zachodnie w swojej doktrynie prawnej, także w momencie zawierania z Polską układu w 1970 roku o podstawach normalizacji stosunków, uznawały ciągłość istnienia Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 roku. Tak uznawało Bonn, i później zjednoczone Niemcy – tłumaczy historyk. – Z tego powodu jednostronna deklaracja komunistycznych władz PRL wobec NRD w ogóle nie ma żadnej mocy prawnej – zaznacza prof. Kucharczyk.

– Z punktu widzenia Niemiec Zachodnich w obowiązującej doktrynie prawnej i politycznej uznawano, że wszystkie umowy zawierane przez państwa trzecie z NRD są z mocy prawa nieważne. Takie było stanowisko Niemiec Zachodnich, których spadkobiercą jest obecna zjednoczona Bundesrepublika – tłumaczy. – To nie Niemiecka Republika Demokratyczna była kontynuatorem Rzeszy Niemieckiej, tylko Republika Federalna Niemiec – dodaje historyk, odnosząc się do własnej narracji prawnej i historycznej Niemiec Zachodnich.

Jak wyjaśnia prof. Kucharczyk, taka postawa RFN wynikała z tzw. doktryny Hallsteina, szefa Urzędu Kanclerskiego w latach 1950-1951.

– Zgodnie z doktryną Hallsteina nie uznaje się istnienia NRD, i w związku z tym nie uznaje się jakichkolwiek umów czy układów zawieranych przez państwa trzecie z NRD – mówi ekspert. – Doktryna o ciągłości Rzeszy Niemieckiej w granicach z 1937 roku istniała nawet w wykładni Trybunału Konstytucyjnego RFN – stwierdza.

– Nie było czegoś takiego, że 31 sierpnia 1939 roku istniała Rzesza Niemiecka, a 1 września 1939 roku przestała istnieć, że nagle pojawili się skądś jacyś naziści, którzy dokonali strasznych rzeczy na ziemiach Polski – mówi Kucharczyk sugerując, że ze względu na formalną ciągłość trwania państwa niemieckiego w doktrynie RFN to właśnie to państwo było właściwym podmiotem do zawierania umów dotyczących niemieckich zbrodni narodowo-socjalistycznych.

– Faktyczna i prawna ciągłość państwa niemieckiego przed i po 1 września 1939 roku niesie ze sobą konsekwencje odpowiedzialności RFN za czyny funkcjonariuszy aparatu bezpieczeństwa i pracowników obozów zagłady na ziemiach polskich – tłumaczył profesor.

(MK)

%d blogerów lubi to: