Łyżka opozycyjnego dziegciu w beczce koalicyjnego miodu


Korwin-Mikke o Powstaniu Warszawskim. „Niech ich pamięć będzie przeklęta!”, „Niemcy nikogo nie mordowali”

Dodano: 10 4783197
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke / Źródło: Newspix.pl LUKASZ WOJCIK
Znany z kontrowersyjnych poglądów eurodeputowany Janusz Korwin-Mikke przy okazji 73. rocznicy wybuchu Powstania Warszawskiego postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami na temat tego zrywu. Potępił jego inicjatorów i skrytykował PiS za czczenie pamięci powstańców.

Polityk w dwóch wpisach na Facebooku skomentował przypadającą 1 sierpnia rocznicę. W pierwszym z nich odniósł się do okoliczności wybuchu powstania. „Na zalecenie Moskwy, wbrew zakazowi z Londynu, na rozkaz KG AK rozpoczęło się powstanie „warszawskie”. Efekt: śmierć 200.000 ludzi – w tym ok.15.000 bohaterskich powstańców, ok.1000 żołnierzy Wehrmachtu i ok.9000 Azerów, Niemców, Rosjan, Ukraińców i innych z formacyj pomocniczych. Reszta: cywile. Ruina miasta, upadek autorytetu rządu londyńskiego” – napisał (wszystkie cytaty w pisowni oryginalnej – red.). Eurodeputowany stwierdził tez, że „inicjatorzy tego ludobójstwa nigdy nie stanęli przed sądem wojskowym”. „Niech ich pamięć będzie przeklęta!” – dodał.

Janusz Korwin-Mikke skrytykował też podejście władz do upamiętniania powstania i jego przywódców. „A najgorsze, że PiSmeni tej kompletnej głupocie wznoszą pomniki i na ludzkiej krwi robią sobie reklamę (transmisja na żywo o 16.55) jako >>patriotom<<. Efektem może być jakaś następna awantura, w której zginie milion Polaków” – stwierdził. Na koniec zaznaczył, że prawdziwa cześć i chwała należy się „bohaterom, którzy do końca starali się wykonywać absurdalny rozkaz”.

W kolejnym wpisie Janusz Korwin-Mikke ocenił, że część jego czytelników ma w głowach „nakićkane przez propagandzistów”. „Wydaje się Wam np., że PRL (po 1956) to była jakaś ruska kolonia, gdzie nic tylko mordowano prawdziwych patriotów. I podobnie z okupacją hitlerowską ” – napisał eurodeputowany.

„Niemcy nikogo (poza Żydami, ale ich już w 1944 prawie nie było) nie mordowali – o ile, oczywiście, ktoś nie prowadził działalności dywersyjnej! Przecież nawet gen.’Garda’, schwytany, nie został zamordowany, tylko skierowany do Mauthausen, gdzie zmarł, jak wielu innych, z głodu – bo po prostu nie było co jeść. P.prof.Aleksander Krawczuk, historyk, wspomina okupację (ze wsi podkrakowskiej): >>To było straszne: potworna nuda<<. To powstanie absolutnie nie było ratowaniem masowo mordowanych Polaków!!!” – przekonywał lider partii Wolność.

Janusz Korwin-Mikke
/ Źródło: Facebook Janusz Korwin-Mikke