Niemcy wpadli w miłosne uniesienie wobec Rosji


Deutsche Welle

Niemcy krytykują sankcje USA wobec Rosji

Ogłoszenie przez USA nowych sankcji gospodarczych wobec Rosji spotkało się z chłodnym przyjęciem nie tylko w Moskwie, ale też w Berlinie. Rząd Niemiec grozi nawet Waszyngtonowi krokami odwetowymi.

Brigitte Zypries (picture-alliance/AP Photo/M. Sohn)

Ogłoszenie nowych amerykańskich sankcji wobec Rosji ostro skrytykowała minister gospodarki Niemiec Brigitte Zypries (na zdjęciu). Polityk SPD powiedziała gazetom grupy medialnej Funke, że uważa decyzję Waszyngtonu za niezgodną z międzynarodowym prawem. Zypries zwróciła uwagę, że sankcje planowane przez Stany Zjednoczone mogą uderzyć także w niemieckie albo europejskie firmy współpracujące z Rosją, choćby w sektorze energetycznym.

– Amerykanie nie mogą karać niemieckich firm za to, że są aktywne gospodarczo w innych krajach – stwierdziła niemiecka minister. Zypries zapewniła, że Niemcy nie chcą wojny handlowej z Waszyngtonem. Przypomniała, że rząd w Berlinie wielokrotnie zabiegał o to, aby Amerykanie nie wyłamali się z linii wspólnych sankcji wobec Rosji. – Niestety tak się stało – powiedziała.

Trump ermuntert Polizisten zu mehr Gewalt (Reuters/J. Ernst)Prezydent USA Donald Trump

Europa gotowa do odpowiedzi

Zypries dodała, że to dobrze, iż Komisja Europejska sprawdza możliwości odpowiedzi na amerykańską decyzję. – Europa jest gotowa, aby szybko podjąć odpowiednie kroki, także w innych obszarach – stwierdziła.

W ubiegłym tygodniu amerykański senat przyjął nowe sankcje wobec Rosji. Ma to być kara za aneksję Krymu i ataki hakerskie podczas amerykańskiej kampanii wyborczej, o których przeprowadzenie podejrzewa się hakerów z Rosji. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump zasygnalizował już, że wprowadzi sankcje w życie. Nowe amerykańskie restrykcje mogą mieć duży wpływ na zaopatrzenie Europy w surowce energetyczne, głównie te rosyjskie. Simone Tagliapietra z ośrodka Breugel uważa, że odpowiedź Europy na amerykańskie sankcje będzie zdecydowana. – Decyzje o kształcie europejskiej polityki energetycznej muszą zapadać w Brukseli, a nie w Waszyngtonie – ocenia. Jej zdaniem amerykańskie sankcje, które uderzyłyby także w europejskie firmy współpracujące z Rosją, są nie do zaakceptowania z punktu widzenia prawa międzynarodowego.

Cios w Nord Stream

Karte Nord Stream Pipeline ENGMapa przebiegu gazociągu Nord Strem

Amerykańskie sankcje teoretycznie mogą utrudnić realizację kontrowersyjnego projektu rozbudowy gazociągu Nord Stream 2, którym rosyjski gaz transportowany jest do zachodniej Europy po dnie Bałtyku z pominięciem krajów tranzytowych takich jak Ukraina i Polska. Państwa te starają się zablokować powstanie kolejnej nitki tego gazociągu. Zdaniem Chistiana Egenhofera z brukselskiego ośrodka Centre for European Policy Studies, zablokowanie Nord Stream 2 przez Amerykanów będzie jednak okupione dużymi stratami politycznymi dla stosunków transatlantyckich. Jego zdaniem wprowadzenie amerykańskich sankcji oznaczałoby pogrzebanie amerykańsko-europejskiej jedności w sprawie Rosji i Ukrainy. W ten sposób Kreml mógłby dużo łatwiej rozgrywać między sobą Unię Europejską i USA – ocenił.

Wojciech Szymański/dpa/afp/dw