Nieco wyższe emerytury bo koszty pójdą w górę


29 lipca 2017 r.

Faustyny, Marty i Olafa

Fakt24

20 lip, 01:34, aktualizacja: 21 lip, 13:04

Emeryci dostaną podwyżki. Ale tego się nie spodziewali…

Beata Szydło

Beata Szydło Foto: MACIEJ GOCLON / newspix.pl

Dobra wiadomość dla emerytów: resort rozwoju i finansów szacuje, że przyszłoroczna podwyżka będzie wyższa niż pierwotnie planował rząd. Do kieszeni emerytów trafi dzięki temu 600 milionów złotych więcej. I co z tego, skoro przez decyzje rządu rachunki pójdą w górę!

W założeniach do projektu budżetu na 2018 r. rząd założył, że waloryzacja wyniesie 2,4 proc. Przeciętna emerytura dzięki temu wzrośnie ok. 40 zł miesięcznie na rękę. Resort rodziny przygotował nawet projekt rozporządzenia w tej sprawie. Przewiduje, że koszt takich emeryckich podwyżek to 4,8 mld zł. Swoje uwagi do projektu złożył teraz resort finansów.

Foto:

Urzędnicy wicepremiera Mateusza Morawieckiego podkreślają, że waloryzacja będzie w przyszłym roku wyższa, bo rosną ceny. A wysokość podwyżek zależy m.in. właśnie od inflacji. I tak, resort rozwoju i finansów przekonuje, że waloryzacja dzięki temu wyniesie 2,7 proc. Dzięki temu osoba z przeciętną emeryturą zyska 47 zł miesięcznie na rękę.

Pytanie tylko, na ile Polacy te podwyżki odczują w swoich kieszeniach. Bo przez decyzje rządu i parlamentu wszyscy Polacy będą płacić wyższe rachunki. To jednak nie jest ostatnie słowo rządu. Minister rodziny i pracy jeszcze w tym roku ma przygotować nowe rozwiązania, dzięki którym państwo mocniej wsparłoby emerytów i rencistów. Miejmy tylko nadzieję, że rząd i parlament równie szybko i intensywnie będzie nad nimi pracował, jak nad zmianami w sądownictwie!

Rachunki pójdą w górę

Sejm pod osłoną nocy uchwalił prawo wodne. Przepisy te jednak mogą mieć fatalny wpływ na nasze kieszenie, bo będziemy płacić wyższe rachunki! Rząd bardzo spieszył się z przyjęciem tych przepisów, bo dzięki temu uda się uruchomić 3,5 mld euro z funduszy europejskich m.in. na inwestycje przeciwpowodziowe.

W projekcie jednak znajdują się także zapisy wprowadzające opłaty za korzystanie z wody m.in. dla dużych gospodarstw rolniczych, zakładów przetwórczych czy hodowców ryb. Co z gospodarstwami domowymi? – Ceny wody nie wzrosną – zapewniała w środę w nocy premier Beata Szydło (54 l.). Jeśli tak, to dlaczego PiS chce jeszcze składać w Senacie poprawki do nowego prawa? Jak twierdzi premier, mają one „dodatkowo” zabezpieczyć Polaków przed podwyżkami.

Tymczasem resort środowiska, jeszcze w trakcie prac nad projektem nowych przepisów, twierdził, że ceny wody dla gospodarstw wzrosną od 2019 roku. Tyle, że nie będą one skokowe. Rachunki czteroosobowej rodziny mogą wzrosnąć o 20 zł miesięcznie. Jak wynika z uzasadnienia projektu, w ciągu 10 lat Polacy zapłacą o 3,6 mld zł więcej. A to nie wszystko – szykują się jeszcze podwyżki cen energii! W Sejmie już zaczęły się prace nad wprowadzeniem opłaty mocowej, przez które przeciętna rodzina zapłaci rachunki wyższe o 60 zł rocznie.