Kręta i wyboista droga Ukrainy do NATO


12:24 18 LIPIEC 2017
Prezydent Ukrainy Petro Poroszenko i sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg

Forbes: USA powinny zatrzasnąć Ukrainie drzwi przed NATO

ŚWIATOWA PRASA

18:27 15.07.2017(zaktualizowano 11:42 17.07.2017)Krótki link
Forbes
4843340

Włączenie Ukrainy do NATO to zły pomysł, z którego USA powinny jak najszybciej zrezygnować – pisze dla Forbes starszy pracownik naukowy z Instytutu Katona Doug Bandow.

„Co się tyczy bezpieczeństwa, Ukraina to „czarna dziura”, i jej obecność w Sojuszu nie zwiększy ochrony Amerykanów. Dla Sojuszu będzie lepiej, jeśli zdecydowanie zamknie przed Kijowem drzwi i rozwieje wszystkie jego iluzje” — uważa ekspert. Przedstawiciele Zachodu upierają się przy tym, że żadne „strony trzecie”, tj. w danym przypadku Rosja, nie powinny wypowiadać się na temat tego, czy taki kraj powinien przystępować do sojuszu wojskowego, czy nie.Bandow uważa, że w danym przypadku Ukraina nie powinna mieć prawa głosu. „NATO powinno przyjmować nowych członków Sojuszu tylko w tym przypadku, jeśli zwiększa to ogólne bezpieczeństwa Sojuszu” — mówi ekspert. Niedawna akcesja Czarnogóry, „mikropaństwa” z dwoma tysiącami żołnierzy, którym nikt nie zagraża, niczym nie pomogło Stanom Zjednoczonym, ale też niczym nie zaszkodziło — uważa autor.

Pomnik Lenina na Ukrainie z flagą UE na tle
© AFP 2017/ SERGEI SUPINSKY

NATO uważa, że członkowie Sojuszu spełniają określone standardy demokratyczne, choć w rzeczywistości nie jest to bezwzględna zasada. I Kijowowi jest do tych standardów bardzo daleko — pisze Bandow. Autor podkreśla, że „zwolennik demokracji” Petro Poroszenko doszedł do władzy po zamachu stanu przeciwko „pełnoprawnemu aczkolwiek skorumpowanemu” prezydentowi. Oligarchowie zdobyli władzę, a ultraprawicowi nacjonaliści, poważne wpływy.Europejscy liderzy nie mogli tego nie widzieć — pisze dalej Bandow, przypominając niedawny apel szefa Komisji Europejskiej Jeana-Claude’a Junckera do ukraińskich władz o aktywniejsze przeciwdziałanie korupcji. Jeśli jednak problemy polityczne Kijowa można zlikwidować, to już dziur w sferze bezpieczeństwa nie — pisze ekspert, mając na myśli konflikt z Moskwą, który razem z Ukrainą „odziedziczy” NATO. W tym konflikcie nie powinno być miejsca dla Waszyngtonu — uważa Bandow.

Stawką w tej grze nie są żadne amerykańskie interesy, które uzasadniłyby konfrontację z mocarstwem atomowym. W szczególności mając na uwadze bezpośredni, poważny i oczywisty interes Rosji — pisze Bandow, tłumacząc, że Moskwa widzi w rozszerzeniu NATO jawne zagrożenie.

Czyniąc Kijowowi obietnice, USA stwarzają nieokreśloność. A powinny wespół z europejskimi sojusznikami zdecydowanie odmówić Ukrainie, po czym wszystkie strony mogłyby zacząć poszukiwania bardziej praktycznego rozwiązania ukraińskiego konfliktu.