Rozwichrzona opozycja podważa podstawy demokracji


Wiceszef MSWiA o protestach: Manifestujący podważają podstawy demokracji i chcą autorytaryzmu

17.07.2017, 17:51 | Aktualizacja: 17.07.2017, 17:52

Manifestujący w niedzielę przed Sądem Najwyższym i Sejmem podważają swoimi działaniami podstawy demokracji i wyniki wyborów – uważa wiceminister MSWiA, polityk PiS Jarosław Zieliński.

Mówił o tym w poniedziałek w Białymstoku, gdzie wręczył samorządowcom promesy na usuwanie skutków kataklizmów.

Jarosław Zieliński pytany był przez dziennikarzy czy robią na nim wrażenie manifestacje, które odbyły się w niedzielę przed Sądem Najwyższym i Sejmem, powiedział: Tak, robią na mnie bardzo złe wrażenie. – Bardzo złe wrażenie, dlatego że manifestujący podważają tymi swoimi działaniami podstawy demokracji, podważają wynik wyborów. Demokracja to jest szacunek i uhonorowanie wyników wyborów – dodał Zieliński.

Mówił, że kiedy rządziła koalicja PO-PSL PiS nie kwestionował „ich prawa do rządzenia, bo oni wygrywali wybory”. – Zgłaszaliśmy zastrzeżenia do tej polityki, kontestowaliśmy różne rzeczy złe, a było ich dużo, a przede wszystkim pracowaliśmy nad swoją wizją Polski lepszej, lepiej zarządzanej – powiedział Jarosław Zieliński.

Dodał, że został przygotowany program, z którym politycy PiS „objechali” Polskę. – I ten program został poparty przez wyborców i ten program teraz konsekwentnie realizujemy – mówił wiceszef MSWiA.

Przypomniał, że jednym z punktów tego programu była naprawa wymiaru sprawiedliwości. – I ta naprawa się musi dokonać i się dokona niezależnie od tego, ile jeszcze głośnych nazwisk będzie wypowiadało swoje treści sprzeciwu – powiedział Zieliński.

– Trzeba naprawdę dać szansę demokratycznie wybranemu parlamentowi na pracę nad ustawami. Blokowanie Sejmu, blokowanie mównicy sejmowej, organizowanie sprzeciwu pod Sądem Najwyższym, wcześniej pod Trybunałem Konstytucyjnym, do niczego dobrego nie doprowadzi – uważa Zieliński.

Pytany był też, co sądzi o publicznym wysłuchaniu projektu PiS ustawy o SN zorganizowanym w poniedziałek w Sejmie, w którym wzięli udział przedstawicieli klubów opozycyjnych, w tym PONowoczesnejPSL z przedstawicielami środowiska sędziowskiego i prawniczego. Zieliński powiedział, że czytanie tej ustawy odbędzie się na posiedzeniu Sejmu i wtedy będzie nad nią debata.

– Zachęcam, zapraszam opozycję do tego, żeby pracowała rzeczowo i merytorycznie, a nie próbowała tej sprawy wykorzystywać do swoich celów, żeby zakwestionować rząd Prawa i Sprawiedliwości i większość parlamentarną PiS – powiedział Zieliński.

Mówił, że jeśli opozycja ma pomysły i uwagi merytoryczne do ustawy, to „o nich zawsze warto rozmawiać”. – Jeśli ktoś zgłasza ciekawy pomysł, racjonalny, to jesteśmy w stanie go rozważać– dodał Jarosław Zieliński.

Na pytanie, czy obawia się zjednoczenia opozycji Zieliński ocenił, że opozycja nie jest się w stanie połączyć. – Zapotrzebowanie na to, żeby była silniejsza opozycja przeciw Prawu i Sprawiedliwości, przeciw tej formacji politycznej, która naprawia Polskę, chyba się nie ziści z tego powodu, że opozycja nie jest zdolna do tego – stwierdził.

– Zupełnie nie rozumiem sensu i logiki działania obecnej opozycji. W jej interesie, ale ja nie jestem jej rzecznikiem, żeby ją pouczać, leżałoby przygotowanie kontrprogramu dla programu Prawa i Sprawiedliwości i próba zdobycia poparcia dla tego programu. To by było normalne w demokracji. Ale oni mając usta pełne haseł demokratycznych, w istocie demokrację podważają, chcą autorytaryzmu – powiedział Zieliński.

Źródło: PAP
%d blogerów lubi to: