0,1% społeczeństwa czyli margines zakłóca życie suwerena


Aktorka „Plebanii” ostro o protestach „totalnej opozycji”

Aktorka popularnego serialu „Plebania” Katarzyna Łaniewska, w wywiadzie udzielonym portalowi wpolityce.pl, krytycznie oceniła protesty przeciwko reformie sądownictwa. – Myślę, że to ostatni ruch rozdeptanego robaka, który jeszcze rusza czułkami – mówiła.
Aktorka "Plebanii" ostro o protestach "totalnej opozycji"

(PAP, Fot: Leszek Szymański)

W kilku polskich miastach odbyły się protesty przeciwko wprowadzanej przez Prawo i Sprawiedliwość reformie sądownictwa. Według różnych szacunków w samej Warszawie przed Sejmem i Sądem Najwyższym manifestowało od 4,5 tys. osób – to dane policji, do kilkunastu tysięcy – to dane ratusza. Swój sprzeciw wyrażali też mieszkańcy Krakowa czy Łodzi.

Jednym z mocnijeszych i najszerzej komentowanych w sieci przemówień wygłoszonych podczas warszawskich manifestacji – w których wzięli udział między innymi politycy opozycji, działacze KOD-u czy Demokraci RP, a także znani aktorzy i celebryci – nie było przemówienie polityka, a aktorki Doroty Stalińskiej.

Okazuje się jednak, że środowiska artystyczne są mocno podzielone. Część znanych z pierwszych stron gazet osób sprzeciwa się rządom PiS, są jednak tacy, którzy nie pozostawiają suchej nitki na opozycji i poprzednich rządach Platformy Obywatelskiej i Ludowców. W tej grupie, poza Jerzym Zelnikiem czy Janem Pietrzakiem, znajduje się też aktorka popularnego serialu „Plebania” Katarzyna Łaniewska.

W udzielonym portalowi wpolityce.pl wywiadzie serialowa babcia Józia ostro skomentowała dzisiejsze protesty. – Totalna opozycja nie ma żadnych argumentów, to tylko słowa, słowa, słowa. Myślę, że to ostatni ruch rozdeptanego robaka, który jeszcze rusza czułkami – mówiła aktorka.

Łaniewska broniła też wprowadzanej przez PiS reformy sądownictwa. – To śmieszne, że opierają swoje antidotum na kłamstwie. Wybrany przez naród poseł powinien mieć możliwość zagłosować, kto ma być sędzią. – tłumaczyła, dodając jednocześnie, że „przyzwyczaili się, że władza do nich należy i nie mogą się pogodzić, że ją stracili”.

Zapytana o list, który Nowoczesna zamierza wysłać do europejskich polityków, w którym zaprasza ich, by wraz z polską opozycją bronili demokracji. Odpowiedziała, że „chyba nie będą się śpieszyć z przyjazdem do Polski, bo ich w krajach panuje podobny system sądownictwa, jaki PiS chce wprowadzić w naszym państwie”. – Wszyscy nagle stali się konstytucjonalistami i znawcami Konstytucji, ale gdy się ich ktoś spyta, w którym artykule jest zapisana dana rzecz, nie wiedzą – tłumaczyła Katarzyna Łaniwska.

Polub WP Wiadomości