Polityka migracyjna UE odniosła spektakularną klęskę


 

PolskieRadio.pl

Komentatorzy: polityka migracyjna UE odniosła spektakularną klęskę

ostatnia aktualizacja:16.06.2017 09:25

Czy Komisja Europejska może ukarać Polskę za nieprzyjmowanie uchodźców? O tym w „Sygnałach dnia” rozmawiali publicyści Jacek Liziniewicz i Piotr Górski.

 

  • Jacek Liziniewicz i Piotr Górski o tym, że KE może ukarać Polskę za nieprzyjmowanie migrantów (Sygnały dnia/Jedynka)

Komisja Europejska w środę formalnie wszczęła procedurę przeciwko Polsce, Czechom i Węgrom w związku z „niewywiązywaniem się przez te państwa” z zobowiązań w sprawie relokacji uchodźców. Kraje te mają miesiąc na wystosowanie odpowiedzi do KE.

Jacek Liziniewicz z „Gazety Polskiej Codziennie” przekonywał, że Polska nie musi obawiać się sankcji Komisji Europejskiej z powodu nie przyjmowania przez nią uchodźców, gdyż cały system relokacji nie działa, a żeby przykryć ten fakt, Bruksela potrzebuje „kozła ofiarnego”. – Polityka migracyjna UE odniosła spektakularną klęskę i to nie tylko dlatego, że Polacy, Węgry czy Czesi nie przyjęli uchodźców. Przypomnę, że ten plan został zrealizowany w 12 procentach, a we wrześniu miał on być zrealizowany w stu – powiedział publicysta.

  • Jeżeli oni zrobią cokolwiek za dwa miesiące, to Polska zaskarży to zapewne do Trybunału w Strasburgu, tam sprawa potrwa dwa lata. Jeżeli zakończy się niepomyślnie dla Polski, to będzie się można jeszcze od tego odwołać, więc kolejne dwa lata miną. Zanim cokolwiek Unia zrobi, to miną ze cztery lata, a w tym czasie różne rzeczy mogą się zdarzyć – dodał.

Piotr Górski, publicysta, historyk idei, zwrócił uwagę, że sprawa przyjmowania uchodźców dotyczy kwestii zobowiązań i decyzji podjętych przez poprzednie rządy. – Jeżeli się zobowiązaliśmy do tego, żeby jednak tych uchodźców przyjąć (…) to w tym momencie jest pewien problem jak ma obecny rząd postępować. Wydaje się, że najbardziej rozsądnym rozwiązaniem byłoby przeprowadzenie rozmów w KE i na Radzie Europejskiej, żeby UE zmieniła tę politykę. Natomiast jeśli nie jest w stanie przekonać innych państw, to jest niejako zmuszona, żeby realizować tę politykę – zaznaczył.