Co rząd zamierza zrobić z możliwą falą kilku milionów uciekinierów z Ukrainy?


 

 

8 czerwca 2017
  • Co rząd zamierza zrobić z możliwą falą kilku milionów uciekinierów z Ukrainy?

Co rząd zamierza zrobić z możliwą falą kilku milionów uciekinierów z Ukrainy?

 
Written by krakauer, 5 czerwca 2017, 9 komentarzy

Od dłuższego czasu obserwujemy dramat jaki rozgrywa się na Ukrainie, rozrywanej chytrymi szponami oligarchów i niszczonej przez chore pojęcie hołdującego faszyzmowi nacjonalizmu. Skala zła jaka ma miejsce w tym kraju jest gigantyczna. Cierpią ludzie, Ukraina jest dzisiaj innym krajem – dosłownie stoi nad przepaścią chaosu i upadku. W każdej chwili mogą być tam zapoczątkowane procesy, które mogą doprowadzić do dalszego podziału terytorium post ukraińskiej przestrzeni państwowej. Wszystkim tym procesom będą towarzyszyły masowe niepokoje, konflikty i zabijanie. W konsekwencji pojawi się duża fala uciekinierów, z których znaczna część wybierze kierunek zgodny z układem głównych dróg – na Zachód, przez Polskę.

Musimy liczyć się z tym, że na granicy może stanąć milion ludzi, a kolejne kilka milionów może być w drodze. Całość operacji dyfuzji może wcale nie będzie spontaniczna, będzie starannie przygotowana przez ukraińskie czynniki siłowe i będzie to jeden ze sposobów nacisku na Polskę i NATO, żeby dokonać interwencji na Ukrainie, w celu stworzenia tam czegoś na kształt przestrzeni buforowej. Kwestie polityczne pozostawimy na boku, jednak trzeba mieć świadomość, że nie mówimy o czymś niemożliwym. O wiele bardziej istotne jest logistyczne i wojskowe przygotowanie do tego typu wydarzeń.

Obecnie wiele krajów odgradza się od stref konfliktów przy pomocy nowoczesnych zapór inżynieryjnych. Wzorem jest Izrael, który nie miał innej możliwości, jedynie odseparowanie się od wrogiej ludności będącej źródłem zamachów – dało poprawę bezpieczeństwa. Podobnie postąpiła Arabia Saudyjska, budując z pomocą zachodnich firm umocnienia na swojej północnej granicy lądowej. Obecnie to samo realizuje Turcja na granicy syryjskiej i irackiej, chociaż tam będzie to w wielu miejscach nadzwyczajnie trudne ze względu na ukształtowanie terenu. Węgry pomimo krytyki ze strony poronionej części europejskich polityków, zrobiły dokładnie to, co było konieczne, żeby kontrolować granicę Unii Europejskiej. Dokładnie to samo powinien zrobić każdy kraj położony na szlaku migracyjnym, napędzanym przez terrorystów i przemytników. Właśnie w tym samym kierunku powinna iść Polska. Odpowiednie logistyczne przygotowanie granicy i strefy przygranicznej, może pozwolić nam – na powstrzymanie większości zagrożeń, które nie będą bezpośrednią projekcją siły na masową skalę. Wymaga to jednak odpowiednich przygotowań, umożliwiających stworzenie wielopoziomowej sieci inteligentnej obrony i chroniącej przed infiltracją, ze strony sił i czynników niepożądanych.

Chodzi o stworzenie głęboko urzutowanej linii obrony, zdolnej do przechwytywania nielegalnych przekroczeń granicy, ryglowego blokowania przestrzeni np. przed przejazdem lub przemarszem dużej ilości pojazdów, przemarszem ludzi. Do tego w grę wchodzi ochrona przed przemytem, który dzisiaj jest poważnym problemem na polsko-ukraińskiej granicy. Ostatnią kwestią jest przygotowanie stref pomocy humanitarnej, dla przechwyconej ludności i przygotowania jej do powrotu do miejsca z którego przybyła. Nie bez znaczenia jest również przygotowanie możliwości monitorowania granicy oraz stworzenia inteligentnej obrony przed siłami głównymi przeciwnika, która skutecznie ograniczy jego możliwości manewru i penetracji.

W naszym przypadku – idealnie byłoby przygotować pas obrony i przechwytywania na głębokość około 150 km poczynając od Słupska, a kończąc na granicy z Republiką Czeską – wzdłuż pasa granicznego. Jest to jedyny sposób, na istotne wzmocnienie bezpieczeństwa kraju, chociaż będzie to oznaczać przeformatowanie stylu życia pewnej części społeczeństwa. Proszę nie myśleć tutaj w kategoriach murów i zasieków, chociaż na pewno byłyby potrzebne, zwłaszcza na otwartych odcinkach sztucznej granicy wschodniej. Podstawą wszelkich działań byłoby tutaj przygotowanie baz logistycznych, przeszkód i zapór inżynieryjnych w kluczowych punktach terenu oraz zastosowanie dużej ilości elektroniki pracującej w sieci, tak żeby móc nadzorować granicę w sposób dający pełną informację o tym co się dzieje. Dużo już w tej sprawie zrobiła Straż Graniczna, jednak jest to formacja, która wymaga co najmniej podwojenia ilościowego oraz poważnego dozbrojenia – w broń ciężką, nawet przeciwpancerną i przeciwlotniczą. Proszę pamiętać, że to będą siły na pierwszej linii obrony.

Całość wymaga wzmocnienia i wsparcia dla sił Obrony Cywilnej, Straż Pożarnych, innych formacji ratunkowych, w tym w szczególności wzmocnienia policyjnych formacji antyterrorystycznych i wszelkiego rodzaju ratownictwa specjalnego. Oczywiście potrzebni są saperzy i Obrona Terytorialna. Całość musi być zintegrowana i podlegać pod jedno dowództwo z procedurami działania i reagowania na incydenty w czasie pokoju i w innych stanach.

Wszystko opisane powyżej ma jeszcze jedną dodatkową wartość, chodzi o kwestie związane z problemem tzw. działań asymetrycznych przez siły inspirowane z zewnątrz. Jak na tą chwilę nie jesteśmy do tego prawie w ogóle przygotowani.

Niestety pytanie co rząd zamierza zrobić z możliwą falą kilku milionów uciekinierów z Ukrainy? Jest nadal aktualne.