Unijne wspieranie Ukrainy kosztem Polski


KRESY.pl

tapeciarnia.pl

UKRAIŃSKA PRODUKCJA ROLNA ZALEJE POLSKĘ – TEGO CHCE BRUKSELA

 

1 czerwca 2017|1 Komentarz|w Europa Zachodnia, gospodarka, polityka, Polska, Polska, Ukraina, Wydarzenia |Przez Karol Kaźmierczak

„Unia Europejska wspiera Ukrainę kosztem polskiego rolnictwa” – cytuje portal RMF24.pl. Parlament Europejski wypracował bardzo korzystne preferencje handlowe dla Ukrainy.

Preferencje handlowe wypracowane w Brukseli i zatwierdzone przez Parlament Europejski rozciągają bezcłowe kontyngenty importowe na wszystkie produkty z Ukrainy oprócz pszenicy, pomidorów przetworzonych i mocznika. „Pomoc dla Ukrainy jest niekorzystna dla rolników z Europy Środkowo-Wschodniej i trafia do wąskiej grupy ukraińskich oligarchów” – komentuje eurodeputowany z ramienia Polskiego Stronnictwa Ludowego, Czesław Siekierski.

W ramach Unii Europejskiej funkcjonuje wspólny rynek co oznacza, że polityka celna względem państw trzecich pozostaje kompetencją organów Unii Europejskiej. Generalnie Bruksela stara się chronić swoich producentów rolnych także z wykorzystaniem polityki celnej. Przed Ukraińcami jednak szeroko otworzyła rynek.

 

Jak dowiedziała się dziennikarka RMF FM Katarzyna Szymańska-Borginon na ustalenie wysokich limitów bezcłowego importu z Ukrainy najbardziej naciskały Niemcy – „Berlin naciskał na solidarność z Ukrainą, bo w lipcu jest szczyt Kijów-Bruksela i trzeba było pokazać, że coś dajemy” – portal cytuje anonimowego dyplomatę. „Niemcy wspierają Ukrainę kosztem polskich rolników, sami tracą niewiele, bo w skali UE import z Ukrainy jest znikomy, jednak dla polskich rolników – zwłaszcza ze wschodniej części kraju – to będzie katastrofa” – ostrzegał z kolei anonimowy urzędnik Parlamentu Europejskiego.

Z opinią tą zgadza się podsekretarz stanu w Ministerstwie Rozwoju Tadeusz Kościński – „istnieje niebezpieczeństwo, że znaczna część tego importu przyjdzie do Polski”. Na fatalne konsekwencje proukraińskiej polityki dla polskiego rolnictwa wskazywał deputowany Siekierski – „Rolnicy z Europy Środkowej i Wschodniej już i tak ucierpieli z powodu rosyjskiego embarga. Nie są w stanie sprostać dodatkowemu tańszemu importowi z Ukrainy, szczególnie w obszarze zbóż. Inny poseł do Parlamentu Europejskiego Zbigniew Kuźmiuk z Prawa i Sprawiedliwości stwierdził – „robiliśmy, co się dało”, ale nie widzi już szans ograniczenia bezcłowego importu ukraińskich produktów rolnych. Jednak jak podkreśla RMF FM Kuźmiuk i inna deputowana PiS, Urszula Krupa jedynie wstrzymali się od głosowania, gdy PE decydował o handlowych preferencjach dla Ukrainy. Jedynymi deputowanymi głosującymi przeciw byli Czesław Siekierski i Jarosław Kalinowski z PSL.

Ukraina dysponuje największą powierzchnią upraw rolnych w Europie po Rosji. W latach 2005-2012 eksport produktów rolnych z Ukrainy wzrósł o 315%.  Produkty rolne są drugim co do wielkości segmentem eksportu Ukrainy.

rmf24.pl/kresy.pl