Trzeba mieć granice nawet w opluwaniu


 

Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

 

Pośladki a sprawa Polska

Written by krakauer, 26 listopada 2016, 15 komentarzy

Autor: Greyman Source: rgbstock.com Des: Schwarzwälder Kirsch

Pośladki, jak chyba i wszystko mają ważną rolę do odegrania w naszym kraju. Wszystko, czym niektóre media mainstreamowe mogą zaatakować pana Andrzeja Dudę – Prezydenta RP, na pewno wykorzystają. W ostatnich dniach pan Prezydent był na gali, gdzie bardzo znana piosenkarka podała  prosto ze sceny kawałek tortu, pech chciał że do rąk własnych pana Prezydenta. Wszystko byłoby w porządku, nie wiadomo nic, czy była i czego ewentualnie. Wyszło jednak tak, że niektórzy publicyści i komentatorzy doszukali się w elementach stroju pani piosenkarki, a w zasadzie w ich braku – domniemanej obrazy majestatu Prezydenta RP. W uproszczeniu, nie będziemy się wdawać w szczegóły, pani piosenkarka – po podaniu tortu ze sceny, z wdziękiem oddaliła się od jej krawędzi, przy czym odwróciła się, nie wycofywała się tyłem.

Sprawa jest autentycznie błacha, wręcz można powiedzieć „dupiana” (bez skojarzeń), jednakże sytuacja z jaką mamy do czynienia w kontekście wykreowania zdarzenia, wręcz prób doszukiwania się zamachu na majestat – to totalny skandal. Na szczęście doskonale obrazujący mechanizmy perfidii i kłamstwa jakie są stosowane przez niektóre media w Polsce, przeważnie mające zagranicznych właścicieli – to jest jednakże bardzo istotne w ocenie tych procesów, ponieważ to kolejny raz, sytuacja się powtarza i nie można udawać, że nie ma problemu.

Po pierwsze już samo zadawanie pewnych pytań w kontekście osoby pana Prezydenta, można przeprowadzić w taki sposób, że kontekst i wymowa będzie obciążające dla jego wizerunku. Po drugie – wykreowanie dyskusji w mediach społecznościowych i w głównych mediach publicznych, której osią ma być rzekome poniżenie osoby pana Prezydenta jest bardzo sprytną próbą stygmatyzacji, jednak to jak i inne kłamstwa ma krótkie nóżki. Po trzecie – obserwując kręgi wzbudzania krytyków, można odnaleźć liczne prawidłowości naszego życia publicznego, pokazujące jak wygląda mechanizm „napadu medialnego”, generujący retorykę „obciachu” i w znacznym zakresie „przemysł pogardy” o jakim wielokrotnie mówili przedstawiciele prawicy.

Na to nie ma obrony. Równie dobrze można zrobić zdjęcie Prezydenta pod złym kontem ze sztandarem wojskowym w tle i dorobić ideologię, że Prezydent lży sztandar i depcze cokolwiek. Zresztą pojawiły się w niektórych mediach o zasięgu ogólnokrajowym memy, pokazujące pana Prezydenta w tle jednego z przemawiających ministrów, z zarzutem o bezruch w trakcie wysłuchiwania przemówienia. Jest to oczywiście skandal i obraza – samo sugerowanie czegokolwiek w ten sposób jest po prostu porażające. Widać, że komuś zależy bardzo na tym, żeby za wszelką cenę przedstawiać pana Prezydenta w kontekście negatywnym, prześmiewczym i podważającym jego autorytet i to na wszelkich poziomach, w tym także poprzez odzieranie z powagi należnej innej osobie.

W ten sposób buduje się tzw. chmurę informacyjną, która zasila jako „content” szereg późniejszych informacji, nadal budując swoje zasoby wedle zasadzonych pierwotnie tez negatywnych. Całość jest rozbudowywana, indeksowana – przyczepia się do nazwiska i innych fraz charakteryzujących przedmiot zainteresowania i wpływa na generalny przekaz kontekstowy. W skali „big data” jest to szokująco skuteczne, wystarczy popatrzeć jak reagują wyszukiwarki i to bez szczególnego pozycjonowania fraz lub nazwisk. To o wiele szerszy i poważniejszy proces, chociaż samo to co się dzieje w jego skutek w sieci Internet musi być wystarczającym ostrzeżeniem.

W całej sprawie oczywiście chodzi o poniżenie osoby pana Prezydenta, jest to parszywe działanie i hańbiące dla inicjatorów i przynajmniej części uczestników tego projektu.To nie służy naszemu krajowi, w sposób zupełnie niepotrzebny dostarcza się w ten sposób paliwa do sporu polsko-polskiego, sztucznie kreując jego kolejne pola. Nic z tego dobrego dla nikogo nie wynika i nie wyniknie, w skrócie – chleba z tego nie będzie. Będą tylko straty i koszty oraz niepotrzebne emocje.

Uwaga, nikt tutaj nie mówi że nie wolno krytykować pana Prezydenta, wręcz przeciwnie – sami czynimy to wiele razy, jednak ta krytyka przynajmniej powinna w jakikolwiek sposób nawiązywać do kwestii merytorycznych. Natomiast mówienie o tym, jak Prezydent powinien się rzekomo zachować w sytuacji w istocie towarzyskiej, jest skandalem. Ponieważ to tylko i wyłącznie jego prywatna sprawa. Trzeba mieć granice, nawet w opluwaniu.

Odnosząc się jednak do kwestii w kontekście obyczajowym, bo w takim została przedstawiona, należy mieć trochę luzu w podejściu do otoczenia. Występują w nim budynki, zwierzęta, samochody, inni ludzie, a wśród nich także i piosenkarki. Dodajmy w tym przypadku wyjątkowo uzdolnione, popularne i cenione. Wrażliwość obyczajowa w naszych czasach, jest bardzo daleko stępiona. Nie ma po co robić tematu z kwestii w istocie trywialnej i ulotnej. Szkoda piany.