Banderowski rewanż za “Wołyń”


Kresy - Portal Społeczności Kresowej

Akcja Wisła. Fot. Wydawnictwo Literackie

DO RZECZY: UKRAIŃCY NAKRĘCILI FILM O „UKRADZIONEJ PRZEZ POLAKÓW CHEŁMSZCZYŹNIE” [+VIDEO]

 

31 maja 2017|4 komentarze|w społeczeństwo, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

W dokumentalnym filmie, który miał premierę kilka dni temu na Ukrainie, Polacy pełnią rolę „czarnych charakterów”.

Tygodnik Do Rzeczy zwrócił uwagę na ukraiński film dokumentalny pt. „Ukradziona ojczyzna” wyprodukowany siłami Kijowskiego Towarzystwa Chełmszczyzna. Miał on premierę 26. maja 2017 roku w Kijowie.

Film opowiada o przeżyciach Ukraińców wysiedlonych w latach 1944-1947 z południowo-wschodnich ziem pojałtańskiej Polski do ZSRR oraz w ramach akcji Wisła. Narracja przyjęta przez autorów filmu przestawia ich los przed i w trakcie wysiedlenia w najczarniejszych barwach. Jak pisze Do Rzeczy, film zaczyna się od emocjonalnych urywków wspomnień świadków: „Ulice były pokryte trupami”, „to było potężne uderzenie w społeczność ukraińską”, „Ukraińcy nie mogli się zemścić”, „w chacie rozstrzelano dwoje dzieci”.

Film przedstawia także ziemię chełmską jako „ziemię etnicznie ukraińską”, część historycznego Wołynia, który wchodził od X wieku w skład Rusi. Właśnie ona jest tytułową „ukradzioną ojczyzną”, w domyśle okupowaną przez Polskę. Jak zauważył Maciej Pieczyński w Do Rzeczy, autorzy „kłamią prawdą”, ponieważ „historycznie” bowiem Chełm był grodem zachodniosłowiańskiego, podporządkowanego Piastom plemienia Lędzian. Dopiero w 981 roku został – uwaga – podbity przez księcia Włodzimierza Wielkiego. Istotnie więc, od X wieku (a właściwie od ostatnich dwóch dekad tego stulecia) należał do Rusi, ale jako zdobycz wojenna.

 

Twórcy filmu nie wspominają ani słowem o ludobójstwie OUN-UPA na Polakach na Wołyniu, w Małopolsce Wschodniej i na Lubelszczyźnie, czy ukraińskiej kolaboracji z Niemcami. Można odnieść wrażenie, że Ukraińcy Chełmszczyzny byli wyłączną ofiarą nieustannych niemieckich przesiedleń, ataków „polskich szowinistycznych band” oraz deportacji dokonanych przez komunistów a UPA pełniła rolę ukraińskiej samoobrony. Brak także w filmie wzmianki o rozejmie pomiędzy UPA a AK-WiN z 1945 roku.

Szczególną uwagę zwracają w filmie wypowiedzi ukraińskiego historyka Wołodymyra Serhijczuka, drugiego obok Wołodymyra Wjatrowycza „kłamcy wołyńskiego”. Twierdzi on w filmie, że pomysł „wymiany ludności” pomiędzy ZSRR a Polską po wojnie wyszedł z polskiej strony. Oskarża „polskich naukowców” o ukrywanie dowodów niekorzystnych dla strony polskiej. Według niego Polacy walczyli z Ukraińcami jakoby przy pomocy trzech sił: Armii Krajowej, niemieckiej policji oraz partyzantki sowieckiej. Autorzy filmu wykorzystali tę wypowiedź pomimo tego, że dotyczyła ona Wołynia a nie Chełmszczyzny.

Jak pisze Do Rzeczy, jedną z nielicznych wyważonych opinii z twórcami filmu podzielił się Hryhorij Kuprianowycz, historyk i działacz mniejszości ukraińskiej w Lublinie. Słusznie stwierdził, że Polacy mają bardzo małą świadomość faktu ukraińskiej kultury Chełma, i przez to nie rozumieją ukraińskiego sentymentu. Jednak jego słowa autorzy filmu „kontrują” wypowiedziami innych osób. Na przykład gdy Kuprianowycz mówi, że Polska jest krajem, w którym prawa ukraińskiej mniejszości są zabezpieczone, następuje po tym wypowiedź świadka, że dobrego życia dla Ukraińców jak nie było, tak nie ma.

„Polscy bandyci wypędzili Ukraińców z ich historycznych ziem” – zdaniem Macieja Pieczyńskiego z Do Rzeczy jest to ujęty w największym skrócie przekaz tego emocjonalnego filmu.

CZYTAJ TAKŻE: Ukraińska poseł: Polska okupuje 19,5 tys. km kw. etnicznych ziem

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s