Zaprzeczenie rozróżnienia pomiędzy ofiarą a zbrodniarzem


SUOZUN

Stowarzyszenie Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów we Wrocławiu
Общество Увековечивания Памяти Жертв Преступлений Украинских Националистов во Вроцлаве
Товариство Вшанування Пам’яті Жертв Злочинів Українських Націоналістів у Вроцлавi

listy w języku polskim
для писем на русском языке
для листів українською мовою

maki

Informacje o organizacjiKontakty

John-Paul Himka. «Muzeum Pamięci Narodowej „Więzienie na Łąckiego” we Lwowie. Przykład post-komunistycznego negacjonizmu Holocaustu»

John-Paul Himka, John-Paul Himka. «Muzeum Pamięci Narodowej „Więzienie na Łąckiego” we Lwowie. Przykład post-komunistycznego negacjonizmu Holocaustu». 2015

John-Paul Himka. «Muzeum Pamięci Narodowej „Więzienie na Łąckiego” we Lwowie. Przykład post-komunistycznego negacjonizmu Holocaustu»

Pobierz (pdf, 607.7 Kb)

Oto polskie tłumaczenie tekstu kanadyjskiego profesora, badacza historii OUN-UPA i udziału tych organizacji w Holokauście Johna-Paula Himki. «Muzeum Pamięci Narodowej „Więzienie na Łąckiego” we Lwowie. Przykład post-komunistycznego negacjonizmu Holocaustu»
Jest to uniwersalna opowieść o walce dobra ze złem, reprezentowanymi tu, odpowiednio, przez prawdę i kłamstwo. Czyż kłamstwo może reprezentować dobro?

John-Paul Himka, jako badacz akademicki, zawsze staje po stronie prawdy. Tak się złożyło, że Jego przesłanie zawarte w prezentowanym tekście koresponduje z niedawno wygłoszonym (24.04.2017 roku) przemówieniem prezydenta Izraela Rivlina. Poniżej przetłumaczone na język polski obszerne fragmenty przemówienia prezydenta Izraela.
http://www.haaretz.com/israel-news/1.785460?utm_content=%2Fisrael-news%2F1.785460&utm_medium=email&utm_source=smartfocus&utm_campaign=newsletter-daily.

„(…) Na Ukrainie wybrani urzędnicy byli rozgniewani moim przemówieniem przed ukraińskim parlamentem, kiedy wspomniałem, że wielu z tych, którzy kolaborowali z nazistami byli Ukraińcami, a wśród nich ci, którzy zdradzili i wyrżnęli Żydów, a w wielu przypadkach wydali ich w ręce Niemców.” (…)
„To prawda, że odpowiedzialność nie jest równa”, powiedział, uzupełniając: „Nie żądamy od żadnego narodu, oprócz narodu niemieckiego, odpowiedzialności za systematyczne planowanie i wdrożenie Ostatecznego Rozwiązania. Ale wezwaliśmy do moralnej wewnętrznej refleksji wszystkich, którzy pomagali w przeprowadzaniu systematycznego unicestwienia „.

„Negowanie odpowiedzialności za zbrodnie popełnione w czasach II wojny światowej oznacza negowanie Holokaustu nowego rodzaju, bardziej niszczycielskiego i niebezpiecznego od tego, co znano dotychczas” – powiedział Rivlin. „Tradycyjni negacjoniści Holokaustu należeli do ​​marginesu po lewej i prawej stronie [sceny politycznej]. Opierali się na  pseudo-naukowych badaniach wykonywanych przez pseudo-historyków. Starsze pokolenia negacjonistów Holokaustu próbowały zaatakować fakty i solidne ustalenia dotyczące zakresu nazistowskiego masowego zniszczenia i jego rasistowskich i antysemickich celów. Ich sukces był minimalny. „

Natomiast [ten rodzaj] zaprzeczenie Holokaustu, które wyłania się na naszych oczach, dąży do bardziej wyrafinowanego i niebezpiecznego celu”, powiedział. „To nie jest zaprzeczenie zaistnienia Holokaustu, ale zaprzeczenie rozróżnienia pomiędzy ofiarą a zbrodniarzem. To zaprzeczenie, które zmierza do przekształcenia całej Europy, jej narodowych przywódców i organizacji, w ofiary. To zaprzeczenie zmierzające do zniweczenia odpowiedzialności politycznej i moralnej, która musi leżeć w sercu pamięci Holokaustu wszystkich pokoleń. Wiktymizacja jest najbardziej kompleksowym i skutecznym certyfikatem uwolnienia od odpowiedzialności”.

W 2010 roku w Kijowie pojawiła się okazja dla ukraińskich i polskich intelektualistów do zabrania głosu na temat odpowiedzialności OUN-UPA za Holokaust. Okazją ta była prezentacja przetłumaczonej na języki rosyjski i ukraiński wystawy SUOZUN o ludobójstwie OUN-UPA. Ukraińscy organizatorzy wystawy poszerzyli zakres i tytuł wystawy o mordy OUN-UPA na Żydach. Na ten temat odbyła się dyskusja na antenie radia „Swoboda”. Padło wiele słów o potrzebie zrozumienia bólu ukraińskiego.

Warto przypomnieć tę dyskusję, aby zrozumieć, jak bardzo potrzebny jest artykuł profesora Johna-Paula Himki. No i mamy tutaj reprezentację przedstawicieli inteligencji polskiej, ukraińskiej, a nawet z korzeniami żydowskimi, dwie osoby z akademickimi tytułami naukowymi.https://www.radiosvoboda.org/a/2007416.html
Obecni w studiu:
Ola Hnatiuk – wówczas radczyni kulturalna Ambasady Polskiej w Kijowie
Witalij Portnikow – ukraiński publicysta i intelektualista
Ihor Iliuszyn – ukraiński historyk

Przez telefon wypowiadał się Marcin Wojciechowski – wówczas dziennikarz Gazety Wyborczej z Warszawy.

Tytuł audycji: Wystawa „Wołyńska rzeź…” [polskie i żydowskie ofiary OUN-UPA] – historyczna prawda czy prowokacja.
„(….)Ihor Iliuszyn: Niestety, nie widziałem tej ekspozycji. Ale nawet sama nazwa wywołuje u mnie protest…. (….)

Ola Hnatiuk: Tam jest dość ostra manipulacja. W odróżnieniu od profesora, pana Iliuszyna, ja zdążyłam być na tej wystawie, i zdążyłam wyrobić sobie opinię o tej wystawie. Uważam, że tam jest dość ostra manipulacja. Po pierwsze, ona opowiada [w pierwszej kolejności] o polskich ofiarach, tymczasem tytuł mówi o polskich i żydowskich ofiarach.

Witalij Portnikow: Żydowskich ofiar tam nie ma.

Ola Hnatiuk: Tam jest kilka fotografii ofiar w tym sensie, że jest znęcanie się, i jest znana fotografia z „Więzienia na Łąckiego”.

Witalij Portnikow: To, nawiasem mówiąc, pytanie do pana Iliuszyna. W latach 1943-1944, kiedy odbywało się to, co nazywane jest „Rzezią Wołyńską”, według, relatywnie rzecz biorąc, polskiej metodologii, żydowskiej ludności na Wołyniu w rzeczywistości już nie było, ona została zniszczona przez hitlerowców.

Ola Hnatiuk: Ja uważam, że to jest pomyłka w nazwie wystawy….

Witalij Portnikow: To nie pomyłka. To taka pomyłka, która została zrobiona z premedytacją.

Ola Hnatiuk: Ja już raz nazwałam to manipulacją. (….) I ja ostro, i jako przedstawiciel Ambasady, i jako człowiek z tytułem naukowym, [pani Ola Hnatiuk obroniła pracę doktorską „Ukraińska barokowa pieśń religijna”] ja jestem profesorem Uniwersytetu Warszawskiego, wypowiadam się przeciwko takim nadużyciom.

Marcin Wojciechowski: Na razie polskie media nie zwróciły uwagi na wystawę w Kijowie. Być może zwrócą uwagę. Ale to pokazuje, na ile ona jest marginalnym zjawiskiem. I te organizacje z polskiej strony, biorące udział w stworzeniu tej wystawy, po prostu są nieznane. Czyli to jest jakaś bardzo marginalna grupa. (….) Warto podkreślić, że państwo polskie, czy jakieś poważne polskie organizacje, naukowcy, uczeni, nie mają żadnego związku z tą wystawą.” [ta „nikomu nieznana marginalna organizacja” SUOZUN odebrała w tym roku nagrodę IPN i tytuł „Kustosza Pamięci Narodowej”].

Muzeum Pamięci Narodowej „Więzienie na Łąckiego” we Lwowie.
Przykład post-komunistycznego negacjonizmu Holocaustu

John-Paul Himka

Dawne więzienie we Lwowie na Ukrainie, które od dziesięcioleci służyło w szczególności zamykaniu więźniów politycznych, jest obecnie Narodowym Muzeum Pamięci Ofiar Reżimów Okupacyjnych „Więzienie na Łąckiego”.1 Zespół budynków zaistniał początkowo jako koszary wojskowe w latach 1889-1890, kiedy to Lwiw (znany również jako Lemberg i Lwów) był stolicą kraju koronnego Galicji w monarchii habsburskiej.2 Przekształcenie w więzienie nastąpiło po upadku monarchii habsburskiej, w latach 1918-1920, kiedy to Lwów stał się częścią odnowionego państwa – Polski. W okresie polskim, w latach 1918-1939, więzienie przy ul. Łąckiego gościło w swych murach wybitnych przestępców politycznych, w tym członków zarówno radykalnej prawicowej Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), jak i Komunistycznej Partii Zachodniej Ukrainy. Historia więzienia na ulicy Łąckiego w czasie II wojny światowej jest brutalną, zawikłaną opowieścią, którą niniejsze studium omówi aby pokazać, jak obecne muzeum prezentuje jednostronną, politycznie umotywowaną wersję tego, co tutaj się wydarzyło. W skrócie, Lwów, a wraz z nim więzienie, znajdował się pod rządami sowieckimi od września 1939 r. do czerwca 1941 r. Jako że maltretowanie było zjawiskiem typowym dla więziennictwa stalinowskiego, bardzo złe traktowanie więźniów przy ul. Łąckiego i w innych więzieniach we Lwowie nie było czymś nadzwyczajnym, jednak tutaj w czerwcu 1941 r. Sowieci zakończyli swoje rządy straszliwą zbrodnią. Nie będąc w stanie ewakuować więźniów wystarczająco szybko po niemieckim ataku na Związek Sowiecki 22 czerwca, administracja więzienna NKWD zamordowała więźniów politycznych, aby zapobiec ich współpracy z niemieckim wrogiem. Plakaty w muzeum informują zwiedzających, że w ostatnich dniach czerwca 1941 roku we Lwowie Sowieci zabili 1681 więźniów w więzieniu na ulicy Łąckiego, 971 w więzieniu przy ul. Zamarstynów, i 739 w więzieniu Brygidki. Te zabójstwa, znane jako mordy NKWD, są obecnie głównym tematem muzeum pamięci.

Kiedy Sowieci odzyskali Lwów w lipcu 1944 r., ponownie wykorzystywali więzienie na ul. Łąckiego do przetrzymywania więźniów politycznych w okresie śledztwa (areszt śledczy). W tym czasie OUN i jej siły zbrojne, Ukraińska Powstańcza Armia (UPA), desperacko walczyły przeciwko ponownemu narzuceniu władzy sowieckiej na Zachodniej Ukrainie, a siły sowieckie odpowiadały z miażdżącą przewagą.3 Więzienie na ul. Łąckiego było ważnym instrumentem działań zwalczających ruch powstańczy. W latach 1944-1953 przetrzymywano tu wielu aktywistów OUN i UPA, w tym wybitne postacie tego ruchu, takie jak Mychajło Soroka i Liubomyr Poliuha. W latach 1960., 1970. i 1980. więziono tutaj także wielu znanych ukraińskich dysydentów, wśród nich byli: Wiaczesław Czornowił, Iwan Hel, Bohdan i Mychajło Horyń oraz Ihor i Iryna Kałyneć.

Najbardziej kontrowersyjnym aspektem sposobu prezentowania historii muzeum jest okres między dwoma sowieckimi epokami, czyli okres okupacji niemieckiej, która zaczęła się zaraz po pierwszej sowieckiej okupacji w latach 1939-1941 i zakończyła tuż przed sowieckąrekonkwistą w 1944 roku. Te trzy lata, kiedy gospodarzami więzienia na ul. Łąckiego byli Niemcy, w latach 1941-1944, od samego początku świadczą o krwawym wzajemnym oddziaływaniu sowieckiej i niemieckiej przemocy. Ekspozycja muzealna prześlizguje się lekko nad okupacją nazistowską. To niewiele, co ma do powiedzenia, podkreśla cierpienie członków OUN. Informacja dla zwiedzających nie ma nic do powiedzenia na temat prześladowań Żydów w więzieniu na ul. Łąckiego podczas wojny, chociaż na stronie internetowej muzeum dostępna jest niewielka ilość informacji. Co najważniejsze, muzeum gloryfikuje OUN, nie wspominając ani nie przyznając, że milicja związana z OUN była głęboko zaangażowana w morderstwa i inne okrucieństwa wobec Żydów na terenie samego więzienia na ul. Łąckiego i w innych lwowskich więzieniach w lipcu 1941 roku. Tak więc muzeum jest miejscem, gdzie wymazana została pamięć żydowska wraz z pamięcią o zbrodniach przeciwko Żydom popełnionych przez ukraińskich nacjonalistów. Jest to część szerszej tendencji na terytorium Zachodniej Ukrainy, gdzie nacjonaliści kiedyś byli silni.4 Muzeum pamięci na ul. Łąckiego jest jednak szczególnie intensywnym miejscem tego rodzaju pamięci i zapomnienia, a także miejscem, gdzie miejscowa i międzynarodowa publiczność jest karmiona historyczną narracją utkaną z fałszerstw. Jest to miejsce uosabiająca to, co Michael Shafir określił terminem „negacjonizm deflekcyjny”, to znaczy „przenoszący winę za popełnione zbrodnie na członków innych narodów, lub minimalizujący udział własnego narodu w ich popełnianiu do znikomych ‚aberracji’.”5Muzealna prezentacja historii pozostająca w rażącej sprzeczności z wynikami profesjonalnych badań historycznych jest w stanie utrzymać się na Ukrainie nie tylko ze względu na wsparcie regionalne, a przedtem ze względu na patronat ukraińskiego rządu, ale także dzięki silnemu oraz wzajemnie wzmacniającemu sojuszowi z OUN w diasporze północnoamerykańskiej. Nacjonaliści w diasporze pragną sprawić, aby deflekcyjny negacjonizm Holokaustu wydawał się być godny szacunku, dlatego wykorzystują swoje wpływy i powiązania z etnicznymi placówkami akademickimi, kanadyjskimi politykami i prasą do wzmacniania przesłania muzeum na ul. Łąckiego.

Przed przystąpieniem do zbadania i analizy treści ideowej muzeum pamięci i jej usytuowania w szerszych strukturach, spójrzmy krótko na sposób przekształcenia więzienia w muzeum. Idea utworzenia muzeum z więzienia na ul. Łąckiego pojawiła się w 2005 r., czyli w następstwie Pomarańczowej Rewolucji, która doprowadziła Wiktora Juszczenkę do władzy na Ukrainie. Jako prezydent Ukrainy (2005-2010) Juszczenko promował nacjonalistycznie inspirowaną politykę historyczną (Geschichtspolitik), składającą się z dwóch głównych elementów: 1) kampanii przekonywania Ukraińców i całego świata do uznania głodu z lat 1932-1933 („Hołodomoru”) za ludobójstwo przeciwko narodowi ukraińskiemu, oraz 2) gloryfikowania ukraińskich nacjonalistów, mianowicie członków OUN i UP A, jako bohaterów Ukrainy.6 Obydwa elementy były przede wszystkim anty-komunistyczne i obydwa zostały wyposażone w podteksty ksenofobiczne. Juszczenko forsował swoją politykę pamięci otwarcie i intensywnie od wiosny 2006 r. W tym roku założył Ukraiński Instytut Narodowej Pamięci, odznaczył pośmiertnie byłego działacza OUN i najwyższego dowódcę UPA, Romana Szuchewycza, tytułem Bohatera Ukrainy oraz wydał dyrektywę ustanawiającą Dzień Pamięci Ofiar Hołodomoru i Represji Politycznych. Ta ostatnia dyrektywa, z dnia 12 października 2006 r., posłużyła, zgodnie z wyjaśniająca treścią plakatów muzealnych, za impuls do przekształcenia więzienia w miejsce upamiętnienia i edukacji publicznej. Inicjatywa założenia muzeum uzyskała poparcie ze strony rady miejskiej Lwowa, Lwowskiej Rady Obwodowej [wojewódzkiej] i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy. Została powołana grupa robocza ds. utworzenia muzeum, w skład której wchodziły wyżej wspomniane struktury rządowe i samorządowe, a także nacjonalistyczna organizacja badawcza z Lwowa, Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego i „znani aktywiści społeczni”.

Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego przygotowało w 2006 r. wystawę fotograficzną, poświęconą sześćdziesiątej piątej rocznicy masowego rozstrzelania więźniów politycznych na Zachodniej Ukrainie latem 1941 r. Cztery stoiska prezentowały reprodukcje fotografii i dokumentów na ten temat. W następnych latach centrum „przeprowadziło fundamentalne badanie historii więzienia” (plakaty) i zgromadziło wspomnienia i świadectwa byłych więźniów oraz artefakty z tego okresu.

Terytorium więzienia zostało po raz pierwszy udostępnione publiczności lwowskiej w 2006 roku. Odprawiono chrześcijańską mszę upamiętniającą (panachydę), a na zewnętrznym dziedzińcu muzeum wzniesiono krzyż. Od 2008 r. publiczność po raz pierwszy mogła zwiedzić wnętrze więzienia, w tym cele więzienne. W tym samym roku Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przekazała więzienie z okolicznymi nieruchomościami do wykorzystania dla przyszłego muzeum. W czerwcu 2009 r. muzeum zostało otwarte, inauguracyjna ekspozycja została przygotowana przez Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego i Służbę Bezpieczeństwa Ukrainy (plakaty). Strona internetowa muzeum poinformowała o odwiedzeniu muzeum w 2010 roku przez 8799 osób, 15733 w 2011 i 16277 w 2012. Jednak w 2013 r. frekwencja maleje.7

Poniższy opis muzeum prezentuje to, co tam znalazłem i sfotografowałem, gdy odwiedziłem je 3 czerwca 2010 r. Udało mi się także uzyskać dodatkowe informacje.

MORDERSTWA NKWD

Morderstwa NKWD nie są powszechnie znane publiczności anglofońskiej, nawet jej wykształconej części. Morderstwa są zwięźle i poprawnie opisane w niedawnym bestsellerze Timothy’ego Snydera, Bloodlands: „Inwazja niemiecka skłoniła NKWD do rozstrzelania 9817 uwięzionych polskich obywateli, aby nie dopuścić do wpadnięcia ich w ręce niemieckie. Niemcy przybyli do zachodniego Związku Sowieckiego latem 1941 r. znaleźli więzienia NKWD zapełnione świeżymi trupami.”8 Książka Snydera opisuje jednak tak wiele okrucieństw i mordów popełnionych zarówno przez nazistów i Sowietów, że jest mało prawdopodobne, aby ten szczególny incydent zachował się w pamięci czytelników.

Choć niewiele znaczą w świadomości publicznej, morderstwa NKWD wygenerowały znaczącą literaturę naukową i dowodową. Bezpośrednio po odkryciu zwłok w więzieniach Niemcy przeprowadzili szczegółowe śledztwo w sprawie zbrodni wojennych.9 W ramach wojny propagandowej przeciwko „ żydowskiemu bolszewizmowi”, informacja o egzekucjach w więzieniu na ul. Łąckiego i w innych więzieniach na Ukrainie Zachodniej została szeroko rozpowszechniona w prasie na terytoriach okupowanych, w Niemczech i na arenie międzynarodowej.10Zwłoki ofiar pokazywano w kronikach filmowych, a także pojawiły się filmy i fotografie zrobione przez niemiecki personel do wojskowego użytku służbowego lub prywatnie. Po II wojnie światowej emigranci ukraińscy na Zachodzie opublikowali wspomnienia tego, co zobaczyli po otwarciu więzień przez Niemców lub tego, co sami doświadczyli w ich murach.11 Tomy tych wspomnień zostały uzupełnione o przedruki artykułów pojawiających się w prasie ukraińskiej latem 1941 r., ale bez antysemickich fraz oryginałów – te zostały dyskretnie wycięte. Zbiór opublikowany na Ukrainie dwa lata po uzyskaniu niepodległości, mimo poszerzonego zakresu, zawierał również wspomnienia świadków masakr z 1941 r. oraz znaczne kompendium artykułów, które pojawiły się w prasie ukraińskiej; Ponownie opublikowane artykuły zawierały antysemickie oświadczenia tak jak w oryginałach, ale bez komentarza redakcyjnego.12 Kolejny tom opublikowany później na Ukrainie został wzbogacony o materiały z wcześniejszych zbiorów, ale teraz dodano znaczną ilość dokumentacji wytworzonej przez samych sprawców, NKWD i inne sowieckie organy. Zawierał także wykazy nazwisk wszystkich ofiar masakr NKWD, na ile mogły zostać zrekonstruowane. Pierwsze dwa rozdziały udostępniły naukową analizę przebiegu procesu mordowania.13 Kilka lat później pojawiły się kolekcje polskojęzyczne o podobnym profilu, zawierające listy ofiar, polskie świadectwa i dokumenty NKWD.14 Znacznie wcześniej, już w 1988 r., Jan Gross opublikował relację o masakrach więziennych, opartą na świadectwach polskich.15 Jego książka, Revolution from Abroad, różniła się od wcześniej wspomnianych tym, że postawiła przed sobą większy cel: analizę socjologiczną interakcji między totalitarnym reżimem i nowo podbitym społeczeństwem. Temu studium państwa sowieckiego na wschodnich terytoriach pogranicznych, do niedawna stanowiących część II Rzeczypospolitej Polskiej, towarzyszył jego wcześniej napisany i opublikowany tom o społeczeństwie polskim pod okupacją nazistowską. Morderstwa NKWD były głównym tematem opracowania Bogdana Musiała, opublikowanego zarówno w języku niemieckim, jak i polskim.16Choć monografia Musiała najbardziej obszernie traktowała o masakrach, wywołała kontrowersje ze względu na sposób opisania roli i losu Żydów w przeddzień i zaraz po niemieckiej inwazji.17

Biorąc pod uwagę wszystkie dowody, w tym wewnętrzne raporty NKWD na temat postępów w rozstrzeliwaniu, nie ma wątpliwości, że tysiące więźniów znalazło śmierć w lwowskich więzieniach, pod koniec czerwca i na początku lipca 1941 r. zostali oni zabici przez NKWD. Niemniej jednak przez bardzo długi czas Sowieci negowali swoją odpowiedzialność za morderstwa, obwiniając Niemców, posunięcie najbardziej znane z przypadku Katynia, ale również zastosowane w przypadku ekshumacji ofiar NKWD w ukraińskim mieście Winnica.18 Dlatego, zbierając informacje o niemieckich zbrodniach wojennych na terytorium Zachodniej Ukrainy, Sowieci wszelkie świadectwa wspominające morderstwa NKWD przypisywali Niemcom. Przykładem tego, nadzwyczajnym ze względu na osobę świadka, jest świadectwo pioniera studiów Holokaustu, Philipa Friedmana, przed Komisją do Spraw Badania Historii Wielkiej Wojny Ojczyźnianej w dniu 30 stycznia 1946 r. On wiedział doskonale, jak pisał później w swoim studium stosunków ukraińsko-żydowskich podczas okupacji nazistowskiej, że „ukraińscy bojownicy i przywódcy zostali zabici w więzieniu przez bolszewików przed ich odwrotem”.19 Jednakże jego zarejestrowane zeznanie opowiadało zupełnie inną historię: że zaraz po tym, jak Niemcy wzięli Lwów 30 czerwca 1941 r., zapędzili Żydów do więzień, zastrzelili ich i okaleczali ich ciała nie do poznania; A potem twierdzili, że to były zwłoki więźniów politycznych zabitych przez NKWD, w celu rozbudzenia nienawiści do komunizmu i dostarczenia pretekstu do dalszych ataków na Żydów.20

Dodatkowe zamieszanie między nazistowskimi i sowieckimi zbrodniami pojawiło się ze względu na fotografie eksponowane na wystawie poświęconej zbrodniom wojennym Wehrmachtu na froncie wschodnim, odbywającej tournée po Niemczech w pierwszej wersji w latach 1995-1999, i w zmienionej postaci w latach 2001-2004. Jedną z kwestii, które doprowadziły do rewizji wystawy, było włączenie do niej fotografii przedstawiających zwłoki ofiar NKWD, a więc zbrodni popełnionej nie przez Wehrmacht, lecz Sowietów. Bogdan Musiał napisał silne oskarżenie tego aspektu Wehrmachtausstellung pod tytułem „Fotografie z wystawy”.21 Ale jego krytyka osiągnęła więcej, niż zakładał cel jej postawiony. Inni uczeni stwierdzili, że niektóre z krytykowanych przez Musiała zdjęć nie przedstawiały wcale więźniów politycznych zabitych przez NKWD, lecz Żydów zmuszonych do ekshumacji zwłok, a następnie rozstrzelanych.22 Jedna z lepiej znanych spośród spornych fotografii została wykonana na dziedzińcu więzienia na ulicy Łąckiego,23 ale ani ona, ani żadna inna fotografia tego typu nie została eksponowana w muzeum.

Wystawa w muzeum pamięci w więzieniu na ul. Łąckiego oczywiście przypisuje morderstwa z końca czerwca 1941 r. NKWD. Pomimo faktu, że właśnie te morderstwa są głównym tematem muzeum, ilość tekstu wprowadzającego w tematykę tych morderstw jest zaskakująco mała. Zamiast tego muzeum pozwala zwiedzającym wyciągnąć własne wnioski na podstawie tego, co znajdą na wystawie. Eksponowane są liczne fotografie krewnych i przyjaciół, poruszających się tam i z powrotem wzdłuż rzędów zwłok, poszukujących ciał swoich bliskich. Jedna z tych fotografii, pokazująca kobietę pogrążoną w głębokim żalu i wstrząśniętą po rozpoznaniu jednego z trupów, została również umieszczona na plakacie, w powiększeniu do rozmiarów naturalnej wielkości człowieka. Tło zostało zasłonięte, aby podkreślić cierpienie zniekształcające twarz kobiety. Plakat przekazuje jednocześnie informacje: wykaz najważniejszych miejsc i liczby ofiar morderstw NKWD: Horodok 29, Zołocziw (więzienie nr 3) 749, Drohobycz ok. 1000, Dobromyl ok. 1000, Komarno 200, i tak dalej. Dominującą formą informacji o morderstwach z czerwca 1941 r. jest jednak kilka ścian zapełnionych wycinkami z ówczesnych gazet ukraińskich, relacjonujących o nich ze szczegółami graficznymi, z długimi listami nazwisk ofiar i przerażającymi opisami tortur, które, jak przypuszczano, więźniowie musieli znosić przed śmiercią. Głównym problemem wynikającym z lektury tych wycinków prasowych jest sposób, w jaki sposób dokonują rozpoznania narodowości ofiar i sprawców morderstw NKWD24 (zobacz ilustrację 7.1).

Wycinki z gazet wytwarzają wrażenie, że ofiary NKWD to prawie wyłącznie Ukraińcy, a na pewno nie wspominają o ofiarach żydowskich. W związku z tym wycinki wzmacniają ogólny podtekst przekazu muzeum. Uilleam Blacker, doktor habilitowany związany z projektem Memory at War w Cambridge, ostatnio zwiedzający muzeum, zauważył: „Muzeum prezentuje cierpienia i zmagania Ukraińców. Wystawa zaledwie wspomina słowo „Żyd”, podczas gdy Polacy pojawiają się w historycznie wątpliwym zestawieniu, wyłącznie jako jedna strona trójkąta zła „okupantów”, obok nazistów i Sowietów.”25 Sofija Djak, dyrektor Centrum Historii Miejskiej Europy Środkowo-Wschodniej (we Lwowie) zgadza się, że muzeum na ul. Łąckiego „podkreśla ukraińskie cierpienia, ale nie zauważa cierpień polskich i żydowskich”.26 W rzeczywistości rozstrzelanie przeprowadzone przez NKWD obejmowało Żydów, zwłaszcza syjonistów, a także Polaków.

Chociaż sama wystawa muzealna nie dostarcza informacji o ofiarach nie-ukraińskich, strona internetowa muzeum, być może częściej odwiedzana niż wystawa w realu, w tej kwestii podaje informację bardziej kompletną. Według strony internetowej narodowościowy skład ofiar z czerwca 1941 r. w więzieniu na ul. Łąckiego to: 67% Ukraińców, 23% Polaków, 7% Żydów, 2% Rosjan i 1% pozostałych. Na stronie internetowej znajdują się także dane liczbowe demonstrujące bardzo mieszany skład narodowościowy wszystkich aresztowanych przez NKWD na Zachodniej Ukrainie od września 1939 r. do czerwca 1941 r. Przynajmniej ostatnio, informacja ta jest również przekazywana zwiedzającym przez przewodników. Pewien profesor amerykański, który odwiedził muzeum w sierpniu 2013 r., poinformował mnie, że jego przewodnik „zadbał o to, aby kilkakrotnie powtórzyć, że więźniowie byli nie tylko Ukraińcami, ale także Polakami i Żydami”.27

Tak więc muzeum w więzieniu na ul. Łąckiego posiada mieszaną, ale poprawianą dokumentację w sprawie składu etnicznego ofiar: niewystarczający materiał wyjaśniający w postaci eksponatów, ale wzorową informację na stronie internetowej muzeum i dbałość o poinformowanie zwiedzających o sytuacji ustnie. Dyskurs o upamiętnieniu morderstw NKWD w innych częściach miasta jest zróżnicowany. Pomnik ofiar zbrodni komunistycznych na ulicy Bandery został oznaczony ukraińskim trójzębem i nie daje żadnych wskazówek co do istnienia ofiar nie-ukraińskich (zobacz ilustrację 7.2).

Jednak pomnik przy ul. Zamarstynów 20, dedykowany specjalnie upamiętnieniu morderstw NKWD, wyraźnie upamiętnia ofiary ukraińskie, polskie i żydowskie oraz został zaopatrzony w wizerunki przedstawiające ukraiński trójząb, polskiego orła i żydowską gwiazdę Dawida. Podczas wykonywania fotografii na ilustracji 7.3, 21 maja 2009 r., słowo „Żydzi” i gwiazda Dawida były z premedytacją zniszczone przez wandali, przez co stały się ledwie widoczne.

Gorsza sytuacja jest z informacją o narodowości sprawców przekazywaną przez wycinki z gazet na wystawie w muzeum. Mordercy są tam identyfikowani jako Żydzi. Niewiele się mówi, albo nie ma żadnego komentarza na ten temat, ani w przestrzeni wystawienniczej muzeum, ani na stronie internetowej muzeum.28 Jeffrey Kopstein, profesor Uniwersytetu w Toronto, odwiedził muzeum w 2011 r.29 Kiedy w następnym roku dowiedział się, że dyrektor muzeum pamięci przy ul. Łąckiego, Rusłan Zabiłyj, wygłosi wykład na jego uniwersytecie, wysłał mu swoje wrażenia po zwiedzeniu muzeum: „…miejsce jest dosłownie zalane anty-semicką propagandą OUN (szereg gazet OUN-B na ścianach), praktycznie w ogóle nie ma żadnego komentarza kuratorskiego. Było to dla mnie bardzo smutne i irytujące, kiedy zwiedzałem [muzeum] w zeszłym roku.”30 Choć gazety nie były formalnie związane z OUN-B, to jest z frakcją Bandery, dominującą w Galicji i na Wołyniu, banderowscy nacjonaliści pomogli ustawić ich tonację; Należy jednak pamiętać, że znaczną część odpowiedzialności za sposób, w jaki gazety ukraińskie poinformowały o morderstwach NKWD w lipcu 1941 r., ponosili naziści nadzorujący kolaboracyjną prasę. Rodzaj terminologii użytej do określenia sprawców w licznych wycinkach prasowych jest znany każdemu, kto przeczytał propagandę nazistowską: „banda żydowsko-bolszewicka”(49),31 „żydowscy najemnicy”(56), „bolszewicko-żydowskie pachołki” (58) i „żydowsko-komunistyczni poplecznicy” (87). Wycinek prasowy omawiający niedawną sowiecką przeszłość prowadzącą do morderstw stwierdził, że gdy we wrześniu 1940 roku NKWD zabrało patriotę ukraińskiego, „Żydzi ze Stryja zacierali ręce i byli zadowoleni z aresztowania”. Sędzia, który skazał tego ukraińskiego patriotę, również został pomówiony o udział w rozstrzelaniu setek więźniów. Został zidentyfikowany jako Żyd, Mojsej Berkowycz Hentelman (71-72). Kolejne wycinki opowiadały o tym, jak w Czortkowie NKWD aresztowało wielu Ukraińców zaraz po wybuchu wojny niemiecko-sowieckiej na podstawie denuncjacji „miejscowych komunistów żydowskich”. „Dla dopełnienia obrazu należy wskazać, że po ucieczce NKWD z Czortkowa oddziały żydowsko-komunistyczne spędziły kolejne trzy dni hulając w mieście, strzelając do niewinnej ludności i siejąc terror na prawo i lewo”. (87-88). W Czerniowcach, według kolejnego wycinka prasowego, „po inwazji sowieckiej Żydzi rozpanoszyli się do niemożliwości” (rozpanoszyłysia do nemożływosty), a po upływie miesiąca czy dwóch zbudowali całą siatkę, a GPU (sowiecki organ bezpieczeństwa) umieściło na swojej liście trzy tysiące ‚podejrzanych’, głównie Ukraińców…” (96). Tego typu propagowanie stereotypu judeo-komunistycznego, charakterystyczne zarówno dla hegemonicznej ideologii nazistowskich okupantów,32 jak i dla antysemityzmu ukraińskich nacjonalistów z tamtej epoki, wymagają kontekstualizacji i zdystansowania się od osób odpowiedzialnych za zainstalowanie wystawy.

POGROM LWOWSKI

Emocje wywołane odkryciem ofiar NKWD przyczyniły się do rozpalenia brutalnego pogromu antyżydowskiego, który wybuchł we Lwowie 1 lipca 1941 r. Jedną z największych scen rozgrywania się aktów pogromu było więzienie na ul. Łąckiego i jego najbliższe okolice, chociaż nigdzie w przestrzeni muzealnej o tym nie wspominano, aż do otwarcia specjalnej wystawy „Szoah we Lwowie” w Dniu Pamięci o Holokauście 27 stycznia 2013 r. (strona internetowa). Aż do tej chwili jednostronna prezentacja w muzeum na ul. Łąckiego była przedmiotem krytyki zarówno z wewnątrz, jak i spoza Ukrainy.33

Spójrzmy krótko na historiografię pogromu. Jako jeden z bardziej spektakularnych pogromów, jakie wybuchły w pasie terytoriów granicznych ZSRS od Bałtyku do Besarabii w następstwie niemieckiej ofensywy latem 1941 r., znalazł się w najwcześniejszych publikacjach dotyczących historii Holokaustu.34 Jednakże właściwa interpretacja wydarzeń lwowskiego pogromu została zepchnięta ze szlaku prawdy w latach 1959-1960, kiedy to Sowieci zdecydowali się na wykorzystanie pogromu do oskarżenia rządu Konrada Adenauera. Ponieważ minister rządu Adenauera do spraw uchodźców Teodor Oberländer na początku wojny niemiecko-sowieckiej był łącznikiem z batalionem OUN-B w służbie niemieckiej (Nachtigall), KGB sfabrykowało dowody i zebrało fałszywe zeznania obciążające ten batalion winą za pogrom lwowski.Identyfikacja pogromu lwowskiego z batalionem Nachtigall była wygodna dla Sowietów również dlatego, że ówczesny dowódca batalionu, Roman Szuchewycz, później został dowódcą antysowieckiego powstania pod koniec lat 1940. To, że dowody przeciwko batalionowiNachtigall zostały sfałszowane, dla wielu było oczywiste od samego początku, ale dopiero w 2008 r. został opublikowany papierowy ślad manipulacji KGB.35 Jest całkiem możliwe, że niektórzy członkowie batalionu Nachtigall brali udział w pogromie we Lwowie i z całą odpowiedzialnością można uznać za pewne, że batalion popełnił masowe mordy Żydów podczas przemarszu z Lwowa do Winnicy,36 ale to nie on był głównym aktorem pogromu lwowskiego.

Chociaż niektóre spostrzeżenia naukowe na temat pogromu lwowskiego i innych pogromów w Polsce Wschodniej/Zachodniej Ukrainie w 1941 r. zaistniały przed rokiem 2000,37 jednak to ten rok stał się punktem zwrotnym. Publikacja relacji Jan Grossa z pogromu w Jedwabnem, najpierw w języku polskim, a rok później w języku angielskim, pod wieloma względami stała się czymś w rodzaju zwiastuna nowej ery historiograficznej. Zainicjowała nie tylko intensywne badania naukowe dotyczące lokalnej przemocy latem 1941 r.39, ale także wykazała konieczność włączenia świadectw ofiar do badań Holokaustu, dostarczając przekonujących argumentów na rzecz tej tezy. Co prawda nie było tak, że żadne świadectwo ocalonego nie zostało wcześniej włączone do badań naukowych, ale klasyczna literatura Holokaustu z premedytacją unikała wykorzystywania takich źródeł, opierając się raczej na dokumentach wytworzonych przez niemieckich sprawców. Była to zasada obowiązująca w tak wybitnych i zasłużenie wpływowych dziełach jak Eichmann in Jerusalem Hannah Arendt, Ordinary MenChristophera Browninga i w absolutnie niezastąpionym i pionierskim The Destruction of the European Jews Raula Hilberga. Dotyczyło to także przecierającego szlak studium Holokaustu w Galicji Dietera Pohla zrealizowanego w oparciu o nowo otwarte sowieckie archiwa.40 Ponadto książka Neighbors Grossa była pierwszą ważną pracą, w której specjalista od badań wschodnioeuropejskich, a nie badań Holokaustu czy III Rzeszy, ani nawet żydowskiej historii, zastosował specjalistyczną wiedzę o historii i językach lokalnych w celu zbadania aspektów Holokaustu.41

To, co Gross zainicjował w 2000 r., przeniknęło z pewnym opóźnieniem także do dyskursu publicznego i badań naukowych dotyczących Ukrainy. Debata nad ukraińską rolą w pogromach pojawiła się w 2005 r. w kijowskim periodyku Krytyka, wzorującym się na nowojorskim New York Review of Books.42 Wkrótce potem Dieter Pohl napisał artykuł apelujący do uczonych o włączenie zachodnio-ukraińskich pogromów do swoich programów badawczych.43 Co najmniej od 2010 r. historyczne badania nad tymi pogromami przeprowadzano w napiętej, spolaryzowanej atmosferze. W swym łabędzim śpiewie, tuż przed odejściem z urzędu prezydenta Ukrainy w styczniu 2010 r., Wiktor Juszczenko pośmiertnie mianował Stepana Banderę, lidera największej frakcji OUN podczas wojny, Bohaterem Ukrainy. Wkrótce potem wezwał Ukraińców do nazywania ulic, placów i szkół na cześć OUN i jej członków. Następca Juszczenki, prezydent Wiktor Janukowycz, prowadził politykę historyczną będącą przeciwieństwem polityki Juszczenki i rok po objęciu urzędu status bohatera został Banderze odebrany. Ukraina jest głęboko podzielona w kwestiach tożsamości, a stosunek do OUN i Bandery jest jednym z węzłowych punktów konfliktu. Gloryfikacja Bandery i OUN przez Juszczenkę miała swoje reperkusje w Kanadzie, gdzie Ukraiński Kongres Kanadyjski, zdominowany przez członków i sympatyków obecnej banderowskiej OUN w Kanadzie, w lutym 2010 r. wezwał kanadyjski rząd do uznania OUN i jej sił zbrojnych, UPA, za organizacje ruchu oporu, których członkowie z okresu wojny zasługują na przywileje należne weteranom od kanadyjskiego rządu. Uczeni pracujący nad zaangażowaniem OUN w pogromy 1941 roku oraz nad odpowiedzialnością OUN za etniczną czystkę polskiej ludności Wołynia, i w związku z tym świadomi faktów ujawnionych przez dokumenty historyczne, sprzeciwili się gloryfikacji OUN przez Juszczenkę i Ukraiński Kongres Kanadyjski.44

Nowe tysiąclecie było świadkiem pojawienia się znaczącej nowej literatury naukowej poświęconej pogromom we Lwowie i na Zachodniej Ukrainie, chociaż pozostało jeszcze bardzo dużo pracy do wykonania. Otwarcie sowieckich archiwów sprawiło, że duża część przechwyconych dokumentów OUN stała się dostępna dla badaczy. Dzięki nowo udostępnionym dokumentom archiwalnym stało się oczywiste, że OUN jeszcze przed rokiem 1941 przewidywała Ukrainę oczyszczoną z mniejszości narodowych, w tym z Żydów.45 Na przykład twórca i redaktor doktryny wojskowej OUN, Mychajło Kołodzinśkyj, napisał w 1938 r. w podręczniku dokładnie studiowanym przez całe przywództwo OUN: „…w czasie powstania nie wyrżniemy trzy i pół miliona Żydów… [ale] im więcej Żydów zginie podczas powstania, tym lepiej dla państwa ukraińskiego”.46 Znacznie więcej literatury dotyczyło pogromów, we Lwowie i gdzie indziej.47

Z tych badań wyłoniły się jednoznacznie dwa ważne spostrzeżenia, mające bezpośredni wpływ na sposób prezentowania historii w muzeum pamięci na ul. Łąckiego. Po pierwsze, więzienie na ul. Łąckiego było centralnym miejscem pogromu. Przebieg pogromu we Lwowie jest teraz dość dobrze poznany. Od 30 czerwca, przez pierwsze kilka dni lipca, Żydzi byli chwytani i zmuszani do ekshumowania zwłok, mycia ich i układania w rzędach, aby ludność mogła je identyfikować. Warunki pracy były straszne – rozkładające się ciała musiały być przenoszone gołymi rękoma i bez masek gazowych, używanych przez niektórych Niemców w celu uniknięcia smrodu. Podczas całego procesu Żydzi byli bici.48

Z powodu zgromadzenia tam znacznej ilości Żydów, tłum uczestników pogromu również podążył do więzień. Leon Berk, zapędzony na ul. Łąckiego 1 lipca, w dzień pogromu, przypomniał:

Kiedy wczołgałem się na dziedziniec, po prawej stronie zobaczyłem kolosalną ścianę, gładką, z ciemnej cegły, wysoką ścianę, i wszyscy Żydzi byli popychani do tej ściany biciem, gwałtownym atakiem ukraińskich tłumów. Nie byłem w stanie oddychać, brakowało powietrza. Gwałtowne ciosy, i bicie, i wrzaski trwały przez cały dzień. Był słoneczny, piękny dzień. Było naprawdę gorąco. Na ogrodzeniu Ukraińcy siedząc jak sępy krzyczeli: „Śmierć Żydom! Śmierć kapitalistom! Śmierć komunistom! Chcieliście Stalina, to go teraz macie.” Rzucano w nas kamieniami, kijami i pałkami. Przez cały czas atakował [nas] tłum Ukraińców, napieraliśmy coraz bardziej na ścianę, próbując przebić się przez nią. Wtedy moglibyśmy usiąść, krwawiąc i pełni bólu. To trwało prawie cały dzień.49

Nie ustaloną liczbę Żydów siłą wtłoczonych na dziedziniec w celu wykonywania ekshumacji stracono w egzekucjach na terenie więzienia.

Oprócz pogromu lwowskiego, na terenie więzienia na ulicy Łąckiego miało miejsce inne znaczące wydarzenie historii Holokaustu, dni Petlury. W dniach 25-26 lipca 1941 r. Żydzi byli przyprowadzani na ul. Łąckiego i tam godzinami bestialsko bici, zanim nie zabrano ich ciężarówkami na egzekucję na obrzeżach miasta. W tej akcji zamordowano łącznie ponad tysiąc Żydów. Specjaliści od historii Holokaustu na Ukrainie zdołali zrekonstruować w ogólnych zarysach przebieg wydarzeń na podstawie wspomnień ocalonych, ale dopiero niedawno napisano wyczerpujące badanie tego incydentu, oparte na obszernej dokumentacji, a także wspomnieniach i świadectwach.50 Zarówno pogrom lwowski, jak i dni Petlury powinny stanowić integralną część zapamiętanej historii muzeum pamięci w więzieniu na ul. Łąckiego. Obecna wystawa tematyczna „Szoah we Lwowie” przedstawia kilka informacji na temat pogromu (choć nie o dniach Petlury), podobnie jak strona internetowa muzeum. Jednak dokładność i obiektywność tych informacji jest problematyczna w świetle drugiego spostrzeżenia, wynikającego z już przeprowadzonych i zakończonych badań pogromu.

Drugie spostrzeżenie polega na tym, że to milicja OUN była odpowiedzialna za aresztowanie Żydów przyprowadzanych do więzienia.51 Ten fakt potwierdzają liczne i różne relacje ocalonych oraz naocznych świadków, a także dowody fotograficzne. Nie zachowały się notatki milicji z pierwszych dni niemieckiej okupacji, więc nie mamy tego samego rodzaju dokumentacji sprawców, jaka istnieje w przypadku morderstw NKWD. Wiadomo również, że ta sama milicja chwytała Żydów na egzekucje przeprowadzane przez jednostkę Einsatzgruppe kilka dni po pogromie,52 i że trzy tygodnie później chwytała i torturowała Żydów podczas dni Petlury. Wiadomo też, że następnie wielu milicjantów zapisało się do niemieckiej służby w Ukraińskiej Policji Pomocniczej, że OUN zachęcała swoich członków do przenikania w szeregi policji, i że właśnie ta policja była głównym narzędziem eksterminacji ludności żydowskiej we Lwowie i Galicji.53

Wszystko to jest znane i udokumentowane, ale nie zostało przyjęte do wiadomości i zaakceptowane przez muzeum pamięci na ul. Łąckiego, ani w przestrzeni wystawienniczej, ani na jego stronie internetowej. Jeden z czterech plakatów otwierających specjalną wystawę o Szoah stwierdza, że to niemiecka administracja i niemieckie biuro propagandowe sprowokowały pogromy.54 Przekaz z wykładu wygłoszonego przez Meylakh Sheykhet podczas otwarcia wystawy specjalnej był jeszcze bardziej dobitny, kategoryczny: „Pogromy we Lwowie zostały zaplanowane przez Einsatzgruppen, były rezultatem niemieckiej propagandy”.55 Niemniej jednak strona internetowa muzeum nie składa odpowiedzialności bezpośrednio na Niemców: „Niemieckie władze, które dopiero się organizowały, przymknęły oczy na pogromy anty-żydowskie. Niemniej pogromy Żydów były dla nich wygodne.” Precyzyjne ustalenie roli Niemców w wielu pogromach, które przetoczyły się na zachodnich terytoriach zaatakowanego Związku Sowieckiego latem 1941 r. jest trudne nie tylko dla muzeum, jest w ogóle trudnym zadaniem stojącym przez badaniami nad przemocą w lecie 1941 r.

Muzeum identyfikuje głównych sprawców pogromu jako tłum miejski, szumowiny lub elementy kryminalne, co jest wspólną odpowiedzią ludzi pragnących zanegować jakiekolwiek ukraińskie nacjonalistyczne współuczestnictwo w pogromie lwowskim.56 Kanadyjski pisarz Larry Warwaruk opisał swoją wizytę w muzeum w maju 2011 roku. Wraz z żoną był oprowadzany po muzeum osobiście przez jego dyrektora Rusłana Zabiłego. „Zapytałem go o zabijanie Żydów zaraz po ucieczce NKWD przed niemiecką inwazją latem 1941 r., gdy NKWD, gdy oni pozostawili zabitych ukraińskich nacjonalistycznych więźniów, Rusłan udzielił mi interesującej odpowiedzi. Powiedział, że NKWD przed opuszczeniem więzienia zwolniło zwykłych kryminalistów, dając im instrukcje zabijania Żydów, a ukraińscy nacjonaliści z Lwowa nie mieli nic wspólnego z rzezią lwowskich Żydów.”57 Bardzo podobna informacja przekazana jest w tekście na jednym ze specjalnych plakatów: „Kryminalne elementy miasta uwolnione z więzień w ostatnich dniach istnienia sowieckiej władzy wzięły udział w pogromach.” Przy pomocy takiego wyjaśnienia nazistowska i ukraińska nacjonalistyczna zbrodnia przekształciła się w kolejną, jeszcze jedną sowiecką zbrodnię.

Bardziej neutralne wyjaśnienie pogromu można znaleźć na stronie internetowej muzeum: „Masowe pogromy, opisane dość obszernie w prasie, wybuchły w mieście spontanicznie. Nie miały organizatorów, ani Ukraińców, ani Polaków, ani żadnej orientacji narodowej. To były, naszym zdaniem, chaos i anarchia w mieście na linii frontu.” W swoim wykładzie na otwarciu wystawy Sheykhet stwierdził, że niemiecka obecność i niemiecka propaganda „zmobilizowały pewne marginalne elementy. Ale nawet uwzględniając te elementy, oni [Niemcy] ponoszą odpowiedzialność”. Sheykhet był niegięcie przekonany, że OUN nie miała nic wspólnego z pogromem lwowskim, a twierdzenia przeciwstawne były anty-ukraińską sowiecką i niemiecką propagandą, mającą w intencji przeniesienie odpowiedzialności za zbrodnie na Ukraińców.

Niektóre z nich [twierdzenia] wydawały mu się „zrealizowanymi na zlecenie, w celu wybielenia nazizmu i obwinienia wyłącznie Ukraińców, którzy sami również ucierpieli straszliwie od nazizmu”.

Na jednym z plakatów specjalnej wystawy pojawiło się następujące, wyartykułowane w tonacji dogmatu zapewnienie: „Administracja nazistowska zwróciła się do lidera Egzekutywy Krajowej OUN Iwana Kłymiwa-‚Łehendy’ z propozycją wzięcia udziału w pogromach, ale Kłymiw wydał wszystkim strukturom OUN rozkaz zignorowania podobnych propozycji i kategorycznie zakazał uczestnictwa w pogromach.” Te informacje pochodzą z tak zwanej „Księgi Faktów” (Knyha faktiw). Księga Faktów, ułożona w formie kroniki, stwierdza, w zapisie datowanym na 4-7 lipca, że Gestapo zaproponowało „środowiskom ukraińskich” we Lwowie zorganizowanie trzy-dniowego pogromu jako odwetu przeciwko Żydom. Zapewniali Ukraińców, że niemieckie władze, ani policja, ani wojsko, nie będą ingerować.

Wiodący członkowie OUN, gdy dowiedzieli się o tym, poinformowali wszystkich członków, że była to niemiecka prowokacja w celu skompromitowania Ukraińców pogromami i dostarczenia niemieckiej policji pretekstu do interwencji i „przywrócenia porządku”, a najważniejsze – odwrócenia uwagi i całej energii Ukraińców od problemów politycznych i walki o niepodległą państwowość, w kierunku śliskiej drogi anarchii, zbrodni i grabieży…. Tylko dzięki zdecydowanej postawie kadr OUN nie doszło w pierwszych dniach po odwrocie bolszewików do masowej rzezi Żydów we Lwowie i w innych ukraińskich miastach, pomimo ogromnej fali oburzenia wywołanego zamordowaniem przez bolszewików osiemdziesięciu tysięcy ukraińskich więźniów politycznych i pomimo licznych prowokacji niemieckiego Gestapo, podżegającego Ukraińców do wyrżnięcia Żydów.

Iwan Kłymiw nie jest wyraźnie wymieniony w tym fragmencie, ale pojawia się nieco niżej na stronie tego samego dokumentu, jako wiodący [członek] rzekomego ruchu oporu przeciwko Niemcom w pierwszej połowie lipca 1941 r.58

Wydawałoby się, że ta relacja oczyszcza OUN-B z wszelkiej odpowiedzialności za pogrom. Ale Księga Faktów jest oszustwem. W lutym 2008 r. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy przeprowadziła poważną kampanię zanegowania, że OUN lub UPA miały coś wspólnego z mordowaniem Żydów, a zamiast tego ratowały ich. Wśród wygrzebanych w tamtym czasie dokumentów promujących ten punkt widzenia była właśnie Księga Faktów. Została zaprezentowana jako „zasadniczo kronika działań OUN w okresie marzec-wrzesień 1941 r.”59 W rzeczywistości jednak została spreparowana wkrótce po II wojnie światowej. Wynika to jednoznacznie wprost z samego tekstu, informującego że przywódcy OUN zostali aresztowani przez gestapo i przetrzymywani „przez całą wojnę w więzieniach i obozach koncentracyjnych”.60

Tak więc w ogóle nie była to ówczesna kronika, ale powojenna kodyfikacja historii wytworzona przez samą OUN, w rzeczywistości rewizja rzeczywistej historii. Zmieniła historię do takiego stopnia, że zanegowała sam fakt zaistnienia pogromów na ziemiach ukraińskich pod okupacją nazistowską. Co więcej, ten rewizjonistyczny tekst może być powiązany z decyzją OUN, podjętą z premedytacją po uświadomieniu sobie możliwości przegrania wojny przez Niemcy, spreparowania alternatywnych dowodów na swoje postępowanie wobec Żydów pod okupacją nazistowską. Dokument OUN z 27 października 1943 r. opatrzony gryfem „ściśle tajne” nakazał sporządzenie „wykazów (spysy), które potwierdziłyby, że Niemcy przeprowadzili anty-żydowskie pogromy i likwidacje samodzielnie, bez udziału lub pomocy ukraińskiej policji…”61 Tak więc Księga Faktów jest przykładem podwójnego oszustwa, najpierw w wykonaniu propagandystów OUN, a następnie, około sześćdziesięciu lat później, w wykonaniu Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, ponieważ to ona realizowała politykę historyczną prezydenta Juszczenki. Oszustwo zostało ujawnione wkrótce po tym, jak Służba Bezpieczeństwa upubliczniła rewelacje zawarte w Księdze Faktów.62Niemniej jednak ta rzekoma kronika nadal będzie wykorzystywana przez deflekcyjnych negacjonistów w diasporze ukraińskiej w Ameryce Północnej63 i, oczywiście, przez deflekcyjnych negacjonistów prowadzących muzeum pamięci w więzieniu na ul. Łąckiego.

Uilleam Blacker, którego krytyka muzeum na ul. Łąckiego została już wcześniej wspomniana, wydaje się interpretować to, co dzieje się w muzeum, jako zjawisko mniejszej wagi niż deflekcyjny negacjonizm: „To nie zaciemnianie Holokaustu jako takie jest główną motywacją kryjącą się za narracją [muzeum] na ul. Łąckiego, jak sugerują niektórzy, jest to raczej paranoiczna determinacja, aby nie dopuścić do zakwestionowania czystości ukraińskiej ofiary, co wyklucza otwartość w kwestii roli nacjonalistów ukraińskich w Holokauście. Oczywiście jest to subtelne rozróżnienie, którego wielu obserwatorów nie rozpozna.”64 W odniesieniu do tej interpretacji należy uczynić dwa spostrzeżenia. Po pierwsze, deflekcyjny negacjonizm prawie nigdy nie jest zmotywowany pragnieniem zaciemnienia Holokaustu jako takiego. Na przykład Austriacy, którzy angażowali się lub angażują w deflekcyjny negacjonizm, czynili tak ze względu na ich troskę o reputację Austrii, jej wizerunek własny jako pierwszej ofiary nazizmu oraz pamięć swoich ojców i dziadków walczących w niemieckich siłach zbrojnych podczas II wojny światowej.65 Szczególnie w Europie podobne powody wzmacniają zaciemnianie i negowanie wszystkich form Holokaustu. Co więcej, podążając za argumentacją Blackera można powiedzieć, że były irański prezydent Mahmoud Ahmadinedżad również nie był rzecznikiem zaciemniania Holokaustu, ale raczej przeciwnikiem Izraela i Zachodu. Żadna abstrakcyjna klasyfikacja, w tym deflekcyjny negacjonizm Holokaustu, nie może istnieć w czystej postaci, ale tylko w konkretnych formach. Po drugie, jeśli Blacker uznaje, że muzeum nie jest otwarte na kwestię „roli ukraińskich nacjonalistów w Holokauście”, to wydaje się, że nie rozpoznał gloryfikowania przez muzeum tychże ukraińskich nacjonalistów.

GLORIFIKACJA OUN

Długotrwałe pomijanie historii pogromu lwowskiego w muzeum, jej niedawne pojawienie się w zniekształconej formie, zdecydowane negowanie zaangażowania OUN w nim, pomimo konsensusu wśród badaczy Holokaustu na arenie międzynarodowej, i uciekanie się do posługiwania się sfałszowaną dokumentacją w próbie wsparcia negacji wskazują jednoznacznie, że negacja jest ściśle związana z intencją muzeum gloryfikowania i wywyższania martyrologii OUN.

Jak informują nas plakaty muzeum, w okresie funkcjonowania więzienia za rządów polskich, w 1936 r., wśród więźniów byli przedstawiciele najwyższego kierownictwa OUN w Galicji – Stepan Bandera (późniejszy szef frakcji OUN jego imienia), Jarosław Stećko (szef krótkotrwałego ukraińskiego rządu proklamowanego we Lwowie 30 czerwca 1941 r. oraz żarliwy antysemita),66 Mykoła Łebed’ (szef służby bezpieczeństwa w rządzie Stećki, a w późniejszym okresie wojny pełniący obowiązki szefa OUN-B) oraz Kateryna Zaryćka (łączniczka dowódca UPA Szuchewycza i szefowa Ukraińskiego Czerwonego Krzyża w czasie wojny). Portrety tych przywódców OUN są reprodukowane na plakacie.

Plakat dotyczący historii więzienia w pierwszym okresie sowieckim przedstawia portret i biogram Dmytra Kliaczkiwśkiego, aresztowanego przez Sowietów w 1940 roku i przetrzymywanego na ul. Łąckiego w oczekiwaniu na deportację. Kliaczkiwśki zdołał uciec w czasie transportu. Biogram mówi nam: „W 1943 roku był Najwyższym Dowódcą UPA. Zginął w bitwie z jednostkami NKWD w 1945 roku.” Nie wspomina, że kierował okrutną kampanią czystki etnicznej ludności polskiej na Wołyniu.

Inny plakat wyjaśnia historię więzienia na ul. Łąckiego w czasie okupacji nazistowskiej w następujący sposób: „Podczas okupacji nazistowskiej (1941-1944) na ul. Łąckiego utworzono więzienie śledcze Gestapo. W pierwszych dniach okupacji Lwowa Einsatzgruppen SD (służby bezpieczeństwa) miały swoją siedzibę w więzieniu, w tym okresie więźniowie cierpieli nie tylko z powodu głodu i maltretowania, ale również epidemii tyfusu. Głównym celem gestapo byli członkowie OUN, a masowe aresztowania rozpoczęły się pod koniec 1941 roku.” Chociaż jest raczej bardziej niż wątpliwe, że członkowie OUN byli „głównym celem” Gestapo, to z pewnością prawdą jest, że stosunki między Niemcami a OUN-B pogorszyły się jesienią 1941 r. i że Niemcy prześladowali przywódców OUN, a tych schwytanych traktowali z pewną bezwzględnością. Wiosną 1943 r. UPA zbuntowała się przeciwko Niemcom, osiągając nowe kompromisowe porozumienie dopiero w 1944 r., kiedy Armia Czerwona zbliżyła się do Zachodniej Ukrainy. Historia relacji niemiecko-OUN-owskich jest znacznie bardziej skomplikowana niż ta zaprezentowana, ale chodzi tu o to, że muzeum ma rację, że członkowie OUN byli więzieni i torturowani na terenie więzienia na ul. Łąckiego. Najsłynniejszą ofiarą OUN z tego okresu historii więzienia był Iwan Kłymiw, wspomniany wcześniej w związku z Księgą Faktów. Tekst biogramu towarzyszącego portretowi Kłymiwa informuje: „Iwan Kłymiw (1909-1942). Członek OUN. Krajowy Prowidnyk OUN na ziemiach zachodnio-ukraińskich w latach 1940-1941. Minister administracji państwowej J. Stećko. Zmarł w więzieniu przy ul. Łąckiego w trakcie przesłuchania 4 grudnia 1942 r.” Biogram pomija fakt, że w dniu pogromu we Lwowie wydał obwieszczenia wzywające do wprowadzenia odpowiedzialności zbiorowej i gorliwie zachęcające do niszczenia Polaków, Rosjan, Węgrów i Żydów.67

Chociaż podejście do historii zilustrowane na przykładzie muzeum w więzieniu na ul. Łąckiego jest sprzeczne z głównymi nurtami intelektualnymi, politycznymi i moralno-etycznymi dzisiejszej Ameryki Północnej, Australazji i Europy Zachodniej, bardzo podobne traktowanie przeszłości można znaleźć także w innych regionach postkomunistycznej Europy. Na przykład w Rumunii wciąż są osoby heroizujące marszałka Iona Antonescu, szefa państwa rumuńskiego w czasie wojny, negujące jego dokładnie udokumentowaną rolę w wymordowaniu setek tysięcy Żydów. Analogiczna sytuacja istnieje w przypadku Słowacji i prałata Jozefa Tiso. W obu przypadkach osoby czczące pamięć tych przywódców twierdzą, że oni raczej ratowali niż mordowali Żydów. W tych dwóch krajach i w Chorwacji można spotkać się z podobnymi rewizjonistycznymi relacjami o odpowiednikach OUN – legionistach Michała Archanioła, Gwardii Hlinki i Ustaszach.68 Muzeum na ul. Łąckiego jest tylko jednym z symptomów większego problemu.

ENTR’ACTE: ZATRZYMANIE DYREKTORA MUZEUM,

RUSŁANA ZABIŁEGO

Po zastąpieniu Wiktora Juszczenki przez Wiktora Janukowycza na stanowisku prezydenta Ukrainy na początku 2010 r., historyczna polityka dokonała zwrotu, pozbawiając muzeum na ul. Łąckiego dawnego potężnego patrona. Ponadto Janukowycz wprowadził znacznie bardziej autorytarną formę rządów, niż jakikolwiek jego poprzednik, posuwając się w 2011 roku nawet do uwięzienia najważniejszych postaci opozycji. 8 września 2010 r. przeorientowana Służba Bezpieczeństwa Ukrainy zatrzymała dyrektora muzeum na ul. Łąckiego, Rusłana Zabiłego. Przetrzymywano go przez czternaście godzin i skonfiskowano dwa zewnętrzne dyski twarde z dokumentami historycznymi, oskarżając o zamiar przekazania tajemnic państwowych.

Naukowcy z całego świata natychmiast zareagowali protestem. Spośród osób, które wypowiadały się publicznie przeciwko aresztowaniu lub podpisało petycję protestu, było wielu uczonych nie zgadzających się zasadniczo z rodzajem historycznej polityki reprezentowanej przez Zabiłego, ale podkreślających potrzebę ochrony wolności słowa.69 Natomiast nacjonalistyczni aktywiści w ukraińskiej diasporze uznali, że sprawa Zabiłego – z jej pogwałceniem praw człowieka i potwierdzeniem znanej, często powtarzanej narracji ukraińskiej wiktymizacji – mogłaby zostać skutecznie wykorzystana do legitymizacji tego rodzaju historycznej prezentacji, mającej miejsce w muzeum Zabiłego. Ta kampania legitymizacji została pomyślnie przeprowadzona. Między innymi, w kanadyjskich sferach politycznych.

MUZEUM I POLITYCY KANDYJSCY

Konieczne jest naszkicowanie pewnego tła. Był czas, kiedy ukraińska diaspora w Ameryce Północnej była mniej zdominowana przez bezpośrednich politycznych potomków OUN frakcji Bandery, ale obecnie ta tendencja polityczna dominuje w zorganizowanej społeczności ukraińskiej. Prezesem Ukraińskiego Kanadyjskiego Kongresu (Ukrainian Canadian Congress, UCC) jest Paul Grod, jednocześnie członek kierownictwa kanadyjskiego oddziału organizacji młodzieżowej OUN-B, SUM. Skarbnik UCC, Wołodymyr Długosz, był także zaangażowany w SUM. Dwóch spośród pozostałych sześciu członków komitetu wykonawczego UCC, Serhij Kasjanczuk i Ołeh Romanyszyn, pełniło funkcję prezesa głównej organizacji banderowskiej, Ligi Ukraińców Kanadyjskich.70 Jak wspomniano powyżej, po proklamowaniu przez Juszczenkę, że Bandera i OUN jako całość mają być bohaterami, UCC zwrócił się do kanadyjskiego rządu o uznanie OUN i UPA za bojowników ruchu oporu mających prawo do świadczeń należnych weteranom. Chociaż UCC rości sobie prawo do reprezentowania 1,25 miliona Ukraińców w Kanadzie, większość osób ukraińskiego pochodzenia objętych tym roszczeniem ma niewielki lub nie ma żadnego kontaktu z zorganizowaną społecznością ukraińską. W rzeczywistości to malejące liczby w zorganizowanej społeczności pozwoliły banderowcom, mniejszości z programem działania, skonsolidować władzę w diasporze.71 Choć nie tak liczna, jakby sugerowały dane statystyczne wskazujące na 1,25 miliona osób, zorganizowana społeczność ukraińska wciąż może skutecznie przeprowadzać kampanie zbiórek środków pieniężnych od darczyńców i sterować strumieniami finansowymi, przeprowadzać akcje wśród pracowników i kampanie wyborcze, zwłaszcza w większych kanadyjskich miastach Toronto, Edmonton i Winnipeg.

Zorganizowana ukraińska diaspora podtrzymuje powiązania polityczne (i wpływy w nich) ze wszystkimi partiami kanadyjskimi, a zwłaszcza z konserwatystami (i ich poprzednikami pod różnymi nazwami). Kanadyjska oficjalna polityka wielokulturowości wprowadzona w 1971 r. i potwierdzona przez Kanadyjską Ustawę o Wielokulturowości (Canadian Multiculturalism Act) w 1988 r., zaprosiła polityki etniczne na arenę narodową. Obecny konserwatywny rząd Kanady, na czele z premierem Stephenem Harperem, dla zachowania władzy oparł się częściowo na sojuszach etnicznych. Jego Departament Spraw Zagranicznych, według dobrze poinformowanego analityka, jest również wykorzystywany „do pozyskiwania głosów wyborczych mniejszości etnicznych”. „Już od jakiegoś czasu departament zabawia się ideą programu ‚obywatele świata’, nowo powstającej polityki, z wizją Ottawą wykorzystującej wiedzę ekspercką emigrantów i diaspory do promowania kanadyjskich interesów handlowych i kulturalnych oraz ich rozwoju po drugiej stronie oceanu.”72 Rzeczywiście, prezes UCC Paul Grod został wymieniony wśród pierwszych osiemdziesięciu osób mających największy wpływ na kanadyjską politykę zagraniczną; Znalazł się na liście wśród „przedstawicieli grupy diaspory i organizacji pozarządowych” bezpośrednio za Shimonem Fogelem, dyrektorem generalnym Centrum na rzecz Izraela i Spraw Żydowskich (Centre for Israel and Jewish Affairs).73 Ta sytuacja pozwoliła banderowskiej OUN zdobyć nieproporcjonalny wpływ na politykę kanadyjską.

Wkrótce po zatrzymaniu Rusłana Zabiłego premier Harper osobiście odwiedził Ukrainę. 26 października 2010 r. we Lwowie udał się do muzeum pamięci na ul. Łąckiego i spotkał z Zabiłym. W intencji miał to być silny sygnał dezaprobaty pod adresem prezydenta Janukowycza za ograniczanie wolności słowa. Reporter z Toronto’s Globe and Mail zauważył: „Czy Janukowycz przejmuje się jakimiś wiadomościami, które może przekazać pan Harper, jest problematyczne, ale ukraińscy Kanadyjczycy o to dbają, no i reprezentują ważny blok wyborczy na Preriach.”74

W skład delegacji wchodziło szereg osób pełniących funkcje kierownicze w organizacjach banderowskich, nie tylko prezes UCC Grod, ale także Ivanna Baran, Taras Podilsky, Borys Potapenko i Lisa Shymko.75 Marco Levytsky, redaktor Ukrainian News (Ukraińskich Wiadomości) i obrońca niewinności OUN w Holokauście, również towarzyszył delegacji i otrzymywał większy dostęp do Premiera oraz do wydarzeń z jego trasy podróży niż media głównego nurtu. W epizodzie dziwnie ironicznym, premier Harper napisał w książce gości muzeum na ul. Łąckiego: „Ważne jest, aby te straszne rzeczy tutaj nie zostały zapomniane ani powtórzone.”76

Badacze Holokaustu i pamięci o Holokauście na Ukrainie byli zaskoczeni wizytą premiera w muzeum, która, jak orzekł później Omer Bartov, zakończyła się „legitymizacją zdeformowanego prezentowania przeszłości oczyszczonej z współudziału w ludobójstwie i czystce etnicznej”.77Kilku uczonych, w tym ja, skontaktowało się z reporterem Peterem O’Neilem z PostMedia, relacjonującym wydarzenia z trasy podróży premiera dla serwisu informacyjnego liczącego 4,1 miliona czytelników, i wyjaśniło kontekst muzeum. O’Neil zakończył cykl reportaży artykułem, który następnie został opublikowany w National Post, Edmonton Journal, Montreal Gazette i w innych gazetach. Naukowcy, napisał, zaalarmowali go o „biciu, upokarzaniu i mordowaniu Żydów przez Ukraińców, zachęcanych do tego przez nazistów, we Lwowie w dniach po wyparciu Sowietów przez siły Hitlera wczesnym latem 1941 roku. W więzieniu Żydzi zostali ponadto zmuszeni do ekshumowania i oczyszczenia okaleczonych, rozkładających się ciał.” Zacytował, między innymi, wiodącego specjalistę w sprawie pogromu lwowskiego: „Niemiecki uczony Kai Struve, zwiedzający muzeum w ubiegłym roku, powiedział, że sowiecka masakra więźniów była ‚straszliwą zbrodnią’, która musi zostać przyjęta do wiadomości i zapamiętana. ‚Jednak jest to realizowane w tak jednostronny i wybiórczy sposób, że nie służy dobrze nawet ukraińskim ofiarom tej zbrodni’.”78

Artykuł O’Neila został gwałtownie i dobitnie skrytykowany przez prominentnego banderowca z Ameryki, byłego prezydenta Światowego Kongresu Ukraińców, Askolda S. Lozynskiego. O’Neil rzeczywiście skonsultował się z Lozynskim przed publikacją swojego artykułu, ponieważ UCC zachęcał go do porozmawiania z Lozynskim o kwestiach historycznych.79 W swojej krytyce O’Neila, opublikowanej w emigracyjnej gazecie Kyiv Post, Lozynskyj stwierdził, że „Media głównego nurtu w Kanadzie” nie rozpowszechniały artykułu, lecz wyłącznie gazetyPostMedia. „PostMedia to restrukturyzacja CanWest Global”, a „CanWest Global został założony i był kontrolowany przez rodzinę kanadyjsko-żydowską – Aspers”. Uważał on omówiony przez nas artykuł O’Neila, tak samo jak inny artykuł O’Neila o zawyżaniu przez premiera liczby ofiar klęski głodu w latach 1932-1933, za „niewspółmierną reakcję żydowskich mediów, chroniącą siebie taktykę obronną, ponieważ statystycznie nieproporcjonalny komponent oprawców Hołodomoru stanowili Żydzi, a równie przytłaczająca ilość sowieckich współsprawców podczas dwóch lat [sic] Sowietów na zachodniej Ukrainie w latach 1939-1941 była Żydami”. Zakończył stwierdzeniem: „ci, którzy kontrolują kanadyjską prasę żydowską” są „zajadli i niewrażliwi”.80

Spotkanie premiera Harpera i dyrektora muzeum na ul. Łąckiego Rusłana Zabiłego w dniu 26 października 2010 r. nie było ich ostatnim. Na zakończenie serii wykładów w całej Kanadzie zorganizowanej i sponsorowanej przez kanadyjskich banderowców,81 w dniu 19 października 2012 roku Zabiłyj ponownie został przyjęty przez premiera Harpera. W swoim przemówieniu do kanadyjskiej delegacji o monitorowaniu wyborów parlamentarnych na Ukrainie Harper pochwalił odwagę Zabiłego i strzeżenie przez niego muzeum pamięci. Harper zakończył swoją krótką przemowę sloganem związanym z ruchem Bandery: Sława Ukrajini, czyli „Chwała Ukrainie”.82

Podczas wizyty w Kanadzie Zabiłyj spotkał się z wieloma wybitnymi kanadyjskimi politykami. Na przykład Ihor Broda, czołowy działacz banderowców w Edmonton, zabrał Zabiłego na wizytę do biura w okręgu wyborczym Lindy Duncan, posłanki parlamentarnej lewicowej Nowej Partii Demokratycznej. Duncan już wcześniej spotkała się z Zabiłym wiosną 2012 roku, gdy uczestniczyła w odwiedzającej Ukrainę kanadyjskiej parlamentarnej komisji praw człowieka. Duncan przyprowadziła na spotkanie studentkę z Kijowa odbywającą u niej staż parlamentarny. Stażystka opowiedziała Zabiłemu o swoim dziadku walczącym w UP A. Duncan i Zabiłyj rozmawiali przez półtorej godziny, Broda uczestniczył w rozmowie w charakterze tłumacza. Duncan obiecała odwiedzić Zabiłego podczas pobytu na Ukrainie w charakterze obserwatora wyborów.83

Kanadyjski ambasador na Ukrainie Troy Lulashnyk także odwiedził muzeum 8 grudnia 2011 r. Napisał w księdze gości: „Pamiętamy tragedię i heroizm Ukrainy”.84

Jason Kenney, minister spraw obywatelskich, imigracji i wielokulturowości w rządzie Harpera, odwiedził muzeum-więzienie na ul. Łąckiego w dniu 1 marca 2013 r. Wydawał się zupełnie nie być świadomym faktu, że muzeum nie tylko ujawniło fakty historyczne, ale również je ukryło.85Podczas jego wizyty na Ukrainie Ukraińskie Kanadyjskie Stowarzyszenie Wolności Obywatelskich (Ukrainian Canadian Civil Liberties Association)86 w dniu 3 marca zamieściło tweet: „@kenneyjason w imponującej 3-dniowej podróży na Ukrainę. [Mamy] nadzieję u [you = Ty] złożysz hołd 2 [to = dla] Ukrn [ukraińskich] bojowników o wolność z OUN, zmasakrowanych przez nazistów, Sowietów & ich służalców”.Kenney odpowiedział im tweetem tego samego dnia: „@UCCLA zrobiłem to, eg [na przykład] w Muzeum Więzieniu na ul. Łąckiego, gdzie setki ukraińskich nacjonalistów były torturowane i zabijane”. Ironia sytuacji i paradoks polegają na tym, że człowiek zaangażowany w obronę praw człowieka nieświadomie został wmanewrowany w narrację negowania sprawstwa zbrodni. Oddając hołd ukraińskim nacjonalistom równolegle chciał pomóc Ukrainie w zrobienia kroku naprzód na szlaku pogodzenia się tego kraju z jego przeszłością Holokaustu. Taka była intencja podróży na Ukrainę, w rzeczywistości posłużyła dwóm wykluczającym się celom. W dwóch tweetach z 2 marca Kenney napisał: „Smutne, władze lokalne wzniosły wielkie krzyże na masowym grobie w Samborze, bez rozpoznania 2000 Żydów tam pochowanych. Kanada zachęca Sambor do naprawienia tego błędu, dokładnie tak, jak zachęcamy Ukrainę do kontynuowania poważnego upamiętnienia, edukacji & badania holokaustu.”

PLECAMI DO PRZYSZŁOŚCI?

Być może każdy naród ma trudną przeszłość do zintegrowania ze swoją historyczną świadomością. Miarą jego dojrzałości intelektualnej, politycznej i moralnej jest to, w jakim stopniu potrafi myśleć i dyskutować otwarcie i szczerze na temat mrocznych składników swego historycznego dziedzictwa, czy jest to podbój sąsiadujących krajów, eksterminacja i wywłaszczanie aborygenów, eliminacja mniejszości etnicznych, bombardowanie ludności cywilnej, niszczenie Żydów, kreowanie głodu lub masowy terror polityczny. Ten rodzaj dojrzewania był szczególnie trudny w postkomunistycznej Europie, a tym bardziej w Europie post-sowieckiej, a jeszcze bardziej na terytoriach, które doświadczyły zarówno okupacji nazistowskiej, jak i sowieckiej, „Bloodlands”, jak nazwał je Timothy Snyder. Ukraina leży w sercu tych skrwawionych ziem. Terytoria Ukrainy stanowiące część Związku Sowieckiego przed 1939 r. dopiero zaczęły poważnie rozliczać się ze swoją skomplikowaną historią pod rządami komunizmu. Zachodnia Ukraina, zwłaszcza dawna Galicja, znajduje się w tej samej sytuacji w odniesieniu do jej historii w okresie dominowania tam nacjonalizmu OUN, szczególnie w okresie okupacji nazistowskiej.

Obecnie Zachodnia Ukraina stoi przed wyborem. Może przejść przez bolesny proces poznawania swojej trudnej historii i powoli pogodzić się z nią, żyjąc w wirze sprzecznych emocji i myśli z niej wynikających. To jest droga naprzód, w przyszłość. Lub może opóźniać dokonanie samooceny, negować jej potrzebę i poddać się przeszłości. Jest to sposób na pozostanie w skarlałej fazie rozwoju, na bycie uwięzionym wGedanken i Geisteswelt z lat 1930. i 1940., siłą rzeczy w uścisku nacjonalistycznej nietolerancji, ksenofobii, antysemityzmu i cenzury. Muzeum na ul. Łąckiego wybrało drugą alternatywę, podobnie jak kierownictwo zorganizowanej społeczności ukraińskiej w Ameryce Północnej. Wzmacniają nawzajem swoje stanowiska, przy zdumiewająco ignoranckim współudziale najbardziej znanych postaci kanadyjskiego życia politycznego i rządu. Muzeum pamięci w więzieniu na ul. Łąckiego dezinformuje międzynarodową publiczność o tym, co działo się we Lwowie latem 1941 r., przedstawiając jednostronny obraz zbrodni komunistycznych, a jednocześnie tłumiąc wiedzę o zaangażowaniu w pogromy i masowe egzekucje Żydów w więzieniu na ul. Łąckiego i gdzie indziej. Te zbrodnie zostały popełnione przez ruch nacjonalistyczny, który muzeum gloryfikuje i których bezpośredni spadkobiercy polityczni w zaoceanicznej diasporze są żywotnie zainteresowani w ich zatajeniu. Miejmy nadzieję, że niniejszy artykuł przyczyni się do ponownej oceny tej sytuacji ze strony polityków i rządów kanadyjskich, tolerujących i często ułatwiających ten proceder. Wybitni Kanadyjczycy, którzy odwiedzili i pochwalili muzeum, powinni szukać możliwości, jak pomóc muzeum w zastanowieniu się i zrewidowaniu sposobu prezentowania historii Holokaustu. Droga naprzód prowadzi przez przyznanie się do wszystkiego, co wydarzyło się w więzieniu na ul. Łąckiego w lipcu 1941 r., i odstąpienie od gloryfikowania sprawców.

PRZYPISY

1 Podobnie jak w tak wielu moich pracach, jestem wdzięczny za pomoc innym uczonym w tej dziedzinie, którzy podzielili się ze mną materiałami. W tym kontekście chciałbym szczególnie podziękować Perowi Andersowi Rudlingowi. Jestem także winien wdzięczność Chrystii Chomiak i Evie Himka, które przeczytały pierwszy projekt, a ich wnikliwe komentarze uczyniły go lepszym. Pragnę też podziękować Johanowi Dietschowi za skomentowanie tego artykułu podczas Harriman Institute Workshop „Russian and Ukrainian Nationalism: Entangled Histories” (22-23 kwietnia 2013); Oraz pozostałym uczestnikom warsztatów za zaoferowane mi cenne komentarze. Wyłącznie ja jednak jestem odpowiedzialny za interpretacje podniesione w niniejszym tekście.

2 Ogólne informacje na temat historii więzienia i muzeum zaczerpnięto z tekstów plakatów na wystawie podczas zwiedzania i fotografowania muzeum w dniu 3 czerwca 2010 r. oraz ze strony internetowej muzeum, http://www.Lonckoho.lviv.ua/ , dostęp 1 kwietnia 2010 r. Cytuję te źródła dalej jako plakaty i strona internetowa.

3 Grzegorz Motyka, Ukraińska partyzantka 1942-1960: działalność Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów i Ukraińskiej Powstańczej Armii(Warszawa: Instytut Studiów Politycznych PAN, RYTM, 2006), Alexander Statiev, The Soviet Counterinsurgency in the Western Borderlands(Cambridge: Cambridge University Press, 2010).

4 Zobacz Omer Bartov, Erased: Vanishing Traces of Jewish Galicia in Present-Day Ukraine (Princeton i Oxford: Princeton University Press, 2007).

5 Michael Shafir, Between Denial and „Comparative Trivialization”: Holocaust Negationism in Post-Communist East Central Europe (Analysis of Current Trends in Antisemitism, 19, Jerusalem: The Hebrew University of Jerusalem, The Vidal Sassoon International Center for the Study of Antisemitism, 2002), 10.

6 Wilfrid Jilge, „Competing Victimhoods-Post-Soviet Ukrainian Narratives on World War II” [w:] Shared History-Divided Memory: Jews and Others in Soviet-Occupied Poland, 1939-1941, ed. Elizabeth A. Cole i in. (Leipzig: Leipziger Universitätsverlag, 2007): 103-131, Stefan Rohdewald, „Post-Soviet Remembrance of the Holocaust and National Memories of the Second World War in Russia, Ukraine and Lithuania”,Forum for Modern Language Studies 44 (2008): 173-184, Irena Cantorovich, ”Honoring the Collaborators -The Ukrainian Case”, Kantor Program Papers, czerwiec 2012, http://www.kantorcenter.tau.ac.il/sites/default/ffies/ukraine-collaborators_4.pdf (dostęp 29 kwietnia 2013); Georgiy Kasianov, „Revisiting the Great Famine of 1932-1933: Politics of Memory and Public Consciousness (Ukraine after 1991)” [w:] Past in the Making: Historical Revisionism in Central Europe after 1989, ed. Michal Kopeček, (Budapest: Central European University Press, 2008): 197-219. Heorhij Kasjanow, Danse macabre: hołod 1932-1933 rokiw u polityci, masowij swidomosti ta istoriohrafiji (1980-ti-poczatok 2000-ch)(Kyjiw: Nasz Czas, 2010).

7 Mariana Piecuch, „Muzej strachu w ‚nicznomu’ formati. Reportaż z Noczi Muzeiw”, Istoryczna prawda, 27 maja 2013,http://www.istpravda.com.ua/articles/2013/05/27/124888/ (dostęp 23 października 2013).

8 Timothy Snyder, Bloodlands: Europe between Hitler and Stalin (New York: Basic Books 2010),194-195.

9 Alfred M. De Zayas, prz współpracy z Walter Rabus, The Wehrmacht War Crimes Bureau, 1939-1945 (Lincoln i London: University of Nebraska Press, 1980), 214-227.

10 John-Paul Himka, „Ethnicity and the Reporting of Mass Murder: Krakivs’ki visti, the NKVD Murders of 1941, and the Vinnytsia Exhumation”, [w:] Shatterzone of Empires: Coexistence and Violence in the German, Habsburg, Russian, and Ottoman Borderlands, Omer Bartov i Eric D. Weitz eds., (Bloomington: Indiana University Press, 2013), 382-383.

11 Milena Rudnyćka, ed, Zachidnia Ukrajina pid bol’szewykamy, IX.1939-VI.1941, (New York, 1958), 399-492. Złoczyny komunistycznoji Moskwy w Ukrajini w liti 1941 roku (New York: Proloh, 1960). Przełożona zakonnic Studytek, siostra Ołena Witer, zrelacjonowała swoje przesłuchanie przez NKWD w więzieniu na ul. Łąckiego w maju 1941; Rudnyćka, Zachidnia Ukrajina, 403.

12 J. Sływka i in., Litopys neskorenoji Ukrajiny. Dokumenty, materiały, spohady, tom I (Lwiw: Proswita, 1993). Kolekcja wymienia następujące organizacje zaangażowane w projekt: Instytut Studiów Ukraińskich Akademii Nauk Ukrainy, lwowska filia Instytutu Archeografii Akademii Nauk Ukrainy, Wszech-Ukraińskie Bractwo Żołnierzy UPA i Wszech-Ukraińskie Stowarzyszenie Więźniów Politycznych i Ofiar Represji, Administracja Państwowa Obwodu Lwowskiego była „sponsorem książki”.

13 Ołeh Romaniw i Inna Feduszczak, Zachidnoukrajinśka trahedija 1941 (Lwiw i New York: Naukowe towarystwo im. Szewczenka, 2002).

14 Krzysztof Popiński, Aleksandr Kokurin i Aleksandr Gurjanow, Drogi śmierci. Ewakuacja więzień sowieckich z Kresów Wschodnich II Rzeczypospolitej w czerwcu i lipcu 1941 (Warszawa: Karta, 1995).

15 Jan T. Gross, Revolution from Abroad: The Soviet Conquest of Poland’s Western Ukraine and Western Belorussia (Princeton and Oxford: Princeton University Press, 1988), 144-186.

16 Bogdan Musial, „Konterrevolutionäre Elemente sind zu erschieflen”: Die Brutalisierung des deutsch-sowjetischen Krieges im Sommer 1941(Berlin: Propyläen, 2000), Bogdan Musial, „Rozstrzelać elementy kontrrewolucyjne”. Brutalizacja wojny niemiecko-sowieckiej latem 1941 roku(Warszawa: Fronda, 2002).

17 Recenzja Dietera Pohla w H-Soz-u-Kult (internet), 30 kwietnia 2001. Per Anders Rudling, „Bogdan Musial and the Question of Jewish Responsibility for the Pogroms in Lviv in the Summer of 1941”, East European Jewish Affairs 35 (2005): 69-89.

18 Irina Paperno, „Exhuming the Bodies of Soviet Terror”, Representations 75 (2001): 89-118. Zobacz także Meir Korzen, „The Extermination of Two Ukrainian Jewish Communities: Testimony of a German Army Officer”, Yad Vashem Studies 1959: 303-320; Tutaj oficer mówi, że ciała ekshumowane w 1943 roku w Winnicy przez Niemców były ciałami Żydów zabitymi przez SS i milicję ukraińską. Prawda jest jednak taka, że to byli więźniowie polityczni zabici przez sowieckie organy bezpieczeństwa pod koniec lat 1930. Redaktorzy Yad Vashem Studies zdają się nie rozumieć, co publikują.

19 Philip Friedman, „Ukrainian-Jewish Relations during the Nazi Occupation”, [w:] Philip Friedman, Roads to Extinction: Essays on the Holocaust, ed. Ada June Friedman (New York: Conference on Jewish Social Studies, Jewish Publication Society of America, 1980), 183; zobacz także 198, przypis 24.

20 Central’nyj derżawnyj archiw hromadśkych objednań Ukrajiny, f. 166, op. 2, spr. 295, ark. 2. Jestem wdzięczny Oleksandrowi Melnykowi za udostępnienie mi tego dokumentu.

21 Bogdan Musial, „Bilder einer Ausstellung. Kritische Anmerkungen zur WanderausstellungVernichtungskrieg. Verbrechen der Wehrmacht 1941 bis 1944”, Vierteljahrshefte für Zeitgeschichte 47 (1999): 563-591.

22 Bernd Boll, „Złoczów. July 1941: The Wehrmacht and the Beginning of the Holocaust in Galicia: From a Criticism of Photographs to a Revision of the Past”, [w:] Crimes of War: Guilt and Denial in the Twentieth Century, ed. Omer Bartov i in. (New York: The New Press, 2002), 61-99, 275-283.

23 John-Paul Himka, „The Lviv Pogrom of 1941: The Germans, Ukrainian Nationalists, and the Carnival Crowd”, Canadian Slavonic Papers 53 (2011): 216-217. W tym tekście błędnie zidentyfikowałem zdjęcie jako z więzienia Brygidki, a nie z więzienia na ul. Łąckiego. Fotografia pochodzi z kolekcji Davida Lee Prestona.

24 Niestosowna etnicyzacja tych mordów oraz morderstw w Winnicy jest tematem artykułu: John-Paul Himka, „Ethnicity and the Reporting of Mass Murder”, 378-398. Zrobiłam fotografię wycinków w muzeum.

25 Uilleam Blacker, „The Prison on Lonts’kyi Street: Memory Dialogue or Memory Monologue?”, Current Politics in Ukraine, 4 stycznia 2013,http://ukraineanalysis.wordpress.com/2013/01/04/the-prison-on-lontskyi-street-memory-dialogue-ormemory-monologue/ (dostęp 23 marca 2013). Podczas otwarcia muzeum ówczesny szef Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, Walentyn Nalywajczenko, wygłosił przemówienie, które zdawało się zrównywać międzywojenne polskie rządy z nazistami i Sowietami. To wywołało oburzenie w polskich mediach. Zobacz Tarik Cyril [Syril] Amar, „Lonćkoho: pamjat’ pro tiurmu czy uwjaznena pamjat’?”, Zaxid.net, 3 sierpnia 2009,http://zaxid.net/home/showSingleNews.dolontskogo_pamyat_pro_tyurmu_chi_uvyaznena_pamyat&:objectld=1083037 (dostęp 15 kwietnia 2013). Jestem wdzięczny Perowi Andersowi Rudllngowi za zwrócenie mojej uwagi na ten artykuł.

26 Shimon Briman, „L’wow: jewrejskij uzel”, Deń (Kyjiw), 21 maja 2013, http://www.day.kiev.ua/ru/article/mirovye-diskussii/lvov-evreyskiy-uzel(dostęp 23 październik, 2013).

27 E-mail od Arthura Greene’a do autora, 8 sierpnia 2013 r.

28 Kiedy wcześniejsza wersja tego dokumentu została przekazana do Instytutu Harrimana, historyk Wołodymyr Wiatrowycz stwierdził, że istnieje pewien rodzaj oświadczenia kontekstualizującego wycinki na wystawie. Poprosiłem go, aby przesłał mi tekst oświadczenia, a najlepiej zdjęcie, ale tego nie zrobił.

29 Kopstein, politolog, badał pogromy 1941 roku. Jeffrey S. Kopstein i Jason Wittenberg, „Deadly Communities: Local Political Milieus and the Persecution of Jews in Occupied Poland”, Comparative Political Studies 20 (2010): 1-25. Kopstein przedstawił referat na temat pogromów na Ukrainie Zachodniej w 1941 r. podczas konferencji „Jewish Life and Death in the Soviet Union during World War II”, mającej miejsce 24-25 marca 2012 na University of Toronto.

30 E-mail z 2 października 2012 r.

31 Liczby te odnoszą się do stron w: Sływka, Litopys neskorenoji Ukrajiny, gdzie jest przedrukowany tekst z wycinka. Moja relacja tutaj nie wyczerpuje antysemickich wypowiedzi w wycinkach eksponowanych w muzeum.

32 Zobacz Taras Kurylo, „The ‚Jewish Question’ in the Ukrainian Nationalist Discourse of the Inter-War Period/” Polin 26. Na temat stereotypu judeo-komunistycznego, zobacz szczególnie Joanna B. Michlic, „Zydokomuna-Anti-Jewish Images and Political Tropes in Modem Poland”Simon Dubnow Institute Yearbook 4 (2005): 303-329.

33 Nieobecność informacji o pogromie i wiele innych problemów ze sposobem prezentowania historii przez muzeum była podnoszona już w sierpniu 2009 r. przez ówczesnego dyrektora Centrum Historii Miejskiej Europy Środkowo-Wschodniej we Lwowie, Amar, „Lonćkoho”.

34 W szczególności w Philip Friedman, Zagłada Żydów lwowskich w okresie okupacji niemieckiej (Munich: Monachium, 1947), 7-8.

35 „U Służbi bezpeky Ukrajiny widbułyś Hromadśki istoryczni słuchannja ‚Zwynuwaczennja proty ”Nachtihaliu” – istoryczna prawda czy polityczni technołohii’,” komunikat prasowy Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, 6 lutego 2008 r,http://www.ssu.gov.ua/sbu/control/uk/publish/article?art_id=74369&:cat..id=74549 (dostęp 6 kwietnia 2013). „Jak tworyłasia łehenda pro Nachtigall”, Dżerkało tyżnia, 16 lutego 2008, dostępne na stronie internetowej Służby Bezpieczeństwa Ukrainy:http://www.ssu.gov.ua/sbu/control/uk/publish/article?art_id=74855&:cat_id=74589 (dostęp 6 kwietnia 2013).

36 Per A. Rudling, The OUN, the UPA and the Holocaust: A Study in the Manufacturing of Historical Myths (Carl Beck Papers in Russian & East European Studies, Pittsburgh: Center for Russian & East European Studies, University Center for International Studies, University of Pittsburgh, 2011), 8-9.

37 Günter Plum, [Raport o zaangażowaniu OUN w pogromach 1941 r.] Munich: Institut für Zeitgeschichte, 1965, w archiwach Institut für Zetigeschichte, Gutachten 3547 (kopia dostarczona autorowi przez Marco Carynnyka); Kopię tego maszynopisu można znaleźć również w archiwum Mykoły Łebed’a w: Harvard Ukrainian Research Institute, box 1, file 3. (Raport Pluma jest szczególnie ważny, ponieważ on już wtedy zidentyfikował milicję OUN jako głównego sprawcę w pogromie lwowskim.) Andrzej Żbikowski, „Local Anti-Jewish Pogroms in the Occupied Territories of Eastern Poland, June-July 1941”, [w:] The Holocaust in the Soviet Union: Studies and Sources on the Destruction of the Jews in the Nazi-Occupied Territories of the USSR, 1941-1945, Lucjan Dobroszycki i Jeffrey S. Gurock eds. (Armonk, New York i London: M. E. Sharpe, 1993), 173-179.

38 Jan T. Gross, Neighbors: The Destruction of the Jewish Community in Jedwabne, Poland (Princetqn: Princeton University Press, 2001).

39 Andrzej Żbikowski, „Pogromy i mordy ludności żydowskiej w Łomżyńskiem i na Białostocczyźnie latem 1941 roku w świetle relacji ocalałych Żydów i dokumentów sądowych”, [w:] Wokół Jedwabnego, tom I: Studia, Paweł Machcewicz i Krzysztof Persak ed. (Warszawa: Instytut Pamięci Narodowej, Komisja Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu, 2002), 159-271. Jest to szczegółowa relacja z pogromów w szeroko rozumianych okolicach Jedwabnego sporządzona na zlecenie Instytutu Polski Pamięci Narodowej; Była to bezpośrednia odpowiedź na książkę Grossa.

40 Dieter Pohl, Nationalsozialistische Judenverfolgung in Ostgalizien 1941-1944: Organisation und Durchführung eines staatlichen Massenverbrechens (Munich: R. Oldenbourg Verlag, 1997).

41 Aby uzyskać bardziej szczegółowe dane o wystawie, zobacz John-Paul Himka, „Introduction: A Reconfigured Terrain” [w:] The Holocaust in the East: Local Perpetrators and Soviet Responses, ed. Michael David-Fox i in. (Pittsburgh: University of Pittsburgh Press, 2014), 1-3, i Marci Shore, „Conversing with Ghosts: Jedwabne, Zydokomuna, and Totalitarianism” Kritika: Explorations in Russian and Eurasian History 6 (2005): 345-374.

42 Debaty są podsumowane i skontekstualizowane w John-Paul Himka, „Debates in Ukraine over Nationalist Involvement in the Holocaust, 2004-2008” Nationalities Papers 39 (2011): 353-370.

43 Dieter Pohl, „Anti-Jewish Pogroms in Western Ukraine – A Research Agenda”, [w:] Shared History – Divided Memory: Jews and Others in Soviet-Occupied Poland, 1939-1941, ed. Eleazar Barkan, i in. (Leipzig: Leipziger Universitätsverlag, 2007), 305-313.

44 Tarik Cyril [Syril] Amar, Ihor Bałynśkyj i Jarosław Hrycak, eds., Strasti za Banderoju (Kyjiw: Hrani-T, 2010). Ukraine List (UKL) skompilowana przez Dominique Arel, Nr. 441 i 442. Timothy Snyder, „A Fascist Hero in Democratic Kiev”, The New York Review of Books Blog, 24 lutego 2010, http://www.nybooks.com/blogs/nyrblog/2010/feb/24/a-fascist-hero-in-democratic-kiev/ (dostęp 30 października 2013). John-Paul Himka „The Organization of Ukrainian Nationalists and the Ukrainian Insurgent Army: Unwelcome Elements of an Identity Projed” Ab Imperio 4 (2010): 83-101.

45 Marco Carynnyk, „Foes of Our Rebirth: Ukrainian Nationalist Discussions about Jews, 1929-1947” Nationalities Papers 39 (2011): 315-352.

46 Oleksandr Zajcew, „’Wojenna doktryna ukrajinśkych nacionalistiw’ Mychajła Kołodzinśkoho” Ukraina Moderna, 6 października 2012,http://www.uamodema.com/event/186 (dostęp 10 kwietnia 2013).

47 Hannes Heer, „Einübung in den Holocaust: Lemberg Juni/Juli 1941” Zeitschrift für Geschichtswissenschaft 49 (2001): 409-427; Hannes Heer, „Lemberg 1941: Die Instrumentalisierung der NKWD-Verbrechen für den Judenmord” [w:] Kriegsverbrechen im 20. Jahrhundert, ed. Wolfram Wette i Gerd R. Ueberschär (Darmstadt: Primus Verlag, 2001), 165-177; Bogdan Musial, „’Konterrevolutionäre Elemente sind zu erschieflen’”; Iwan Fostij, Piwniczna Bukowyna i Chotynszczyna u Druhij switowij wijni 1939-1945 rr. (Czerniwci: Obłasne widdiłennja Poszukowo-wydawnyczoho ahenstwa „Knyha pamjati Ukrajiny”, 2005), 130-132, Delphine Bechtel, „De Jedwabne a Zolotchiv: Pogromes locaux en Galicia, juin-juillet 1941” Cultures d’Europe Centrale, 5 (2005); La destruction des confins, 69-92, Vladimir Solonari, „Patterns of Violence: The Local Population and the Mass Murder of Jews in Bessarabia and Northern Bukovina, July-August 1941” Kritika: Explorations in Russian and Eurasian History 8 (2007): 749-787; John-Paul Himka [Iwan Chymka], „Dostowirnist’ swidczennja: reliacija Ruzi Wagner pro l’wiwśkyj pohrom wlitku 1941 r.” Hołokost i suczasnist’ 4 (2008): 43-79; Christoph Mick, Kriegserfahrungen in einer multiethnischen Stadt: Lemberg 1914-1947 (Wiesbaden: Harrassowitz Verlag, 2010), 471-476; Aleksandr Krugłow, „Pogromy w Wostocznoj Galicii lietom 1941 g.: organizatory, uczastniki, massztaby i posliedstwija” [w:] Wojna na unicztożienije. Nacistskaja politika gienocida na tierritorii Wostocznoj Jewropy. Matieriały mieżdunarodnoj naucznoj konfieriencii (Moskwa, 26-28 kwietnia 2010 r.), ed. A. R. Diukow i O. E. Orlenko (Moskwa: Fundacja „lstoriczieskaja pamiat’,” 2010), 324-341; Grzegorz Rossoliński-Liebe, „The ‚Ukrainian National Revolution’ of 1941: Discourse and Practice of a Fascist Movement” Kritika: Explorations in Russian and Eurasian History 12 (2011): 83-114 (o kontekście pogromów), Christoph Mick, „Incompatible Experiences: Poles, Ukrainians and Jews in Lviv under Soviet and German Occupation, 1939-1944” Journal of Contemporary History 46 (2011): 336-363, Wendy Lower, „Pogroms, Mob Violence and Genocide in Westem Ukraine, Summer 1941: Varied Histories, Explanations and Comparisons” Journal of Genocide Research 13 (2011): 217-246; John-Paul Himka, „The Lviv Pogrom of 1941”, 209-243, Kai Struve, „Rites of Violence? The Pogroms of Summer 1941” Polin 24 (2012): 257-274, Witold Mędykowski, W cieniu gigantów. Pogromy 1941 r. w byłej sowieckiej strefie okupacyjnej. Kontekst historyczny, społeczny i kulturowy (Warszawa: Instytut Studiów Politycznych Polskiej Akademii Nauk, 2012), Alexander V. Prusin, „A ‚Zone of Violence’: The Anti-Jewish Pogroms in Eastern Galicia in 1914-1915 and 1941” [w:] Shatterzone of Empires: Coexistence and Violence in the German, Habsburg, Russian, and Ottoman Borderlands, ed. Omer Bartov i Eric D. Weitz (Bloomington: Indiana University Press, 2013), 362-377; Kai Struve, „Tremors in the Shatterzone of Empires: Eastern Galicia in Summer 1941” [w:] Shatterzone of Empires: Coexistence and Violence in the German, Habsburg, Russian, and Ottoman Borderlands, ed. Omer Bartov i Eric D. Weitz (Bloomington: Indiana University Press, 2013), 463-484. Najlepiej i najbardziej szczegółowo temat został potraktowany w Kai Struve, ‚Vergeltung’ und Exzess. Gewalt gegen Juden während des Sommers 1941 in Ostgalizien, Habilitationsschrift, der Martin-Luther-Universität Halle-Wittenberg, 2013.

48 Fotografia pochodzi z kolekcji Davida Lee Prestona. Dla zapoznania się z osobistą relacją Żydówki o jej doświadczeniu na dziedzińcu więziennym na ul. Łąckiego 1 lipca 1941 r., zobacz Vladimir Melamed, „Organized and Unsolicited Collaboration in the Holocaust: The Multifaceted Ukrainian Context” East European Jewish Affairs 37 (2007): 233.

49 USC Shoah Foundation Institute for Visual History and Education, wywiad z Leon Berk, 1339.

50 Kai Struve, „’Vergeltung’ und Exzess”, 411-420, Kai Struve „Komanda osobogo naznaczienija ‚L’wow’, ukrainskaja milicija i ‚Dni Petliury’ 25 i 26 ijulia 1941 g.” Probliemy istorii Hołokostu 6 (2013): 102-124.

51 O milicji OUN, zobacz I.K. Patryliak, Wijśkowa dijal’nist’ OUN (B) u 1940-1942 rokach (Kyjiw: Kyjiwśkyj nacional’nyj uniwersytet imeni Tarasa Szewczenka Instytut Istoriji Ukrajiny NAN Ukrajiny, 2004). David Alan Rich, „Armed Ukrainians in L’viv: Ukrainian Militia, Ukrainian Police, 1941 to 1942” Canadian-American Slavic Studies 48 (2014): 271-287.

52 John-Paul Himka, „The Lviv Pogrom of 1941”, 219-221; Kai Struve, „’Vergeltung’ und Exzess”, 389-398.

53 Gabriel N. Finder i Alexander V. Prusin, „Collaboration in Eastern Galicia: The Ukrainian Police and the Holocaust” East European Jewish Affairs 34 (2004): 95-118.

54 Jestem wdzięczny Serhijowi Kudelii, który przysłał mi fotografie i relację z wystawy w dniu 7 lutego 2013 r. Jego ojciec zwiedził ją kilka dni wcześniej.

55 Meilakh Sheikhat, „Hołokost: Deń pamjati czy borot’by iz rewizionizmom? (czastyna 1)”, iPress.ua, 30 stycznia 2013,http://ipress.ua/articles/yevrei_14851.html, i „Hołokost: Deń pamjati czy borot’by iz rewizionizmom? (czastyna 2)”, iPress.ua, 31 stycznia2013, http://ipress.ua/articles/golokost_den_pamyatLchy_borotby_iz_revizionizmom_chastyna_2_14909.html (dostęp 25 marca 2013).

56 Zobacz John-Paul Himka, „The Lviv Pogrom of 1941”, 235.

57 E-mail Larry’ego Warwaruka do mnie, 14 listopada 2012 r.

58 Ambasada Ukrainy w Kanadzie przesłała mi skany trzech pierwszych stron z Księgi Faktów.

59 „U Służbi bezpeky Ukrajiny widbułyś Hromadśki istoryczni słuchannja.” „Jak tworyłasia łehenda pro Nachtigall” (źródło cytatu). „Dokumenty SBU sprostowujut’ zwynuwaczennja proty batalionu ‚Nachtihal’”, komunikat prasowy Ambasady Ukrainy w Kanadzie, 22 marca 2008 r.

60 Dodano podkreślenie kursywą.

61 Carynnyk, „Foes of Our Rebirth”, 345 (dyskusja i tłumaczenie fragmentu) i 346 (fotoreprodukcja oryginalnego dokumentu). Dokument jest przechowywany w Central’nyj Derżawnyj Archiw Wyszczych Orhaniw Włady ta Uprawlinnja Ukrajiny, f. 3833, op. 1, spr. 43, 9.

62 John-Paul Himka, „Be Wary of Faulty Nachtigall Lessons” Kyiv Post, 27 marca 2008, Dmitrij Rybakow, „Marko Carynnyk: Istoryczna napiwprawda hirsza za odwertu brechniu” LB.ua, 5 listopada 2009,http://lb.ua/article/society/2009/11/05/13147_marko_tsarinnik_istorichna.html (dostęp 6 kwietnia 2013). „Falsifying World War II History in Ukraine” Kyiv Post, 9 maja 2011, http://www.kyivpost.com/news/opinion/op_ed/detail/103895/ (dostęp 6 kwietnia 2013).

63 Marco Levytsky, „Ukrainian Nationalists Played No Part in Massacre of 4,000 Jews”, Ukraine List (UKL), nr 441 (16 lutego 2010), item 3. Marco Levytsky, „Open Letter Villifies Freedom Fighters, Minimizes Holodomor” Kyiv Post, 6 maja 2011, http://www.kyivpost.com/opinion/op-ed/open-letter-villifies-freedom-fightersminimizes-h-103827.html (dostęp 6 kwietnia 2013). W pierwszym z tych tekstów Lewytsky napisał: „Przed niemiecką inwazją sowieckie NKWD, w którym Żydzi mieli nieproporcjonalnie [dużo] członków, wzięło udział w zabiciu od 4 000 do 8 000 cywilnych więźniów….” Jednak w czasie popełniania morderstw przez NKWD Żydzi w nie byli szczególnie nad reprezentowani w NKWD.

64 Uilleam Blacker, „The Prison on Lonts’kyi Street.”

65 Heidemarie Uhl, „Of Heroes and Victims: World War II and Austrian Memory” Austrian History Yearbook 42 (2011): 185-200.

66 Karel C. Berkhoff i Marco Carynnyk, „The Organization of Ukrainian Nationalists and Its Attitude toward Germans and Jews: Iaroslav Stets’ko’s 1941 Zhyttiepys” Harvard Ukrainian Studies 23 (1999): 149-184.

67 Marco Carynnyk, „Foes of Our Rebirth”, 332-335. Marco Carynnyk stworzył literacki sugestywny portret Kłymiwa jako nacjonalistycznego fanatyka i ksenofoba. Nawet sugeruje, że Kłymiw mógł być łącznikiem między Niemcami a OUN w organizacji pogromu lwowskiego i innej antyżydowskiej przemocy na początku lipca 1941 r. Marco Carynnyk, „’Jews, Poles, and Other Scum’: Ruda Różaniecka, Monday, 30 June 1941”, paper presented at the Fourth Annual Danyliw Research Seminar on Contemporary Ukrainian Studies, University of Ottawa, 23-25 października 2008, http://ww.ukrainianstudies.uottawa.ca/pdf/P_Danyliw08_Carynnyk.pdf (dostęp 6 kwietnia 2013).

68 Dla zapoznania się z ogólnym przeglądem każdego kraju oraz dwoma syntetycznymi i interpretacyjnymi esejami dotyczącymi tych kwestii, zobacz John-Paul Himka i Joanna Michlic, ed. Bringing the Dark Past to Light: The Reception of the Holocaust in Post-Communist Europe(Lincoln: University of Nebraska Press, 2013).

69 Należeli do nich m.in., Tarik Cyril Amar, Omer Bartov, Karel Berkhoff, Jeffey Burds, Marco Carynnyk, Sofia Grachova, David Marples, Jared McBride, Joanna B. Michlic, Per Anders Rudling, i Timothy Snyder. Natalia A. Feduschak, „Harassment of Historian Raises Censorship Fears”Kyiv Post, 17 września 2010, http://www.kyivpost.com/content/ukraine/harassment-of-historian-raises-censorship-fears82719.html (dostęp 23 marca 2013). Timothy Snyder, „Who’s Afraid of Ukrainian History?” NYR Blog, 21 września 2010,http://www.nybooks.com/blogs/nyrblog/2010/sep/21/whos-afraid-ukrainian-history/ (dostęp 8 kwietnia 2013). „Petition by Historians in Response to Detention of Their Colleague Ruslan Zabilyi” Kyiv Post, 15 września 2010, http://www.kyivpost.com/opinion/op-ed/petition-by-historians-inresponse-to-detention-of-82471.html (dostęp 23 marca 2013).

70 Strona internetowa Ukrainian Canadian Congress, http://www.ucc.ca/about-ucc/leadership-1/executive-committee/ (dostęp 8 kwietnia 2013).

71 Współczesna ukraińska diaspora wymaga więcej badań. Punktami wyjściowymi dla zorientowania są: Vic Satzewich, The Ukrainian Diaspora (London i New York: Routledge, 2002) (obecnie zdezaktualizowane). John-Paul Himka, „A Central European Diaspora under the Shadow of World War II: The Galician Ukrainians in North America” Austrian History Yearbook 37 (2006): 17-31. Per Anders Rudling, „Multiculturalism, Memory, and Ritualization: Ukrainian Nationalist Monuments in Edmonton, Alberta” Nationalities Papers 39 (2011): 733-768, i „Erratum” Nationalities Papers 39 (2011): 1031. Różnica w interpretacji Rudlinga i tego autora polega na tym, że Rudling dostrzega większą ciągłość obecnej dominacji banderowców w diasporze.

72 David Carment, „It’s about Ethnic Votes, Not Church and State” Globe and Mail, 21 lutego 2013. Carment jest członkiem Canadian Defence and Foreign Affairs i redaktorem Canadian Foreign Policy Journal na uniwersytecie Carleton. Jeśli chodzi o podporządkowanie polityki zagranicznej rządu Harpera etnicznym blokom wyborczych, zobacz także Jeffrey Simpson, „This Commonwealth ‚Principle’ Is Naked Self-Interest” Globe and Mail, 9 października 2013.

73 Kristen Shane i Ally Foster, „The Top 80 Influencing Canadian Foreign Policy” Embassy, 6 marca 2013 (utraciło aktualność 13 marca 2013 r.), http://www.embassynews.ca/top-80-influencers/2013/03/05/the-top-80-influencing-canadian-foreign-policy/43401 (dostęp 25 marca 2013).

74 John Ibbitson, „Stephen Harper Stresses Freedom in Ukraine” Globe and Mail, 25 października 2010,http://www.theglobeandmail.com/news/politics/stephen-harper-stresses-freedom-in-ukraine/article1381111/ (dostęp 8 kwietnia 2010).

75 Andrew MacDougall (Sekretarz Prasowy, Biuro Prezesa Rady Ministrów), e-mail do autora, 24 listopada 2010.

76 Taras Podilsky, „Honour to Visit Ukraine with PM” Edmonton Journal, 31 października 2010 (dostęp 8 kwietnia 2013),http://www2.canada.com/edmontonjoumal/news/letters/story.html?id=cfdc8ea9-7519-4708-aa79-9bbd42829f56 .

77 Omer Bartov, „Conclusion” [w:] Bringing the Dark Past to Light: The Reception of the Holocaust in Post-Communist Europe, ed. John-Paul Himka i Joanna Michlic (Lincoln: University of Nebraska Press, 2013), 690.

78 W dniu 5 listopada 2010 r. po raz pierwszy konsultowałem artykuł O’Neila na stronie internetowej Edmonton Journal:http://www.edmontonjoumal.com/news/Ukrainian+museum+toured+Harper+show+sided+history+atrocities+critics/3785861/story.html. Ale artykuł został usunięty z publicznego dostępu (standardowa praktyka PostMedia przenosi większość artykułów do segmentu dostępnego za opłatą po trzech miesiącach). Kopia jest zachowana w internecie, jednakże na stronie internetowej negacjonisty Holokaustu Willa Zuzaka, który prezentuje ją jako dowód rzeczowy „ukrainofobii” w mediach. Peter O’Neil, „Ukrainian Museum Toured by Harper Shows ‚One-Sided’ History of Atrocities, Critics Say” http://www.telusplanet.net/public/mozuz/ukrainophobia/oneil20101105CanadaCom.html (dostęp 26 marca 2013); Zuzak skopiował oryginalny artykuł z canada.com, 5 listopada 2010, http://www.canada.com/news/world/story.html?id=3785861.

79 Peter O’Neil, „My Role in a Dark Conspiracy” ocanada.com, 10 listopada 2010, http:l/o.canada.com/2010/11/10/my-role-in-a-dark-conspiracy/ (dostęp 27 marca 2013).

80 Askold S. Lozynskyj, „How Insensitive Bigots Continue to Play Ukrainians and Jews against Each Other” Kyiv Post, 8 listopada 2010,http://www.kyivpost.com/opinion/op-ed/how-insensitive-bigots-continue-to-play-ukrainians-89252.html (dostęp 26 marca 2013).

81 Zabiłyj został zaproszony do Ameryki Północnej przez konsorcjum, używające nazwy Canadian Conference in Support of Ukraine. Grupa jest całkowicie banderowska, złożona z Ligi Ukraińskich Kanadyjczyków, jej siostrzanej organizacji Ligi Ukraińskich Kobiet Kanadyjskich, stowarzyszenia młodzieżowego SUM, Towarzystwa Weteranów UPA i gazety banderowskiej Homin Ukrajiny/Ukrainian Echo. Borys Potapenko, „Ruslan Zabily Tours N. American Universities, Visits Ukrainian Communities, Meets with Government Leaders” Ukrainian Vancouver, 30 października 2012, http://ukrainianvancouver.com/eng!?p=l255 (dostęp 8 kwietnia 2010).

82 „PM Delivers Remarks to Election Ukraine Mission Canada”, Premier Kanady Stephen Harper, 19 października 2013,http://www.pm.gc.ca/eng!media.asp?id=5319 (dostęp 8 kwietnia 2013). Potapenko, „Ruslan Zabily”. O sloganie Sława Ukrajini: „Po swojej drugiej konferencji [kwiecień 1941 r.] OUN-B również zastosowała faszystowskie pozdrowienie, polegające na podniesieniu prawego ramienia „lekko w prawo, nieco powyżej szczytu głowy”, jednocześnie wznosząc okrzyk „Chwała Ukrainie!” (Sława Ukrajini!) i odpowiadając „Chwała Bohaterom” (Herojam Sława!). Rossoliński-Liebe, „The ‚Ukrainian National Revolution’ of 1941”, 89. Fotografia ze spotkania pierwotnie pojawiło się na stronie internetowej Biura Premiera, ale już wkrótce jej nie było.

83 „Poizdka Rusłana Zabiłoho do Edmontonu ta Kalgar” Homin Ukrajiny, 13 stycznia 2013.

84 Strona internetowa, http://www.lonckoho.lviv.ua/fotohalereya/imprezy-hosti/troj-lulashnyk-v-tyurmi-na-lontskoho-8-12-2011 (dostęp 14 kwietnia 2013).

85 „Ministr bahatokul’turnosti Kanady widwiduje ukrajinśki miscia pamjati złoczyniw totalitaryzmu”, strona internetowa Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego, 4 marca 2013 r., http://www.cdvr.org.ua/content/міністр-багатокультурності-канади-відвідує-українськімісця-пам’яті-злочинів-тоталітаризму (dostęp 25 marca 2013).

86 To Stowarzyszenie, które powstało jako organizacja broniąca ukraińskich Kanadyjczyków oskarżonych o zbrodnie wojenne, czci OUN i prowadzi kampanię przeciwko stałej wystawie o Holokauście w jeszcze nie otwartym Kanadyjskim Muzeum Praw Człowieka w Winnipeg. A. Dirk Moses, „The Canadian Museum for Human Rights: The ‚Uniqueness of the Holocaust’ and the Question of Genocide” Journal of Genocide Research 14 (2012): 215-238. Karyn Ball i Per Anders Rudling „The Underbelly of Canadian Multiculturalism: Holocaust Obfuscation and Envy in the Debate about Canadian Museum for Human Rights” Holocaust Studies 20 (2014): 3380. Zobacz także Rhonda Spivak, „Does This Postcard Suggest Jews are Pigs?” Winnipeg Jewish Review, 13 kwietnia 2011 (dostęp 8 kwietnia 2013),http://www.winnipegjewishreview.com/article_detail.cfm?id=987&sec=6&title=DOES_THIS_POSTCARD_SUGGEST_JEWS_ARE_PIGS_HEAR_SOME_FEEDBACK,_AND_QUESTIONS_POSED_TO_THOSE_WHO_SENT_IT_OUT.

Źródło: https://www.academia.edu/14467054/The_Lontsky_Street_Prison_Memorial_Museum_An_Example_of_Post-Communist_Negationism