Kolejne „braki” na wrakowisku


Strona główna

 

C

 

civilebellum – 26 Maja, 2017 – 11:07

Obrazek użytkownika civilebellum

Historia

Ruch Uporu

Po rozprawieniu się z rzekomymi „fotelami z tupolewa”, których nieliczne szczątki dały się z trudem odszukać na polance Siewiernego – nadszedł czas na poruszenie bolesnej kwestii rzekomych szczątków ciał Ofiar Tragedii, równie nielicznie tam „odnalezionych”. Podstawowym zagadnieniem jest i w tym przypadku brak reprezentacyjnych fragmentów „wraku”, mieszczących (tak jak fotele) pasażerów polskiego samolotu: kokpitu pilotów i kadłuba kabiny pasażerskiej – te właśnie części tupolewa „nie zachowały się po katastrofie”.

Pomijając już fakt, że taka sytuacja jest ewenementem wśród setek zdokumentowanych katastrof lotniczych (samolotów pasażerskich) na terenach równinnych – ten brak kokpitu i kadłuba winien… ułatwiać przegląd wrakowiska: co jednak powiedzieć o wrażeniach pierwszych świadków, którzy ciał po prostu nie widzieli? A byli to zarówno Rosjanie (tubylcy) jak i nasi członkowie delegacji powitalnej, którzy w pierwszym kwadransie dotarli na „miejsce wypadku lotniczego”. Ich relacje są szeroko znane, dlatego ograniczę się do wskazania zbiorów tych relacji w przypisie*.

Znalazłem jednak jedno zeznanie** (które zresztą wywołało zdziwienie słuchaczy), łączące i znalezienie ciała i… fotela – oto ono:

Poseł Elżbieta Kruk:

Czyli tak naprawdę zobaczył pan to, co my widzieliśmy na zdjęciach przeważnie. Czy jakieś zdjęcia, które później pan…

Przewodniczący Antoni Macierewicz:

Nie jeszcze zobaczył pan ciała, które są relacją jedyną, wszyscy raczej podkreślają, że nie widzieli ciał.

Poseł Elżbieta Kruk:

Tak, tak, ale … ja jakby poza tym, bo zresztą nie ma żadnych np., jeśli o to chodzi, nie ma żadnych zdjęć foteli samolotu, tak. Pan mówi, że pan widział fotele.

Przewodniczący Antoni Macierewicz:

Nie ma. Tak, nie ma, zgadza się, ma pani rację. Ma pani rację.

Pan Marcin Wierzchowski:

Na pewno widziałem, wydaje mi się, tak jak mówię, że widziałem ciało osoby, która była przypięta do fotela. Tak.

Znaczy ja, tak jak mówię, tam zaczęła pojawiać się strasznie duża ilość osób. Ilość osób w tym sensie, że, że mówię i to byliśmy my, i potem jak dojechał Sasin to są kolejne dwie osoby, przychodzili żołnierze, którzy gdzieś tam robili taki kordon, nas odsunęli na jakieś 20 m. My wszystko widzieliśmy tylko nie podchodziliśmy bliżej. I potem tam decyzja była, że my mamy swobodny dostęp do wszystkiego, znaczy do wszystkiego, w sensie już mogliśmy podchodzić. Ja nie chciałem, widząc…

Poseł Marzena Dorota Wróbel:

Czyli przy samym wraku nie byli, tak?

Pan Marcin Wierzchowski:

No nie, przy samym wraku nie byli, nie. Nie, nie mogli być, bo po prostu to były takie zgliszcza, że chodzili ludzie w gumowcach i tego …

Głos z sali:

Najpierw was odsunęli a potem …..

Pan Marcin Wierzchowski:

Znaczy nie przeszkadzaliśmy tam w tym sensie, że ja nie podchodziłem i nie patrzyłem czy ktoś tam kogoś kładzie na nosze, ale mogłem stać tak jak tutaj siedzę od pani i mogłem podejść bliżej, jeżeli taka była moja wola. Zresztą dla mnie to była osobiście wielka tragedia i po prostu nie chciałem tego widzieć.

Niestety nie wiemy do dziś, czy Marcin Wierzchowski – pierwszy Polak na wrakowisku! -potwierdził tę swoją obserwację (poczynioną niejako wbrew sobie: ja nie podchodziłem i nie patrzyłem… nie chciałem tego widzieć) w wojskowej prokuraturze „smoleńskiej”? – nie wiemy nawet, czy i kiedy był przesłuchiwany… w każdym razie jest to zeznanie dość późne, z grudnia 2010 r., gdy obraz „katastrofy” już się „wyklarował” w świadomości niektórych świadków (z pewnością przy pomocy doradców i licznych enuncjacji prasowych) i tylko ludzie dogłębniej poinformowani (jak min. Antoni Macierewicz) mogli je przyjąć z niedowierzaniem…

Żeby jednak nie budować tu atmosfery spisku – przyjmijmy, że byli też świadkowie wskazujący na zaobserwowane „kilka ciał” na wrakowisku (choć np. nawet do trzech nie mógł zliczyć gubernator Antufiew: Natknąłem się od razu na ciała: jedno, drugie…); co prawda nie „zaraz po” zdarzeniu (dot. np. załogi jak-40), co prawda dziwnie ubranych jak na podniosłą uroczystość (prezydencki urzędnik Adam Kwiatkowski zauważył korpus ludzki bez głowy, ale w swetrze) i, właśnie: co prawda nie w całości – ale za to (co mogliśmy też sami zaobserwować na szokujących zdjęciach rosyjskiego – a jakże! – portalu yandex.ru) przypominających… oddajmy głos naocznemu świadkowi:

Nagle pani Jasiuk powiedziała: „Co to za manekiny?” Ja wtedy spojrzałem i zauważyłem, że to są części ciał ludzkich. (Tomasz Turowski, ambasador).

Nasz Kolega, @Piko, opublikował swego czasu analizę takiego manekina*** ograniczę się więc do krótkiej uwagi: Turowski przytomnie zamienił w swej relacji słowo „manekiny” na „części ciał” – choć nie oddaje to przecież spostrzeżenia pani Jasiuk

Ciała zaczęto odnajdywać, a później wynosić z wrakowiska dopiero po ok. trzech godzinach, ale odbywało się to BEZ POLSKICH ŚWIADKÓW (wszyscy byli albo w Katyniu, albo w „sztabie kryzysowym” w siedzibie gubernatora). Jakby tego było mało, także rosyjscy świadkowie tych czynności relacjonowali je nie bez zafrasowania:

Stałyśmy tam pół godziny. Najpierw było pięć ciał, ale ledwie odwróciłyśmy się, było ich już prawie dziewięćdziesiąt. (Oksana Kułakowa, felczer) – zauważmy, iż o tej porze agencja ITAR-Tass operowała jeszcze liczbą 132 zabitych, zatem te prawie dziewięćdziesiąt to ewidentnie wiedza post factum (nawet rosyjski felczer nie dałby rady porachować własnymi oczyma!).

Jaki zatem obraz ogólny wyłania się z przedstawionej „sytuacji procesowej”? Ano dokładnie taki sam, jak w „sprawie foteli” – „na miejscu katastrofy” znaleziono wprawdzie słynne podwozia z kołami (słynne, bo raz ubrudzone, raz czyste), wprawdzie silniki płatowca (wprawdzie… zimne!), części usterzenia (wprawdzie – przenoszone z miejsca na miejsce!) i jakieś zmierzwione części złomu lotniczego, ale nie znaleziono:

  • krateru po upadku 80-tonowej „maszyny”
  • foteli i ciał pasażerów (bo kadłub i kokpit się ulotniły).

Czy nie dlatego FSB zabierało (lub wręcz niszczyło) taśmy i zdjęcia z „miejsca zdarzenia”? Czy nie dlatego przystąpiono natychmiast po (godzinnej rozmowie Tusk-Putin) do zasypywania tego miejsca tonami piasku (pod pozorem budowania drogi) i niszczenia „wraku” (resztek wraku!) maszynami budowlanymi? Czy nie dlatego przetrzymano do zmroku polskich specjalistów (z Klichem i Parulskim) na lotnisku po ich przylocie na Siewiernyj? I czy nie dlatego rosyjscy patologowie „uporali się” z sekcjami zwłok w Moskwie przed przyjazdem polskich lekarzy?

Zapyta ktoś: co – nie dlatego? niby – dlaczego?

Ano dlatego, Ktosiu, że ten „wrak”**** (jak przytomnie zauważył operator Wiśniewski – do tego też ciał nie widział) był… pusty, ukryty wcześniej pod „śniegiem Cieszewskiego” i pewnie o tej ósmej trzydzieści ileś „wybuchnięty” dla spowodowania dziesiątków tysięcy odłamków (i okazji do „ogłoszenia katastrofy”);

  • a szto słucziłoś z nasziej tuszkoj? – zapytasz jak załoga jak-40 – adlietieła – odpowiedział płk Nikołaj Krasnokutski. I ja mu wierzę, bo na polance jej nie znaleziono.
  • http://orka.sejm.gov.pl/ZespolSmolenskMedia.nsf/files/ZSMK-9STJU7/%24File/Analiza%20relacji%20200%20%C5%9Bwiadk%C3%B3w%20ZPa.pdf(link is external)

  • http://noweczasy.salon24.pl/536552,na-pobojowisku-ciala-ofiar(link is external)

    ** http://orka.sejm.gov.pl/opinie6.nsf/nazwa/78_20101216/$file/78_20101216.pdf(link is external)

    *** http://piko.salon24.pl/550934,co-jest-na-zdjeciu-z-10-04-2010-z-15-43(link is external)

    **** Por. koniecznie:

    http://noweczasy.salon24.pl/501969,alfabet-tajemnic-smolenskich-o

    Źródło: http://niepoprawni.pl/blog/civilebellum/kolejne-braki-na-wrakowisku
    ©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle – blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

    Skomentuj

    Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

    Logo WordPress.com

    Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

    Zdjęcie z Twittera

    Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

    Facebook photo

    Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

    Google+ photo

    Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

    Connecting to %s