Postępująca depolonizacja naszej Ojczyzny


 

fb ZnZtwitter ZnZRSS

Ukrainizacja Polski postępuje prawie w takim samym tempie jak islamizacja zachodu

autor: admin (2017-03-09 20:37)

 

Źródło: 123rf.com

Ponad milionowa rzesza imigrantów z Ukrainy dotarła do nas niemal bez rozgłosu. Po prostu któregoś dnia usłyszeliśmy wszędzie ukraińską mowę, lub charakterystyczną polszczyznę ze wschodnim akcentem. Ta ukraińska kolonizacja przebiega w bardzo szybkim tempie,  ponieważ jest wspierana przez polskie władze.

Oficjalnie w Polsce przebywa 1,3 miliona Ukraińców. Zaledwie w ciągu dwóch lat przybyło do nas tylu obywateli obcego kraju ilu islamistów dotarło do dwukrotnie ludniejszych od Polski Niemiec. Zdecydowana większość z nich jest sprowadzana w związku z trwającym nadal exodusem młodych Polaków uciekających na zachód. Większość obywateli naszego kraju wyjeżdża tam ze względu na warunki płacowe jakie są w Polsce, głównie na skutek potwornego fiskalizmu skutkującego nędznymi zarobkami.

Teraz kiedy pracodawcy zostali zmuszeni do podnoszenia pensji poprzez niedobory siły roboczej na polskim rynku pracy (mimo, że oficjalnie nadal mamy bezrobocie), rządzący postanowili wpuścić do nas ponad milion pracowników zza wschodniej granicy. Oznacza to, że presja płacowa na pracodawców, została zmniejszona i dysproporcje między zarobkami w Polsce i na zachodzie nie będą już malały,  jak do tej pory.

Warto zwrócić uwagę, że Związek Przedsiębiorców i Pracodawców postuluje sprowadzenie kolejnych 5 milionów Ukraińców, co ma zapewnić wzrost gospodarczy na odpowiednio wysokim poziomie. Polska socjalistyczna gospodarka jest uzależniona od tak zwanych funduszy unijnych, czyli pieniędzy z naszej składki członkowskiej, które staramy się odzyskać wielkim nakładem sił i środków. Eksperci z ZPP przekonują, że bez pracowników z Ukrainy nie uda się przeprowadzić tych inwestycji. 

Jednak nikt nie zastanawia się jakie będą konsekwencje zezwolenia na takie rozwodnienie narodowej tkanki polskiej tkanką ukraińską. Język ukraiński już stał się oficjalnie drugim najpopularniejszym językiem w Polsce, a widząc poziom ukrainofilii u naszych rządzących, może się stać wkrótce nawet językiem urzędowym. W sklepach, restauracjach, hotelach, wszędzie spotyka się ukraińską mowę. Ostatnio słychać ją nawet w polskiej telewizji gdzie pojawiły się reklamy po ukraińsku, których adresatem jest rosnącą każdego dnia mniejszość z Ukrainy. 

Co ciekawe nikogo to nie szokuje, a przecież trudno sobie wyobrazić reklamy po polsku w Wielkiej Brytanii, czy w niemieckim RTL bądź ZDF.  U nas jednak wolno to robić, ale po ukraińsku. Gdyby taka reklama była po rosyjsku z pewnością wzbudziła by powszechne oburzenie i z pewnością zostałaby szybko zdjęta z emisji. Wywołałoby to też ogólnokrajową dyskusję i wygenerowałoby z pewnością jakąś głupią ustawę sankcjonującą stosowanie języka rosyjskiego w przestrzeni publicznej.  Z ukraińskim jest inaczej, nikt się nie buntuje, że ogłoszenia o pracę w fast foodzie McDonalds są publikowane w obcym języku. Nikt się nie oburza, że w Polsce rozkłady jazdy autobusów na Ukrainę są pisane cyrylicą, której nie zna przynajmniej 70% Polaków.

Trzeba mieć świadomość, że zasiedlanie Polski milionami Ukraińców niesie za sobą poważne konsekwencje, bo na naszych oczach i nagle, nasz kraj przestaje być jednolity pod względem narodowościowym. Małym pocieszeniem jest to, że napływają imigranci z naszego bądź co bądź kręgu kulturowego, a nie agresywni islamiści. Jednak ojcowie i dziadkowie dzisiejszych Ukraińców, wsławili się taką inwencją w wymyślnym mordowaniu Polaków, że mogliby z powodzeniem zainspirować wielu zbrodniarzy z ISIS. Zatem miejmy nadzieję, że ci przebywający i pracujący w Polsce są zupełnie innymi ludźmi niż ich zbrodniczy przodkowie.

Źródła:

http://pikio.pl/politycy-pis-glosno-w-europarlamencie-slava-ukrainie-herojom-slava-video/

http://www.kresy.pl/wydarzenia,spoleczenstwo?zobacz/koncern-mcdonalds-uruchomil-w-polsce-kampanie-rekrutacyjna-w-jezyku-ukrainskim-foto

http://forsal.pl/artykuly/1025184,ukraincy-w-polsce-praca-dla-ukraincow-1-3-mln-ukraincow-to-za-malo.html