Niemcy ogrzewają się rosyjskim gazem i leją rosyjską ropę do swoich czołgów


 

Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

 

Niemcy ogrzewają się rosyjskim gazem i leją rosyjską ropę do swoich czołgów

Written by krakauer, 21 maja 2017, 16 komentarzy

Zadziwiające jak historia się powtarza. Lata mijają, zmieniają się państwa, przemija pamięć o wojnach, zbrodniach, męczeństwie, a niektórzy niczego się nie uczą z historii i to pomimo niesłychanie jasnej, przejrzystej i bezpośredniej lekcji jaką otrzymali i jakiej byli świadkami. Skrajnym przykładem jest Litwa, kraj którego obecna polityka zagraniczna, to konsekwentne, trwałe i zdecydowane dążenie do konfrontacji w regionie. Litwa zdecydowała się na stworzenie państwa nacjonalistycznego, które selektywnie podchodzi do historii. Z takim podejściem jakie prezentują do sąsiadów, są problemem i ogniskiem destabilizacji w regionie.

Na Litwie w miejscowości Podbrodzie niedaleko granicy z Białorusią, trwają ćwiczenia NATO. Rdzeniem sił ćwiczących są wojska niemieckie, w tym znane niemieckie czołgi i inne pododdziały wojsk zmechanizowanych Republiki Federalnej Niemiec.

Ostatnio niemieckie czołgi grzały silniki w tym rejonie w przededniu ataku na ZSRR w czerwcu 1941 roku. Ta sytuacja jest wielkim policzkiem dla Rosjan, Białorusinów i wszystkich Słowian, którzy cenią wolność. Po tym, co Niemcy zrobili na Białorusi, raczej nie powinni mieć czelności przysyłania swoich czołgów pod białoruską granicę. Czy zapomnieli już dokąd prowadzi taka polityka? Zapomnieli już o Stalingradzie? Jak mogło dojść do takiego naruszenia równowagi w regionie, połączonej po prostu z napluciem Białorusinom w twarz? Nazywajmy rzeczy po imieniu! Niemieckie czołgi w tym rejonie Europy, to wielka prowokacja, o której trzeba mówić głośno i jednoznacznie. Jeżeli bowiem, Republika Federalna, czuje się dzisiaj już tak pewna siebie, żeby wracać do polityki Mitteleuropy, to co będzie jutro?

Oczywiście poruszamy się w warstwie symbolicznej, jednak to na niej jest zbudowana nasza kultura, w tym także powszechna świadomość historyczna obywateli. Ludzie doskonale pamiętają niemieckie czołgi podążające na Wschód i całe zło, które z tego szaleństwa wniknęło. Białoruś zapłaciła straszną cenę za opór przed niemiecka nawałą, skala zniszczeń była niesamowita, nawet jak na historię wszystkich poprzednich wojen, które te ziemie widziały. Niemcy ćwicząc na Litwie, chyba nie pamiętają co zrobili ich dziadkowie w tej części Europy w imię swoich poronionych nazistowskich teorii. Straszną cenę zapłacono w tej części świata za niemiecką butę, rojenia i chęć dominacji. Miejmy nadzieję, że to się nigdy nie powtórzy.

Przesunięcie Żołnierzy niemieckich wraz z ciężkim sprzętem pod granicę Państwa Związkowego Rosji i Białorusi, to prowokacja bardziej, niż nie na miejscu. Przede wszystkim jeden czy dwa bataliony zmechanizowane, w tym rejonie, odcięte od infrastruktury – nie zmieniają niczego w operacyjnej układance sił. Strategicznie, to nawet nie jest potencjał incydentalny. Jednakże jego polityczny i moralny wymiar są szokujące i naprawdę niepotrzebne.

Władze polityczne powinny zawsze uwzględniać kontekst polityczny, tego co zamierzają zrobić. Czy nikt w NATO nie rozumie, że niemieckie czołgi na Białoruskiej granicy, to najdelikatniej mówiąc nietakt? Jeżeli Niemcy nie pamiętają o niuansach delikatności historii i decydują się na tak prowokacyjne i obraźliwe gesty, to w ogóle stawia znaki zapytania na temat ich intencji w regionie. Niech to będzie nauczką dla wszystkich, że sytuacja, w której Niemcy pchają się ze swoimi czołgami na Wschód, po prostu jest nie do zaakceptowania, ponieważ zawsze prowadzi do tego, że ZE WSCHODU PRZYJEDZIE WIĘCEJ CZOŁGÓW. Co wówczas się dzieje, chyba jeszcze wszyscy, nawet Niemcy pamiętają z historii, bo nawet jeżeli nie chcą pamiętać przyczyn, to skutki znają na pewno.

Litwa popełniła błąd strategiczny ściągając na swoje terytorium wojska niemieckie. NATO popełniło błąd, nie uwzględniając kontekstu historycznego. Dla Białorusinów i Rosjan to będzie jawną prowokacją, zupełnie niepotrzebną.

Już tak na marginesie, właśnie w ten sposób można się przekonać o niemieckich intencjach. Handlują w Rosją i z Białorusią, czerpiąc z tego korzyści. Jednak równolegle, ogrzewając się rosyjskim gazem, leją rosyjską ropę do swoich czołgów, którymi prą na Wschód – niczym w 1941 roku. To oczywiście tylko symbole, jednak to ważne symbole.