Przyjęcie uchodźców mogłoby doprowadzić do katastrofy społecznej


OnetWiadomości

 

Jarosław Kaczyński: przyjęcie uchodźców mogłoby doprowadzić do katastrofy społecznej

dzisiaj 02:05

 

Jarosław Kaczyński

Foto: JAKUB WOSIK/REPORTER / East NewsJarosław Kaczyński

Jarosław Kaczyński negatywnie ocenił możliwość przyjęcia dużej ilości uchodźców do Polski. – Musielibyśmy zmienić całkowicie naszą kulturę, radykalnie obniżyć poziom bezpieczeństwa w naszym kraju – mówi prezes PiS w dzisiejszym wydaniu „Gazety Polskiej Codziennie”.

 

W opinii Jarosława Kaczyńskiego przyjęcie cudzoziemców z obcych kulturowo regionów mogłoby doprowadzić do „katastrofy społecznej”. Prezes PiS w „GPC” przywołuje przykład Finlandii, która przyjęła stu imigrantów, a obecnie ma ich 18 tysięcy.

  • Jeśli chcielibyśmy powstrzymać tę falę agresji ze strony imigrantów – chociażby w stosunku do kobiet – trzeba by było użyć jakichś represji, to zaraz by się okazało, że dla innych jesteśmy nazistami. To jest błędne koło. My po prostu nie możemy w to wchodzić – stwierdził Jarosław Kaczyński.

Szef PE: kraje, które nie chcą uchodźców, powinny być objęte procedurą naruszenia prawa UE

Komisja Europejska zagroziła we wtorek rozpoczęciem procedury o naruszenie prawa UE, jeśli Polska, Węgry i Austria do czerwca nie przystąpią do relokacji uchodźców, zgodnie z unijnym planem. W czwartek Parlament Europejski wezwał państwa członkowskie Unii do wywiązania się ze zobowiązań w sprawie relokacji.

W wywiadzie opublikowanym w piątek wieczorem na stronie internetowej włoskiej gazety Antonio Tajani, przewodniczący Parlamentu Europejskiego, odnosząc się do tej rezolucji oświadczył: „Została przegłosowana przewagą ponad dwóch trzecich głosów. To bardzo szeroka większość. To sygnał, którym zachęcamy także Komisję Europejską, aby zrobiła to, co jest jej obowiązkiem: by otworzyła procedurę naruszenia prawa wobec tych krajów, które nie respektują porozumienia” o relokacji.

Wschodnie Aleppo. Miasto smutku

    ZOBACZ WIĘCEJ

    Szef PE podkreślił, że było to pierwsze głosowanie w tej kwestii po podpisaniu przez kraje członkowskie Unii Deklaracji Rzymskiej 25 marca na temat przyszłości UE.

    • Parlament będzie czuwał nad tym, aby zostały zrealizowane podjęte zobowiązania. Jeden z punktów dotyczył imigracji. Obywatele potrzebują konkretnych odpowiedzi, my przyjęliśmy bardzo stanowczą rezolucję – stwierdził włoski polityk. – Mamy obowiązek kontrolować Komisję Europejską – dodał.

    Na uwagę dziennikarza mediolańskiej gazety, że w krajach dawnego bloku wschodniego wyrażane są opinie, iż to doświadczenia z czasów komunizmu sprawiają, że ich obywatele nie są gotowi otworzyć się na migrantów ubiegających się o azyl, Tajani zareagował mówiąc: „A co to ma z tym wspólnego? Mówimy o relokacji kilku tysięcy osób. Uchodźców, a nie imigrantów, którzy we Włoszech i Grecji zostali już skontrolowani”.

    • To nie są miliony obywateli. Byliśmy solidarni z krajami Wschodu, które wyszły spod komunistycznej dyktatury. Teraz my oczekujemy solidarności – powiedział Tajani.

    Zapytany o to czy w reakcji na wszczęcie procedury naruszenia prawa, nie spodziewa się następstw politycznych, szef PE oznajmił: „Będą, ale reguły są regułami”. – Jeśli ktoś bierze fundusze strukturalne, musi respektować wspólne decyzje – dodał.

    Tajani zaznaczył: „Przed nałożeniem sankcji jest czas. Procedura naruszenia prawa to nie kara śmierci. To rozpoczęcie dialogu. Jeśli skończy się źle, zostaną nałożone sankcje”.