Upadłe elity straszą kryminałem rządzących


 

Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

Obserwator polityczny on FacebookObserwator polityczny on TwitterObserwator polityczny on Google+RSS Feed

20 maja 2017

 

Straszenie rządzących Trybunałem Stanu i Prokuratorem jest po prostu śmieszne

Written by krakauer, 20 maja 2017, 3 komentarze

Straszenie rządzących Trybunałem Stanu i Prokuratorem jest po prostu śmieszne. W ostatnich tygodniach jednak, to nowa moda. Bardzo wielu polityków opozycji oraz dziennikarze i publicyści z mediów nieprzychylnych rządzącym – lansuje potrzebę pociągnięcia rządzących do odpowiedzialności. Słyszymy, że jej nie unikną, że będą pociągnięci, że sprawiedliwość ich dosięgnie, do tego standardowo o odpowiedzialności politycznej – klasycznie wiadomo wybory, ale dodatkowo jeszcze odsunięcie w polityczny niebyt. Jest to jedno wielkie życzeniowe wróżenie z fusów. Co więcej, to totalne bicie piany, zwłaszcza w wydaniu polityków Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego, którzy nie byli w stanie rozliczyć Prawa i Sprawiedliwości, za niektóre decyzje z czasów jego poprzednich rządów. Pan Tusk, nie zmienił nawet szefa CBA, chociaż ten ponosił formalną odpowiedzialność za działania tej służby. Dzisiaj natomiast, to środowisko odgraża się rządzącym – jest to po prostu śmieszne, właśnie w kontekście ich nieskuteczności. 

Jedną z fundamentalnych zasad w prawie, jest to że ścigać człowieka, można tylko za czyn, który był przestępstwem w momencie jego popełnienia. Udowodnienie komukolwiek, w tym panu Prezydentowi, czy pani Prezes Rady Ministrów lub pani Prezes Trybunału Konstytucyjnego, że złamali prawo będzie niesłychanie trudne. Przecież źródłem wszelkiego zła, jeżeli chodzi o Trybunał było to, co podjął Sejm – za rządów poprzedniej koalicji – wybierając „na zapas” członków Trybunału. Jeżeli więc, mielibyśmy próbować ścigać obecnie rządzących, to trzeba również zadać pytania o poprzedników. W gorszej sytuacji są urzędnicy niższego szczebla, przykładowo osoby odpowiedzialne za niepublikowanie orzeczeń Trybunału w oficjalnym publikatorze obsługiwanym przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów. Generalnie jednak jakiekolwiek oskarżenia będą bardzo trudne i to na podstawie funkcjonującego porządku prawnego.

Pytanie jest tutaj bowiem o wiele bardziej zasadnicze, czy Naród poprzez swoich przedstawicieli – może zmienić prawo, które sam ustanowił? Czy też musi tolerować sytuację w której, dochodzi do nadzwyczajnego uprzywilejowania jego „strażników”, w imię przeszłości? Jest chyba dla wszystkich oczywiste, że decyzja Narodu, która jest bardziej aktualna jest ważniejsza! Kwestią wtórną jest proceduralne przeprowadzenie zmian zgodnie z zasadami. To, jest jednak oczywistością, na tyle na ile system sam pozwala się zmienić, bez zaistnienia nadzwyczajnych okoliczności, które nie mają szans pojawić się w ramach zwykłego funkcjonowania systemu. Przyznajmy – to poważny problem, mający olbrzymie znaczenie nie tylko dla naszego kraju, chociażby przez zobowiązania międzynarodowe wyglądamy śmiesznie.

Jest jednak duże prawdopodobieństwo, że rządzący zmienią prawo i jego instytucje w taki sposób, żeby nie udało się skutecznie wdrożyć wobec nich reżimu odpowiedzialności konstytucyjnej, czy też szerzej rozumianej prawnej. To nie jest szczególnie trudne, ponieważ Kodeksy są Kodeksami, ale tak na prawdę to wszystko się rozgrywa po drodze proceduralnej. Trzeba o tym pamiętać, że doprowadzenie do skazania, a nawet samo postawienie w stan oskarżenia, w takich przypadkach jest na tyle trudne, że jeszcze nie dotyczyło NIKOGO. Przez cały okres III RP, nie mieliśmy nigdy pracy dla Trybunału Stanu. Trzeba mieć świadomość, że to jego rozstrzygnięcia mają największe znaczenie dla polityków, albowiem w praktyce mogą zamknąć im możliwość kontynuowania kariery politycznej.

Jeżeli rządzącym udałoby się wygrać kolejne wybory, co jest bardzo prawdopodobne i mieć zdolność zmiany Konstytucji, przy wydatnym udziale pana Prezydenta, to nagle by się okazało, że wszyscy jesteśmy w nowej rzeczywistości. Ponieważ w praktyce, nie będzie już interesu publicznego karać tych ludzi, za coś co już nie będzie miało po prostu znaczenia. Poza tym, kto miałby ukarać, tych którzy sami mają możliwość karania?

Rządzący powinni pamiętać, że kij ma dwa końce. Opozycja jak trzymała za swój koniec kija, nie wykorzystała okazji, chociaż były jeszcze pod koniec kadencji jakieś żenujące próby podniesienia kwestii odpowiedzialności poprzedników. Dzisiaj rządzący, po prostu korzystają z okazji, żeby ugruntować swoją władzę i nie można mieć o to do nich pretensji, to naturalne zachowanie. 

Jeżeli więc, ktoś chce straszyć obecnie rządzących Trybunałem Stanu lub Prokuratorem, niech się dwa razy zastanowi nad tym, co robi i w jaki sposób miałby do tego doprowadzić. To nie będzie łatwe, można powiedzieć nawet, że to będzie prawie na pewno niemożliwe. Poza tym, kto za kilka lat będzie pamiętał o jakimś nieopublikowanym orzeczeniu…

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s