Budki lęgowe na poznańskich latarniach


Poznan.Wyborcza.pl

 

 

Wiadomości z Poznania

W Poznaniu stanęły latarnie uliczne, w których… zamieszkały ptaki. „Pierwsze takie na świecie”

Kajetan Kurkiewicz

18 maja 2017 | 16:30

Sikorki zamieszkały wewnątrz latarni ulicznej zaprojektowanej przez Ultra Architects13 ZDJĘĆ

Sikorki zamieszkały wewnątrz latarni ulicznej zaprojektowanej przez Ultra Architects (ŁUKASZ CYNALEWSKI)

 

Obok nowego biurowca w centrum Poznania stoją cztery designerskie latarnie. Nie tylko oświetlają ulice – są też budkami lęgowymi dla ptaków. Stąd nazwa – „lampy w ciąży”. W jednej z nich zamieszkała już rodzina sikorek.

Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

Latarnie stanęły przed biurowcem przy ul. Za Bramką zimą, ale ptaki wprowadziły się tam dopiero niedawno. Zauważył je architekt Marcin Kościuch. To jego firma Ultra Architects zaprojektowała nowoczesny budynek oraz „lampy w ciąży”.

– Wiele osób mówiło, że to się nie uda, że to zbyt szalony pomysł. Ale już w pierwszym sezonie mamy sukces. W sobotę poszedłem tam na spacer, stanąłem obok i usłyszałem piski. To pierwsze takie lampy na świecie – opowiada architekt.

Ptaki w miastach mają problem

Latarnia to prosta konstrukcja z małą dziurką w słupie. Jej wnętrze jest jednak wyjątkowe, bo skrywa wykonaną z drewna budkę dla ptaków, podobną do tych, które wiszą na drzewach. Budkę można z latarni wyjąć i wyczyścić.

13 ZDJĘĆŁUKASZ CYNALEWSKI

Cztery latarnie, które stoją w centrum Poznania, wykonała firma Lira Lighting z Elbląga. – To prosta wersja, ma wszędzie pasować. Nazywamy ją „lampą w ciąży, wersja drzewo”, bo przypomina uschnięte drzewo. Ptaki w miastach mają problem, bo wycinamy wszystkie drzewa, które są lekko uschnięte. A to właśnie w nich tworzą się dziuple, w których zamieszkują ptaki – zauważa Kościuch.

Pomysł na lampy z budką lęgową zrodził się 12 lat temu. – Znamy wiele latarni, w których ktoś czegoś nie dokręcił albo zostawił otwór montażowy. Ptaki natychmiast robią tam gniazdo. Tak jest np. przy ul. Mieszka I, niedaleko Pestki, gdzie w każdym otworze świateł ulicznych gniazduje cała kolonia szpaków – mówi architekt.

Profesor powiedział, że to fenomenalny pomysł

Pomysł na jakiś czas poszedł w odstawkę, ale w 2010 r. powstał pierwszy projekt latarni. – Był bardzo designerski. Pomyśleliśmy, że takie lampy mogą stanąć np. w zoo i służyć jako narzędzie edukacyjne. Byłby wyposażone w kamerę umieszczoną w budce i ekran na dole, na którym można by oglądać ptaki – opisuje Kościuch.

Dziś możliwości są większe: z kamerą można połączyć się przez Bluetooth i oglądać obraz z budki na swoim telefonie. Nad takimi rozwiązaniami pracują już inżynierowie Lira Lighting.

13 ZDJĘĆŁUKASZ CYNALEWSKI

Architekci skonsultowali projekt z prof. Piotrem Tryjanowskim z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu. – Powiedział, że to fenomenalny pomysł i zadziała w 100 proc. Ale miał jedną uwagę. Jak dzieci rysowaliśmy słupki pod dziurką. Profesor wyjaśnił, że tak nie może być, bo to miejsce, na którym siadają drapieżniki i czekają na inne ptaki – mówi architekt.

Latarnie będą dostępne w seryjnej produkcji

Tryjanowski wyjaśnił również, że ptaki nie zamieszkują w każdej dostępnej budce. – Tylko nawet w jednej na sześć, siedem albo dziesięć. Czasem też zmieniają miejsce. U nas się udało – cieszy się Kościuch.

13 ZDJĘĆŁUKASZ CYNALEWSKI

„Lampy w ciąży” mają być dostępne w seryjnej produkcji i kosztować tyle samo, co inne lampy tego rodzaju. Już pytają o nie inni architekci.

– Mamy pomysł, by numerować lampy. Wtedy na stronie internetowej można by oglądać wnętrze budki w konkretnej lampie przy konkretnej ulicy – mówi architekt.

Zobacz: „W minutę”: 18 maja 2017 roku