Nie dajmy sobie odebrać tego zwycięstwa


Myśl Polska

Najstarszy polski tygodnik – ukazuje się od 1941 roku

LOGIN

Nie dajmy sobie odebrać tego zwycięstwa

Darek_Berlin.jpg
„Polska pełniła szczególną rolę podczas II wojny światowej. Byliśmy krajem, który zasłużył sobie na miano zwycięzcy. 1. Armia Wojska Polskiego, wspólnie z Armią Radziecką, po krwawych bojach zdobyła Berlin. Naszym obowiązkiem jest pamiętanie o tych ludziach, którzy zginęli za naszą wolność. Nie ma żadnego moralnego prawa pozwolić sobie odebrać tego zwycięstwa” – mówi w wywiadzie dla MP Dariusz Kaczmarczyk, polski „Nocny Wilk”

Kiedy zostałeś Nocnym Wilkiem?
– Poznałem Nocne Wilki trzy lata temu. Od tego czasu byłem jednym z uczestników „Dróg Zwycięstwa” [motocyklowy rajd w rocznicę zwycięstwa nad hitlerowskimi Niemcami – red.]. W zeszłym roku razem z Chirurgiem [Aleksander Załdostanow ps. „Chirurg” – lider Nocnych Wilków – red.] podjęliśmy decyzję o otwarciu oddziału NW w Polsce. 17 stycznia br. taki oddział został oficjalnie otwarty.

Dlaczego związałeś się akurat z tym klubem motocyklowym?
– Mam tam przyjaciół, z którymi jeżdżę od kilku lat. To jest klub, który łączy w sobie motocykle, przygodę (rocznie przejeżdżamy na motocyklach wiele tysięcy kilometrów), historię, przyjaźń o braterstwo.

Nocne Wilki nie cieszą się dobrą prasą. Jak myślisz, dlaczego?
– Media w Polsce potrzebują sensacji, a to im się sprzedaje. Fakty i prawda mają mniejsze znaczenie. Jesteśmy zdominowani przez USA i ulegliśmy wpływom Amerykanów, dlatego wszystko co rosyjskie – w pojęciu naszych władz i podległych im dziennikarzy – nie jest dobre.

Twoim zdaniem jakie zarzuty przedstawiane w środkach masowego przekazu są najbardziej absurdalne?
– 90 procent tych zarzutów jest absurdalnych, ale najbardziej to, że jesteśmy klubem, który popiera komunizm i Stalina, co jest zupełną nieprawdą, bo w większości moi bracia to są chrześcijanie, ludzie głęboko wierzący. Czytaliśmy o nas artykuły, że jesteśmy przestępcami i bandytami, co jest absolutnym kłamstwem. Wśród nas jest wielu żołnierzy, w tym z jednostek specjalnych, ale także policjantów i nie uznajemy kontaktów z przestępcami, narkotykami, stręczycielstwem – to wszystko jest u nas zakazane. Oczywiście mamy radykalne poglądy i jesteśmy w stanie bronić się przed każdym zagrożeniem, ale nie robimy nikomu niewinnemu żadnej krzywdy.

W tym roku histeria medialna w porównaniu do lat ubiegłych była wyraźnie mniejsza. Szumu na przejściu granicznych w Terespolu też jakby mniej. Czy wszyscy uczestnicy tegorocznego rajdu „Drogami Zwycięstwa” zostali wpuszczeni?
– Na przejście graniczne w Terespolu przyjechali członkowie klubu Nocne Wilki tylko z europejskimi paszportami. Nie chcemy tracić czasu na zabawę z polskimi politykami i nasi rosyjscy bracia zdecydowali się pominąć Polskę. Ale pomimo tego, jeden z członków naszego rajdu – który nie jest Nocnym Wilkiem – i tak został zatrzymany.

No właśnie. Z informacji jakie docierały do mnie przez portale społecznościowe – także z twojego prywatnego profilu – wywnioskować można, że na terytorium Polski odbyło się polowanie na obywateli Rosji. Co dokładnie się stało?
– Straż Graniczna wybrała z kolumny kilkudziesięciu motocykli tylko obywateli rosyjskich i wszczęła szczegółową kontrolę. Okazało się, że jeden z naszych przyjaciół wjechał do Polski na podstawie legalnej wizy wydanej przez Francję i to wystarczyło do jego zatrzymania oraz wydalenia z kraju. Naszym zdaniem jest to bezpodstawne, karygodne i stawia nasz kraj w bardzo trudnej sytuacji.

Nikolaj_golabek_pokoju.jpg
Nikołaj – rosyjski motocyklista wydalony z Polski

Czy podali powód wydalenia z Polski waszego kolegi?
– Zagrożenie dla bezpieczeństwa kraju. A jedyne co zrobił Nikołaj, to złożył wieńce i zapalił znicze na grobach polskich i radzieckich żołnierzy poległych podczas II wojny światowej oraz ofiar – przede wszystkim kobiet i dzieci – zamordowanych przez bandytów z UPA. W momencie zatrzymania Nikołaj trzymał w rękach gołąbka pokoju z którym przyjechał. To zdjęcie obiegło wszystkie najważniejsze media w Rosji. W tym momencie mamy już w Polsce do czynienia z jawną dyskryminacją obywateli rosyjskich.

Jak twoi klubowi koledzy z Rosji reagują na takie specjalne traktowanie na terytorium Polski? Czy mają świadomość jakie jest tego podłoże? Widziałam twój obszerny wpis po tym przykrym incydencie. Napisałeś między innymi, że prosisz Boga o mądrość i wyrozumiałość dla Rosjan. Jak zachowanie polskich władz komentujecie w prywatnych rozmowach?
– Postawa moich braci i przyjaciół – Chirurga i Andrieja Bobrowskiego – może być przykładem dla naszych władz. Chirurg powiedział w jednym z wywiadów, że on kocha Polskę, tylko nie rozumie władzy, która dąży do konfrontacji i tworzy na potrzeby polityczne konflikty.

Ze zdjęć i filmików publikowanych na portalach społecznościowych wiem, że złożyliście wieńce m.in. w Katyniu, przy Grobie Nieznanego Żołnierza w Warszawie i na terenie byłego niemieckiego obozu zagłady KL Auschwitz. Jakie jeszcze inne miejsca związane z historią odwiedziliście? I wreszcie, jaki przyświeca cel waszej wyprawie?
– Polska pełniła szczególną rolę podczas II wojny światowej. Byliśmy krajem, który zasłużył sobie na miano zwycięzcy. 1. Armia Wojska Polskiego, wspólnie z Armią Radziecką, po krwawych bojach zdobyła Berlin. Naszym obowiązkiem jest pamiętanie o tych ludziach, którzy zginęli za naszą wolność. Nie ma żadnego moralnego prawa pozwolić sobie odebrać tego zwycięstwa. Powinniśmy bronić prawa tego zwycięstwa tak, jak bohaterscy Polacy w czasie II wojny światowej. Jeśli chodzi o miejsca, jakie odwiedziliśmy podczas naszej wyprawy, to byliśmy tam, gdzie ginęli Rosjanie, Polacy, Czesi. Byliśmy też na terenie obozu jenieckiego Dresden, gdzie w ciągu jednego miesiąca Nimecy wykończyli 9 tysięcy żołnierzy.

Jakie reakcje wzbudzały „Nocne Wilki” w krajach, przez które przejeżdżaliście?
– Byłem zachwycony postawą zwykłych ludzi, ale też i władz. Nigdy nie doszło do żadnego incydentu z wyjątkiem Polski. Wszędzie przyjmowano nas bardzo gościnnie, a w niektórych miejscach nawet jak bohaterów. Mieliśmy wspólne spotkania z kombatantami, z dziećmi ze szkół, ale też ze zwykłymi ludźmi, którzy przychodzi, aby spędzić z nami czas i porozmawiać. Wydawało mi się, że największe kłopoty będziemy mieć na terenie Niemiec, ale byłem mile zaskoczony postawą niemieckich władz i policji. Podeszli do nas z najwyższym profesjonalizmem. Cały nasz przejazd osłaniało kilkadziesiąt motocykli. Nie było żadnych problemów z przejazdem. A wydawało nam się, że akurat w tym miejscu możemy napotkać problemy.

Miejscem docelowym był Berlin. Jak wyglądał wasz pobyt w stolicy Niemiec?
– Wcześniej byliśmy jeszcze w Dreźnie. Drezno, to szczególne miejsce, bo większość tego miasta została zniszczona przez naloty aliantów do jakich doszło w ostatnich dniach wojny. Zginęły wtedy dziesiątki tysięcy ludzi. Nalot ten był praktycznie bez żadnego celu i sensu. A Armię Radziecką witano jak wybawicieli od widma faszyzmu i straszliwych nalotów, które zupełnie zniszczyły to miasto. Do Berlina dotarliśmy 8 maja. 9 maja, w asyście policji kilkaset motocykli wzięło udział w paradzie ulicami Berlina. Złożyliśmy kwiaty przy Pomniku Żołnierzy Radzieckich w Treptower Park oraz pod Bramą Brandenburską – symbolem wielkiego zwycięstwa Polaków – gdzie wspólnie wetknęliśmy Flagę Zwycięstwa. Każdego roku wieziemy tę flagę z sobą do Berlina, w związku z tym, że dotyczyła ona tego okresu. Zarzuca się nam, że na tej fladze są symbole komunistyczne, ale nie ma to nic wspólnego z komunizmem. Dla nas ta flaga zawsze zostanie symbolem naszego wspólnego zwycięstwa.
Dodam, że wiozłem z sobą zdjęcie Polaka, który przymusem został wcielony do Armii Radzieckiej i całą drogę przeszedł w karnym batalionie. Za swoje zasługi i męstwo został przywrócony do normalnej służby. To jest przykład, jak wiele nas łączy z Rosjanami, a nie dzieli. Ten żołnierz nazywał się Gaponik i pochodził z Grodna. To był ojciec mojego przyjaciela.

Na koniec bardziej osobiście. Domyślam się, że jako szef polskiego oddziału „Nocnych Wilków” możesz mieć z tego powodu sporo nieprzyjemności w naszym kraju. Jeśli szczegółów wolisz nie ujawniać, zrozumiem. Podpytam w ten sposób – jest gorzej niż możemy się spodziewać, czy póki co dają ci spokój?
– Nigdy nie mieliśmy żadnego problemu ze strony zwykłych ludzi i społeczeństwa. Zawsze bardzo pomagają nam policjanci i żołnierze, z tego powodu, że w naszym klubie także jest wielu żołnierzy i policjantów. Jedyne co nam przeszkadza, to polskie władze i telewizja podająca nieprawdziwe i kłamliwe informacje.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała: Agnieszka Piwar
Myśl Polska, nr 21-22 (21-28.05.2017)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s