Sprawa Iwony Cygan


TVP.INFO

 

19 lat temu miał zabić nastoletnią Iwonę. Paweł K. przyleciał do Polski

pw, dm publikacja: 11.05.2017 aktualizacja: 15:12wyślijdrukuj

Iwona Cygan (fot. policja.pl)

Jest podejrzany o zabójstwo przed blisko 19 laty Iwony Cygan. W czwartek doszło do ekstradycji Pawła K. Mężczyzna został sprowadzony z Wiednia samolotem CASA. Po godz. 15 wylądował w Krakowie. – Śledztwo w sprawie śmierci Iwony Cygan jest bardzo trudne, wiąże się z zaniechaniami organów ścigania sprzed lat – powiedział minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Jest zgoda na ekstradycję domniemanego mordercy Iwony Cygan

Zgodę na ekstradycję do Polski Pawła K. wyraził pod koniec kwietnia Wyższy Sąd Krajowy w Wiedniu. Decyzja jest prawomocna. Mężczyzna przyleciał do kraju wojskowym samolotem CASA. – To lot specjalny, w którym brali udział funkcjonariusze biura operacji antyterrorystycznych. Odbywał się w warunkach wojskowych – mówił reporter TVP Info Kamil Trzaska, obecny na pokładzie maszyny.
Paweł K. został przetransportowany do Polski dzięki współpracy Komendy Głównej Policji i policji austriackiej. Trafił do krakowskiego aresztu śledczego na Montelupich, gdzie będzie czekał na przesłuchanie. Ma do niego dojść 17 maja.
– Dziecka mi już nikt nie zwróci, ale będzie mi trochę lżej, że on nie cieszy się tym światem – powiedział TVP Info Mieczysław Cygan, ojciec Iwony.
Upływ czasu
O sprawie mówił w czwartek Zbigniew Ziobro, który zaznaczył, że ze względu na interes śledztwa nie może podać jej szczegółów. – Mogę tylko zapewnić, że trwają czynności dowodowe w bardzo trudnym postępowaniu – zapewnił. Pokreślił, że dotarcie do dowodów w tej sprawie jest trudne ze względu na upływ czasu. – Ja w to postępowanie nie ingeruję, natomiast stwarzam prokuratorom możliwie komfortowe warunki do jego prowadzenia – powiedział.

 

Sprawa dotyczy zabójstwa 17-letniej Iwony Cygan ze Szczucina (woj. małopolskie), do którego doszło w nocy z 13 na 14 sierpnia 1998 r. Ciało znalazł następnego dnia, przy wale Wisły, w Łęce Szczucińskiej przypadkowy świadek. Z sekcji zwłok wynikało, że dziewczyna została uduszona. Ponieważ bezpośrednio po zabójstwie nie udało się ustalić sprawcy, śledztwo po pewnym czasie zostało umorzone.
Obecnie kontynuuje je zamiejscowy, krakowski wydział Prokuratury Krajowej wraz z policjantami ze specjalnej grupy, zajmującej się niewyjaśnionymi zbrodniami sprzed lat – Archiwum X Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. W wyniku intensywnych czynności śledczych pod koniec grudnia ub.r. ustalono podejrzanych w tej sprawie.
Zarzut zabójstwa
Po przełamaniu przez śledczych „zmowy milczenia” ustalono dziewięć podejrzanych osób. Zarzut zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem prokurator postanowił przedstawić Pawłowi K. pseud. „Młody Klapa” urodzonemu w 1971 roku w Szczucinie i mieszkającemu w Wiedniu. Mężczyzna przed laty pracował w Austrii na budowach.
Prokuratura wydała za nim list gończy, a Sąd Okręgowy w Tarnowie wydał Europejski Nakaz Aresztowania. Na tej podstawie Paweł K. został zatrzymany na ulicy 9 stycznia w Wiedniu przez austriackie organy ścigania.

Austria zgodziła się na ekstradycję Pawła K. Polak jest podejrzany o zabójstwo sprzed 19 lat

W połowie stycznia – zgodnie z oczekiwaniami strony austriackiej – wysłany został wniosek o ekstradycję. W lutym Sąd Krajowy w Wiedniu wydał zgodę na ekstradycję, a 25 kwietnia Wyższy Sąd Krajowy utrzymał ją w mocy, nie uwzględniając zażalenia obrońcy podejrzanego.
Liczne ciosy
Jak wynikało z zarzutu, zawartego w liście gończym, podejrzany 13 i 14 sierpnia 1998 r., w Szczucinie i Łęce Szczucińskiej, korzystając z pomocy dwóch osób, m.in. swojego ojca (który usłyszał zarzuty pomocnictwa i trafił do aresztu na trzy miesiące), dopuścił się zabójstwa ze szczególnym okrucieństwem.
W Szczucinie K. miał zadawać swojej ofierze liczne ciosy twardym narzędziem, a następnie wywieźć ją w okolice wałów przeciwpowodziowych w Łęce Szczucińskiej i – brutalnie krępując – doprowadzić do śmierci.

Oprócz Pawła K. i jego ojca, zarzuty usłyszało też sześciu ówczesnych lub obecnych funkcjonariuszy policji. Zarzucono im nadużycie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub niedopełnienie obowiązków oraz poplecznictwo, czyli utrudnianie postępowania karnego – co skutkowało niewykryciem sprawcy zabójstwa i jego pomocników przez ponad 18 lat.
Wszyscy zostali aresztowani. Jeden z nich dobrowolnie poddał się karze i został skazany przez Sąd Rejonowy w Dąbrowie Tarnowskiej na 11 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata i 3 tys. grzywny.
Co zrobiła koleżanka?
Kolejną podejrzaną osobą jest ówczesna koleżanka Iwony Cygan, Renata G.-D., której zarzucono czterokrotne składanie fałszywych zeznań. Ona również trafiła do aresztu.
Jak informowała wcześniej prokuratura, dane zgromadzone w wyniku eksperymentu procesowego w Łęce Szczucińskiej z października ub.r., przesłuchania świadków, uprzednio uzyskana opinia Zakładu Medycyny Sądowej w Krakowie i zgromadzone dowody, dały podstawę do zmiany kwalifikacji prawnej czynu na zabójstwo ze szczególnym okrucieństwem.

Do tej pory policja i prokuratura, analizując zgromadzony materiał dowodowy, ustaliły też, że z zabójstwem Iwony C. bezpośredni związek ma zaginięcie i śmierć innego mieszkańca tej miejscowości.
Mężczyzna ten w styczniu 1999 r., bezpośrednio po emisji programu kryminalnego, w którym omawiane było zabójstwo nastolatki i zapowiadana nagroda dla informatora, miał opowiadać, że zna sprawcę. Następnego dnia zniknął. Jego zwłoki znaleziono po kilku miesiącach w Wiśle, kilkanaście kilometrów poniżej Łęki Szczucińskiej.

PAP, TVP Info

Skomentuj

Please log in using one of these methods to post your comment:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s