Strzelił w gębę tajnego agenta


Fakt24

 

  • Korwin-Mikke skazany na grzywnę za spoliczkowanie Boniego

dzisiaj 03:15

Korwin-Mikke uznany winnym. Czeka go kara

Korwin-Mikke uznany winnym. Czeka go kara

 

Korwin-Mikke uznany winnym. Czeka go kara Foto: Maciej Gilewski / 058sport.pl

 

W poniedziałek Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wydał nieprawomocny wyrok w sprawie Janusza Korwin-Mikkego. Polityka skazano na 20 tysięcy złotych grzywny za spoliczkowanie w 2014 roku europosła Michała Boniego. Sąd uznał ten czyn za „naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego”.

Po trwającym ponad rok procesie sąd uznał Korwin-Mikkego za winnego przestępstwa z art. 222 par. 1 Kodeksu karnego, który stanowi: „Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3”. Czyn taki jest ścigany z urzędu przez prokuraturę.

 

– Nie chodzi o karę tylko o zasady. Zasady wygrały – napisał na twitterze Boni, który w tym procesie jest oskarżycielem posiłkowym.

Obserwuj

Michał Boni @MichalBoni

Wyrok w sprawie JKM: została zasadzona grzywna 20 tys. Nie chodzi o karę tylko o zasady. Zasady wygrały.

14:28 – 8 May 2017

  • 3838 podanych dalej

  • 180180 polubień

  • Do incydentu doszło w lipcu 2014 roku podczas zorganizowanego przez MSZ spotkania polskich europosłów. Korwin-Mikke mówił potem, że spoliczkował Boniego, bo tak mu obiecał. – Kiedy w czasie debaty w sprawie uchwały lustracyjnej (w 1992 roku) Boni wypierał się, że był agentem SB i wyzywał mnie od idiotów, dałem mu słowo i go dotrzymałem. Przyznał się potem, że był agentem, od początku miałem rację – mówił Korwin-Mikke.

    W 2007 roku Boni, gdy dostał propozycję wejścia do rządu Donalda Tuska, ujawnił, że w 1985 roku podpisał pod wpływem szantażu deklarację współpracy z SB, choć nigdy jej nie podjął. Po incydencie na spotkaniu Boni napisał: – Powiedziałem „dzień dobry” posłowi Korwin-Mikkemu, uderzył mnie w twarz. To nie jest normalne!!. Zaznaczył też, że za różne rzeczy już przepraszał. – Z pokorą przyjmuję ataki! Ale jest granica! – podkreślił.

    Zawiadomienie w całej sprawie złożyło MSZ. Prokuratura uznała, że doszło do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego i wystąpiła do Parlamentu Europejskiego o uchylenie immunitetu Korwin-Mikkemu. W 2015 roku PE uchylił mu immunitet. Korwin-Mikke uznawał sprawę za „honorową”, a na pytanie, czy nie żałuje swego czynu, odparł: – Ależ skąd! Po raz drugi bym mu dołożył.

    Korwin-Mikke w sądzie nie przyznał się do czynu. – Spoliczkowanie nie jest przestępstwem, tylko czynnością dehonorującą człowieka – wskazywał w odczytanych przez sędzię wyjaśnieniach. Boni powiedział zaś przed sądem, że „istotą norm i reguł współżycia społecznego są zasady, które znajdują swój wyraz także w przepisach prawa”.

    Mocą wyroku sąd obciążył też Korwin-Mikkego kwotą ponad 3 tysięcy złotych kosztów procesu.

    Zobacz też:

    Nowy spot partii KORWiN, w którym uderza ona w imigrantów i politykę imigracyjną państwa polskiego

     

    ib, PAP