Niebezpieczny zawodnik


Ilekroć oglądam to nagranie nachodzi mnie refleksja, jak bardzo groźnym politykiem był Bronisław Komorowski
wpis z dnia 3/05/2017

Źródło: PlatformaRP (Flickr.com / CC by SA 2.0)

W mediach kreował się na poczciwego „dziadzia”. Swoim „misiowatym” zachowaniem odsuwał od siebie wszelkie podejrzenia o związki z groźnym środowiskiem WSI. Gdy jednak przyszło co do czego (np. podczas telewizyjnej debaty z A. Dudą), to okazało się, że jest bardzo ostrym i bezwzględnym graczem, którego nie wolno lekceważyć. A o to, aby go właśnie lekceważyć, w powszechnym odbiorze dbał przez większość swojej kadencji. Bronisław Komorowski – jaki był naprawdę?

 


Czy Bronisław Komorowski celowo i z premedytacją grał poczciwego „dziadzia”, którego nikt nie śmiał wiązać z czymkolwiek złym? Ilekroć w ostatnim czasie oglądam to wystąpienie, coraz mocniej się przekonuje, że tak właśnie mogło być. Przecież to nie możliwe, że on był taki naprawdę cały czas:

 


  • „Tu, z Jasnej Góry, widać to najlepiej. Zawsze z góry widać lepiej. Z Jasnej Góry najlepiej. Leciałem tutaj do państwa prawie przez całą Polskę, bo z Wybrzeża. Leciałem śmigłowcem i też z góry patrzyłem. Na polską wieś. Na poorane pola. Na znaki zwiezionych plonów. Patrzyłem z dumą na nowe dachy nowych domów. Ale i z bólem patrzyłem na to, jak wiele jeszcze zostało do zmienienia. Leciałem nad terenami objętymi niedawno powodziami. Leciałem nad wspaniałymi, budzącymi polską dumę, autostradami. Nowymi drogami. Widziałem, jak wiele jest jeszcze do zrobienia w każdym obszarze”.

Tak, to był Bronisław Komorowski. Albo jedna z jego kreacji.

Źródło: Youtube.com

wpis z dnia 3/05/2017 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

* * *