RPO chce walczyć z przemocą


Polska Polska

Tortury na policji. RPO chce walczyć z przemocą i wymuszaniem zeznań przez mundurowych

Martyna Chmielewska AIP

19 kwietnia 2017 AKTUALIZACJA: 19 kwietnia 2017 16:20

Polska

©Fot. Mariusz Kapala

Zakładanie worka foliowego na głowę i duszenie, ściskanie jąder, chwytanie za członka oraz doprowadzenie do poddania się innej czynności seksualnej – to tylko niektóre z tortur stosowanych przez funkcjonariuszy policji na przestrzeni wielu lat (od 2008 r.) Powodowały ból, cierpienie i degradację ofiar. – Ofiarami najczęściej są osoby najuboższe, najsłabsze. Państwo powinno zapewnić takim osobom adwokata, który chroniłby ich przed torturami – powiedział rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar.Seks, afera Amber Gold i oskarżony były policjant

WIDEO

gazetawroclawska.pl/x-news

W środę w siedzibie rzecznika praw obywatelskich odbyła się konferencja prasowa, podczas której pracownicy Krajowego Mechanizmu Prewencji Tortur oraz przedstawiciele adwokatury przedstawili dziennikarzom analizę potwierdzonych sądownie przypadków tortur.

 

Od 2008 roku Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur zbierał informacje dotyczące tortur stosowanych na bezbronnych ludziach. Niestety w przeciwieństwie do niektórych państw europejskich (jak chociażby Francja, Wielka Brytania, Niemcy, Rumunia, Albania) polski kodeks karny nie przewiduje odrębnego przestępstwa tortur. Brak tego zapisu w polskich przepisach karnych uniemożliwił ustalenie dokładnej liczby przypadków zastosowanych wobec ofiar tortur.
Adam Bodnar dostrzegł ten problem i już dwukrotnie (27 października 2015 roku i 24 marca 2016 r.) skierował do Ministra Sprawiedliwości wystąpienie generalne o rozpoczęcie prac legislacyjnych w celu wprowadzenia w kodeksie karnym kompleksowej definicji tortur i określenia kar za ich stosowanie do międzynarodowych standardów i zaleceń. Rzecznik wskazał, że obowiązujące przepisy nie chronią w dostateczny sposób ofiar tortur, zaś brak reakcji polskich władz w tej kwestii nie tylko naraża Polskę na krytykę międzynarodową, ale może też utrudnić, a nawet uniemożliwić ściganie i karanie sprawców tortur w Polsce.
– Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur sprawdził w jaki sposób traktowane są osoby pozbawione wolności przebywające zarówno w więzieniach, jak i szpitalach psychiatrycznych – powiedziała mec. Justyna Róża Lewandowska, dyrektorka KMPT. Zebrane informacje zostały poddane analizie w celu wypracowania mechanizmu przeciwdziałającego stosowaniu tortur.
Do 2015 roku włącznie skazano 33 policjantów w 22 sprawach karnych z art. 246 kodeksu karnego. W ubiegłym roku uprawomocniło się kolejnych 6 wyroków dotyczących 9 funkcjonariuszy.
Adam Bodnar poinformował, że polscy funkcjonariusze policji w bestialski sposób znęcali się nad ofiarami. Do najczęściej stosowanych tortur zalicza się m.in. bicie po całym ciele (najczęściej pałką w piety), rażenie paralizatorem po całym ciele, także w okolicach miejsc intymnych, używanie gazu służbowego, rozbieranie i wystawianie na widok publiczny, grożenie: zgwałceniem, podrzuceniem narkotyków, sprowokowaniem sprawy karnej, pogryzieniem przez psa i przestrzeleniem kolan w trakcie ucieczki, długotrwałą izolacją bez kontaktu z rodzicami, zmuszanie do przebywania w powodującej ból pozycji.
Z przeprowadzonej przez Krajowy Mechanizm Prewencji Tortur ukazuje się obraz brutalności i bezkarności funkcjonariuszy policji. – Przykładowo znęcano się nad dziewczyną, która z kwiaciarni ukradła portfel z pieniędzmi. Policjanci w celu uzyskania informacji od mężczyzny pobili, rozebrali i wystawili go na widok publiczny.
Rzecznik Praw Obywatelskich zwrócił uwagę, iż tortury zazwyczaj nie zdarzają się w przypadku ciężkich przestępstw, ale dotyczą podejrzanych o drobne przewinienia, sprawców wykroczeń, świadków, młodych kobiet, nieletnich. – Ofiary najczęściej nie wykazywały agresji. Funkcjonariusze zmuszali je do klęczenia pod ścianą, następnie bili je gumową pałką. Skute kajdankami nie miały możliwości obrony – powiedział Rafał Kulas z KMPT. – Były sytuacje, gdy próbowały nagrać na telefon sytuację w której się znalazły, żeby mieć później jak się obronić – dodał.
Jeśli do tortur dochodzi, to często na samym początku postępowania, nawet przed pierwszym przesłuchaniem. Dochodzi do nich w pomieszczeniach służbowych komendy policji, w czasie transportu na komendę, przy zatrzymaniu, w czasie przesłuchań.
Według Bodnara jednym z rozwiązań, które pomogłoby w walce z agresją policjantów, a tym samym ze zniwelowaniem tortur jest obecność adwokata. Jego zdaniem każdy zatrzymany powinien mieć możliwość skorzystania z jego pomocy. Obrońca to nie tylko pełnomocnik procesowy, ale doskonały mechanizm chroniący przed torturami. Mógłby dokonać analizy kondycji fizycznej i psychicznej osoby zatrzymanej, pilnowałby także organy ścigania, aby proces przebiegł zgodnie z planem.
Adam Bodnar wyjaśnił, że obowiązujące w prawie polskim rozwiązania (np. możliwość zbadania zatrzymanego przez lekarza, dostęp do obrońcy, pouczenie o prawach itd.) są niewystarczające, bo okazuje się, że policjanci mogą fałszować protokoły, wpisywać nieprawdziwe informacje o stanie zdrowia zatrzymanego, poświadczać nieprawdę pisząc, że pouczyli o prawach, stosować zmowę milczenia.
– Realizacja praw zatrzymanego zależy dziś w dużej mierze od postawy samego policjanta, a tak nie powinno być. Konieczne są dodatkowe gwarancje prawne. Bowiem zagrożenie, o którym tu mowa dotyczy praktycznie każdego z nas – powiedział. Dodał, że państwo powinno zapewnić adwokata osobom, których na niego nie stać.