Blef Trumpa z amerykańską armadą


 

06:45 20 KWIECIEŃ 2017

 

Amerykański lotniskowiec Carl Vinson

Dokąd naprawdę płyną okręty Trumpa?

© REUTERS/ U.S. Navy Photo by Mass Communication Specialist 3rd Class Tom Tonthat

ŚWIAT

16:04 19.04.2017(zaktualizowano 16:13 19.04.2017) Krótki link

The Washington Post

263364633

Na tle wzrostu napięć na Półwyspie Koreańskim admirał Harry Harris oznajmił, że lotniskowiec Carl Vinson otrzymał rozkaz oddalenia się od wybrzeża Singapuru i wyruszenia na północ.

11 kwietnia sekretarz obrony James Mattis oznajmił dziennikarzom, że „płynie tam” lotniskowiec Carl Vinson

12 kwietnia prezydent Trump w wywiadzie dla telewizji Fox Business Network na pytanie o przerzucenie okrętów potwierdził tę informację: „Wysyłamy tam armadę, bardzo potężną”.

Amerykańskie media zaktywizowały się i 14 kwietnia Fox Business Network poinformowała, że grupa lotniskowa „obrała kurs” na wybrzeże Korei Północnej.

Wybuch nuklearny

© FOTOLIA/ ROMOLO TAVANI

Wybuch trzeciej wojny światowej w setną rocznicę objawień fatimskich?

Tym niemniej, sądząc po zdjęciach umieszczonych przez amerykańską marynarkę wojenną, to zupełnie nie zgadza się z rzeczywistością. Na zdjęciu opublikowanym przez marynarkę wojenną w sobotę 15 kwietnia widzimy lotniskowiec na wodach Cieśniny Sundajskiej między indonezyjskimi wyspami Sumatra i Jawa. Zdjęcie pozwala stwierdzić, że później tego samego dnia lotniskowiec wypłynął na Ocean Indyjski. 

Innymi słowy w dniu, kiedy cały świat z niepokojem obserwował zakrojoną na dużą skalę defiladę w Korei Północnej z okazji urodzin założyciela państwa Kim Ir Sena, a media rozprawiały nad atakiem prewencyjnym USA, dowództwo amerykańskiej marynarki wojennej wysłało lotniskowiec Carl Vinson i wspomagającą grupę składającą się z dwóch niszczycieli rakietowych i krążownika zupełnie w innym kierunku — ponad 4,8 tys. km na południowy zachód od Półwyspu Koreańskiego i ponad 800 km na południowy wschód od Singapuru. 

Dmitrij Miedwiediew

© REUTERS/ JORGE SILVA

Miedwiediew: Waszyngton walczy w Syrii z władzą polityczną, a nie z terroryzmem

Przedstawiciele Dowództwa i Floty Oceanu Spokojnego odmówili komentarza. 17 kwietnia rzecznik Floty Oceanu Spokojnego USA kapitan II. rangi Clayton Doss powiedział jedynie, że lotniskowiec Carl Vinson i towarzysząca mu grupa okrętów „płyną przez akwen zachodniego Pacyfiku”. Jednocześnie nie chciał podać dokładnej lokalizacji okrętów, dodając, że u wybrzeża Korei Południowej i Japonii ich nie ma.

ANKIETA

Czy w najbliższym czasie może rozpocząć się III wojna światowa?

  • Tak, będzie sprowokowana sytuacją na Bliskim Wschodzie
  • Tak, przyczyną staną się złe stosunki Rosji i USA
  • Tak, powodem będzie konflikt w Azji
  • Wojna wywiąże się z konfliktu między Indiami i Pakistanem
  • Nie, żadnej wojny nie będzie

Wszystkie ankiety

Cai Jian, ekspert Centrum Badań Koreańskich Fudan University w Szanghaju, uważa, że to wszystko jest „wojną psychologiczną lub blefem” będącym częścią dokładnie przemyślanej gry prowadzonej przez USA.

W okresie szczytowym konfrontacji wojna psychologiczna ma bardzo duże znaczenie — mówi. 

Według słów Rossa Babbage’a, starszego pracownika naukowego Centrum Ocen Strategicznych i Budżetowych, ten ruch należy uważać za „sygnał wojskowy”.

To więcej niż blef. Blef oznacza brak poważnych zamiarów. A o ile rozumiem, obecna administracja USA nie żartuje i działa maksymalnie poważnie. Próby zmuszenia Korei Północnej do rezygnacji z pomysłu stworzenia broni jądrowej są podejmowane już od 40 lat — mówi Babbage.

Być może administracja Trumpa postanowiła dać Chinom trochę czasu, aby same nacisnęły na Koreę Północną. 

Wiedzą Państwo, że przywódca Korei Północnej znów próbował zorganizować jakąś prowokację, odpalając rakietę — oznajmił sekretarz obrony USA Mattis we wtorek w drodze do Rijadu. Tłumaczy to, dlaczego obecnie po spotkaniu w Mar-a-Lago tak ściśle współpracujemy z Chińczykami. 

Ochroniarze wyprowadzają ze sceny aktywistki Femen, które próbowały zerwać wystąpienie Marine Le Pen

© AP PHOTO/ KAMIL ZIHNIOGLU

Aktywistki Femen nie wprawiły Marine Le Pen w zakłopotanie

Informację o tym, że lotniskowiec Carl Vinson obrał kurs na Koreę, światowe media przedstawiły jako niezaprzeczalny fakt. Chociaż gdzie indziej pojawiała się informacja, że prawdopodobnie okręt uda się tam nie tak szybko, jak się przypuszcza. 11 kwietnia dziennik Instytutu Marynarki Wojennej poinformował, że lotniskowiec wykluczył przystanki w australijskich portach, ale nie zrezygnował z udziału w ćwiczeniach na rzecz szybszego dotarcia do Półwyspu Koreańskiego. Będzie potrzebował ponad tydzień na wpłynięcie na wody u wybrzeży Półwyspu Koreańskiego. 

Właśnie ten szczegół został ominięty w świetle sensacyjnych doniesień o „wojnie”. Być może grupa lotniskowa w rzeczywistości płynie na północ.