Tusk w 1993 r.: "Polskie przedsiębiorstwa są mało albo nic nie warte. Dlatego są i będą tanio sprzedawane"


Tusk w 1993 r.: „Polskie przedsiębiorstwa są mało albo nic nie warte. Dlatego są i będą tanio sprzedawane”
wpis z dnia 20/04/2017

Źródło: Urząd Morski

Dojście do władzy ludzi pokroju Tuska, Balcerowicza i Lewandowskiego rozpoczęło niespotykany nigdy wcześniej w historii etap wyprzedaży majątku narodowego za bezcen. Dla zagranicznych firm zaczął się „złoty okres”. Widząc, że nad Wisłą rządzą ludzie zakompleksieni wobec Zachodu i „zaczadzeni” neoliberalnymi frazesami, rozpoczęli oni prawdziwe łowy. Okazja goniła okazję, a uruchomiony wówczas proces drenażu kapitału doprowadził do trwałego uzależnienia naszej gospodarki od „zagranicznych inwestorów”. I to jest prawdziwa wina Tuska i jego kumpli.

 


Donald Tusk, przyszły premier Polski, w trakcie wystąpienia na spotkaniu z wyborcami w Starachowicach w sierpniu 1993 roku wypowiedział słowa, które idealnie opisały jego gospodarczą mentalność:

„Polskie przedsiębiorstwa są mało albo nic nie warte. Dlatego są i będą tanio sprzedawane”

W zdaniu tym są co najmniej dwa kłamstwa. Po pierwsze polskie przedsiębiorstwa na początku lat 90-tych XX wieku nie były „mało albo nic nie warte”. Były warte fortunę, bowiem stanowiły realną konkurencję dla gospodarki państw ówczesnej EWG. Po drugie – polskie przedsiębiorstwa nie były tanio sprzedawane, bo były nic nie warte, lecz dlatego, że taka była wola rządzących wówczas polityków. Rabunkowa powszechna prywatyzacja, specjalne strefy ekonomiczne czy bezmyślna prywatyzacja sektora bankowego – to wypisz wymaluj program gospodarczy „konserwatywnych-liberałów” z Lewandowskim, Bieleckim, Tuskiem i Balcerowiczem na czele.

 


Niektórzy twierdzą, że nie było innej drogi transformacji, jak wyprzedaż polskiej gospodarki za półdarmo w ręce zagranicznego kapitału. Osobiście nie podzielam tego poglądu. Owszem – nie wszystkie zakłady przemysłowe miały szanse przetrwać. Nie wszystko można by uratować niezależnie od modelu i scenariusza transformacji. Nie ulega jednak wątpliwości, że gdyby elity polityczne pokroju Janusza Lewandowskiego podjęły ćwierć wieku temu inne decyzje, to dzisiaj drenaż kapitału z naszego kraju byłby o wiele mniejszy, a skumulowane zasoby finansowe, które pozostałyby w Polsce, mogłyby znacznie wydajniej oddziaływać na wzrost gospodarczy i zamożność całego społeczeństwa.
Milton Friedman (noblista, guru wolnorynkowej ekonomii) już w 1990 roku ostrzegał Polaków: „Pamiętajcie jedno: zagraniczni inwestorzy nie będą inwestować w Polsce po to, by pomóc Polsce, lecz po to, by pomóc sobie. Oni powinni działać wg takich samych reguł gry, jakie obowiązują Polaków. Nie należy im dawać żadnych przywilejów, ulg czy zwolnień podatkowych”.
Wspomniana ekipa niestety Friedmana nie posłuchała. Efekt tego był taki, że połowa polskiej gospodarki została przejęta za bezcen przez zagranicznych właścicieli, którzy niedługo później rozpoczęli drenaż kapitału porównywalny z drenażem dóbr kolonialnej Afryki…

wpis z dnia 20/04/2017 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

Niemiecka dominacja w Polsce


  B L O G 

Liczba niemieckich supermarketów w Polsce: 2400. Liczba polskich supermarketów w Niemczech: 0
wpis z dnia 20/04/2017

Całkowite otwarcie rynku po 2004 r., specjalne zwolnienia podatkowe oraz wsparcie międzynarodowych instytucji finansowych przyczyniły się do zdominowania sektora handlowego w Polsce przez zagraniczne – głównie niemieckie – sieci supermarketów i dyskontów. Na koniec 2016 r. Lidlów, Rossmannów, Kauflandów, Praktikerów, Schleckerów i innych niemieckich sklepów o charakterze supermarketów było w Polsce ok. 2400. Rocznie generują one przychody rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych. Ile w tym czasie powstało polskich supermarketów w Niemczech? Odpowiedzi brzmi: zero.
Dominacja niemieckich supermarketów jest wypadkową co najmniej czterech elementów: 1) Po pierwsze: otwarcia polskiego rynku związanego z wejściem naszego kraju do UE; 2) Po drugie: dużego kapitału własnego, który mógł być przeznaczony na inwestycje; 3) Po trzecie: wsparcia jakie właściciele niemieckich sieci handlowych otrzymali od polskich władz (np. ulgi i zwolnienia podatkowe, specjalne strefy ekonomiczne itp.); 4) Po czwarte: wsparcia jakie właściciele niemieckich sieci handlowych otrzymali od międzynarodowych instytucji finansowych (w 2015 roku ujawniono, iż Bank Światowy oraz Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju [EBOiR] pożyczyły blisko 1 mld dolarów Grupie Schwarz, tj. właścicielowi niemieckich sieci handlowych Lidl i Kaufland, w celu agresywnej ekspansji w krajach Europy środkowo-wschodniej. W tym roku ujawniono, iż EBOiR przyznał Niemcom kolejny kredyt na wsparcie ekspansji i rozwoju działalności sieci Kaufland w Polsce. Tym razem chodzi o równowartość ok. 425 mln zł).
Efekt tego jest taki, że na koniec 2016 r. Lidlów, Rossmannów, Kauflandów, Praktikerów, Schleckerów i innych niemieckich sklepów o charakterze supermarketów było w Polsce ok. 2400. Obecnie są one w stanie generować przychody rzędu kilkudziesięciu miliardów złotych w skali roku.
W kontekście powyższego można zadać pytanie o liczbę polskich supermarketów, jakie powstały w Niemczech po wejściu naszego kraju do UE. Odpowiedź brzmi: zero. Polski kapitał praktycznie nie istnieje na wielkim, niemieckim sektorze handlowym. Wyjątek stanowi polska spółka LPP (marka Reserved), która na terytorium Niemiec ma kilkanaście sklepów. Nie są to jednak sklepy o charakterze supermarketów, które generują największe przychody.

Niestety, ale po otwarciu niemieckiego rynku (po wejściu Polski do UE) nasze firmy nie mogły liczyć na specjalne ulgi i zwolnienia podatkowe, nie miały odpowiedniego kapitału własnego oraz preferencyjnych kredytów od międzynarodowych instytucji. Wynik 2400 do 0 jest w tym przypadku adekwatny. 

Źródło: Lidl ma 600 sklepów (Fakt.pl)
Źródło: Kaufland z 200 sklepami w Polsce w 2015 r. (PortalSpozywczy.pl)
Źródło: Rossmann ma w Polsce już 1130 drogerii (WiadomosciHandlowe.pl)
Źródło: Aldi (Wikipedia)
wpis z dnia 20/04/2017

Putin nakazał wezwać rezerwistów do wojska


 

22:21 20 KWIECIEŃ 2017

 

Władimir Putin z komandosami Specnazu

Putin nakazał wezwać rezerwistów do wojska

© Sputnik. Aleksey Nikolskyi

ŚWIAT

16:26 20.04.2017(zaktualizowano 16:44 20.04.2017) Krótki link

151566581

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret w sprawie poboru do służby wojskowej żołnierzy w rezerwie na dwumiesięczne szkolenia wojskowe.

Dokument został opublikowany na oficjalnym portalu informacji prawnej.

Poborowi podczas koncertu w technikum lotniczym w Omsku

© SPUTNIK. ALEXEY MALGAVKO

Pobór do wojska w różnych miastach Rosji

 

Pobór odbędzie się w siłach zbrojnych, organach państwowej ochrony i Federalnej Służbie Bezpieczeństwa. Jego termin powinien zostać uzgodniony z władzami regionalnymi, z wyjątkiem przedsięwzięć kontrolnych, o terminie rozpoczęcia których zadecyduje Ministerstwo Obrony.

Dekret wchodzi w życie z dniem publikacji.

Od 1 kwietnia w Rosji rozpoczął się nabór do pilnej służby wojskowej. Siły zbrojne muszą uzupełnić 142 tysiące poborowych.

Policjanci ostrzelani na Polach Elizejskich


niezalezna.pl - strefa wolnego słowa

20 kwietnia 2017

 

Policjanci ostrzelani na Polach Elizejskich w Paryżu. Jeden z nich nie żyje. WIDEO

 

Dodano: 20.04.2017 [21:54]

Policjanci ostrzelani na Polach Elizejskich w Paryżu. Jeden z nich nie żyje. WIDEO - niezalezna.pl

foto: Fox 10/printscreen

Jeden policjant zginął, a inny został ranny po ostrzelaniu na Polach Elizejskich w centrum Paryża – poinformował Reuters, powołując się na źródło w policji. Sprawca zginął – dodała agencja. Do tragicznego zdarzenia doszło dziś wieczorem.
Z kolei według stacji informacyjnej BFMTV postrzelonych zostało dwóch funkcjonariuszy.
Nieznane są szczegóły incydentu. Na Twitterze paryska policja zamieściła apel, by unikać miejsca, w którym oddano strzały.

Zobacz obraz na Twitterze

Zobacz obraz na Twitterze

Obserwuj

Pan Avanti @Pan_Avanti

Paryż dzisiaj – gorąco przed wyborami. #Paris #ChampsElysees

21:45 – 20 Apr 2017

  • 11 podany dalej

  • 11 polubienie

  • W najbliższy weekend we Francji odbędzie się pierwsza tura wyborów prezydenckich.

    Zobacz obraz na Twitterze

    Zobacz obraz na Twitterze

    Obserwuj

    Tennessee @TEN_GOP

    BREAKING: one officer has been killed and another wounded in a shooting near the Champs Elysees in Paris.

    21:43 – 20 Apr 2017

  • 105105 podanych dalej

  • 6666 polubień

  • Obserwuj

    CNN International

    @cnni

    JUST IN: Police officer killed after gunshots in Paris, attacker „taken down,” BFMTV reports http://cnn.it/2oV7I0h

    21:45 – 20 Apr 2017

  • 172172 podane dalej

  • 7676 polubień

  • Autor: pb

    Źródło: niezalezna.pl, PAP

    TRYBUNAŁ W HADZE ODRZUCIŁ UKRAIŃSKI WNIOSEK O UZNANIE ROSJI ZA SPONSORA TERRORYZMU W DONBASIE


    KRESY.pl

    Trybunał w Hadze. Źr. wikimedia

    TRYBUNAŁ W HADZE ODRZUCIŁ UKRAIŃSKI WNIOSEK O UZNANIE ROSJI ZA SPONSORA TERRORYZMU W DONBASIE

    19 kwietnia 2017|0 Komentarze|w bezpieczeństwo i obrona, polityka, Rosja, Ukraina, Wydarzenia |Przez Krzysztof Janiga

    Ukraiński pozew został uznany w zakresie dotyczącym dyskryminacji krymskich Tatarów przez Rosję. Orzeczenie ma charakter wstępny.

    Międzynarodowy Trybunał Sprawiedliwości w Hadze wydał orzeczenie w sprawie wytoczonej Rosji przez Ukrainę. Ukraina zarzuciła Rosji złamanie dwóch konwencji międzynarodowych – o zwalczaniu finansowania terroryzmu i zakazie dyskryminacji rasowej. Domagała się uznania Rosji za sponsora terrorystów działających w Donbasie oraz stronę stosującą dyskryminację wobec krymskich Tatarów.

    Przykładem terroru sponsorowanego przez Rosję miało być zestrzelenie w 2014 roku malezyjskiego Boeinga 777 nad terenami opanowanymi przez prorosyjskich separatystów.

    Trybunał odrzucił ukraiński wniosek o uznanie Rosji za sponsora terroryzmu uznając, że strona ukraińska nie przedstawiła na to wystarczających dowodów. W związku z tym nie ma potrzeby nakładania na Rosję środków tymczasowych, co mogłoby oznaczać obowiązek zaprzestania wspierania separatystycznych republik. W postanowieniu Trybunał w żaden sposób nie odniósł się do strącenia malezyjskiego Boeinga.

    W zakresie dotyczącym dyskryminacji krymskich Tatarów Trybunał przyznał rację Ukrainie. Uznał, że po aneksji Krymu przez Rosję w 2014 roku istnieje „nieuchronne ryzyko nieodwracalnego uszczerbku” dla mniejszości tatarskiej. Trybunał nakazał Rosji „powstrzymywać się od utrzymywania lub narzucania ograniczeń dla zdolności społeczności krymskich Tatarów do zachowania jej reprezentatywnych instytucji”. Rosja musi także przywrócić nauczanie w języku ukraińskim na Krymie.

    Trybunał wezwał także Ukrainę i Rosję do pełnego wypełnienia porozumień mińskich w celu osiągnięcia „pokojowego rozwiązania konfliktu”.

    Orzeczenie ma charakter wstępny. Postępowanie przed Trybunałem nie zostało zakończone i może jeszcze trwać kilka lat.

    CZYTAJ TAKŻE: Ukraina chce osądzenia rosyjskich oficjeli przez Trybunał w Hadze

    Kresy.pl / Bloomberg / TVP Info

    “Platforma Obywatelska powinna gorąco przepraszać Polaków za lata swoich rządów”


    Telewizja republika.pl

    Śniadek: Platforma Obywatelska powinna gorąco przepraszać Polaków za lata swoich rządów

     

    MAD

    21:10 20 kwietnia 2017

    Telewizja Republika

    • W tej chwili tak naprawdę to Platforma powinna gorąco przepraszać Polaków za te swoje lata rządów, za to ulatnianie się miliardów złotych z budżetu, które teraz nagle okazuje się, odzyskujemy – powiedział dziś w rozmowie w RMF FM Janusz Śniadek, poseł Prawa i Sprawiedliwości.
    • W tej chwili tak naprawdę to Platforma powinna gorąco przepraszać Polaków za te swoje lata rządów, za to ulatnianie się miliardów złotych z budżetu, które teraz nagle okazuje się, odzyskujemy – mówił w rozmowie z RMF FM Janusz Śniadek. Poseł PiS dodał, że PO „w najmniejszym stopniu troszczy się dziś o dobro kraju i obywateli”, a martwi się jedynie tym, jak skompromitować partię rządząca i odzyskać władzę.

    Śniadek pytany przez dziennikarza o obawy PiS względem Donalda Tuska odpowiedział: – Nie czuję za bardzo tytułu do tego, by wypowiadać się w imieniu całego klubu. Ja, jako poseł, nie odczuwam najmniejszej obawy wobec tego pana.

    • Start Tuska w wyborach prezydenckich w 2020 r. jest mi zupełnie obojętny. Ja na pewno nie będę na niego głosował. Zważywszy na ilość zdarzeń, w których postąpił nieuczciwie wobec Polaków, nie budzi niepokoju. Mam jednak sporo niechęci wobec tego, co robił. Funkcjonowałem wówczas jako szef NSZZ „Solidarność” i czułem się wielokrotnie wręcz oszukany przez Donalda Tuska. Największym oszustwem, w moim odczuciu, było to, kiedy w kampanii w 2011 r. zaprzeczył woli podwyższania wieku emerytalnego – dodał Śniadek. 

     

    Źródło: rmf24.pl

    Rosja nie uznaje militarnych działań USA w Syrii


    Advertisement

     

    INTERIA.PLFakty

     

    ROSJA NIE PRZYSTĄPI DO ANTYTERRORYSTYCZNEJ KOALICJI W SYRII?

    ŚWIAT

    Dzisiaj, 20 kwietnia (09:10)

    Moskiewski dziennik „Izwiestia” pisze, że Rosja nigdy nie przystąpi do międzynarodowej antyterrorystycznej koalicji pod egidą Stanów Zjednoczonych. Moskwa uważa bowiem, że działania tej koalicji w Syrii są nieprawomocne.

    Walki w Syrii, zdj. ilustracyjne /AA/ABACA /East News

    Walki w Syrii, zdj. ilustracyjne /AA/ABACA /East News

    Jak czytamy w gazecie, efektywna międzynarodowa koalicja potrzebna jest zarówno Rosji jak i Zachodowi, ale dla jej powołania powinny być spełnione określone warunki. Tymczasem jak uważają autorzy publikacji, problemem amerykańskiej koalicji jest to, że jej działania nie odbywają się za zgodą oficjalnych syryjskich władz i nie ma odpowiedniej rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ. 

     

    Natomiast Moskwa – zaznaczono – dysponuje prośbą władz w Damaszku o pomoc w walce z terrorystami w Syrii.  

    Konstantin Kosaczow, szef komitetu do spraw międzynarodowych Rady Federacji, izby wyższej rosyjskiego parlamentu mówi, że „scenariusz stworzenia koalicji Zachodu i Rosji do walki z terroryzmem istnieje i jest on niezwykle potrzebny”. Jednak według Moskwy dla takiej koalicji powinien być postawiony jeden cel „zniszczenie terroryzmu na terytorium Syrii”. I nie powinno być innych zadań. Tymczasem – jak pisze gazeta – zachodnia koalicja nie ukrywa, że dla niej zniszczenie terroryzmu w Syrii jest jednym z celów, a drugim zmiana władzy w tym kraju. 

    „W takiej koalicji Rosja uczestniczyć nie będzie”- czytamy w gazecie „Izwiestia”. 

    Krzysztof Liedel o 6. rocznicy wybuchu konfliktu w Syrii INTERIA.PL

    Informacyjna Agencja Radiowa

    Epistolarna aktywność elitarna


     

     Advertisement

    Przełącz na rozrywkę

    Przełącz na Dziennik

     

    Na ile pism od prezydenta Dudy nie odpowiedział Antoni Macierewicz? Szef BBN ujawnia szczegóły

    20.04.2017, 09:47 | Aktualizacja: 20.04.2017, 09:50

     

    Antoni Macierewicz i Andrzej Duda

    Antoni Macierewicz i Andrzej Duda / Agencja Gazeta / Fot. Sławomir Kamiski Agencja Gazeta

    Było osiem pism od prezydenta do szefa MON, na które nie dostaliśmy odpowiedzi – powiedział w Radiu ZET Paweł Soloch, szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego.

    Prezydent przygotowując się do uczestnictwa w naradzie kierownictwa MON robił remanent i zażyczył sobie, żebym przedstawił mu sprawy, na które nie dostałem odpowiedzi. Było ich osiem. Prezydent miał wystąpienie i potrzebował różnych informacji – tłumaczy Gość Radia ZET, szef BBN Paweł Soloch. Chodzi o wymianę korespondencji między prezydentem a Ministerstwem Obrony.

     

    W niektórych sprawach nie było odpowiedzi od MON i prezydent postanowił to przyspieszyć. Po piśmie prezydenta, na większość swoich pism otrzymałem odpowiedzi od ministra Macierewicza. Do dziś wciąż na dwa nie dostałem – mówi Soloch. Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o to, czego dotyczą te pisma, wylicza, że chodzi o WOT, weteranów, modernizacją techniczną wojska – czyli bieżące sprawy. Dodaje, że „mamy do czynienia z pewną dynamiką, która wymaga wymiany korespondencji formalnej”. Szef BBN uważa, że często brak odpowiedzi na pisma wynika z „mitręgi biurokratycznej” w Ministerstwie Obrony.

    Czytaj więcej

    Szczerski: Stanowczość prezydenta w relacjach z ministrem Macierewiczem jest trwałym elementem

    Soloch uważa, że światło dzienne ujrzały pisma „będące przejawem aktywności prezydenta, a ta aktywność była od początku prezydentury”. Mówi się publicznie o pismach, które prezydent rutynowo wysyłał do MON parę razy  – dodaje Soloch. Jego zdaniem prezydent ma możliwości sprawcze i je realizuje, czego efekty widać. Szef BBN mówi również, że Andrzej Duda oczekuje od Macierewicza „konkretnych rezultatów złożonych przez niego deklaracji”. One są słuszne i idą w dobrym kierunku, zgodnym z życzeniem prezydenta, ale musimy poczekać, aż będą efekty działań podjętych i zadeklarowanych przez szefa MON – uważa Paweł Soloch.

    Berczyński dla DGP: To ja wykończyłem caracale

    Mamy jego wypowiedź (dr. Wacława Berczyńskiego- dop red.) i stanowisko MON, które ma większy ciężar gatunkowy. Byłbym skłonny uznać stanowisko MON za obowiązujące – odpowiada Gość Radia ZET. Dodaje, że kwestia Berczyńskiego jest drugorzędna, a najważniejsze jest rozliczenia „odpowiedzialnych za sposób, w jaki podjęto działania po katastrofie smoleńskiej”. Zamach? Należę do tych osób, które nie mają wyrobionego zdania na temat tego, co było przyczyną katastrofy smoleńskiej. Na tym etapie możemy przyjąć każdą z hipotez – mówi minister.

     

    Pytany o przyjazd Donalda Tuska do Warszawy, odpowiada, że „Tusk – wobec słabości opozycji – jest jedyną wyrazistą postacią, z którą zwolennicy opozycji wiążą jakieś nadzieje”. Można sobie wyobrazić, że Donald Tusk będzie kontrkandydatem Andrzeja Dudy w wyborach prezydenckich, ale myślę, że Andrzej Duda będzie prezydentem drugą kadencję – komentuje Soloch. Dopytywany przez Konrada Piaseckiego o to, czy Duda będzie kandydował na drugą kadencję, odpowiada: Oczywiście.

     

    Źródło: Radio ZET

    Niesmaczne polityczne zagrywki Ukrainy i UE wobec ułomnej piosenkarki rosyjskiej


    Newsweek

     

    Rosja przegięła? Została wykluczona z Eurowizji. Nie ma też praw do transmisji konkursu

    Data publikacji: 19.04.2017, 16:50Ostatnia aktualizacja: 19.04.2017, 17:14

    Russian singer Julia Samoylova

    fot. RUSSIAN TV CHANNEL 1 PRESS SERVICE HANDOUT  /  źródło: PAP/ EPA

    Tygodnie targów i lawirowania wokół Eurowizji odbiły się Moskwie czkawką. Europejska Unia Nadawców (EBU) wykluczyła Rosję z udziału w tegorocznej edycji konkursu Eurowizji. W rezultacie występ reprezentantki znad Wołgi nie będzie pokazany podczas konkursu. Co więcej, nikt z Rosji nie zobaczy najpopularniejszego show w Europie – Pierwyj Kanał nie nada transmisji z Kijowa.

    To, że Eurowizja 2017 odbędzie się na Ukrainie, nie podobało się Rosji od samego początku. Kryzys rozpętała jednak informacja z marca, gdy okazało się, że reprezentantka tego kraju Julia Samoiłowa dostała zakaz wjazdu na teren Ukrainy i nie wystąpi podczas tegorocznego konkursu w Kijowie. Powodem był występ artystki na Krymie w 2015 roku, czyli po tym, jak Rosja zaanektowała półwysep. Piosenkarka nie ukrywa swoich antyukraińskich poglądów.

    Mediacji podjęła się Europejska Unia Nadawców. Krytykowała nie tylko prowokacyjną postawę Rosji, ale też postępowanie Ukraińców, którym groziły utrata tytułu gospodarza imprezy i wykluczenie z kolejnych edycji. Jednym z pomysłów na złagodzenie sporu był występ Samojłowej za pośrednictwem satelity, proponowano też Moskwie wystawienie mniej kontrowersyjnego kandydata. Żadna opcja nie pasowała jednak Rosji – co więcej, publiczna stacja telewizyjna Pierwyj Kanał odmówiła transmisji finału konkursu.

    Polityczny pat przełamała EBU, która wydała oficjalne oświadczenie na stronie internetowej. Poinformowała o ostatecznym wykluczeniu Rosji z udziału w tegorocznym finale Eurowizji. Jak stwierdzono, sytuacja międzynarodowa zaprzecza podstawowym ideom przyświecającym konkursowi.

    Czytaj też: To ona pojedzie na tegoroczną Eurowizję. Kim jest Kasia Moś?

    Źródło: Wirtualne Media

    Owoce tajemnych spacerów i rozmów na sopockim molo


    OnetWiadomości

     

    PAP

    dzisiaj 10:40

    Ministerstwo Środowiska: dezaprobata dla wypowiedzi dyrektor departamentu

    Ministerstwo Środowiska „wyraziło dezaprobatę” dla wypowiedzi dyrektor Departamentu Edukacji i Komunikacji w resorcie dot. przewodniczącego RE Donalda Tuska – poinformował rzecznik ministerstwa Paweł Mucha.

     

    Rzecznik ministerstwa Paweł MuchaFoto: Jakub Kamiński / PAPRzecznik ministerstwa Paweł Mucha

    Rzecznik resortu odniósł się do informacji, że dyrektor Departamentu Edukacji i Komunikacji w Ministerstwie Środowiska Beata Nowosielska chciała powitać zeznającego wczoraj w warszawskiej prokuraturze przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska „kajdankami i szubienicą”.

    „Poglądy Pani Beaty Nowosielskiej, jak i sposób ich wyrażania w portalach społecznościowych, nie są stanowiskiem Ministerstwa Środowiska. Poglądy te stanowią wyłącznie prywatną opinię Pani Nowosielskiej. Ministerstwo Środowiska wyraża dezaprobatę dla tego typu wypowiedzi w przestrzeni publicznej” – napisał Mucha w oświadczeniu przesłanym PAP.

    Screen z komentarzem Beaty Nowosielskiej

    Foto: Materiały prasoweScreen z komentarzem Beaty Nowosielskiej

    Zakończyło się przesłuchanie Donalda Tuska

    Wczoraj ok. godz. 20.20 przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk opuścił gmach warszawskiej prokuratury, gdzie przebywał ponad 9 godzin, zeznając jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa.

     

    Śledztwo dotyczy „przekroczenia uprawnień przez członków kierownictwa Służby Kontrwywiadu Wojskowego, wskutek podjęcia współpracy ze służbą obcego państwa bez wymaganej zgody prezesa Rady Ministrów”. Za przestępstwo przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków przez funkcjonariusza publicznego grozi do trzech lat więzienia.

    Ustawa o służbach kontrwywiadu i wywiadu wojskowego stanowi, że podjęcie przez szefów tych służb współpracy z „właściwymi organami i służbami innych państw” może nastąpić po uzyskaniu zgody prezesa Rady Ministrów, który przed wyrażeniem zgody zasięga opinii ministra obrony narodowej.

    W grudniu 2016 roku ujawniono, że w tym śledztwie postawiono zarzuty byłym szefom SKW Januszowi Noskowi i jego następcy Piotrowi Pytlowi; trzecim podejrzanym jest Krzysztof D., b. dyrektor szefa gabinetu SKW. Powołując się na niejawny charakter postępowania, prokuratura nie podaje żadnych szczegółów.

    Według „Gazety Wyborczej”, w 2011 r. Nosek „wystąpił do premiera Tuska o zgodę na podjęcie współpracy z Rosjanami; Tusk zgodę wydał”. „GW” dodała, że porozumienie ostatecznie podpisano we wrześniu 2013 r., ale nie wprowadzono go w życie, bo zaczął się kryzys rosyjsko-ukraiński. „GW” twierdzi, że wyrażając zgodę, Tusk nie konsultował się z MON – czego wymaga ustawa. Zdaniem „GW”, przesłuchany już b. szef MON Tomasz Siemoniak miał powiedzieć, że Tusk się z nim nie konsultował, ale „prawdopodobnie nie miałby zastrzeżeń”. Brak konsultacji Siemoniak uznał za „drobne uchybienie”, a opinia MON nie była dla premiera wiążąca.

     

    (JaS)

    Onet Wiadomości

    Źródło: PAP

    Negatywna aura wokół byłego kajera”S”


    PolskieRadio.pl WiadomościInformacje

    Kłopoty asystenta Józefa Piniora. Prokuratura stawia kolejne zarzuty Jarosławowi Wardędze

    ostatnia aktualizacja:20.04.2017 11:03

    Dwa kolejne zarzuty o charakterze korupcyjnym przedstawiła prokuratura Jarosławowi Wardędze, asystentowi Józefa Piniora. CBA zatrzymało b. senatora i jego asystenta pod koniec listopada ub. roku.

    Józef Pinior

    Józef PiniorFoto: Wikipedia/Adrian Grycuk

    Zatrzymano też wtedy kilkanaście innych osób podejrzewanych o wręczanie łapówek. Józef Pinior jest podejrzany o przyjęcie 46 tys. zł łapówki i płatną protekcję.
    Naczelnik wydziału zamiejscowego PK w Poznaniu prok. Piotr Baczyński powiedział w czwartek PAP, że postawione Wardędze zarzuty dotyczą „udzielenia obietnicy załatwienia sprawy w zamian za przyjęte korzyści majątkowe”.

    Prokuratura: podejrzany skorzystał z prawa do odmowy wyjaśnień

    • Mogę tylko ogólnie powiedzieć, że jedna ze spraw miała być załatwiona w Warszawie, druga we Wrocławiu. W jednym przypadku chodziło o przyjętą kwotę kilku tysięcy, w drugim – kilkudziesięciu tysięcy złotych. Podejrzany nie przyznał się do stawianych mu zarzutów i skorzystał z prawa do odmowy wyjaśnień – powiedział PAP prok. Baczyński.

    Prokurator nie chciał ujawniać bliższych szczegółów. Dodał, że w sprawie badane są różne wątki, więc niewykluczone są kolejne zarzuty dla podejrzanych.

    Zarzuty korupcyjne

    Głos Wielkopolski podał w czwartek, że śledczy zarzucili Wardędze przyjęcie kilku tysięcy złotych od małżeństwa z Wrocławia oraz kilkudziesięciu tysięcy złotych od pewnego mężczyzny. Tym pierwszym, rzekomo za pieniądze, miał pomóc w uniknięciu eksmisji z wrocławskiego mieszkania. Temu drugiemu – w załatwieniu kłopotów w warszawskich instytucjach. Prok. Baczyński nie chciał komentować tych doniesień.

    W ub. roku Jarosław Wardęga usłyszał siedem zarzutów dotyczących przestępstw o charakterze korupcyjnym.
    W grudniu ub. roku poznański sąd prawomocnie oddalił wniosek prokuratury o aresztowanie b. senatora i jego asystenta. Pinior zadeklarował, że udowodni w sądzie swą niewinność.

    TVN24/x-news

    Zarówno Józef Pinior jak i Jarosław Wardęga zgodzili się na podawanie nazwisk.

    kh

    Zobacz więcej na temat: polska józef pinior prokuratura sąd korupcja

    Lewicowa granda z lansowaniem Tuska na zbawcę narodu polskiego


    WP Wiadomości  

    OPRAC. ANNA KOZIŃSKA

    4h temu

    Polacy: realna przeciwwaga dla Jarosława Kaczyńskiego to Donald Tusk

    Kto mógłby wygrać w rozgrywce politycznej z prezesem Prawa i Sprawiedliwości? Większość Polaków jest jednomyślna i przekonana o słuszności swojej opinii.

     

    Polacy: realna przeciwwaga dla Jarosława Kaczyńskiego to Donald Tusk

    (East News)

    Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla Faktu i Radia ZET, aż 67,8 proc. Polaków uważa, że to były premier, obecnie przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk jest realną przeciwwagą polityczną dla lidera PiS Jarosława Kaczyńskiego.

    Co więcej, Tuska jako zdecydowanego lidera w politycznej rozgrywce z Kaczyńskim uznaje również lewica. Opowiedziało się za tym 82 proc. elektoratu SLD.

    Znaczna część pytanych również przychylała się do tej opinii, jednak z mniejszą pewnością. Odpowiedź „Tusk raczej może być przeciwwagą dla lidera PiS” wskazało 24,6 proc. badanych.

    Przeciwnego zdania było z kolei 24,6 proc. ankietowanych, z czego 8,5 proc. wyraziło pełne zdecydowanie. Stanowiska w sprawie nie umiało zabrać natomiast 7,6 proc. respondentów.

    Siła sympatii do Tuska

    Przypomnijmy, że w środę Tusk przyjechał do Warszawy na przesłuchanie w prokuraturze ws. współpracy SKW i FSB w charakterze świadka. Do stolicy dotarł pociągiem z Sopotu, gdzie żegnała go grupa zwolenników. Odśpiewała mu „Sto lat” i skandowała: „Donald Tusk”, „Donald, trzymaj się”.

    Donald Tusk w prokuraturze. Ostre słowa przed wyjazdem z Sopotu

    W Warszawie natomiast na Tuska czekał tłum. Przewodniczący RE pytany, jak ocenia zorganizowane mu przez zwolenników powitanie, odpowiedział: – Bardzo się cieszę. Głos zabrał równiez po przesłuchaniu, o czym piszemy tutaj.

    Źródło: Radio Zet/WP

    Polub WP Wiadomości

    Sędziowie kombinują jak by tu podroczyć się z władzą


     

    JAKUB KŁOSZEWSKI

    3h temu

    W samo południe sędziowie odwieszą togi. Oficjalnie to nie protest

    W czwartek w południe w całej Polsce odbędzie się akcja protestacyjna sędziów. To sprzeciw wobec planowanej reformie sądownictwa.

     

    W samo południe sędziowie odwieszą togi. Oficjalnie to nie protest

    (Fotolia)

    Oficjalnie sędziowie mówią, że to nie jest strajk, bo nie mają oni prawa do strajkowania. O godz. 12 nastąpi półgodzinna przerwa. Sędziowie w tym czasie udadzą na zebrania, na których zajmą się „utworzeniem forum współpracy przedstawicieli samorządu sędziowskiego”.

    W ubiegłym tygodniu prezes Stowarzyszenia Sędziów „Themis” sędzia Irena Kamińska przypomniała, że zebrania przedstawicieli sędziów sądów apelacyjnych i sądów okręgów są obecnie jedynym ogólnokrajowym organem samorządu sędziowskiego. – Sędziowie mają prawo do tworzenia własnego samorządu. W związku z tym stowarzyszenia sędziowskie postanowiły przyjąć na siebie to zobowiązanie i obowiązek stworzenia takiego forum – mówiła.

     

     

    • W obiegu medialnym funkcjonuje takie stwierdzenie, że 20 kwietnia dojdzie do protestu sędziów. Chcę stanowczo powiedzieć, że to nie jest protest sędziów – mówiła Kamińska.

    Dodała, że sędziowie „mają obowiązek reagowania na problemy, które się pojawiają i dotyczą wymiaru sprawiedliwości i które mogą stanowić zagrożenie dla niezawisłości sędziów i niezależności sądów”.

    Wiceminister pisze do sędziów

    Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak w piśmie skierowanym w środę do sędziów zaapelował, by zapowiedziane zebrania odbyły się w sposób, który nie będzie uciążliwy dla obywateli – w szczególności „dla osób mających tego dnia wyznaczoną wokandę, świadków, interesantów sądowych czy pracowników sądów”. „Proszę wziąć pod uwagę zwłaszcza interes tych, którzy dojeżdżają na sprawy sądowe z odległych miejscowości” – zaznaczył.

     

     

    Sędzia Kamińska zaznaczyła, że mogą nastąpić 40-minutowe przerwy w rozpatrywaniu spraw przez sędziów. Dlatego poprosiła obywateli o wyrozumiałość, argumentując, że chodzi o obronę ich praw do rzetelnego procesu.

    • Nie chcemy absolutnie podejmować żadnych działań nielegalnych, chcemy po prostu mieć możliwość komunikowania się – podkreślała.

    Jednak – jak zaznaczył w środę Piebiak – „z treści proponowanych porządków zebrań, a także zarządzeń prezesów sądów”, które do niego dotarły „wynika, że należy się liczyć nawet z dwugodzinną przerwą w pracy”.

    • Pisanie przez wiceministra o dwugodzinnych spotkaniach jest absolutnym nieporozumieniem. My mówiliśmy o pół godziny, maksymalnie 40 minutach – zaznaczył rzecznik prasowy Krajowej Rady Sądownictwa sędzia Waldemar Żurek. Dodał, że „przede wszystkim chodzi o to, aby sędziowie w sposób dobrowolny uczestniczyli w samorządności. Na pewno nie chodzi o to, aby kogokolwiek do czegokolwiek zmuszać”.

    PiS reformuje sądownictwo

    Spotkania sędziów mają być odpowiedzią na planowaną reformę sądownictwa. Rząd chce m.in. zlikwidować obecną Krajową Radę Sądownictwa i zastąpić ją nową, którą będą wybierać politycy. Obecnie sędziów do KRS delegują zgromadzenia ogólne poszczególnych szczebli sądów powszechnych, administracyjnych i wojskowych.

    KRS i środowiska sędziów sprzeciwiają się zmianom. Argumentują, że oznaczają one podporządkowanie sądów politykom i koniec niezależności sądownictwa.

    Źródło: WP / PAP

    Wrocław Ukraińcami stoi


     

    wMeritum.pl

     

    9:20:06

     

    Wrocław Ukraińcami stoi. Lokalne stowarzyszenie publikuje zaskakujące statystyki

    Wrocław Ukraińcami stoi. Lokalne stowarzyszenie publikuje zaskakujące statystyki

    Opublikowano: 20 Kwi 2017Tags: praca, raport, statystyki, Ukraina, ukraińcy, Wrocław

    Wydrukuj E-mail

    „W stolicy Dolnego Śląska mieszka nawet 64 tysięcy Ukraińców. Do Wrocławia przyjeżdżają głownie do pracy” – czytamy na portalu gazetawroclawska.pl. Lokalne stowarzyszenie, Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia, opublikowało statystyki, z których wynika, iż, co dziesiąty mieszkaniec miasta to obywatel Ukrainy.

    Ukraińcy są najliczniejszą mniejszością narodową zamieszkującą stolicę Dolnego Śląska. Co dziesiąty mieszkaniec miasta to obywatel zza naszej wschodniej granicy. Takie statystyki podaje Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia powołując się na dane z raportu społecznego „Diagnoza Wrocławia” – pisze gazetawroclawska.pl.

    Autorzy raportu, Krzysztof i Marek Karabon, podają, że we Wrocławiu mieszka do 51 do 64 tysięcy Ukraińców. Przyjeżdżają głównie do pracy. Bardzo często spotkamy ich w restauracjach, pubach, czy sklepach. Przybysze zza wschodniej na podobną skalę zajmują się również sprzątaniem, pracują w charakterze ochroniarza, sekretarki, pracownika biurowego, czy call-center. Spora grupa wykonuje również usługi w sektorze budowlanym.

    Krzysztof Karabon uważa, że obecność migrantów z Ukrainy pozytywnie wpływa na rozwój gospodarczy i społeczny miasta. Jego zdaniem Ukraińcy „dostarczają rozwijającemu się miastu rąk i głów do pracy”. Współautor wspomnianego raportu twierdzi również, że władze Wrocławia powinny prowadzić działania dążące do zwiększenia migracji ze Wschodu. Na przykład poprzez wspieranie ukraińskiej kultury we Wrocławiu czy kontynuację działań przeciwko nacjonalizmowi – powiedział.

    źródło: gazetawroclawska.pl
    Fot. pixabay.com

    “Zbawca polskiego narodu” przypomniał prokuratorom o wolnoeuropejskim immunitecie


    OnetWiadomości

     

     

     

    Onet

    wczoraj 21:54

    Donald Tusk po przesłuchaniu: cała sprawa ma charakter wybitnie polityczny

    Kamil DziubkaDziennikarz Onetu

    Cała sprawa ma charakter wybitnie polityczny – powiedział po zakończeniu dzisiejszego przesłuchania w warszawskiej prokuraturze przewodniczący Rady Europejskiej, b. premier Donald Tusk. Zaznaczył, że zjawił się na przesłuchaniu przede wszystkim ze względu na szacunek dla państwa polskiego. Przewodniczący Rady Europejskiej przez dziewięć godzin w warszawskiej prokuraturze zeznawał jako świadek w śledztwie dot. współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa.

    Pytany przez dziennikarzy, po zakończeniu wielogodzinnych zeznań w siedzibie warszawskiej prokuratury, czy jego przesłuchanie ma charakter polityczny, Tusk odpowiedział twierdząco. – Cała sprawa ma charakter wybitnie polityczny – podkreślił.

    • Poinformowałem pana prokuratora, że zjawiłem się ze względu na szacunek przede wszystkim dla państwa polskiego. Zdaję sobie sprawę, że najlepiej byłoby, gdybyśmy mieli sobie wyjaśniać w sposób cywilizowany wszystkie sprawy i wątpliwości, ale poinformowałem także, że mój urząd objęty jest pełnym immunitetem zgodnie z prawem europejskim – relacjonował b. premier.

    Donald Tusk o skorzystaniu z immunitetu

    • Skorzystam z immunitetu wtedy, kiedy dojdę do wniosku, że celowo wykorzystywane są sprawy przeciwko mnie po to, aby utrudnić lub uniemożliwić mi sprawowanie funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie, ale jeśli tak, to nie będę się wahał – zapowiedział Tusk.
    • Proponowałem, aby przesłuchanie odbyło się w miejscu pracy, w Brukseli, ale z powodów technicznych, jak tłumaczono, odmówiono tej możliwości – powiedział Donald Tusk po przesłuchaniu w warszawskiej prokuraturze.

    • Z całą pewnością wielogodzinne przesłuchanie nie ułatwia wykonywania obowiązków, ale wiem także, że to również jest mój publiczny obowiązek – powiedział Tusk.

    Fala komentarzy po przyjeździe Donalda Tuska

      Zobacz więcej

      Dodał, że nie chce spekulować, jakie mogą być dalsze działania prokuratury.

      „Przed powrotem do Gdańska odwiedzę bliskich przyjaciół”

      Pytany przez dziennikarzy, dokąd wybiera się po przesłuchaniu i „czy pociągiem lub na piechotę”, odpowiedział: „Na razie na piechotę do samochodu, później odwiedzę bliskich przyjaciół. O której ruszę w stronę Gdańska nie wiem. Szczerze powiedziawszy jestem na czczo od wczoraj więc (…) muszę nadrobić pewne zaległości”.

      Zgromadzeni przed siedzibą prokuratury skandowali: „Dziękujemy!”. „To ja dziękuję bardzo. Trzymajcie się” – odpowiedział Tusk.

      Przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk dziś w warszawskiej prokuraturze, od godz. 12.00 zeznawał jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego z rosyjską Federalną Służbą Bezpieczeństwa. Prokuraturę opuścił ok. godz. 20.

      Prokuratura: nie było zastrzeżeń do przesłuchania Tuska

      Ani Donald Tusk, ani jego pełnomocnik nie złożyli zastrzeżeń do przebiegu czynności – poinformował rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Michał Dziekański. Jak powiedział, zeznania Tuska były niezbędne dla wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, w której zeznawał.

      Dziekański powiedział dziennikarzom, że zeznania Tuska były niezbędne dla wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, w której zeznawał. – Wezwanie było zgodne z obowiązującymi przepisami – dodał. Prokurator powiedział, że nie komentuje ocen co do „politycznego charakteru” śledztwa.

      Według prokuratora, długość przesłuchania była uwarunkowana treścią zeznań świadka.

      Donald Tusk: jestem bardzo krytyczny wobec tego, co dzieje się dziś w naszej ojczyźnie

      Jestem bardzo krytyczny wobec tego, co dzieje się w naszej ojczyźnie, ale wszystko jest dziś w rękach ludzi – powiedział Donald Tusk w drodze do stołecznej prokuratury, gdzie stawił się dziś rano jako b. premier, by złożyć zeznania w śledztwie dot. współpracy polskiej SKW z rosyjską FSB. W związku z jego przyjazdem na terenie dworca Warszawa Centralna znajdowały się wzmocnione siły policji oraz Straży Ochrony Kolei – poinformowało PKP SA.

      Tusk przyjechał do Warszawy dziś przed południem z Sopotu pociągiem Pendolino. W podróży towarzyszył mu m.in. były rzecznik rządu Paweł Graś. Na stołecznym Dworcu Centralnym przywitali go m.in. inni jego dawni bliscy współpracownicy: b. premier Ewa Kopacz, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa Błońska, b. wicemarszałek Sejmu Elżbieta Radziszewska, b. wiceszef MSZ ds. UE Rafał Trzaskowski, a także posłowie: Cezary Tomczyk, Jakub Rutnicki i Sławomir Nitras. Nie było szefa PO Grzegorza Schetyny.

      Na peronie zebrał się tłum zarówno zwolenników Tuska, wśród których dominowali działacze młodzieżówki PO, Stowarzyszenia Młodych Demokratów, i Komitetu Obrony Demokracji, jak i przeciwników, m.in. z klubów Gazety Polskiej.

      Po wyjściu z pociągu Tusk udał się pieszo do warszawskiej prokuratury okręgowej przy ul. Nowowiejskiej. Wychodząc z dworca Warszawa Centralna, szef Rady Europejskiej był pytany, jak ocenia zorganizowane mu przez zwolenników powitanie. – Bardzo się cieszę – powiedział b. premier.

      O tym, że środowe przesłuchanie ma charakter polityczny przekonana jest też Ewa Kopacz. – Uważam, że to jest upolityczniona sprawa. Tą sprawą zajmowano się wcześniej i prokuratura ją umorzyła. Dzisiaj, kiedy ci jedyni słuszni, jak to oni twierdzą, doszli do władzy, tak to się rozwija – powiedziała b. premier.

      Ewa Kopacz: Donald Tusk jest patriotą

      Podkreślała przy tym, że Tusk nie zasługuje na sposób, w jaki jest traktowany przez obecne władze. – Uważam, że nie zasługuje na takie traktowanie, wykorzystywanie polityki i władzy, jaką posiada PiS do tego, żeby krzywdzić człowieka, który autentycznie jest patriotą, który nie musi tatuować na swoim czole „jestem patriotą”. On swoimi czynami świadczył, jak bardzo jest przywiązany do swojego kraju – dodała Kopacz.

      Wsparcie dla b. szefa rządu deklarowała też Małgorzata Kidawa-Błońska. – Jako przyjaciele powinniśmy być tutaj z nim na dworcu, podziękować mu za „27 do jednego” i dodać otuchy, żeby się trzymał i dalej reprezentował nas bardzo godnie i dzielnie w Europie – powiedziała wicemarszałek Sejmu, nawiązując do wyniku marcowego głosowania nad ponownym wyborem Tuska na przewodniczącego Rady Europejskiej. Wówczas to premier Beata Szydło, jako jedyna spośród 28 szefów rządów państw UE, nie poparła jego kandydatury, forsując na to stanowisko europosła Jacka Saryusz-Wolskiego.

      Tusk „zbawiciel” czy „zdrajca”? Największy wróg PiS powraca

      Analiza Andrzeja Gajcego

        Zobacz więcej

        Mateusz Kijowski: Polacy nie uwierzą w polityczne zarzuty wobec Tuska

        Na Dworcu Centralnym obecny był też lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski. Jak mówił, chciał w ten sposób zademonstrować swoją życzliwość dla Donalda Tuska. – Polacy nie uwierzą w politycznie umotywowane zarzuty wobec Tuska, nie zgodzą się na to, żeby niszczyć ludzi w sposób bezsensowny i bezpodstawny – powiedział lider KOD. Pytany o manifestację zorganizowaną przez kluby Gazety Polskiej, Kijowski powiedział: „Niestety w Polsce zawsze tak jest, że musi się znaleźć ktoś, kto przychodzi tylko po to, żeby innym dokuczać, widać, że znaleźli się ludzie, którzy chcą innym utrudniać życzliwe spotkanie” – uznał Kijowski.

        W podobnym tonie wypowiadali się też inni działacze Komitetu. Jedna z aktywistek, która – jak mówiła dziennikarzom – przyjechała z Kujawsko-Pomorskiego przekonywała, że Tusk potrzebuje dziś wsparcia. – Potrzeba wsparcia – nas, jako rodaków, zdrowo myślących, o przyszłości, co z nami będzie, czy zostaniemy w Unii, czy nie – powiedziała członkini KOD.

        „Tusk jest odpowiedzialny za Smoleńsk”

        Przedstawiciele klubów Gazety Polskiej mówili z kolei, że przyszli na Dworzec Centralny, aby pokazać Tuskowi, że jego czas w polityce polskiej i europejskiej się skończył. – Tusk jest odpowiedzialny za Smoleńsk, za aferę Amber Gold, będzie siedział w więzieniu. To jest pewne. Tusk to największy szkodnik, który powinien od lat siedzieć za kratami – podkreślił jeden z nich.

        Grupy zwolenników i przeciwników Tuska gromadziły się na Dworcu Centralnym na długo przed przyjazdem pociągu, którym podróżował b. premier. Tuż przed przyjazdem pociągu dworcowe perony, schody i antresole wypełniły się ludźmi. Większość z nich stanowili sympatycy Tuska, którzy mieli ze sobą flagi UE, portrety szefa Rady Europejskiej. Skandowali nazwisko byłego premiera. „Wolna Polska europejska!”, „Wolna Polska bez Kaczora!” – m.in. takie okrzyki przywitały w środę przyjazd Donalda Tuska do Warszawy.

        Jego przeciwnicy skandowali z kolei: „zdrajca”, „będziesz siedział”. Słychać było gwizdy. Wśród transparentów można było zaobserwować te, odnoszące się do katastrofy smoleńskiej. „Współwinni zbrodni wciąż żyją. Mord Smoleńsk 2010” – widniało na jednym z transparentów. Inne przedstawiały postać Donalda Tuska ubraną w więzienny pasiak i słynną już fotografię, na której b. szef rządu rozmawia tuż po katastrofie w Smoleńsku z ówczesnym premierem Rosji Władimirem Putinem. „Koniec z bezkarnością. Donald Tusk, trybunał stanu czeka” – głosił kolejny baner, który mieli ze sobą przeciwnicy szefa Rady Europejskiej.

        Tusk do stołecznej prokuratury przy ul. Nowowiejskiej udał się pieszo w asyście m.in. Pawła Grasia, Ewy Kopacz i innych polityków PO. Towarzyszyła mu też duża grupa, już głównie jego zwolenników – na czas ich przejścia zamknięto jeden pas jezdni w al. Niepodległości, grupie towarzyszyli też policjanci.

        „Warszawa wita Tuska”, „dziękujemy”, „27 do jednego Donald ograł Kaczyńskiego”, „Jesteśmy z tobą, Donaldzie jesteśmy z tobą”, „prezydent Europy, prezydent Polski” – skandowali sympatycy b. premiera. Odśpiewali mu też „sto lat” z okazji przypadających w najbliższą sobotę jego 60-tych urodzin. Ze strony przeciwników Tuska, w drodze do prokuratury dobiegały m.in. okrzyki „będziesz siedział”.

        Początek prokuratorskiego serialu Tuska

        Czytaj tekst Andrzej Stankiewicza

          Zobacz więcej

          Na dworcu centralnym więcej policji i Straży Ochrony Kolei w związku z przyjazdem Tuska

          W związku z przyjazdem pociągiem do Warszawy szefa Rady Europejskiej, b. premiera Donalda Tuska, na terenie dworca Warszawa Centralna znajdowały się wzmocnione siły policji oraz Straży Ochrony Kolei – poinformowało PKP SA.

          „Do PKP S.A. nie wpłynęło żadne oficjalne zawiadomienie o planach organizacji demonstracji lub jakiegokolwiek innego zgromadzenia publicznego. Informacje w sprawie możliwości takiego wydarzenia otrzymaliśmy za pomocą nieformalnych kanałów, np. śledząc media społecznościowe. Niemniej, mając na uwadze sprawne funkcjonowanie dworca i komfort pasażerów, wystąpiliśmy w piątek do Biura Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego Urzędu m. st. Warszawy o wsparcie służb na terenie dworca” – przekazał wydział prasowy Polskich Kolei Państwowych S.A.

          Donald Tusk podróżował pociągiem relacji Gdynia Główna-Gliwice, który na stołeczny dworzec centralny przyjechał ok. 10.40. Na dworcu centralnym przywitały Tuska grupy jego zwolenników i przeciwników. Szef Rady Europejskiej przyjechał do stolicy, by w stołecznej prokuraturze zeznawać jako świadek w śledztwie dotyczącym współpracy polskiej SKW z rosyjską FSB.

          Jak przekazało PKP SA, na terenie dworca Warszawa Centralna znajdowały się wzmocnione siły i środki policji oraz Straży Ochrony Kolei.

          Straży Ochrony Kolei poinformowała PAP, że kilkudziesięciu funkcjonariuszy znajdowało się na dworcu Warszawa Centralna, dodatkowe patrole SOK, policji i BOR-u, były także na trasie pociągu oraz na stacjach, na których się zatrzymywał. „Nie mamy żadnych zgłoszeń dotyczących zakłóceń, czy incydentów” – powiedziała PAP rzecznik prasowy Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei st. insp. mgr Diana Zborowska.

           

           

          (sp)

          Onet Wiadomości

          Źródło: Onet

          Wybiórcze epatowanie nas wybranymi


          Media podniecają się 7 tys. zł dla Misiewicza? Może przyjrzą się ponad milionowym dofinansowaniem dla projektu Magdaleny Środy
          wpis z dnia 19/04/2017

          foto: Kancelaria Premiera

          1,059 mln zł – dokładnie na takie wsparcie Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego zarządzanego przez PO mógł liczyć projekt badawczy prof. Magdaleny Środy pt.: „Kartografie obcości, inności i w(y)kluczenia. Perspektywa filozofii i sztuki współczesnej”. Projekt ten został w 2015 roku zakwalifikowany do finansowania w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki. Jestem ciekawy na czym dokładnie polegało badanie „obcości, inności i w(y)kluczenia” w perspektywie współczesnej filozofii oraz sztuki i dlaczego kosztowało to aż tyle pieniędzy?

           


          Narodowy Program Rozwoju Humanistyki został ustanowiony przez Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego pod koniec 2010 r. Jego celem miało być„zapewnienie rozwoju badań humanistycznych o zasadniczym znaczeniu dla zachowania polskiej tożsamości narodowej, w tym dotyczących kultury narodowej”. Ponadto program ten miał wspierać działania mających na celu „upowszechnienie wyników polskich badań humanistycznych i polskiej myśli humanistycznej na świecie”.
          Przeglądając wykaz wniosków zakwalifikowanych do finansowania w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki za rok 2015 można znaleźć różne ciekawe pozycje. Dotację w wysokości 1,217 mln złotrzymał projekt pt. „W poszukiwaniu transdyscyplinarnej synergii: przełomy gospodarcze Polski z perspektywy historyczno-przyrodniczej na tle europejskim”. Na nieco ponad 1,1 mln zł mógł liczyć projekt pt. „Kultura polska wobec zachodniej filozofii ezoterycznej w latach 1890-1939”. Niewiele mniej, bo 1,059 mln zł otrzymał projekt badawczy prof. Magdaleny Środy pt.: „Kartografie obcości, inności i w(y)kluczenia. Perspektywa filozofii i sztuki współczesnej”.

           


          W kontekście grzania tematu 7 tys. zł nagrody wypłaconej Misiewiczowi, może warto, aby któreś z mediów mainstreamowych zainteresowało się ww. dotacjami i sposobem ich wykorzystania? Czy, aby na pewno badanie „obcości, inności i w(y)kluczenia” w perspektywie współczesnej filozofii oraz sztuki spełnia cele Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki? Czy zapewnia rozwój badań humanistycznych o zasadniczym znaczeniu dla zachowania polskiej tożsamości narodowej? Jeśli tak, to czy zasadnym jest przeznaczanie na ten cel kwoty ponad miliona złotych?

          Źródło: Wykaz wniosków zakwalifikowanych do finansowania w ramach Narodowego Programu Rozwoju Humanistyki 2015 r. (Nauka.gov.pl)

          wpis z dnia 19/04/2017 

          niewygodne.info.pl

          blog niewygodny dla establishmentu III RP

          * * *

          Dołącz do nas!

          Wybiórcza i elitarna pamięć o ofiarach ludobójstwa


          Ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski

          Ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski

          Rozmyślania w blogu…

           

          Uczczono pamięć ofiar Holokaustu Żydów. A co z pamięcią o ofiarach ludobójstwa na Kresach?

          You are here:

          1. Home
          2. Rozmyślania w blogu

          Wczoraj cały establishment III RP przypiął do ubrań papierowe żółte kwiaty na znak pamięci o 74. rocznicy zagłady przez Niemców getta żydowskiego w Warszawie. Mam nadzieję, że z kolei 11 lipca, w 74. rocznicę Krwawej Niedzieli na Wołyniu, przypnie biało-czerwone na znak pamięci o ludobójstwie dokonanym przez Ukraińców na Polakach.

          Byłoby bowiem hipokryzją, gdyby o jednych ofiarach pamiętano, a o drugich zapominano.

          Dość już kłamstw, przemilczeń i „poprawności” politycznej.

          Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary.

          —————————————————————————

          Chwała bohaterom z Żydowskiego Związku Wojskowego i Żydowskiej Organizacji Bojowej! Wieczna pamięć ofiarom niemieckiego ludobójstwa dokonanego na Żydach !

          Gdyby jednak do opisu tych historycznych wydarzeń użyć logiki współczesnych czcicieli UPA (także tych z Polski), to trzeba byłoby stwierdzić, że 19 kwietnia 1943 roku wybuchła w Warszawie „wojna niemiecko-żydowska”, a Żydzi „dokonali odwetu” na oddziałach SS i Gestapo. No i oczywiście, jedni i drudzy zabijali, a ze względu na dzisiejsze relacje gospodarcze i wojskowe najlepiej o tym zapomnieć. A kto o tym mówi i pisze to z pewnością agent obcego mocarstwa np. Iranu lub Korei Północnej.

          Powyższy akapit, może sarkastyczny, oddaje sens manipulacji, którą stosują „poprawni politycznie” publicyści i „eksperci” od historii Europy środków-wschodniej.

          Jednak niezależnie od tych manipulacji oddajmy szacunek bohaterskim powstańcom i ofiarom Holokaustu Żydów!

          Chwała bohaterom! Wieczna pamięć ofiarom wszystkich ludobójstw!

          600a

          20 kwietnia 2017By Tadeusz Isakowicz-ZaleskiRozmyślania w blogu

          upamiętnienie Żydzi Holokaust Warszawa ludobójstwo UPA Kresy Ukraina


          Pokutna wędrówka narodową Bahną do Prokuratury


           

          Stankowski: Śpiewanie „sto lat” komuś, kto wchodzi do prokuratury, było wyjątkowo nietrafione

           

          lml

          8:00 20 kwietnia 2017

          Telewizja Republika

          – Myślę, że była to pokutna pielgrzymka. Nie dość, że przyjechał pociągiem, to jeszcze drugą klasą, musiało go to uwierać. Nie widziałem, żeby się biczował – mówił Adrian Stankowski o wczorajszej podróży Donalda Tuska do Warszawy.

          Bieżące wydarzenia w programie „Chłodnym Okiem” komentował Adrian Stankowski.

          Wczoraj Donald Tusk zeznawał w charakterze świadka w śledztwie przeciwko byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego o podjęcie bez zgody władz współpracy z rosyjskim FSB. W śledztwie postawiono już zarzuty byłym szefom SWK – Januszowi Noskowi i Piotrowi Pytlowi.

          Adrian Stankowski zauważył, że „Kazimierz Marcinkowski wczoraj bardzo cierpiał, że nie został przesłuchany”. – „PiS-owski reżim” prześladuje go przez brak prześladowania, nawet inkwizycja nie wpadła na taki pomysł. Pan Kazimierz nie pełnił żadnych funkcji przez 8 ostatnich lat, więc nie ma żadnej wiedzy – dodał publicysta.

           

          Donald Tusk na wczorajsze przesłuchanie przyjechał pociągiem. – Myślę, że była to pokutna pielgrzymka. Nie dość, że przyjechał pociągiem, to jeszcze drugą klasą, musiało go to uwierać. Nie widziałem, żeby się biczował. Otóż Donald Tusk był jak taki „szampon 2 w 1” – z jednej strony swój chłop – jedzie drugą klasą, a z drugiej strony, jechał z taką klasą tym pociągiem, z takim zadumaniem spoglądał na Polskę, która mu przemykała za oknami – mówił Stankowski.

          Zwolennicy byłego premiera przywitali go wczoraj… czerwonymi kartkami. – Co ciekawe, to zostało odebrane na całym świecie tak, że przyszli przeciwnicy. Dodatkowo śpiewanie „sto lat” komuś, kto wchodzi do prokuratury, było wyjątkowo nietrafione – zauważył Adrian Stankowski.

          Źródło: Telewizja Republika

          Memy na okoliczność hucpiarskiego powitania zbawcy narodu polskiego



           

          Internauci kpią z powitania Donalda Tuska w Warszawie. Zobacz najlepsze memy!

          Dodano: dzisiaj 07:511 01

          Donald Tusk podczas przesłuchania w prokuraturze

          Donald Tusk podczas przesłuchania w prokuraturze / Źródło: Newspix.pl / fot. Damian Burzykowski

          Donald Tusk przyjechał w poniedziałek do Warszawy, aby złożyć zeznania w prokuraturze w sprawie współpracy SKW i FSB. Z tej okazji na Dworcu Centralnym zgromadzili się zwolennicy i przeciwnicy szefa Rady Europejskiej. Całe wydarzenie skomentowali internauci.

          Przyjazd Donalda Tuska do Warszawy oraz powitanie szefa Rady Europejskiej na stołecznym Dworcu Centralnym stało się okazją dla internautów do stworzenia memów.

          Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          Super Meming PL @MemingPl

          10:19 – 18 Apr 2017

        • 4949 podanych dalej

        • 111111 polubień

        • Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          AndrzejRysuje @AndrzejRysuje

          PILNE: szyba, w której ukazał się Donald Tusk, została już zabezpieczona na poczet procesu beatyfikacyjnego #andrzejrysuje #Tusk

          19:33 – 19 Apr 2017

        • 225225 podanych dalej

        • 1 0001 000 polubień

        • Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          Kapitan Nemo @KapitanNemoPL

          Dowiadujemy się, że Powitanie Donalda Tuska na Dworcu Centralnym uświetni Chór i Zespół Filharmoników Wiedeńskich, którzy wykonają „Odę”

          16:03 – 18 Apr 2017 · Warsaw, Poland

        • 2626 podanych dalej

        • 2929 polubień

        • Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          Włodzimierz Graff @w_wgraff

          Z drogi śledzie! Król Europy jedzie!
          Jedzie, jedzie, …

          07:42 – 18 Apr 2017

        • 311311 podanych dalej

        • 669669 polubień

        • Obserwuj

          HallunX @HallunX

          Gdyby żył Bareja, miałby materiału na przynajmniej trzy filmy. #powitanieTuska

          13:04 – 19 Apr 2017

        • podanych dalej

        • 44 polubienia

        • Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          Paweł Pawłowicz @pawelpawlowicz

          Łon cy nie łon? Łon, to łon! #powitanieTuska

          10:43 – 19 Apr 2017

        • 55 podanych dalej

        • 1616 polubień

        • Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          Ewa Radomska @ewa_radomska

          Trwają ostatnie przygotowania przed przyjazdem Tuska do Polski. #powitanieTuska

          10:51 – 18 Apr 2017

        • 2929 podanych dalej

        • 5858 polubień

        • Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          Jasio z II b @Jasio_z_II_b

          Przywitać, nie przywitać oto jest pytanie? #powitanieTuska

          16:09 – 13 Apr 2017

        • 2727 podanych dalej

        • 5555 polubień

        • Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          Adam Nieznaj @AdamNieznaj1

          RUDY wylądował#powitanieTuska

          10:47 – 19 Apr 2017

        • 1414 podanych dalej

        • 4040 polubień

        • Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          TVΠ Korea @tvpi_Korea

          #TakByło

          19:54 – 19 Apr 2017

        • 33 podane dalej

        • 2525 polubień

        • Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          AndrzejRysuje @AndrzejRysuje

          PILNE: szyba, w której ukazał się Donald Tusk, została już zabezpieczona na poczet procesu beatyfikacyjnego #andrzejrysuje #Tusk

          19:33 – 19 Apr 2017

        • 225225 podanych dalej

        • 1 0001 000 polubień

        • Czego dotyczy sprawa?

          Były premier Donald Tusk przesłuchany został w sprawie prowadzonej przez wydział do spraw wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie w charakterze świadka. Sprawa toczy się przeciwko byłym szefom Służby Kontrwywiadu Wojskowego: gen. Januszowi Noskowi i Piotrowi Pytlowi. Wydział wojskowy zarzuca im przekroczenie uprawnień funkcjonariusza publicznego wskutek współpracy ze służbą obcego państwa bez zgody prezesa Rady Ministrów (wymaganej przez ustawę o SKW i SWW – red.). Zarzuty postawione podejrzanym w toku postępowania dotyczą zdarzeń z lat 2010 –2013.

          Powitanie Tuska

          Około godziny 10:40 Donald Tusk został powitany na Dworcu Centralnym w Warszawie. Zjawili się zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy obecnego szefa Rady Europejskiej. Po wyjściu z pociągu szef Rady Europejskiej powiedział kilka słów do dziennikarzy. – Jestem bardzo krytyczny wobec tego, co się dzieje dzisiaj w naszej ojczyźnie, ale to wszystko jest w rękach ludzi. Pojedynczy wysiłek tego nie zmieni – stwierdził.

          „Ta sprawa ma charakter wybitnie polityczny”

          Prokurator Michał Dziekański zaznaczył, że zeznania szefa Rady Europejskiej były niezbędne dla wszechstronnego wyjaśnienia sprawy, w której zeznawał. Donald Tusk wyszedł z budynku prokuratury po godzinie 20:00. Przesłuchanie byłego premiera rozpoczęło się o godzinie 11:00. – Ta sprawa ma charakter wybitnie polityczny – zaznaczył były premier. – Z całą pewnością wielogodzinne przesłuchanie nie ułatwia wykonywania obowiązków, ale to też mój publiczny obowiązek. Nie jestem tu od tego, by użalać się nad swoim losem – zaznaczył.

          – Poinformowałem prokuraturę, że zgłosiłem się ze względu na szacunek dla państwa polskiego. Zdaje sobie sprawę, że najlepiej by było, gdybyśmy mieli sobie wyjaśniać w sposób cywilizowany zawsze w Polsce wszystkie sprawy i wątpliwości ale poinformowałem także, że mój urząd objęty jest immunitetem zgodnie z prawem europejskim, przedstawiłem też dokumentację ale nie zamierzałem z tego korzystać. Skorzystam z immunitetu wtedy, kiedy dojdę do wniosku, że celowo wykorzystywane są sprawy przeciwko mnie po to, aby utrudnić lub uniemożliwić mi sprawowanie funkcji przewodniczącego Rady Europejskiej. Mam nadzieję, że do tego nie dojdzie ale jeśli tak, to nie będę się wahał – zaznaczył Tusk.

          / Źródło: Wprost.pl

          Zobacz obraz na Twitterze

          Zobacz obraz na Twitterze

          Obserwuj

          kontrowersje.net @kontrowersje

          Łon cy nie łon? Łon, to łon! #powitanieTuska

          07:48 – 14 Apr 2017

        • 7070 podanych dalej

        • 223223 polubienia

        • wydarzenia kraj donald tusk warszawa powitanie tuska prokuratura

          Poszukiwanie zemsty


          OnetWiadomości

           

          PAP

          dzisiaj 06:27

          „Nasz Dziennik”: Apelują do prezydenta Andrzeja Dudy. „Mordercy wciąż z orderami”

          Kilkadziesiąt tysięcy osób apeluje do prezydenta o pozbawienie morderców mjr. Mariana Bernaciaka „Orlika” orderów Virtuti Militari – czytamy w dzisiejszym „Naszym Dzienniku” w artykule pt. „Mordercy z orderami”.

           

          Prezydent Andrzej DudaFoto: Jakub Kaczmarczyk / PAPPrezydent Andrzej Duda

          „Zwracamy się z apelem do Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Pana Andrzeja Dudy o odebranie Orderów Virtuti Militari żołnierzom reżimu komunistycznego odznaczonym za udział w akcji przeciwko polskiemu podziemiu niepodległościowemu, w wyniku której poniósł śmierć mjr Marian Bernaciak ps. „Orlik” – czytamy w cytowanej przez „ND” petycji, którą podpisało w internecie już ponad 13,4 tys. osób.

           

          Jak informuje „ND”, wraz z podpisami sygnatariuszy, którzy udzielali jej poparcia podczas Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, jest ich ok. 35 tys. „Paczka z 20 tys. podpisów została złożona przez popierających akcję posłów PiS Michała Dworczyka i Jacka Sasina w Kancelarii Prezydenta już pod koniec marca 2016 r. Do sygnatariuszy nie docierają jednak żadne reakcje na apel” – czytamy.

          Według dziennika, „Kancelaria, pytana o odebranie najwyższego polskiego odznaczenia wojskowego nie tylko mordercom Bernaciaka, ale i innym osobom, które otrzymały je za udział w zwalczaniu podziemia niepodległościowego, w momencie rozpoczęcia akcji poinformowała, że aktualnie nie prowadzi takich działań”.

          Sygnatariusze apelu podkreślają, że należy odebrać order VM wszystkim, którzy niegodnie go otrzymali w okresie PRL. Podpisani pod petycją zwracają uwagę, że jest to przejaw elementarnej sprawiedliwości. „Potrzebujemy szacunku dla samych siebie, naszych poprzedników, dla Polski, o którą walczyły pokolenia” – podkreślają uczestnicy akcji, cytowani przez „Nasz Dziennik”.