Ukraińska obecność na polskim rynku pracy


OnetWiadomości

 

Onet

dzisiaj 09:00

Ukraińcy w Polsce – raport. Jak wygląda ich sytuacja na rynku pracy?

Do Polski coraz częściej przyjeżdżają obywatele Ukrainy, którzy szukają w naszym kraju pracy. Z informacji, które zdobyli nasi reporterzy, wynika, że w każdym regionie Polski liczba wniosków o pracę składanych przez obcokrajowców stale rośnie i głównie są to Ukraińcy. Niestety zdarzają się przypadki złego traktowania takich pracowników. Reporterzy Onetu informują, jak wygląda sytuacja obcokrajowców w polskich województwach.

 

Ukraińcy w Polsce. Jak wygląda ich sytuacja na rynku pracy?Foto: ShutterstockUkraińcy w Polsce. Jak wygląda ich sytuacja na rynku pracy?

  • Tylko w ubiegłym roku zarejestrowano ponad 1,2 mln oświadczeń na pracę dla Ukraińców
  • Nasi wschodni sąsiedzi będą przyjeżdżali do Polski, dopóki zarobki będą lepsze niż na Ukrainie. Wiele wskazuje na to, że taki stan utrzyma się jeszcze przez wiele lat
  • Najwięcej, bo ponad 90 proc. Ukraińców podejmuje się pracy fizycznej
  • Nielegalna praca może być ukarana deportacją z Polski

Warmia i Mazury

Przed świętami wielkanocnymi Warmińsko-Mazurski Oddział Straży Granicznej zdemaskował grupę osób zatrudniających na czarno kilkudziesięciu Ukraińców. Po sprowadzeniu do Polski umieszczano ich w siedzibach dwóch fabryk żywności niedaleko Nowego Miasta Lubawskiego, gdzie pracowali i spali w urągających standardom warunkach, o czym pisał nasz reporter Mikołaj Podolski.

 

To nie pierwszy tego typu przypadek w ostatnim okresie w województwie warmińsko-mazurskim. Ledwie kilka dni temu straż graniczna poinformowała o zatrzymaniu 59 obywateli Ukrainy oraz trzech Mołdawian, którzy pracowali nielegalnie w Elblągu i okolicach. Według wstępnych ustaleń pracodawca wprowadził ich w błąd, zapewniając o legalności zatrudnienia. Dlatego w tym przypadku cudzoziemcy nie będą ponosić odpowiedzialności. Ich polski szef trafi jednak pod sąd.

Warmińsko-Mazurskie jest województwem najbardziej dotkniętym bezrobociem, a mimo to często również tu do nielegalnych prac ściągani są Ukraińcy. – W tym roku mieliśmy już 35 tego typu kontroli, a w tamtym roku było ich 150. Zdecydowana większość z nich dotyczy Ukraińców i często zdarza się, że pracodawcy nie dopełniają wymaganych przez prawo formalności. A mowa tylko o naszym oddziale, do którego nie wlicza się przecież Elbląg i okolice, bo on podlega już pod Gdańsk. Z całą pewnością z roku na rok problem narasta – nie ukrywa Mirosława Aleksandrowicz, rzeczniczka warmińsko-mazurskiego oddziału SG.

Dolnośląskie

Ukraińcy do pracy bez wiz

    Zobacz więcej

    – W obecnych warunkach polityki migracyjnej bardzo ciężko oszacować konkretną liczbę obywateli Ukraińskich przebywających w Polsce. Podobnie jest na poziomie konkretnych regionów. Jest to spowodowane obowiązywaniem uproszczonych procedur oświadczeń o prace, które nie wymagają ewidencjonowania miejsca pobytu pracowników zza granicy. Jest to o tyle istotne, że właśnie na podstawie tej procedury przyjeżdża do naszego kraju najwięcej osób zza Buga – mówi w rozmowie z reporterem Onetu Tomaszem Pajączekiem Andrzej Kubisiak, dyrektor Zespołu Analiz w Work Service.

    – Tylko w ubiegłym roku zarejestrowano ponad 1,2 mln oświadczeń na pracę dla Ukraińców. Co więcej, mamy do czynienia również z osobami przebywającymi w szarej strefie, co dodatkowo utrudnia dokładne wyliczenia co do skali imigracji. Według różnych szacunków wynika, że w naszym kraju przybywa od 800 tys. do nawet miliona obywateli Ukrainy – dodaje.

    Lubelskie

    Według danych Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Lublinie w województwie lubelskim legalnie pracuje już ponad 75 tys. Ukraińców. W najbliższych latach trzeba spodziewać się, że ta liczba nie będzie malała, tylko rosła. Nasi wschodni sąsiedzi będą przyjeżdżali do Polski dopóki zarobki będą lepsze niż na Ukrainie. Wiele wskazuje na to, że taki stan utrzyma się jeszcze przez wiele lat. – Sporo osób zamierza ściągnąć tu swoją rodziną lub już to zrobiło – mówi w rozmowie z reporterem Onetu Sebastianem Białachem, Nikita, który pomaga rodakom znaleźć pracę w Polsce.

    Okazuje się, że Ukraińcy przyjeżdżają tutaj do każdej możliwej pracy. – Oczywiście najwięcej, bo ponad 90 proc. podejmuje się pracy fizycznej. Przeważnie są to spawacze, ślusarze czy budowlańcy. Ale przyjeżdżają też programiści, lekarze czy osoby do pomocy domowej i opieki nad seniorami – dodaje Nikita. Cudzoziemcy przyjeżdżający do Polski nie ukrywają, że głównie zależy im na dobrze płatnej pracy. Lubelski Urząd Wojewódzki tylko w 2016 roku wydał 2782 pozwoleń na pracę, głównie dla Ukraińców i Białorusinów.

    Podobnie sytuacja wygląda na lubelskich uczelniach. Tylko na Uniwersytecie Marii-Curie Skłodowskiej studiuje ponad tysiąc Ukraińców. Na wszystkich uniwersytetach jest to kilka tysięcy osób. Spora część z nich deklaruje podjęcie pracy w Polsce i być może pozostanie na stałe w naszym kraju. Zainteresowanie wykazują też deweloperzy, którzy liczą, że licznie przybywający cudzoziemcy będą kupować lub wynajmować mieszkania.

    Jeżeli trend się utrzyma, to za kilkadziesiąt lat w województwie lubelskim zamieszkają na stałe setki tysięcy Ukraińców. Nie bez znaczenia jest fakt, że Polska znajduje się w Unii Europejskiej i ciągle się rozwija. W przypadku Lublina wielokulturowość nie będzie problemem, ponieważ jest ona wpisana w historię miasta od wielu wieków. Już teraz na ulicach Lublina bardzo łatwo można usłyszeć obce języki, zwłaszcza ze wschodu.

    Świętokrzyskie

    Według danych Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego, tylko w ciągu czterech lat ilość wniosków o wydanie zezwoleń na pracę cudzoziemców wzrosła prawie czterokrotnie, a wniosków o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy ponad dwukrotnie, o czym informuje nasz reporter Piotr Rogoziński.

    Cudzoziemcy, a szczególnie obywatele Ukrainy, znajdują dziś zatrudnienie w wielu świętokrzyskich firmach. Pracują zarówno dla małych, jak i dużych przedsiębiorców i to w praktycznie każdej branży. O tym jak wielu obcokrajowców, na dłużej przyjeżdża do województwa świętokrzyskiego, świadczą dane ze Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego.

    W zeszłym roku do ŚUW wpłynęło 1225 wniosków o pobyt czasowy, z czego blisko tysiąc złożyli obywatele Ukrainy. Co warto podkreślić to prawie dwa razy więcej niż w roku 2015. Podobnie sytuacja wygląda w przypadku zezwoleń na pracę. W 2015 roku takich wniosków było 679 (594 od obywateli Ukrainy), a w 2016 roku już 1994 (1697 od obywateli Ukrainy).

    • W województwie świętokrzyskim w 2016 roku w porównaniu do roku 2013 ilość wniosków o wydanie zezwoleń na pracę cudzoziemców wzrosła o 385 proc., zaś wniosków o wydanie zezwolenia na pobyt czasowy o 223 proc. – mówi Onetowi Michał Gałczyński, zastępca dyrektora Wydziału Spraw Obywatelskich i Cudzoziemców Świętokrzyskiego Urzędu Wojewódzkiego. – Tendencja wzrostowa utrzymuje się nadal, w pierwszym kwartale 2017 roku obywatele państw trzecich złożyli o 55 proc, więcej wniosków dotyczących legalizacji pobytu niż w analogicznym okresie ubiegłego roku. Podobna sytuacja dotyczy zezwoleń na pracę. W pierwszym kwartale tego roku złożono o 206 proc. więcej wniosków o wydanie zezwolenia na pracę niż w pierwszym kwartale 2016 roku – dodaje.

    Pomorskie

    • Na Pomorzu mamy niedobrą sytuację, obywatele ze Wschodu długo czekają na dokumenty, pozwalające im na pracę. Dochodzi też do wielu nieprawidłowości, a często oszustwa zaczynają się już poza granicami Polski, na przykład na Ukrainie – mówią w rozmowie z reporterem Onetu Piotrem Olejarczykiem pracownicy gdańskiego Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek.

    W 2016 roku polskie firmy zadeklarowały chęć zatrudnienia 1,3 mln cudzoziemców, w tym ponad milion Ukraińców. Cudzoziemiec, który chce pracować legalnie w Polsce musi mieć odpowiednie dokumenty, niekiedy na ich wyrobienie czeka nawet rok. Przedstawiciele gdańskiego Centrum Wsparcia Imigrantów i Imigrantek podają różne przykłady nieuczciwego wykorzystywania obywateli ze Wschodu. W jednej z dużych firm na Pomorzu Ukraińcy mieli być karani „mandatem” w wysokości 300 złotych za używanie telefonu komórkowego. Ukraińskie firmy każą płacić sobie po kilkaset euro za oświadczenie, które rzekomo ma pozwolić ich klientom na legalną pracę w Polsce.

    Cudzoziemiec, który chce legalnie pracować w Polsce musi posiadać odpowiednie dokumenty. Mowa tutaj o karcie pobytu albo o zezwoleniu na pracę. – Na Pomorzu na kartę pobytu czeka się nawet rok, na zezwolenie – około pięciu miesięcy. Inspektorzy tłumaczą nam, że mają wielkie obciążenie. Niekiedy na jednego z nich przypada ponad 300 spraw – wyjaśnia Szawłowska.

    Niestety również i na Pomorzu nie brakuje sytuacji, że pracodawcy wykorzystują trudną sytuację cudzoziemców i zatrudniają takie osoby na czarno. – Mogą im płacić mniej, a czasem w ogóle nie dawać pensji. Zgłosił się do nas niedawno Ukrainiec, który pracował na budowie. Przez pięć miesięcy nie otrzymał żadnego wynagrodzenia. Takie sprawy są trudne, bo ci oszukani ludzie nie mają właściwie żadnych dowodów, że pracowali w danym miejscu. Jedyne co możemy zrobić jako instytucja to pisać do takich firm z prośbą o wypłatę zaległych pensji. Czy przekazaliśmy jakąś sprawę do sądu? Nie, nie przekazaliśmy. To naprawdę są trudne do udowodnienia sprawy – mówi Szawłowska.

    Zdarzają się również historie, gdzie pracodawca wynajmując lokale swoim pracownikom, maksymalnie tnie koszty, nie dbając właściwie o żadne standardy. – Jeden mały pokój, w nim śpi po ośmiu, dziesięciu robotników z Ukrainy. Bardzo kiepskie warunki. Dochodzą do nas też sygnały, że w jednej dużej firmie na Pomorzu Ukraińcy byli karani „mandatem” w wysokości 300 złotych w sytuacji, gdy rozmawiali przez telefon. Są pracodawcy, którzy każą sobie płacić za pomoc w wyrobieniu kart pobytu czy zezwoleń. Biorą za to po 1000 i więcej złotych z pensji cudzoziemców. U nas oczywiście taka pomoc jest bezpłatna – wylicza rozmówczyni Onetu.

    Na Pomorzu liczbę zatrudnianych obywateli ze Wschodu liczy się w tysiącach. Najczęściej pracują między innymi w branży budowlanej i branży stoczniowej. Według nieoficjalnych informacji, w Gdańsku może pracować nawet ponad 10 tysięcy obywateli Ukrainy. Oficjalne dane pokazują, że w Gdańsku w 2015 roku wydano ponad 11 tysięcy oświadczeń o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi. I jak informuje Powiatowy Urząd Pracy, liczba ta rośnie w bardzo szybkim tempie.

    Zachodniopomorskie

    Warszawa: PIP kontroluje budowę, na której strajkują Ukraińcy

      Zobacz więcej

      Tylko w województwie zachodniopomorskim legalnie pracuje obecnie ok. 57 tysięcy obywateli Ukrainy. Nieoficjalnie mówi się, że trzy razy tyle zatrudnionych jest niezgodnie z prawem. Dlaczego polskim firmom bardziej opłaca się zatrudniać obywateli Ukrainy niż Polaków? – Pracują ciężej często za mniejszą stawkę – mówią przedsiębiorcy w rozmowie z naszą reporterką Alicją Wirwicką.

      Jak alarmują specjaliści, na szczecińskim i zachodniopomorskim rynku pracy sytuacja jest bardzo trudna. Co zaskakujące, nie chodzi jednak o brak wakatów, a osób, które można zatrudnić. – W Zachodniopomorskiem zatrudnionych legalnie jest obecnie 57 tysięcy obywateli Ukrainy – mówi Dariusz Więcaszek, prezes Północnej Izby Gospodarczej. – Gdyby oni wyjechali dalej na zachód, sytuacja byłaby dramatyczna – dodaje.

      Obecnie w samym Szczecinie stopa bezrobocia wynosi 4,8 proc., a w samym Świnoujściu – jak oceniają specjaliści – brakuje ponad 3,5 tysiąca pracowników. To sprzyja zatrudnianiu cudzoziemców. Według nieoficjalnych danych w województwie zachodniopomorskim nielegalnie zatrudnionych jest ponad 150 tysięcy Ukraińców. Najczęściej są to zakłady przetwórstwa, produkcyjne, ale także małe firmy i sklepy. Tu, jak przyznają w anonimowej rozmowie przedsiębiorcy, częstym czynnikiem jest cena.

      • Przyjeżdżają z biedniejszego kraju do teoretycznie bogatszego. Stawki ich wynagrodzeń są znacznie mniejsze niż Polaków, a jednocześnie często pracują znacznie ciężej – mówi jeden z pracodawców. – Poza tym nasi specjaliści, jak m.in. spawacze wyjechali, a nie kształci się teraz w tych zawodach, więc trzeba szukać gdzie indziej – dodaje.

      Tylko w tym kwartale Morski Oddział Straży Granicznej, którego działania obejmują dwa województwa (zachodniopomorskie i pomorskie) skontrolowali 107 zakładów, w których ujawnili wykonywanie nielegalnej pracy przez 316 cudzoziemców, przede wszystkim właśnie Ukraińców.

      • Z kolei w 2016 roku funkcjonariusze przeprowadzili w sumie 402 kontrole legalności zatrudnienia, podczas których stwierdzili 1335 przypadków nielegalnego wykonywania przez nich pracy – mówi Onetowi kpt. SG Andrzej Juźwiak, rzecznik Komendanta Morskiego Oddziału Straży Granicznej w Gdańsku. – Nie było jednak w ostatnim czasie tak skrajnych przypadków, jak ten w województwie warmińsko-mazurskim – dodaje.

      Małopolskie

      W Krakowie przybywa sąsiadów zza wschodniej granicy. Język ukraiński jest coraz częściej słyszany na ulicach miasta i w miejskiej komunikacji. Trudno jest podać dokładną liczbę Ukraińców mieszkających w stolicy Małopolski. Wskazówką są oświadczenia pracodawców o zapotrzebowaniu na zatrudnienie obywateli za wschodniej granicy. Ich liczba z roku na rok stale rośnie. W tamtym roku liczba ta oscylowała w okolicy 20 tysięcy, o czym donosi nasz reporter Dawid Serafin.

      Ukraińcy pracują w wielu branżach. Są wśród nich programiści, pracownicy biurowi, robotnicy oraz opiekunki do dzieci. Dodatkowo do pracujących w Krakowie Ukraińców, trzeba zaliczyć jeszcze sporą grupę studentów za wschodniej granicy.

      Tymczasem tylko do końca listopada ubiegłego roku o pozwolenie na pracę w Krakowie starało się ponad 15 tysięcy cudzoziemców, w większości Ukraińców. Dla porównania w roku 2015 liczba ta wynosiła 7 tysięcy.

      Łódzkie

      „Lidove Noviny”: ukraińscy pracownicy wjeżdżają do Czech przez Polskę

        Zobacz więcej

        Obywatele Ukrainy stanowią więcej niż trzy czwarte cudzoziemców, zatrudnianych przez pracodawców w województwie łódzkim. Jak wynika z danych łodzkiego urzędu wojewódzkiego, wnioski o wydanie zezwolenia na pracę dotyczą w 80 procentach właśnie Ukraińców. W zeszłym roku ich liczba w województwie wzrosła o 15 procent. Obecnie, według szacunków wynosić może 25 tysięcy osób, z czego blisko pięć tysięcy to studenci, o czym informuje nasza reporterka Magdalena Gałczyńska.

        Ze względu na rosnącą liczbę sąsiadów zza wschodniej granicy, w połowie stycznia w Łodzi otwarto Konsulat Honorowy Ukrainy. Dzięki tej placówce, dziesiątej tego typu w Polsce Ukraińcy mogą liczyć na pomoc przy załatwianiu kart stałego pobytu, pomocy prawnej czy nauki języka polskiego.

        Pracujący w Łódzkiem Ukraińcy zatrudnienie znajdują głównie w transporcie – największa grupa to kierowcy. Pracę znajdują także w branży budowlanej oraz informatycznej.

        Część pracowników z Ukrainy wciąż bywa zatrudniana „na czarno”. W grudniu głośna stała się akcja CBŚP w kutnowskiej ubojni, w której pracowali nielegalnie zatrudnieni Ukraińcy.

        Śląskie

        W 2016 roku w województwie śląskim zarejestrowano 85,7 tys. oświadczeń na pracę cudzoziemca (wobec 34,3 tys. w 2015 roku), z czego 83,7 tys. dotyczyła obywateli Ukrainy. Jak podaje wojewódzki urząd pracy, liczba oświadczeń rosła już trzeci rok z rzędu, o czym informuje nasze reporter Paweł Pawlik.

        – Wśród podejmujących pracę w ramach trybu oświadczenia o zamiarze powierzenia pracy cudzoziemcowi wysoki był udział obywateli Ukrainy, którzy stanowili blisko 98 proc. – informuje Arkadiusz Kaczor, rzecznik prasowy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Katowicach.

        Z danych zgromadzonych przez powiatowe urzędy pracy wynika, że w Śląskiem pracodawcy zatrudniają przede wszystkim mężczyzn (62,2 tys.) poniżej 40 roku życia (72 proc.). Tylko co czwarty pracownik był w przedziale wiekowym od 41 do 65 lat. Najczęściej pracodawcy oferowali pracę w ramach umowy zlecenia i zamierzali zatrudniać przez maksymalnie pół roku.

        Jeżeli chodzi o strukturę zawodową podejmujących pracę, to największą grupę stanowili pracownicy wykonujący proste, sezonowe prace (39 proc.). W następnej kolejności obcokrajowcy chcieli pracować jako robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy (20 proc.) oraz pracownicy biurowi (16 proc.). Jak wynika z danych WUP, rzadko planowano zatrudnić obcokrajowców na stanowiskach kierowniczych lub w zawodach wymagających wyższego wykształcenia. Najwięcej oświadczeń pracodawców o chęci zatrudnienia obywateli Ukrainy w woj. śląskim zarejestrowano w Bielsku-Białej, Katowicach, Pszczynie, Częstochowie i Mysłowicach.

        Podlaskie

        Według danych z Wojewódzkiego Urzędu Pracy pracodawcy zgłosili w 2016 roku do zarejestrowania pond 8 tysięcy wniosków o zatrudnienie Ukraińców. To w myśl ustawy wystarczy, aby legalnie na pół roku zatrudnić w województwie podlaskim osoby posiadające obywatelstwo ukraińskie. O sytuacji na rynku pracy w tym regionie informuje nasz reporter Konrad Kruszewski.

        Aneta Niegierysz z WUP poinformowała Onet, że największe zapotrzebowanie było na pracowników zatrudnianych przy pracach prostych, na robotników i rzemieślników, operatorów i monterów maszyn i urządzeń oraz na rolników i ogrodników.

        Rzecznik prasowa podlaskiej straży granicznej Katarzyna Zdanowicz poinformowała nas, że funkcjonariusze w 2016 roku w województwie podlaskim wykryli 45 nielegalnie pracujących cudzoziemców, z czego 14 legitymowało się obywatelstwem ukraińskim. Zostali deportowani na Ukrainę. Zwróciła jednak uwagę na proceder wyłudzania przez cudzoziemców (również Ukraińców) wiz. – Mają wizy o pracę z poświadczeniem od pracodawcy polskiego – powiedziała – ale nie podejmują u na pracy, tylko jadą dalej do Zachodniej Europy. Takich przypadków zanotowano więcej niż zatrzymań Ukraińców pracujących na czarno.

         

         

        Kujawsko-Pomorskie

        Straż Graniczna w Bydgoszczy przeprowadziła w ubiegłym roku 77 kontroli firm i w przypadku 57 z nich stwierdzono naruszenia przepisów o zatrudnianiu cudzoziemców. Łącznie skontrolowano w nich 498 emigrantów i aż 85 proc. z nich stanowili Ukraińcy.

        • Z każdym rokiem odnotowujemy tendencje wzrostowe. Tylko w pierwszym kwartale 2017 roku funkcjonariusze skontrolowali 295 obywateli Ukrainy wykonujących pracę w województwie kujawsko–pomorskim, co stanowi ponad 87 proc. ogólnej liczby skontrolowanych cudzoziemców – mówi Dagmara Bielec-Janas, rzeczniczka Komendanta Nadwiślańskiego Oddziału Straży Granicznej. – Warto zaznaczyć, iż 92 wykonywało pracę nielegalnie – uzupełnia.

        Rzeczniczka dodaje, że zdarzają się sytuacje, gdy w jednym miejscu pracuje większa liczba Ukraińców – kilkanaście lub kilkadziesiąt osób. Fabryka niekiedy jest więc nie tylko miejscem ich pracy, ale też zamieszkania. Wtedy pograniczników w działaniach wspierają specjaliści do spraw handlu ludźmi, których zadaniem jest ocena zagrożenia.

        Wielkopolskie

        Według informacji Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Poznaniu liczba złożonych oświadczeń przez pracodawców, którzy chcą zatrudnić obywatela Ukrainy, rośnie z roku na rok. W 2016 roku było ich ponad 120 tysięcy. Przeważnie są to osoby w sile wieku, które później zajmują się głównie pracami prostymi, znajdują zajęcie w przemyśle oraz rolnictwie. Niestety, nie brakuje przypadków nielegalnych zatrudnień.

        Liczba składanych oświadczeń rośnie już od czterech lat. W 2013 rok pracodawcy chcący zatrudnić obywateli Ukrainy złożyli ich 10780, w 2014 roku 21028, w 2015 r. 57665, w ubiegłym roku ich liczba wzrosła do 123197 oświadczeń. Tylko w dwóch pierwszych miesiącach bieżącego roku takich oświadczeń, dotyczących Ukraińców, do urzędu pracy wpłynęło już ponad 27 tysięcy. – Porównując tegoroczny styczeń do ubiegłorocznego, nastąpił przeszło stuprocentowy wzrost – mówi Onetowi Bernadeta Ignasiak z Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Poznaniu.

        Na podstawie tych oświadczeń pracodawca może zatrudnić obcokrajowca na okres nie dłuższy niż sześć miesięcy w okresie do 12 miesięcy od złożenia pisma, bez konieczności uzyskania zezwolenia na pracę. Dotyczy to obywateli sześciu państw: Armenii, Białorusi, Gruzji, Mołdawii, Rosji oraz Ukrainy. Zdecydowana większość oświadczeń dotyczy osób pochodzących z tego ostatniego państwa.

        W ubiegłym roku pracodawcy zgłaszali chęć zatrudnienia przede wszystkim mężczyzn, w wieku od 26 do 40 lat. – Głównie są to robotnicy do wykonywania prac prostych. W ubiegłym roku oświadczeń o chęć zatrudnienia takich pracowników było ponad 63 tys. – zdradza rozmówczyni Onetu. Następni byli robotnicy przemysłowi i rzemieślnicy – ponad 29 tysięcy oświadczeń. Ostatnią, tak dużą grupą, byli operatorzy i monterzy maszyn oraz urządzeń – ponad 14 tys. oświadczeń.

        Okazuje się, że nie wszyscy Ukraińcy są zatrudniani legalnie. – W 2016 r. na terenie służbowej odpowiedzialności Nadodrzańskiego Oddziału SG podczas prowadzonych działań w zakresie kontroli legalności wykonywania pracy przez cudzoziemców, prowadzenia przez nich działalności gospodarczej i powierzania im wykonywania pracy, stwierdzono nielegalne wykonywanie pracy przez 1006 obywateli Ukrainy – informuje Onet kpt. Rafał Potocki, rzecznik prasowy Nadodrzańskiego Oddziału Straży Granicznej, który działa na tenie woj. wielkopolskiego, lubuskiego i dolnośląskiego.

        Za nielegalne wykonywanie pracy grozi kara grzywny nie niższej niż tysiąć złotych. – Należy jednak wskazać, że w 2016 roku w Nadodrzańskim Oddziale SG w większości przypadków, funkcjonariusze nie kierowali wniosków do sądu o ukaranie, tylko pouczali obywateli Ukrainy – dodaje kpt. Potocki.

        Onet Wiadomości

        Źródło: Onet