Ostrzeżenie Putina


Advertisement

 

INTERIA.PLFakty

 

WŁADIMIR PUTIN OSTRZEGA PRZED PROWOKACJAMI Z BRONIĄ CHEMICZNĄ W SYRII

WOJNA W SYRII

1 godz. 11 minut temu

Prezydent Rosji Władimir Putin powiedział we wtorek, że Rosja dysponuje informacjami, iż podobne – jak to ujął – „prowokacje”, jak w syryjskiej prowincji Idlib, gdzie użyto broni chemicznej, przygotowywane są także w innych regionach Syrii.

Prezydent Rosji Władimir Putin /PAP/EPA

Prezydent Rosji Władimir Putin /PAP/EPA

„Mamy informacje z różnych źródeł, że podobna prowokacja – a inaczej tego nie mogę nazwać – jest przygotowywana i w innych regionach Syrii, w tym na południowych przedmieściach Damaszku. (Tam) przygotowują się znów do podrzucenia jakiejś substancji i do oskarżenia oficjalnych władz syryjskich o jej użycie” – oświadczył Putin. Rosyjski prezydent wypowiedział się po spotkaniu z prezydentem Włoch Sergio Mattarellą.

 

Putin oświadczył, że sytuacja wokół użycia w Syrii broni chemicznej przypomina mu wydarzenia z 2003 roku, „kiedy przedstawiciele USA pokazywali w Radzie Bezpieczeństwa (ONZ) jakoby broń chemiczną znalezioną w Iraku”. Wówczas – kontynuował – „zaczęła się kampania wojskowa w Iraku, a zakończyło się to zniszczeniem kraju, wzrostem zagrożenia terrorystycznego i pojawieniem się Państwa Islamskiego (IS) na arenie międzynarodowej”.

„Pretekst do oskarżeń”

Ze swej strony rosyjski sztab generalny podał we wtorek, że według jego danych bojownicy w Syrii przewożą trujące substancje do niektórych regionów tego kraju. „Celem tych działań jest stworzenie kolejnego pretekstu do oskarżeń pod adresem władz Syrii o użycie broni chemicznej i prowokowanie nowych ostrzałów” amerykańskich – oświadczył sztab w komunikacie. Wymienione przez rosyjską armię rejony Syrii to m.in. obszary na zachód od miasta Aleppo i Wschodnia Guta na przedmieściach Damaszku.

Putin podkreślił we wtorek, że Rosja będzie domagać się w strukturach ONZ „starannego zbadania” zeszłotygodniowego ataku z użyciem broni chemicznej w miejscowości Chan Szajchun w prowincji Idlib.

Stany Zjednoczone o ten atak oskarżyły reżim syryjskiego prezydenta Baszara el-Asada i w odpowiedzi w nocy z czwartku na piątek siły USA przeprowadziły atak z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk na syryjską bazę lotniczą Szajrat w prowincji Hims.

Z Moskwy Anna Wróbel

Amerykański atak w Syrii. Archiwalne zdjęcia bazy lotniczej w Hims

PAP