Pan Prewzydent nie rozumie co się działo i spokojnie czeka na wyjaśnienie katastrofy


 

Przełącz na rozrywkę

Przełącz na Dziennik

 

Prezydent: Co się działo w sprawie katastrofy? Do dziś trudno zrozumieć

10.04.2017, 09:40

Prezydent Andrzej Duda (P) oraz Marta Kaczyńska (2L) z córkami Ewą (2P) i Martyną (L) w drodze do Krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu gdzie spoczywają Maria i Lech Kaczyńscy

Prezydent Andrzej Duda (P) oraz Marta Kaczyńska (2L) z córkami Ewą (2P) i Martyną (L) w drodze do Krypty pod Wieżą Srebrnych Dzwonów na Wawelu gdzie spoczywają Maria i Lech Kaczyńscy / Polska Agencja Prasowa / Jacek Bednarczyk

To, co przez lata działo się wokół katastrofy smoleńskiej, do dzisiaj trudno jest zrozumieć: dlaczego to nastąpiło, dlaczego nie ma chociażby protokołów, notatek z podstawowych wydarzeń, które wtedy miały miejsce – oświadczył prezydent Andrzej Duda.

Prezydent był pytany przez dziennikarzy podczas porannych uroczystości z okazji siódmej rocznicy katastrofy smoleńskiej w Krakowie, czy jesteśmy obecnie bliżej wyjaśnienia przyczyn tego, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 r.

 

Ja mam przede wszystkim takie oczekiwanie od samego początku, od dnia, w którym to się zdarzyło, od tego 10 kwietnia 2010 roku, że polskie państwo uczyni wszystko, aby tę sprawę wyjaśnić, żeby dociec tego, dlaczego i w jaki sposób zginęło, po pierwsze, mnóstwo Polaków (…), po drugie, wielkich osób polskiego życia publicznego, polskiego życia politycznego, wykonując swoje państwowe obowiązki – mówił.

Czytaj więcej

Siedem lat po tragedii. Centralne obchody, msze, apele, przemówienia prezydenta i prezesa PiS [RELACJA NA ŻYWO]

Duda ocenił, że „to, co się działo przez lata” w sprawie katastrofy – „cała postawa w związku ze śledztwem, początek, oddanie sprawy w ręce rosyjskie – do dzisiaj trudno jest to zrozumieć, dlaczego to nastąpiło, dlaczego nie ma chociażby protokołów, notatek z podstawowych wydarzeń, które wtedy miały miejsce”.

Wskazał, że brakuje m.in. „notatek z podstawowych rozmów, które wtedy były prowadzone pomiędzy czołowymi politykami”.

To jest coś, czego nie sposób zaakceptować, i to jest na pewno coś, co powinno być badane i co powinno być ustalane, natomiast nie przy wigilijnym stole, w domach Polaków, tylko po prostu są właściwe organy państwa: są służby, jest prokuratura, są biegli i to oni się tymi sprawami powinni zajmować; powinni się byli nimi zajmować rzetelnie od samego początku – dodał prezydent.

To nie było byle wydarzenie, to nie był jakiś tam wypadek – to była katastrofa, w której, będąc na służbie, zginęła elita polskiego świata polityki i polskiego życia publicznego, i obowiązkiem polskiego państwa, absolutnym obowiązkiem polskiego państwa od samego początku, czyli władz państwowych, było czynić wszystko, aby tę sprawę wyjaśnić – zaznaczył.

Prezydent pytany był również o ocenę prac podkomisji do ponownego zbadania katastrofy smoleńskiej. – Czekam spokojnie na wyjaśnienie tej sprawy, nie przeszkadzam w tym, nie wtrącam się w to, ponieważ dzisiaj jest prokuratura, która tą sprawą się zajmuje, są służby, które tą sprawą się zajmują i ja po prostu pozwalam działać, czekam na wyniki tych prac – mówił prezydent.

 

Źródło: PAP

Tagi: katastrofa, katastrofa smoleńska, Smoleńsk, Wawel, prezydent, Andrzej Duda, Duda