Żyrowanie w ciemno amerykańskich akcji militarnych


 

Robert Winnicki. Fot. facebook.com

Winnicki dla Kresów.pl: polski rząd powinien zachować powściągliwość ws. Syrii, a nie popierać atak USA

Dodane przez Lipinski

Opublikowano: Sobota, 08 kwietnia 2017 o godz. 22:10:03

– Polski rząd powinien zachować daleko idącą powściągliwość, a nie udowadniać, że po raz kolejny jest w stanie żyrować każdą akcję zbrojną Amerykanów na świecie – mówi Kresom.pl poseł Robert Winnicki, lider Ruchu Narodowego.

 

W rozmowie z Kresami.pl poseł Ruchu Narodowego Robert Winnicki podkreśla, że zdecydowanie krytycznie ocenia poparcie dla amerykańskiego ataku w Syrii ze strony przedstawicieli polskich władz. W tym przez prezydenta Andrzeja Dudę czy szefa MON Antoniego Macierewicza, którzy wyrazili „pełne poparcie” po ataku rakietowym na bazę lotniczą w al-Szajran.

Czytaj również: Prezydent Ukrainy zadowolony z ataku USA w Syrii

– Po pierwsze, ustalenie sprawców i wskazanie syryjskiej armii rządowej jako winnej ataku chemicznego w Chan Szajchun wydaje się wątpliwe. Nie mam stuprocentowego przekonania – podobnie jak polscy eksperci ds. bliskowschodnich, których czytam, mam wiele wątpliwości – mówi Winnicki. Zwraca uwagę, że wina syryjskiej strony rządowej została bardzo szybko, wręcz błyskawicznie ogłoszona.

– Do tego, gdy tylko Amerykanie zapowiedzieli, że będą na ataki chemiczne odpowiadać jakąś pełnoskalową kampanią, ze strony rebeliantów, przeciwników Assada pojawiły się od razu tego typu informacje – zauważa lider Ruchu Narodowego.

– Nie chcę twierdzić, że to wszystko jest „ustawką”, bo nie mam ku temu pełnych danych. Jednak nie wykluczam takiej możliwości, iż cała ta sytuacja mogła po prostu zostać ustawiona. Stąd, ten pośpiech ze strony polskich władz jest nieuzasadniony – dodaje.

Winnicki przypomina również, że w przypadku Syrii mamy do czynienia z wojną domową, wspieraną przez zewnętrzne ośrodki: – Z jednej strony mamy legalnie działający rząd, a z drugiej – różne ugrupowania de facto dżihadystowskie, w mniejszym lub większym stopniu islamistyczne.

– Polska nie powinna wspierać na arenie międzynarodowej różnych kroków, które zmierzają do tego, żeby mocarstwa mogły w tak łatwy sposób naruszać suwerenność innych państw. Po prostu nie należy takich rzeczy robić. Polska powinna stać na straży suwerenności poszczególnych państw.  Zwłaszcza wobec siły mocarstw. Myślę, że w Polsce nikomu nie trzeba tłumaczyć, dlaczego akurat my powinniśmy stać na straży pryncypialnie pojmowanej suwerenności, a nie uzasadniać konieczność interwencji i rozwiązań siłowych ze strony mocarstw –zaznacza poseł.

Przeczytaj również:

Winnicki krytykuje „wasalny język” premier Szydło

Polska nieoficjalnym protektoratem USA? Robert Winnicki domaga się wyjaśnień od rządu

– Nie mam do końca przekonania, czy z użytą w Syrii bronią chemiczną nie jest tak, jak z bronią masowego rażenia, którą miał posiadać Saddam Husajn. Co miało być bezpośrednim powodem do interwencji zbrojnej w Iraku. Koniec końców okazało się, że żadnej takiej broni Husajn nie posiadał i nigdy nie zostało to udowodnione. Dlatego mądrzej i roztropniej byłoby zachować w tej sprawie daleko posunięta powściągliwość. Ponieważ tutaj mocarstwa, również USA, które aktualnie rozmawiają z Chinami, grają swoją grę. Nie jestem też do końca przekonany, czy atak na bazę lotniczą w Syrii nie był pewną demonstracją siły ze strony Donalda Trumpa, co miało wywrzeć wrażenie na przywódcy Chin Xi Jinpingu, z którym akurat spotykał się w tym czasiezwraca uwagę Winnicki.

–  Dlatego uważam, że polski rząd powinien zachować daleko idącą powściągliwość, a nie udowadniać, że po raz kolejny jest w stanie żyrować każdą akcję zbrojną Amerykanów na świecie – podsumowuje poseł Winnicki.

Kresy.pl / Marek Trojan