Rosja wyśle do Syrii fregatę rakietową


 

Admirał Grigorowicz, źr. TASS

Rosja wyśle do Syrii okręt wojenny „Admirał Grigorowicz”?

Dodane przez Lipinski
Opublikowano: Piątek, 07 kwietnia 2017 o godz. 14:02:34

Fregata rakietowa „Admirał Grigorowicz” jest uzbrojona m.in. w wyrzutnie rakiet Kalibr-NK i system obrony rakietowej Sztil-1.

 

Według niepotwierdzonych informacji, do których dotarła agencja TASS, Rosja wyśle do syryjskiego portu Tartus fregatę rakietową Floty Czarnomorskiej „Admirał Grigorowicz”.

Fregata jest uzbrojona m.in. w wyrzutnie rakiet Kalibr-NK i system obrony rakietowej Sztil-1.

„Admirał Grigorowicz” znajduje się obecnie na Morzu Czarnym. Jego wpłynięcie na Morze Śródziemne jest spodziewane w dniu dzisiejszym.

Według źródła TASS czas pobytu fregaty u brzegów Syrii „zależy od sytuacji”, lecz nie będzie krótszy niż jeden miesiąc.

CZYTAJ TAKŻE: Putin:„To atak na suwerenne państwo”. Rosja zawiesza współpracę wojskową z USA w Syrii w dziedzinie zabopiegania incydentom

TASS / Kresy.pl

Sejm odrzucił opozycyjne wygłupy antyrządowe


OnetWiadomości

dzisiaj 13:52

Finał głosowania nad wnioskiem PO o wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło

Onet

Parlament odrzucił wniosek PO o odwołanie rządu PiS. Wynik wydawał się z góry przesądzony – partia rządząca dysponuje w Sejmie stabilną większością. Ostatecznie „za” głosowało 174, „przeciw” 238, czterech posłów wstrzymało się od oddania głosu.

Wotum nieufności dla rządu Szydło - dzisiaj odbyło się głosowanie w SejmieFoto: PAPWotum nieufności dla rządu Szydło – dzisiaj odbyło się głosowanie w Sejmie

Podczas dzisiejszej debaty w parlamencie przemawiali: Grzegorz Schetyna, Jarosław Kaczyński, Paweł Kukiz, liderzy PSL i Nowoczesnej oraz posłowie poszczególnych partii. Przed godz. 12 głos w parlamencie zabrała również premier Polski. – Żałosny spektakl – skomentowała Beata Szydło, odnosząc się do działań opozycji. – Kolejny odcinek błazeńskiej sztuki opozycji pt. „Ważne sprawy opozycji, nie Polaków. (…) Myślałam, że ten wniosek o wotum nieufności jest na poważnie, ale po przeczytaniu go miałam wrażenie, że jest zredagowany metodą kopiuj/wklej. O jego marności świadczy to, że nie wszyscy posłowie się pod nim podpisali – punktowała premier. – We wniosku nie wyszczególniono wszystkich resortów, to nie jest wniosek o odwołanie rządu. Mówicie o obciachu, przeczytajcie wniosek.

 

I choć wynik głosowania był łatwy do przewidzenia, to PO uzasadniała, że jej celem była przede wszystkim debata na temat rządu oraz jego działań. W liczącym 35 stron wniosku o wotum nieufności krytyce poddano zdecydowaną większość ministrów rządu Beaty Szydło. We wniosku zarzucono władzy również: zawłaszczanie państwa, niszczenie dorobku politykizagranicznej, nepotyzm oraz upolitycznienie prokuratury.

Kandydatem PO na premiera był Grzegorz Schetyna. – Grupę arogantów i ignorantów odsuniemy od władzy – mówił w trakcie swojego dzisiejszego przemówienia w Sejmie lider Platformy. – Rzeczpospolita nie będzie krajem panów i poddanych, narodem podzielonym. Rzeczpospolita jest najjaśniejsza. Dla wszystkich. (…) Najważniejsze, co zrobimy, to odwrócimy wasz dryf na Wschód. Skończymy z haniebnymi umizgami do Łukaszenki. Wrócimy na Zachód – wskazywał. Schetyna obiecał też, że PO utrzyma program 500 plus, rozszerzając go jednocześnie na każde dziecko. Mówił również o potrzebie odbudowy służby zdrowia.

 

Lider PiS do Schetyny: diabeł ubrał się w ornat

Głos w Sejmie zabrał również Jarosław Kaczyński. – Powiedzieć można wszystko, ale można też ująć to prościej – ubrał się diabeł w ornat i ogonem na mszę dzwoni – zaczął Kaczyński, oceniając wystąpienie Schetyny. – Miałem wrażenie, że atakując nas, mówi pan o własnym rządzie. (…) Nie będziemy się z wami w knajactwie ścigali.

Tezą przewodnią odpowiedzi Kaczyńskiego było założenie, że za rządów PO instytucje państwowe nie kontrolowały życia publicznego. – Takich mechanizmów nie wyłącza się dla zabawy. Celem była władza – powiedział lider PiS, który punktował też ataki rządów PO na środowiska krytyczne wobec władzy: akcja „Widelec” przeciw kibicom, zamknięcie strony antykomor, atak na redakcję „Wprost”. – To są metody Putina. Wy szliście w stronę Putina – ocenił. – Wy wtedy zbliżaliście Polskę do Rosji. Nie tylko na molo – powiedział.

 

Petru: wniosek skazany na porażkę

Ten wniosek jest skazany na niepowodzenie. PiS ma większość i cichego koalicjanta Kukiz’15 – zaczął swoje przemówienie lider Nowoczesnej. – W kraju dziś mamy pałac namiestnikowski, zamykacie usta mediom, armia jest na kolanach, zadłużacie Polskę na potęge – wyliczał. – Nie lubicie drzew, a lubicie smog. Niszczycie środowisko naturalne – kontynuował.

Mocne słowa padły z mównicy sejmowej w stronę partii rządzącej od posła PO. – Prezes jest waszym Gepetto. Poszliście już tak daleko, że kłamiecie prezesa. Panie prezesie, oni pana kłamią. Proszę przestać ich słuchać – apelował do Kaczyńskiego Sławomir Neumann. – Powołajcie dobry rząd, wstańcie z kolan – mówił, zwracając się do posłów.- Mówiliście, że będziecie jak Robin Hood. A jesteście jak Pinokio. Kłamiecie – mówił. I wyliczył: minister kłamie, że wycinka drzew jest dobra dla środowiska, a premier kłamie, że kierowca seicento spowodował wypadek.

 

Kukiz: spór PO i PiS – to kolejny odcinek serii „walka o tron”

Spór PO i PiS, to kolejny odcinek serii „walka o tron” – powiedział lider Kukiz’15 Paweł Kukiz. Polityk zarzucił też politykom Platformy, że oszukali Polaków, nie realizując obietnic wyborczych.

  • Jeżeli ktokolwiek z was, którakolwiek z opcji wystąpi, symbolicznie mówiąc, z wotum nieufności względem partiokratycznego, postbolszewickiego ustroju, to ja z przyjemnością przyklasnę i z przyjemnością idę razem, by ten ustrój zmienić, by wprowadzić instytucje i instrumenty obywatelskiej kontroli nad władzą, by oddać państwo obywatelom – powiedział Kukiz.

Zarzucił też politykom Platformy, że oszukali Polaków, nie realizując obietnic wyborczych: m.in. zmniejszenia liczby posłów o połowę, likwidacji Senatu, zniesienia immunitetu, wprowadzenia ordynacji większościowej, zmniejszenia liczy urzędników czy niskich podatków.

Kukiz stwierdził, że Platforma za swoich rządów podniosła podatki 21 razy, i zwiększyła liczbę urzędników o 10 proc. – Te wszystkie gabinety polityczne, te wszystkie synekury, jumackie, z perspektywy interesów obywatelskiego instytucje, rozrosły się jak potwór. To cud, że to państwo jeszcze żyje – powiedział.

 

Prezes PSL: dewastacja wspólnoty narodowej

  • Największy zarzut, jaki mamy wobec PiS, to doszczętna dewastacja wspólnoty narodowej – powiedział dzisiaj w Sejmie lider PSL Władysław Kosiniak-Kamysz.

W dyskusji nad wnioskiem PO o wotum nieufności dla rządu Beaty Szydło Kosiniak-Kamysz zapowiedział, że PSL poprze wniosek Platformy i zagłosuje „za zakończeniem tego smutnego spektaklu”.

  • Politycznym grzechem ciężkim jest atmosfera, którą wprowadzacie: strach i podejrzliwość, szczucie jednych na drugich – powiedział szef PSL pod adresem polityków PiS.

  • Rok temu diagnozowałem u was ciężką chorobę nienawiści. Po 12 miesiącach wnikliwej obserwacji stwierdzam, że stan pacjenta uległ znaczącemu pogorszeniu: choroba nienawiści zatruwa wasze serca i umysły, a wy zatruwacie życie Polaków – mówił Kosiniak-Kamysz, zwracając się do rządzących.

  • Jesteście mistrzami iluzji, kłamstwa, które ma zachwycać – ocenił.

Załamuje się niemiecka polityka "otwartych drzwi"


 

 

PolskieRadio.pl Informacyjna Agencja RadiowaAktualności

Załamuje się niemiecka polityka „otwartych drzwi”

ostatnia aktualizacja:07.04.2017 10:47

Znacznie wzrósł odsetek Niemców, którzy twierdzą, że ich kraj nie powinien przyjmować kolejnych uchodźców – wynika z sondażu zleconego przez fundację Bertelsmanna opublikowanego dziś w Berlinie. Już tylko 37 procent wyraża przekonanie, że Niemcy mogą i powinny przyjąć więcej uchodźców. Rośnie odsetek tych, którzy są zdania, że uchodźcy m.in. zbyt mocno obciążają system socjalny i obniżają poziom nauki w niemieckich szkołach.

Berlin

BerlinFoto: Holger Schinkothe http://www.flickr.com/photos/28839988@N02/27383541751

Ponad 54 procent Niemców uznało, że kraj nie powinien przyjmować nowych uchodźców. Jeszcze w 2015 roku było to 40 procent. Przede wszystkim starsi obywatele opowiedzieli się za zamknięciem granic dla uchodźców. Takiego zdania jest ponad dwie trzecie z nich. 78 procent respondentów obawia się, że zbyt duża liczba uchodźców za bardzo obciąży niemiecki system socjalny, 68 procent przewiduje dalsze obniżenie poziomu nauczania, a 65 procent boi się o rynek mieszkaniowy.

Komentując wyniki sondażu szef fundacji Bertelsmanna Joerg Draeger powiedział, że zdecydowanie rośnie liczba Niemców, którzy uważają, iż inne kraje powinny pomagać uchodźcom podobnie jak to czynią Niemcy. 81 procent pytanych domaga się większej solidarności w Unii Europejskiej przy przyjmowaniu uchodźców i żąda rozmieszczania ich w innych państwach.

IAR/Waldemar Maszewski/Berlin

Zachęcamy do śledzenia nas na Twitterze. Więcej i najwięcej wiadomości IAR po wykupieniu dostępu do serwisu.

Polska popiera kontrowersyjny atak rakietowy Imperium Dobra


 

PolskieRadio.pl WiadomościInformacje

Głos poparcia z Polski po amerykańskim odwecie na syryjską bazę

ostatnia aktualizacja:07.04.2017 15:43

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz wyraził pełne poparcie dla ataku przeprowadzonego przez amerykańskie siły zbrojne na bazę syryjskich sił powietrznych al-Shajrat w prowincji Homs. Komunikat w tej sprawie wydało też MSZ, a wcześniej również prezydent Andrzej Duda. 

 

  • Polski rząd i prezydent o operacji w Syrii. Relacja Sylwii Białek (IAR)

Moment wystrzelenia rakiety z niszczyciela USS Porter na Morzu Śródziemnym

Moment wystrzelenia rakiety z niszczyciela USS Porter na Morzu ŚródziemnymFoto: EPA/KYLE SOARD / HANDOUT

Przeprowadzone przez Stany Zjednoczone uderzenie to odwet za wtorkowy nalot z użyciem broni chemicznej, dokonany przez syryjską armię podległą reżimowi w Damaszku. Zginęło co najmniej 86 osób, także dzieci.

Jak napisano w komunikacie na stronie MON, ta szybka i skuteczna decyzja prezydenta Donalda Trumpa dała jasny sygnał wszystkim terrorystom, którzy atakują ludność cywilną z użyciem broni chemicznej, że nie ma i nie będzie na to zgody.

Syria_atakchem1_EPA.jpg

Atak USA w Syrii. „Użycie broni chemicznej to złamanie podstawowych wartości”

Polski resort obrony pozostaje w stałym kontakcie ze swoim amerykańskim odpowiednikiem.
W komunikacie MON czytamy też, że Polska wnosi swój wkład w walce z międzynarodowym terroryzmem. i wyraża solidarność z rządem USA w działaniach na rzecz całkowitej eliminacji broni chemicznej.

Z kolei Ministerstwo Spraw Zagranicznych uważa, że dzisiejszy nalot bombowy przeprowadzony przez USA w prowincji Homs w Syrii był „proporcjonalną i właściwie wymierzoną odpowiedzią” na atak z użyciem broni chemicznej. W ocenie MSZ, decyzja prezydenta Donalda Trumpa o przeprowadzeniu nalotu w Syrii była silnym i wyraźnym sygnałem, że dalsze rozprzestrzenianie i użycie broni chemicznej, w tym przeciwko bezbronnej ludności cywilnej w Syrii, nie będzie tolerowane. Polska, według zapewnień resortu spraw zagranicznych, będzie kontynuowała wysiłki mające na celu wyeliminowanie broni chemicznej.

MSZ apeluje do stron konfliktu o powstrzymanie się od działań, które będą prowadziły do wzrostu napięć. Resort wzywa także do kontynuowania rozmów zmierzających do rozwiązania konfliktu. Rozmowy te powinny, zdaniem MSZ, odbywać się pod egidą Organizacji Narodów Zjednoczonych.

Wcześniej amerykański atak rakietowy na syryjską bazę wojskową w prowincji Homs poparł prezydent Andrzej Duda. W swoim oświadczeniu prezydent zapewnił o wsparciu dla działań Stanów Zjednoczonych, które mają powstrzymać rozlew krwi w Syrii.

Obserwuj

KancelariaPrezydenta

@prezydentpl

#PAD: Zostałem poinformowany przez stronę USA o szczegółach operacji w Syrii. Zleciłem szefowi BBN przygotowanie spec. raportu sytuacyjnego.

11:34 – 7 Apr 2017

  • 3131 podanych dalej

  • 7777 polubień

  • „Jako Prezydent RP chciałbym wyrazić swoje pełne poparcie dla operacji militarnej przeprowadzonej w nocy z czwartku na piątek przez amerykańskie siły zbrojne w Syrii” – czytamy w oświadczeniu opublikowanym na stronie internetowej Kancelarii Prezydenta. Andrzej Duda podkreśla, że decyzja Donalda Trumpa o ataku była reakcją na użycie przez wojska Baszara al-Asada broni chemicznej przeciwko cywilom i dodaje, że „obok tego aktu niewyobrażalnego barbarzyństwa cywilizowany świat nie mógł przejść obojętnie”.

    „Polska z całą mocą potępia zbrodnie popełniane na cywilach i apeluje, by cała społeczność międzynarodowa jeszcze mocniej zaangażowała się w przywrócenie pokoju w Syrii, zatrzymanie szaleństwa wojny, przerwanie spirali przemocy” – pisze prezydent w oświadczeniu. Jak czytamy, nasz kraj właśnie po to stara się o niestałe członkostwo w Radzie Bezpieczeństwa ONZ, by głośno mówić o naruszeniach prawa międzynarodowego i cierpieniach ludzi w czasie wojen w różnych częściach świata.

    źródło: RUPTLY/x-news

    fc

    Zobacz więcej na temat: syria usa broń chemiczna polska

    Trump chciał postraszyć Chiny atakiem na Syrię


    Wyborcza.pl

    Piątek07.04.2017

     

    Szczyt USA – Chiny w cieniu ataku na reżim w Syrii. Trump zyskał respekt Chińczyków?

    Maria Kruczkowska

    07 kwietnia 2017 | 12:35

    Prezydent Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping4 ZDJĘCIA

    Prezydent Donald Trump i przywódca Chin Xi Jinping (Alex Brandon (AP Photo/Alex Brandon))

     

    Amerykańskie pociski spadły na lotnisko sił Asada w Syrii dokładnie w czasie, gdy w Mar-a-Lago na Florydzie trwał powitalny bankiet, którym Donald Trump podejmował chińskiego lidera Xi Jinpinga.

    Kiedy Trump i Xi wraz z żonami i trzydziestoma osobami z ich najbliższego otoczenia zasiadali wieczorem do stołu, oczy świata były skierowane właśnie na luksusową rezydencję na Florydzie. Pisano o „randce w ciemno dwóch silnych przywódców”, której znaczenie trudno przecenić.

    Nie wiadomo, o czym rozmawiali przy nowojorskich stekach i kalifornijskim pinot noir. Można założyć, że m.in. o Syrii. …

    Żonglowanie liczbą ofiar rosyjskich w polskich obozach jenieckich


    Skandal na cmentarzu w Katyniu. Rosjanie ustawili tablice zakłamujące historię

    Dodano: dzisiaj 15:140 45

    Polski Cmentarz Wojenny w Katyniu / Źródło: Newspix.pl / DAMIAN BURZYKOWSKI

    Skandaliczna wystawa na terenie polskiego cmentarza wojennego w Katyniu. Na tablicach zamieszczono informacje o rosyjskich jeńcach, którzy zmarli w niewoli w Polsce po wojnie 1920 roku. Przedstawione liczby znacznie odbiegają od ustaleń historyków.

    Wystawa została umiejscowiona tuż przy wagonie kolejowym, którym przywożeni byli na śmierć polscy oficerowie. Znajdują się na niej archiwalne fotografie, ale też informacje o zamordowanych jeńcach Armii Czerwonej, którzy trafili do polskiej niewoli. Portal smoldaily.ru w relacji z cmentarza przekonuje, że „ujawniają one tragiczne historyczne fakty wojny polsko-sowieckiej w latach 1919-1921”.

    Problem nie tylko w umiejscowieniu tablic, ale też w przedstawionych na nich danych. „Jak wynika z raportów Czerwonego Krzyża, z raportów i doniesień polskich władz oraz z raportów amerykańskiego stowarzyszenia młodzieży chrześcijańskiej, a także innych dokumentów, warunki przetrzymywania więźniów w obozach były przerażające” – można przeczytać na jednej z tablic.

    Obserwuj

    SmolDaily Смоленск @SmolDaily

    В Катыни установили стенды в память о тысячах красноармейцев, замученных в польском плену (фото) #Смоленск https://smoldaily.ru/v-katyini-ustanovili-stendyi-v-pamyat-o-tyisyachah-krasnoarmeytsev-zamuchennyih-v-polskom-plenu-foto …

    21:09 – 6 Apr 2017

    Photo published for В Катыни установили стенды в память о тысячах красноармейцев, замученных в польском плену (фото)

    В Катыни установили стенды в память о тысячах красноармейцев, замученных в польском плену (фото)

    Оказавшись сегодня в Катыни, мы заметили обновление экспозиции. Рядом со знаменитым вагоном появились два информационных щита, раскрывающих трагические исторические факты…

    smoldaily.ru

  • 11 podany dalej

  • polubień

  • „Surowe i źle ocieplane baraki i ziemianki, złe i nieregularne żywienie, duże niedobory obuwia i odzieży, choroby zakaźne, nieuprzejme i złe traktowanie więźniów, arbitralne decyzje obozowej administracji – wszystko to doprowadziło do śmierci dziesiątek tysięcy żołnierzy Armii Czerwonej. Na temat dokładnej ilości ofiar historycy do tej pory toczą spory. W ciągu 20 miesięcy wojny w polskiej niewoli znalazło się około 157 tysięcy czerwonoarmistów. Do ojczyzny po wojnie wróciło koło 75 tysięcy” – grzmi napis, umieszczony na wystawie.

    Wynika z niego, że w niewoli miałoby zginąć ponad 80 tys. Rosjan. Tymczasem strona polska we współpracy z rosyjskimi historykami oszacowała liczbę jeńców, którzy ponieśli śmierć w Polsce, na kilkanaście tysięcy osób. Jak podaje RMF FM, zakłamujące historię tablice zostały postawione z inicjatywy Rosyjskiego Towarzystwa Wojenno-Historycznego, na którego czele stoi minister kultury.

    / Źródło: smoldaily.ru, RMF FM

    Ostra odpowiedź Rosji na działania USA. Putin: to akt agresji na suwerenny kraj


     

    WP Wiadomości  

    8h temu

    Ostra odpowiedź Rosji na działania USA. Putin: to akt agresji na suwerenny kraj

    Po amerykańskim ataku rakietowym na bazę lotniczą Shayrat Rosjanie chcą zwołania w trybie pilnym posiedzenia Rady Bezpieczeństwa ONZ. – To akt agresji na suwerenny kraj – uważa prezydent Władimir Putin.

     

    Ostra odpowiedź Rosji na działania USA. Putin: to akt agresji na suwerenny kraj

    (US Navy)

    Moskwa zawiesiła memorandum ws. bezpieczeństwa lotów rosyjskich i amerykańskich samolotów w syryjskiej przestrzeni powietrznej – oświadczyło rosyjskie MSZ. Wezwało także Radę Bezpieczeństwa ONZ do zwołania nadzwyczajnego posiedzenia.

    Memorandum obowiązywało od października 2015 roku i miało zminimalizować ryzyko incydentów w przestrzeni powietrznej Syrii, w której lotnictwo obu krajów prowadzi odrębne operacje wojskowe.

    Zawieszenie memorandum, to odpowiedź Rosji na amerykański atak na bazę lotniczą w Syrii. O godzinie 2.45 w nocy polskiego czasu z pokładów dwóch amerykańskich okrętów wystrzelono 59 rakiet Tomahawk. Uderzyły one w bazę lotniczą Shayrat. Była to odpowiedź na atak bronią chemiczną na opanowane przez rebeliantów miasto, o który Waszyngton oskarżył prezydenta Syrii Asada.

    Obserwuj

    breaking-news @UrgentNews5

    The Pentagon has released video of Tomahawk missiles launching in tonight’s Syria strike

    05:13 – 7 Apr 2017

  • 154154 podane dalej

  • 134134 polubienia

  • Putin: to akt agresji na suwerenny kraj

    – Prezydent Rosji uważa, że atak USA na cele w Syrii to akt agresji wobec suwerennego państwa – powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

    Dodał, że zdaniem Putina został on przeprowadzony z naruszeniem prawa międzynarodowego, pod fałszywym pretekstem.

    • Armia syryjska nie ma zapasów broni chemicznej – oznajmił przedstawiciel Kremla. Ocenił, że zniszczenie wszystkich zasobów tej broni, jakimi dysponowała syryjska armia rządowa, zostało potwierdzone przez wyspecjalizowaną agendę ONZ.

    Jak mówił Pieskow, Putin ocenia, iż atak amerykański w Syrii jest próbą „odwrócenia uwagi społeczności międzynarodowej od licznych ofiar wśród ludności cywilnej w Iraku”.

    Pieskow zaznaczył, że amerykański atak na syryjską bazę „wyrządza znaczące szkody stosunkom rosyjsko-amerykańskim, które i bez tego znajdują się w opłakanym stanie”. W ocenie Putina „ten krok Waszyngtonu przede wszystkim nie zbliża nas do ostatecznego celu w walce z terroryzmem międzynarodowym, przeciwnie – stwarza poważną przeszkodę w stworzeniu koalicji międzynarodowej w walce z nim i w skutecznym przeciwdziałaniu temu ogólnoświatowemu złu – przekazał rzecznik rosyjskiego prezydenta.

    Amerykański atak na bazę lotniczą w Syrii
    • Amerykański nalot na bazę syryjskiego reżimu podważa wysiłki w walce z terroryzmem – powiedział Wiktor Ożerow, szef komitetu obrony i bezpieczeństwa wyższej izby rosyjskiego parlamentu. Jego słowa cytuje agencja RIA Nowosti. – Ten atak może być uznany za akt agresji ze strony USA przeciwko członkowi ONZ – stwierdził Ożerow.
    USA: uprzedziliśmy Rosjan

    Rzecznik Pentagonu kpt. Jeff Davis oświadczył, że Rosja była uprzedzona o ataku oraz że amerykańskie pociski nie uderzyły w ten rejon bazy, w którym mógły znajdować się wojska rosyjskie.

    Informacji tej nie potwierdziły na razie źródła rosyjskie, choć ze słów wiceambasadora Rosji przy ONZ Władimir Safronkow, które wypowiedział tuż po wczorajszym posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa ONZ, można wywnioskować, że taką wiedzę posiadali. Stwierdził on bowiem, że docieraja do niego sygnały o planowanym ataku i że ten atak obciąży sumienie tego, kto go zaplanował.

    To koniec rozmów o antyterrorystycznej koalicji?

    Po ataku głos w tej sprawie zabrał szef komisji spraw zagranicznych Rady Federacji Konstantin Kosaczow, bardzo wątpliwa jest teraz perspektywa stworzenia koalicji antyterrorystycznej z udziałem Rosji i USA w sprawie Syrii. „Szkoda” – napisał na swoim profilu na Facebooku.

    MSZ Rosji wyda w najbliższym czasie oświadczenie w sprawie amerykańskiego ataku – zapowiedziała rzeczniczka resortu dyplomacji Maria Zacharowa.

    Źródło: TASS. Ria Novosti

    WP Wiadomości

    Magdalena Ogórek zaatakowana w kościele!


     

    ​Magdalena Ogórek zaatakowana w kościele!

    ​Magdalena Ogórek zaatakowana w kościele! - niezalezna.pl

    foto: Stiopa/creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0/deed.pl

    Magdalena Ogórek została zaatakowana w warszawskim sanktuarium św. Andrzeja Boboli, dokąd wybrała się na niedzielną mszę z córką i mężem. Msza święta została sparaliżowana a jeden z członków rodziny został poturbowany – informuje „Super Express”.
    Ucierpiał członek mojej rodziny, skończył z otarciami. Cała msza święta była sparaliżowana. Więcej zdradzać nie chce. Sprawa jest na policji i nie chcę utrudniać postępowania – powiedziała Magdalena Ogórek dziennikowi.

    Magda z mężem i córką poszli do kościoła. Tam czekał na nich rosły facet, który się rzucił z łapami. Próbował uniemożliwić im wejście, poszarpał i uderzył męża Magdy. Później w trakcie mszy wparował do kościoła i rzucił się na Magdę. Jak ludzie zaczęli reagować, to facet się wymiksował

    • powiedział w rozmowie z „Super Expressem” dziennikarz Jacek Łęski, który z Magdaleną Ogórek prowadzi program „Studio Polska” na antenie TVP.
      Dziennik pisze również o innym zdarzeniu, które miało miejsce kilkanaście godzin wcześniej. Ogórek została zaatakowana pod studiem telewizyjnym przez agresywną kobietę.
      Sprawy bada prokuratura – Wpłynęło zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Trwają czynności – powiedział Robert Koniuszy z mokotowskiej policji.

    Ciężarówka wjechała w ludzi na ulicy w centrum Sztokholmu – podaje dziennik "Aftonbaldet"


    Znalezione obrazy dla zapytania Terror w Sztokholmie

     

    TVN24

    Ciężarówka wjechała w ludzi na ulicy w centrum Sztokholmu – podaje dziennik „Aftonbaldet”

    Szwedzka policja informuje o rannych Blok głosowań w Sejmie – oglądaj transmisję w tvn24.pl 270 Na żywo Ciężarówka wjechała w ludzi w Sztokholmie. Zabici, wielu rannych Strona odświeża się automatycznie najstarsze na górzenajnowsze na górze Wideo: tvn24 Ciężarówka wjechała w ludzi W piątek po południu ciężarówka wjechała w grupę ludzi w centrum Sztokholmu. Szwedzka policja przekazała, że zginęły co najmniej dwie osoby, a wiele zostało rannych. 16:06 Premier Stefan Löfven: Szwecja została zaatakowana. Wszystko wskazuje na to, że doszło do aktu terroru. 16:04 „Aftonblated”: ciężarówka została wcześniej skradziona. Dziennik powołuje się na firmę, która jest właścicielem pojazdu. 16:03 – Panuje całkowity chaos. Nie wiem, ile osób zostało rannych. Wiele osób jest w zupełnym szoku – cytuje relację jednego ze świadków BBC. 16:01 Szczegóły zdarzenia wciąż są ustalane. Policja nie wyklucza jednak, że chodzi o akt terroru. 15:57 Wideo: Posta Gazetesi, Kamil Eryazar, Yannick Christmann/ Twitter „Coś się dzieje”. Nagle tłum zaczął biec 15:56 Metro w Sztokholmie zostało zamknięte – informuje szwedzka agencja TT. 15:55 CO WIEMY DO TEJ PORY?   – około godziny 15 na popularnej ulicy handlowej Drottninggatan, w centrum Sztokholmu, ciężarówka wjechała w ludzi, a potem w dom towarowy – policja podała, że zginęły co najmniej dwie osoby – są ranni, ale ich liczba nie jest znana – policja zaleca unikanie centrum miasta 15:51 Źródło: Reuters Ciężarówka wjechała w ludzi w centrum Sztokholmu 15:51 15:50 Świadkowie w rozmowach z lokalnymi mediami mówili, że widzieli leżących na ziemi ludzi.   Według świadka, na którego relację powołuje się Reuters, na miejscu zdarzenia widać przykryte kocami „przypominające ciała” kształty. 15:14 Podczas zamachu została potrącona, wpadła do Tamizy. Rumunka zmarła w szpitalu Londyńska policja… czytaj dalej » Do zdarzenia doszło na popularnej ulicy handlowej Drottninggatan, w centrum Sztokholmu, tuż przed godziną 15. Według doniesień mediów pojazd ciężarowy w ludzi na ulicy, a następnie w dom towarowy. Na ulicy zapanowały chaos i panika. Media podają, że ludzie w popłochu opuszczają miejsce zdarzenia. Agencja dpa informuje, że szwedzka policja podejrzewa, że może chodzić o akt terroru. Reporter STV relacjonuje, że po mieście jeździ policyjny radiowóz, z którego funkcjonariusze wołają: „ostrzeżenie przed aktem terroru”. Policja prosi mieszkańców, by unikali okolic centrum. „Pojazd jechał prosto w tłum”   Policja poinformowała, że zginęły co najmniej dwa osoby, a wiele zostało rannych. Wcześniej lokalne media podawały, że zginęły trzy osoby. – Pojazd jechał prosto w tłum – pisze „Aftonbladet”. Powołując się na świadków, Reuters podał, że policja otoczyła kordonem obszar w centrum szwedzkiej stolicy.

    Autor: kg/ja /

    Źródło: Reuters, BBC

    (http://www.tvn24.pl)

    UE obnaża agresywno-dominującą naturę “demokracji”


    Bruksela daje zielone światło dla dyskryminacji konsumentów z Europy Środkowo-Wschodniej! Oto prawdziwa „Unia dwóch prędkości”
    wpis z dnia 7/04/2017

    Źródło: Twitter.com / Presidencia de la Republica-Mexicana

    Komisja Europejska przyznaje z rozbrajającą szczerością: „Międzynarodowe koncerny mają prawo adaptować swoje produkty do poszczególnych rynków, a co za tym idzie – możliwe są różnice w jakości i składzie poszczególnych produktów w zależności od kraju dystrybucji”. Powyższe potwierdza, że firmy ze „starej Unii” wciąż mogą zarabiać więcej na sprzedaży gorszych jakościowo produktów w takich krajach jak Polska. I to mimo istnienia jednolitego rynku UE! Europa dwóch prędkości? Oto jak wygląda to w praktyce…

     


    Trzeba to sobie powiedzieć wprost – tak zwana „Unia dwóch prędkości”, której wizja kreślona jest wypowiedziami czołowych polityków z Francji czy Niemiec, w rzeczywistości istnieje już od dawna. Przynajmniej jeśli chodzi o podział konsumentów na tych z Europy Zachodniej i Środkowo-Wschodniej. Przyznaje to sama Komisja Europejska, której przedstawiciel pytany o konsumencki rasizm w Europie, odpowiada z rozbrajającą szczerością, że„międzynarodowe koncerny mają do tego prawo”. I to pomimo istnienia jednolitego rynku UE! 

     


    Powyższe potwierdzają oficjalne badania instytutów naukowych oraz rządowych agencji z Czech, Węgier i Słowacji – artykuły spożywcze zachodnich koncernów przeznaczane na rynek państw „nowej” Unii mają gorszy skład od ich odpowiedników sprzedawanych w krajach „starej” Unii.
    Przełamanie dwustopniowego systemu jakości i zmuszenie do sprzedawania identycznych jakościowo produktów markowych na terytorium całej UE w porównywalnych cenach, najzwyczajniej w świecie się nie kalkuluje koncernom z zachodniej Europy. Skoro bowiem dziś mogą zarabiać więcej na sprzedaży gorszych jakościowo produktów w takich krajach jak Polska, to dlaczego mieliby zarabiać mniej?
    Tym bardziej powinny nas cieszyć wszelkie inicjatywy, które mogą ukrócić proceder konsumenckiego rasizmu w Europie. 11 kwietnia w Parlamencie Europejskim odbędzie się wysłuchanie pt. „Same brand, same product, same quality! No more double standards in foodstuffs”. Warto, aby byli tam nasi europosłowie. 

    Źródło: Nutella gorzej smakuje na Węgrzech niż w Niemczech?(Euractiv.pl)
    Źródło: Central Europe resents double EU food standard(Politico.eu)

    wpis z dnia 7/04/2017 

    niewygodne.info.pl

    blog niewygodny dla establishmentu III RP

    Wbrew opozycyjnym krakaniom dobra kondycja ZUS-u


    ZUS w najlepszej kondycji finansowej od 10 lat! Pokrycie świadczeń ze składek wzrosło z 55 proc. (2010) do 74 proc. (2016)
    wpis z dnia 7/04/2017

    foto: facebook.com

    Fundusz Ubezpieczeń Społecznych, czyli finansowe zaplecze ZUS, jest w najlepszym stanie od 10 lat. Okazuje się, że współczynnik pokrycia wypłacanych świadczeń z bieżących składek wzrósł z poziomu 55 proc. (2010 r.) do 74 proc. (2016 r.). Przypomnijmy, że im większe pokrycie ze składek, tym mniejszy deficyt ZUS, który jak do tej pory był gigantycznym wyzwaniem dla budżetu kraju. Pokrywanie tej dziury wymagało bowiem w skali roku ponad dwukrotnie wyższych nakładów niż program 500+.

     


    Dobra sytuacja na rynku pracy, wzrost wynagrodzeń oraz spadające bezrobocie wpływają na ilość pieniędzy przekazywanych w składkach do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych (ZUS). Fundusz Ubezpieczeń Społecznych (FUS), czyli finansowe zaplecze ZUS-u, ostatni raz w tak dobrym stanie był w 2007 roku. Wówczas to wydatki na emerytury, renty i inne świadczenia wypłacane przez ZUS były pokrywane z bieżących składek na poziomie 73,8 proc. Resztę (tj. 26,2 proc.) traktowano jako deficyt, który musiał być pokryty z budżetu państwa specjalnymi dotacjami (inaczej ZUS stałby się niewypłacalny). W 2016 r. stopień pokrycia świadczeń ZUS ze składek wyniósł 74 proc.

     


    Co ciekawe – najgorszy współczynnik pokrycia świadczeń ze składek odnotowano w 2010 roku. Wówczas to jedynie 55 proc. wypłacanych przez ZUS emerytur, rent i innych świadczeń była finansowana przez bieżące składki na ubezpieczenia społeczne.
    Warto odnotować, że im wyższe pokrycie świadczeń przez składki, tym niższy deficyt ZUS, a tym samymmniej pieniędzy z budżetu kraju (tj. zabranych nam uprzednio w podatkach) musi być redystrybuowanych na wypłatę bieżących emerytur, rent i innych świadczeń ZUS. Środki te można wykorzystać w inny, bardziej pożyteczny czy też perspektywiczny sposób – ot choćby na ochronę zdrowia, szkolnictwo czy rozwój armii.

    Źródło: Pewne emerytury. Na razie. Ale już nadciągają wydatki(Dziennik.pl)

    wpis z dnia 7/04/2017

    niewygodne.info.pl

    blog niewygodny dla establishmentu III RP

    Polityka rozdzielczo-nakazowa Eurokołchozu


     

    Pikio.plPikio.pl

     

    Strona Główna Wiadomości Polityka Totalny zwrot akcji, teraz to Polska może stawiać warunki Unii

    Totalny zwrot akcji, teraz to Polska może stawiać warunki Unii

    Autor: Jan Odyniec

    Kwi 7, 2017

     

    Źródło: Wikimedia Commons, Pixabay

    Po tym, jak anonimowy polityk Unii Europejskiej w rozmowie z dziennikarzem „The Times” stwierdził, że Polska i Węgry, jeśli nie przyjmą uchodźców, mogą zostać obciążone finansowo, a nawet wyrzucone z UE – w polskich mediach zawrzało. Z jednej strony urzędnik powiedział, że nie można szantażować Unii, z drugiej strony – jego wypowiedź odebrano właśnie jako szantaż.

    W odpowiedzi na rewelacje „Timesa” poseł ugrupowania Kukiz’15 Marek Jakubiak przedstawił w TVP zupełnie inny pogląd na tę sprawę. Nie zgodził się on z twierdzeniem, że Polska ma zobowiązania wobec Europy w przyjmowaniu uchodźców. Jego zdaniem jest wręcz przeciwnie.

    Jakubiak stwierdził, że także Polska ma swój udział w gospodarce unijnej. Na takie groźby może odpowiedzieć wycofaniem się z płacenia składek do wspólnej kasy sojuszu. Takie rozwiązanie z pewnością sprawiłoby duże kłopoty Unii Europejskiej.

    Polska płaci składki. Nie ma żadnej „łachy” w dopłatach do Polski, bowiem w zamian oddaliśmy praktycznie cały rynek. Proszę Europejczyków, tych z UE, o taką oto konstatację, że my też możemy przestać płacić i może dojść do konfliktu społecznego – powiedział poseł.

    Polska i Węgry najprawdopodobniej jesienią tego roku otrzymają od Unii ultimatum w sprawie przyjmowania uchodźców. Takie postawienie sprawy przez Jakubiaka może jednak oznaczać, że Polska ma silną pozycję w negocjacjach z UE.

    Politykom PiS podoba się takie podejście do negocjacji i mogą z niego skorzystać. W rządzie i w społeczeństwie silne są nastroje antyimigracyjne, a także rośnie oburzenie na politykę nakazową Brukseli. Coraz częściej podkreśla się potrzebę reformy Unii z organizacji centralnej na taką, w której silny głos mają państwa narodowe.

    Źródło: wrealu24.pl

    Rosja zawiesza obowiązywanie memorandum USA o zapobieganiu incydentom


     

    10:24 07 KWIECIEŃ 2017

     

    USA zaatakowały w nocy bazę lotniczą w pobliżu miasta Homs w Syrii.

    Rosja zawiesza obowiązywanie memorandum USA o zapobieganiu incydentom

    © REUTERS/ Ford Williams/Courtesy U.S. Navy

    ŚWIAT

    09:42 07.04.2017(zaktualizowano 09:44 07.04.2017) Krótki link

    16694440

    Rosja zawiesza obowiązywanie memorandum USA o zapobieganiu incydentom w zakresie zapewnienia bezpieczeństwa lotów podczas operacji w Syrii – o tym powiedziano w MSZ Federacji Rosyjskiej.

    Rosja po atakach Stanów Zjednoczonych na bazę lotniczą wojsk rządowych w Syrii zawiesza obowiązywanie podpisanego z Waszyngtonem memorandum o zapobieganiu incydentom i zapewnieniu bezpieczeństwa lotów podczas operacji w Syrii — poinformowało MSZ Federacji Rosyjskiej.

    „Strona rosyjska zawiesza obowiązywanie Memorandum o zapobieganiu incydentom i zapewnieniu bezpieczeństwa lotów podczas operacji w Syrii, podpisanego z USA” — głosi oświadczenie rosyjskiego resortu polityki zagranicznej.    

    Chińskie wyzwania rzucane Ameryce


    Znalezione obrazy dla zapytania Chiński smok

    Obiektywnie? Subiektywnie? O polityce, państwie, gospodarce… w poszukiwaniu paradygmatu rozwoju. Zawsze mamy rację!

     

    Relacje chińsko-amerykańskie to nigdy nie było, nie jest i nie będzie win-win!
    Written by krakauer, 7 kwietnia 2017, 6 komentarzy

     Relacje chińsko-amerykańskie, to nigdy nie było, nie jest i nie będzie win-win. To znaczy, to nigdy nie będzie sytuacja w której obie strony wygrywają, ponieważ istotą międzynarodowych relacji gospodarczych i w ogóle relacji międzynarodowych jest dążenie do dominacji i osiągania korzyści gospodarczych. W przypadku dwóch najważniejszych pod względem zgromadzonego potencjału społeczno-gospodarczego krajów na świecie, musi dojść do konfliktu, ponieważ ich interesy są sprzeczne. Zresztą sprzeczne zawsze były – to na Chinach wymuszano handel za opium, to Chińczyków upokarzano w relacjach. Doskonale o tym pamiętają, a kwestia zachowania twarzy jest w ich kulturze rzeczą fundamentalną.

    Chińskie nakłady na obronność osiągnęły poziom około 200 mld USD rocznie, przy czym jest to o wiele więcej, jeżeli uwzględnimy siłę nabywczą ich waluty. Chiński sprzęt wojskowy kosztuje mniej, niż sprzęt innych krajów, a w chińskiej walucie kosztuje jeszcze mniej. Zwłaszcza dla chińskiego państwa, które w pełni kontroluje sytuację i wszystkie podmioty w swojej przestrzeni społeczno-gospodarczej.

    Amerykanie również nie próżnują, rozwijają nakłady na Marynarkę Wojenną, która jest podstawowym narzędziem zdolnym do opanowania sytuacji w wymiarze globalnym, tj. to jedyny sposób na projekcję siły. Przy czym Amerykanów najbardziej interesuje sama potencjalna możliwość do projekcji siły, którą otoczenie w tym adresaci mają odbierać jako groźbę. Właśnie potencjalnego użycia siły. O ile wszystkie inne kraje, może z wyjątkiem Rosji, ze względu na jej generalny potencjał – muszą bać się siły amerykańskiej Marynarki Wojennej. To Chiny są już na poziomie potencjału, który może być zdolny do przełamania amerykańskiej supremacji na morzach i oceanach. Decyduje o tym w znacznej mierze skala chińskiego potencjału oraz bardzo mądre inwestycje w niesłychanie interesujące technologie militarne. To już nie jest proste i banalne kopiowanie zagranicznych produktów w skali 1 do 1. Mówimy o kraju, który posiada bardzo rozbudowany przemysł zbrojeniowy, olbrzymie możliwości wytwórcze oraz środki na generowanie innowacji. To właśnie jest najbardziej przerażające z punktu widzenia ich konkurentów.

    Innowacje w Chinach nawarstwiają się, wraz z przejmowaniem zachodnich firm i ich technologii, to wszystko przyśpiesza, a w ich skali – to jest naprawdę ważne – są rękojmią sukcesu. Po prostu Chinom musi się udać osiągnąć poziom rozwoju technicznego, który dzięki temu, że mogą mieć więcej środków bojowych, niż Amerykanie – da im przewagę. Wyliczenie w którym momencie chiński potencjał napędzany innowacjami, da przewagę nad amerykańskim zasobem wiedzy i ich potencjałem. W świetle dostępnych szacunków, to może się wydarzyć już za 10 lat.

    Doskonale wiedzą o tym Amerykanie i być może – istnieje taka teoria, wybór pana Trumpa nie był przypadkowy. Chodzi o to, że w obecnym układzie sił, Amerykanie mają niekwestionowaną przewagę militarną, technologiczną i jeszcze gospodarczą nad Chinami. Jeżeli teraz zdecydują się na reset, mają poważną szansę na pokonanie Chin. Jest jednak jedna poważna kwestia, globalna orientacja strategiczna, która może te amerykańskie plany powstrzymać. Rosja zdecyduje o przyszłości świata, jeżeli przekieruje swoje zasoby na Chiny, da im możliwości olbrzymiego wzmocnienia posiadanego potencjału. Jeżeli do tego Rosjanie zachowają się conajmniej neutralnie, to będzie oznaczać, że Chiny będą miały spokój na zapleczu. Co oczywiście przekłada się na ich możliwości, swobodnego działania na obszarze określanym „miękkim podbrzuszem smoka”, czyli na Morzu Południowo-Chińskim, aż do rejonu cieśniny Malakka.

    Nie bez powodu Amerykanie zdecydowali się na konfrontację gospodarczą z Rosją, nakładają pod nieprawdziwym, niesprawiedliwym i łamiącym prawo międzynarodowe – sankcje na Rosje. Jest bardzo prawdopodobne, że podobny scenariusz może być przewidziany wobec Chin. Pekin ma górę Dolarów i to jest poważny problem po obu stronach Pacyfiku. Ponieważ Chiny mają zamrożone zasoby, których nie są w stanie od razu upłynnić, bo spowodowałoby to znaczący spadek ich wartości. Amerykanie zaś, zwyczajowo pozbywają się długów poprzez inflację. Oddają Dolary, ale ten który oddają przeważnie waży już mniej, niż ten, który pożyczali. Chiny mają tego świadomość i nie chcą dać się wykorzystać. Powoduje to, że rośnie cena np. surowców i w szczególności kruszców.

    Takie zachowania są wstępem do wojny gospodarczej na globalną skalę. Jest tylko kwestią czasu, kiedy Amerykanie się na to zdecydują. Odwrót pana Trumpa od globalizacji nie jest przypadkiem, te deklaracje mają bardzo głęboki sens. Jeżeli dzisiaj zablokuje się dostęp do rynków, jutro Chiny będą musiały zmienić model rozwoju i to w czasie ekspresowym, a nie stopniowo jak to jest dokonywane. A to prawie na pewno w jakiś sposób może przyczynić się do zmian wewnętrznych w ramach chińskiego systemu państwowego. Znamy scenariusz kolorowych rewolucji, w chińskiej skali może być to o wiele więcej, niż nam się wydaje nawet w najodważniejszych snach.

    Na jakich Polaków liczy Schetyna?


     

    wPolityce.pl

     

    POLITYKA

    Sejmowa szarża Schetyny: „Macie na pewno większość w sejmie, ale nie macie jej wśród Polaków. Polacy nie mogą na was patrzeć…”

    opublikowano: 23 minuty temu · aktualizacja: minutę temu

    autor: fot. PAP/Paweł Supernakautor: fot. PAP/Paweł Supernak

    Podziel się

    Poleć

    Wykop

    67

    Nie rozumiecie co to znaczy demokracja parlamentarna. Zawsze jest takie pytanie, czy takie wnioski maja sens, gdy arytmetyka sejmowa jest bezwzględna. Ale to przecież normalny instrument w demokracji parlamentarnej i oręż opozycji by doprowadzić do debaty

    REKLAMA

    — mówił w Sejmie, uzasadniając wniosek o konstruktywne wotum nieufności Grzegorz Schetyna, lider PO i kandydat tej partii na premiera.

    To wam się nie podoba, bo nie podoba się wam demokracja i parlament. Ale musicie z tym żyć. To naturalne, że rozmawiamy o konkretnych ministrach

    — przekonywał.

    Nie możemy się zgodzić, by mówić, że to strata czas, musimy rozmawiać o Polsce, to jest najważniejsze.

    Nie, ta debata jest stratą czasu, ale 1,5 roku które Polska musiała przeżyć pod waszymi rządami, pod rządami „panów” z PiS

    — dowodził.

    Macie na pewno większość w sejmie, ale nie macie jej wśród Polaków. Polacy nie mogą na was patrzeć i wiecie to, dlatego zakłócacie tę rzeczywistość.

    Macie większość w Sejmie, ale nie w kraju i tego się boicie. Boicie się Polaków. Chcecie przegłosować wszystko, aby zakłócić rzeczywistość

    — stwierdził Grzegorz Schetyna.

    Polacy chcą Polski europejskiej, troszczącej się o swoich obywateli.Chcą Polski odpowiedzialnej za swoich obywateli. Chcą państwa jako kraju szanowanego poza granicami, odpowiedzialnego, ważnego partnera w Europie, (…) Obiecuję, że taką Polską zaczniemy budować w pierwszy dzień po wygranych wyborach

    —- mówił.

    Gdy zaczynaliście swój polityczny karnawał, pani premier obiecywała: „pokora praca, umiar, roztropność w działaniu i odpowiedzialność…. Co? Boli!

    — zareagował kolokwialnie na protesty z sali.

    Schetyna zarzucił rządzącym „podeptanie systemu prawnego, TK i prokuratury”.

    Stworzyliście Misiewiczów

    – dodał.

    Klęska 27:1. nie pamiętacie tego? (…) Wycinka drzew na szkodę przyszłych pokoleń, chaos w szkolnictwie, upartyjnienie mediów publicznych. Wreszcie demontaż armii i upadek polityki zagranicznej, to osiągnięcia waszego półtora roku rządu. Pani premier jest pani za to formalnie i prawnie odpowiedzialna. Będzie pani rozliczna, zwłaszcza pani to wie, bo faktycznie nie rządzi rządem i krajem. Przecież to nie pan zdecydowała o tej nienawistnej szarży przeciwko naszemu rodakowi Donaldowi Tuskowi w Brukseli

    – mówił Schetyna.

    Prawdziwy twórca tego rządu siedzi tutaj w pierwszym rzędzie, to prezes Kaczyński. To prezes Kaczyński jest politycznie odpowiedzialny za wszelkie zaniechania. A zwłaszcza to pan jest odpowiedzialny za największą zbrodnię, odwraca pan Polskę z Europy. To pańskie fobie o tym decydują.

    – dodał.

    Za te dokonania wystawią panu ocenę nasi rodacy przy następnych wyborach, ale historia też pana za to oceni. Musi pan to wiedzieć. Zapłaci pan przed historią za to, co pan teraz robi i za to, na co pan teraz przyzwala

    — mówił.

    Problem nas wszystkich, troszczących się przyszłość naszego kraju leży tu, że cała wasza formacja realizując bezmyślnie ten plan, nie rozumiejąc jak jest on sprzeczny z polska racją stanu, wasze lenistwo powoduje, że kierujecie polski okręt na nieznane wody autorytaryzmu, a w pesymistycznej wersji, w kierunku niebezpiecznej i dyktatorskiej Rosji. Ideowo łączy was z Rosją coraz więcej

    – przemawiał lider PO.

    Tak jak w Rosji, łamiecie wolność w naszym kraju, idziecie tą samą drogą co dyktatorska Rosja. Czy polityk może zrobić coś gorszego, niż działanie na szkodę własnej ojczyzny? Czy zadała pani sobie to pytanie? Odcinacie i musicie sobie z tego zdawać sprawę, więzy łączące nas z Zachodem

    – dodał.

    14 lat temu w kampanii przed referendum o przystąpieniu do UE, Jarosław Kaczyński głosił: wejście Polski do UE to zagrożenie dla spraw elementarnych (…) ” – to pana słowa z 2002. W listopadzie ub.r. mówi pan zupełnie to samo. Nie lubicie Europy, chcecie być razem z Rosją na wschodzie. To przerażające, że coraz bardzie w to wierzycie. (…) Każdy normalny w Europie pyta nas, co się takiego stało? To w pani rządzie, szef MSZwygrażał ostatni Unii. To pani rząd doprowadził do tego, że na spotkaniu w Wersalu, gdzie obradują największe państwa UE, nie zaproszono nas, a spraw dotyczy fundamentalnej rzeczy, Unii wielu prędkości. Nikt nas nie zaprasza,a bo nie chcą z wami rozmawiać!

    – mówił kandydat na premiera, zarzucając także „odrzucenie Trójkąt Weimerski.”

    Skonfliktowaliście nas z KE, PE, Komisją Wenecką, a ostatnio także z OBWE

    – dodał.

    Ciągle odwracacie się tyłem do Europy i szukacie sporu z europejskimi partnerami. Zapłacimy za to przy następnym budżecie. Pokazaliście, przez paraliżowanie urzędów marszałkowskich i wydawania unijnych pieniędzy, że nie potraficie ich wykorzystać, pieniędzy które rząd PO-PSL zostawił wam, wynegocjował w w Brukseli

    – mówił.

    Lider PO przeszedł na sprawy gospodarcze i ekonomiczne.

    Gospodarka stała się waszym hobbym, takim przekonaniem, że to coś ciekawego. Prezentacje, wykresy (…) nie rozumiecie tylko o  co chodzi. Chcę powiedzieć, że przez te prezentacje, te power-pointy, te uśmiechy i zaklinanie rzeczywistości, nie rośnie gospodarka. Fakty są takie, że rząd koalicji PO-PSL zostawił ją w bardzo dobrym stanie, nowoczesną. Dzięki temu mogliście spełnić swoje zapowiedzi z kampanii wyborczej

    – mówił.

    Po raz pierwszy w historii wolnej Polski zdarza się taka sytuacja, że rozwój hamuje mimo dobrej koniunktury na świecie

    – dodał.

    Szczycicie się programem 500+. (…) ale kto jest zagrożeniem dla tego programu? Opozycja? Jesteście wy sami, bo rujnujecie gospodarkę i budżet. Katastrofalna wizja gospodarcza doprowadzi do  tego, że zabraknie pieniędzy na ten program. Paradoksalnie gwarantem wypłacenia tego programu jesteśmy my, po wygranych wyborach. Bo wiemy jak prowadzić gospodarkę

    O braku finansowej kompetencji najlepiej świadczy tempo zadłużenia. Tak szybko jak w 2016 nie zadłużyliśmy się przez ostatnie 10 lat. (…) W czasach naszych rządów, byliśmy wśród trzech państw UE, które zadłużyły się najmniej

    – powiedział.

    Po godz. 9. Sejm wznowił obrady. Rozpoczęła się debata nad konstruktywne wotum nieufności wobec rządu Beaty Szydło. Kandydatem na premiera we wniosku jest szef Platformy Grzegorz Schetyna. Po debacie odbędzie się głosowanie.

    Wniosek PO powstał w reakcji na marcowy szczyt UE, na którym premier Szydło, jako jedyna spośród unijnych przywódców, nie poparła reelekcji Donalda Tuska na szefa Rady Europejskiej. Wniosek PO raczej nie ma szans powodzenia, gdyż PiS dysponuje w Sejmie stabilną większością. Zgodnie z konstytucją Sejm wyraża Radzie Ministrów wotum nieufności większością ustawowej liczby posłów (co najmniej 231).

    ansa/ak/PAP

    Zdjęcie Zespół wPolityce.pl

    autor: Zespół wPolityce.pl

    Czekamy na Wasze maile z uwagami i komentarzami: redakcja@wpolityce.pl. Dołącz do naszej społeczności – Sieci Przyjaciół wPolityce.pl i tygodnika „wSieci” na siecPrzyjaciol.pl

    Starosta Kluczborka szuka lekarzy na Ukrainie


     

    zdjęcie ilustracyjne źr: pixabay

    Kluczbork: Starosta chce ściągać lekarzy z Ukrainy

    Dodane przez Lipinski
    Opublikowano: Czwartek, 06 kwietnia 2017 o godz. 22:10:56

    Starosta kluczborski Piotr Pośpiech (PSL) pojechał na Ukrainę rozmawiać z tamtejszymi uczelniami o możliwości ściągnięcia do polski absolwentów medycyny. Starosta chce, aby młodzi ukraińscy lekarze mogli odbywać specjalizację m.in. w Szpital Powiatowym w Kluczborku, który przeżywa obecnie problemy kadrowe.

     

    – Odwiedziliśmy szpital w Równym i nawiązaliśmy kontakt z prorektorem uczelni medycznej w Tarnopolu. Przez ściągnięcie ukraińskich lekarzy moglibyśmy uporać się z problemem braku kadry medycznej – wyjaśniał starosta w rozmowie z Radio Opole.

    – To jest procedura dość trudna, ale możliwa. Dość dokładnie przeanalizowałem to po kątem przepisów. Absolwent medycyny z prawem wykonywania zawodu na Ukrainie musi zdać egzamin z języka polskiego w Naczelnej Radzie Lekarskiej i tzw. egzamin lekarski – tłumaczył.

    Czytaj również: Opole: Ukraińcy zalewają region

    Pośpiech zapewniał o gotowości samorządu do przyjęcia ukraińskich lekarzy – stażystów: – My jesteśmy już gotowi na przyjęcie stażystów z Ukrainy, ale specjalizacje rozpoczynają się dopiero we wrześniu – zaznaczył.

    Specjalizacja trwa 5 lat, więc dosyć długo, ale po zdaniu egzaminu to będzie wykształcony przez nas lekarz, więc bylibyśmy zadowoleni, gdyby chciał pracować na rzecz naszych mieszkańców w naszym właśnie szpitalu – snuje plany samorządowiec.

    Jak podaje opolska rozgłośnia, w kluczborskim szpitalu jest teraz 6 wolnych miejsc na specjalizację akredytowanych przez ministra zdrowia, m.in. na wydziale wewnętrznym i ginekologiczno-położniczym.

    Czytaj również: Opole: Kolejne zatrzymania nielegalnie zatrudnionych Ukraińców

    kresy.pl/ radioopole.pl

    Walka o historyczną prawdę dotyczącą Holokaustu na Ukrainie


    Ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski

    Ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski

    Rozmyślania w blogu…

     

    Walka o historyczną prawdę o Holokauście na Ukrainie

    You are here:

    1. Home
    2. Rozmyślania w blogu

    Walka o historyczną prawdę o Holokauście na Ukrainie

    Autorzy: PER ANDERS RUDLING, Efraim Zuroff
    30 marca, 2017 r.

    oungal 41a

    Obecny konflikt z Rosją zradykalizował ukraińskie podejście do pamięci historycznej.

    Od czasu upadku Związku Radzieckiego, nieco ponad ćwierć wieku temu, rola odegrana przez miejscowych kolaborantów nazistowskich w zbrodniach Holocaustu była kością niezgody w całej Europie Wschodniej. Zamiast zaakceptowania zachodniej narracji II wojny światowej i Holokaustu, władze lokalne wielu wschodnioeuropejskich krajów postkomunistycznych próbowały kreować alternatywną narrację o wydarzeniach, aby osiągnąć dwa główne cele.

    Pierwszym celem jest ukrycie, a przynajmniej zminimalizowanie roli odgrywanej przez miejscowych kolaborantów nazistowskich w zagładzie europejskiego żydostwa.

    W tym aspekcie koniecznie należy zauważyć, że tylko w Europie Wschodniej pomaganie nazistom obejmowało aktywne uczestnictwo w masowych mordach. Chociaż miejscowi pomocnicy nazistów w całej Europie byli zaangażowani wszędzie w realizację początkowych etapów ostatecznego rozwiązania (co oznacza bycie współwinnym morderstwa), tylko na wschodzie, gdzie znaczny odsetek ofiar zginął raczej od kul w pobliżu ich domów, a nie po deportowaniu do obozów zagłady w okupowanej przez Niemców Polsce, pojawili się kolaboranci w pełni zintegrowani z machiną operacyjną masowych zabójstw.

    W ten sposób Holokaust nie jest negowany w krajach takich jak Ukraina, Węgry, Rumunia, Chorwacja i kraje bałtyckie, ale jest przedstawiony tak, jakby było to prawie wyłącznie dzieło Niemców i Austriaków, przy niewielkiej lub bez żadnej pomocy ze strony lokalnej ludności. W tych nielicznych przypadkach, w których uznano winę lokalnych kolaborantów, często są oni określani jako margines społeczny lub przestępcze elementy lokalnego społeczeństwa.

    Drugim celem jest przekonanie światowej opinii, że zbrodnie Związku Radzieckiego i jego satelitarnych reżimów komunistycznych były równie złe w porównaniu ze zbrodniami nazistów, a także, że te zbrodnie również były ludobójstwem. Historycznie fałszywa teoria równoważności ma kluczowe znaczenie polityczne w niektórych regionach Europy Wschodniej i Środkowej, gdzie twierdzenie o byciu ofiarami najgorszej zbrodni, jaką można sobie wyobrazić, służy dążeniu do odrzucenia lub uniknięcia bolesnych dyskusji na temat lokalnego udziału rodaków w zbrodniach Holokaustu.

    Zjawisko to jest szczególnie widoczne na Ukrainie.

    Podtekstem tej kwestii jest to, że wśród komunistycznych zbrodniarzy byli Żydzi – czynnik pomagający zneutralizować żydowskie oskarżenia przeciwko lokalnym kolaborantom nazistowskim w Europie Wschodniej. Ważny w tym względzie jest też fakt, że pewni przywódcy antyradzieckiej opozycji na Ukrainie podczas i/lub po II wojnie światowej, którzy od czasu odzyskania niepodległości są gloryfikowani jako bohaterowie narodowi, odgrywali czynną rolę w masowych mordach Żydów w czasie Holokaustu, co komplikuje otwarte i uczciwe rozliczenie z przeszłością. Ponadto jesteśmy świadkami stanowienia w państwach bałtyckich prawa kryminalizującego negowanie zbrodni komunistycznych jako ludobójstwa, a także w Polsce, gdzie zakazano krytykowania zachowania Polaków wobec Żydów w czasie wojny.

    NA POCZATKU TEGO MIESIĄCA odbyła się w Paryżu konferencja w szacownej siedzibie Sorbony, która zgromadziła wielu wybitnych uczonych z doświadczeniem w różnych aspektach Holokaustu. Wśród zaproszonych gości znalazł się Wołodymyr Wiatrowycz, dyrektor Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej (UINP), agencji rządowej utworzonej w 2006 r. w celu ugruntowania nacjonalistycznej narracji historii ukraińskiej.

    Idea zapewnienia Wiatrowyczowi platformy została zakwestionowana przez wielu specjalistów w tej dziedzinie.

    Od ponad dziesięciu lat Wiatrowycz związany jest z organizacją o nazwie Centrum Badań Ruchu Wyzwoleńczego (CDWR w języku ukraińskim). Ruch wyzwoleńczy w istocie oznacza Organizację Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), radykalną nacjonalistyczną organizację założoną w 1929 roku, której zbrojnym ramieniem w okresie II wojny światowej była Ukraińska Armia Powstańcza.

    I tu tkwi przyczyna zaniepokojenia historyków: OUN była organizacją głęboko antysemicką, a jej bojówki (milicja ukraińska) utworzone latem 1941 r. były aktywnie zaangażowane w fali pogromów antyżydowskich, które zmiotły [z powierzchni ziemi społeczności żydowskie] dziesiątków miejscowości na zachodniej Ukrainie w dniach tuż po niemieckiej inwazji na Związek Radziecki w czerwcu 1941 r. Ostatnie badania wskazują, że w trakcie tej fali przemocy zamordowano tysiące, a prawdopodobnie nawet dziesiątki tysiący Żydów.

    Podczas gdy nazistowskie Niemcy uznały kolaboracyjne państwa utworzone przez słowackich i chorwackich ultra-nacjonalistów w 1939 i 1941 r., nie miały zamiaru przyznawać niepodległości Ukrainie. Relacje OUN – naziści wkrótce uległy zmrożeniu, a najwyżsi przywódcy zostali aresztowani. Po Stalingradzie, kiedy stało się jasne, że mocarstwa Osi mogą przegrać wojnę, OUN zerwała z nazistami i na początku 1943 r. wzięła broń we własne ręce, tym razem kierując ją przeciwko mniejszości polską na zachodniej Ukrainie, dokonując rzezi co najmniej 70 000 Polaków i tysięcy Żydów. Po wojnie OUN i UPA walczyły z Sowietami, i to jest główny powód, dla którego te organizacje są dziś gloryfikowane na dzisiejszej Ukrainie, gdzie ich aktywny udział w zbrodniach Holokaustu pozostaje politycznym tabu.

    Obecny konflikt z Rosją zradykalizował ukraińskie podejście do pamięci historycznej.

    W maju 2015 r. ukraiński parlament uchwalił pakiet ustaw, z których jedna zabroniła „braku szacunku” dla „bojowników o ukraińską państwowość w XX wieku”. Ustawa ta, nr 2538-1, nie przewiduje karania z tego tytułu, ale jej siostrzana ustawa, nr 2558, zakazuje „sowieckiej propagandy” jako przestępstwa karalnego i ustanawia za nie karę pozbawienia wolności od pięciu do dziesięciu lat.

    We wrześniu 2016 r., kiedy prezydent Reuven Rivlin odwiedził Ukrainę w 75. rocznicę masakry w Babim Jarze 29-30 września 1941 r., wygłosił przemówienie w ukraińskim parlamencie, Radzie Najwyższej, w którym szczególnie skrytykował gloryfikację OUN na dzisiejszej Ukrainie.

    Wiatrowycz, który zaprzecza zaangażowaniu OUN w Holokauście i kwestionuje antysemicką naturę organizacji, publicznie oskarżył prezydenta Rivlina o rozpowszechnianie „sowieckich mitów”. Wiatrowycz zajmuje szczególnie słabą pozycję, aby rzucać takie oskarżenia, ponieważ jego kampania promująca OUN i UPA charakteryzuje się toporną, niezgrabną i nieudolną mitologizacją przeszłości. Wśród wielu innych spraw Wiatrowycz stwierdził, że to UPA zabiła przywódcę niemieckiej SA, Wiktora Lutze (który w rzeczywistości zmarł po katastrofie samochodowej w Poczdamie). i rozprowadził sławetną powojenną fałszywkę OUN, twierdząc, że żydowska pielęgniarka, Stella Krentsbakh (lub Kreutzbach) rzekomo przeżyła Holokaust „dzięki Bogu i Ukraińskiej Powstańczej Armii”.

    Już w zeszłym miesiącu UINP Wiatrowycza zainaugurował kolejną masową kampanię, „UPA – odpowiedź niepokonanego narodu”, zmierzającą do podniesienie społecznej rangi organizacji poprzez przedstawianie jej jako antynazistowskiej grupy oporu. Mimo że ostatnie badania wykazały, że ponad 70% jej korpusu oficerskiego składało się z byłych żołnierzy służących w proniemieckich formacjach kolaboracyjnych, a jej najwyższy dowódca służył jako oficer w Schutzmannschaft (nazistowskiej policji pomocniczej) do stycznia 1943 r., trwająca właśnie kampania podkreśla, że UPA zabiła ponad 12 427 „niemieckich nazistów” i do 18 000 żołnierzy niemieckich i ich sojuszników ogółem.

    Te dane liczbowe zostały wzięte z sufitu, nie są oparte na żadnych danych faktycznych.

    Jeszcze jeden prawdopodobnie najbardziej zadziwiający fakt, w minionym miesiącu odsłonięto zainaugurowany przez Wiatrowycza pomnik wybitnej członkini OUN, poetki Ołeny Telihy, na miejscu masakry w Babim Jarze.

    Teliha była entuzjastyczną wielbicielką Adolfa Hitlera i Benito Mussoliniego, a także wspierała wizję totalitarnego rządu Ukrainy. Jesienią 1941 r. pracowała w redakcji Ukraińskiego Słowa, zajadle antysemickiej gazety kolaboracyjnej, pozostającej pod niemiecką kontrolą. W 1942 r. władze niemieckie zerwały z OUN, a Teliha wraz z kilkudziesięcioma ukraińskimi radykalnymi nacjonalistami została stracona. Nikt nie wie gdzie.

    W latach siedemdziesiątych, gdy Holokaust zakorzenił się w świadomości społecznej na Zachodzie, znajdujący się na emigracji nacjonaliści zaczęli twierdzić, że Teliha została rozstrzelana w Babim Jarze. Chociaż twierdzenie to nigdy nie zostało uzasadnione, UINP nie tylko popiera ten mit, on go cytuje i używa w charakterze powodu umieszczenia wielkiego pomnika z brązu aktywistki OUN w miejscu jednej z największej masakr antyżydowskich w czasach II wojny światowej – pomimo faktu, że bieżące badania sugerują przynależność członków OUN do zespołu sprawców tej samej masakry.

    LICZNI naukowcy (w tym autorzy tego komentarza), specjaliści historii Holokaustu, wyrazili poważne zaniepokojenie pomysłem udostępnienia Wiatrowyczowi platformy dla promowania OUN i UPA na konferencji poświęconej Holokaustowi na Ukrainie, szczególnie od czasu, gdy pełniące funkcje cenzorskie ustawy, które on współtworzył, posłużyły do stłumienia krytyki OUN i UPA na Ukrainie.

    Z akademickiego punktu widzenia jego apologia tych grup została ostro skrytykowana w wielu recenzowanych czasopismach jako nie spełniająca standardów akademickich. Sam Wiatrowycz musi jeszcze opublikować swój pierwszy recenzowany artykuł. Platformą jego gorączkowej działalności na polu pamięci jest powiązane z OUN wydawnictwo CDWR, kierowane przez jego żonę, i kampanie propagandowe prowadzone przez UINP, oprócz wyżej wymienionych cenzurujących ustaw.

    Rola Wiatrowycza w wprowadzaniu w błąd ukraińskiego społeczeństwa i w rozpowszechnianiu fałszywych i mylących narracji o roli OUN jest obecnie dobrze udokumentowana. Jego upolitycznienie historii skomplikowało stosunki Ukrainy z Polską, Izraelem i Unią Europejską.

    Otwarte, uczciwe i prawdomówne zaangażowanie w badanie roli OUN i UPA w czasie wojny jest mało prawdopodobne, dopóki Wiatrowycz stoi na czele UINP. Udostępnianie temu rządowemu propagandziście platformy na międzynarodowym forum naukowym nie tylko stwarza ryzyko legitymizacji jego działań, ale także szkodzi badaniom naukowym.

    Per Anders Rudling jest profesorem historii na uniwersytecie Lund w Szwecji i starszym wykładowcą na National University of Singapore.

    Dr Efraim Zuroff jest szefem zajmującego się polowaniem na nazistów Centrum Simona Wiesenthala i dyrektorem Izby Izraelskiej i Spraw Europy Wschodniej w Centrum. Jego ostatnia książka, napisana razem z Rutą Vanagait, Musiskiai: Kelione su Priesu (Our People: Journey With an Enemy), dotycząca litewskiego współudziału w zbrodniach Holokaustu, została niedawno opublikowana na Litwie i w Polsce oraz pojawi się w języku hebrajskim (Yediot Aharonot ) pod koniec 2017 r.

    Skomentowana wersja tego artykułu jest dostępna w Izbie Izraelskiej w Centrum Simona Wiesenthala: swcjerus@netvision.net.il.

    7 kwietnia 2017By Tadeusz Isakowicz-ZaleskiRozmyślania w blogu

    Ukraina Holokaust prawa Rudling kłamstwo Wiatrowycz


    Białoruś deportowala trzech ukraińskich przewodników religijnych za kalanie języka


     

    źr. Eastern Poland

    Białoruś deportowała na Ukrainę trzech protestanckich kaznodziejów

    Dodane przez Lipinski

    Opublikowano: Czwartek, 06 kwietnia 2017 o godz. 22:10:10

    Kaznodzieje planowali zorganizować w Mińsku biblijne warsztaty. Aresztowano ich pod zarzutem używania przekleństw, skazano na 15 dni aresztu i w końcu deportowano.

     

    Dzisiaj Białoruś deportowała na Ukrainę trzech kaznodziejów, którzy zostali aresztowani w Mińsku 22 marca br.

    Aszot Sarkissian, Leonid Nomerczuk i Władysław Jermołow z misji „Dobra nowina” planowali zorganizować w Mińsku biblijne warsztaty z udziałem południowokoreańskiego kaznodziei. Ukraińców aresztowano pod zarzutem używania przekleństw i skazano na 15 dni aresztu.

    O ich aresztowaniu powiadomił działacz opozycji Oleś Logwyniec, który przypadkowo przebywał w tej samej celi z Ukraińcami.

    Radca prawny „Dobrej nowiny” Siergiej Łukanin uznał zarzuty białoruskich władz za zmyślone. Ujawnił natomiast, że aresztowanych przesłuchiwano na okoliczność wtargnięcia z Ukrainy na Białoruś jeepa z bronią.

    1. marca br. białoruskie władze powiadomiły o samochodzie, który na przejściu granicznym w Aleksandrowce miał staranować szlabany i próbować wjechać na Białoruś. Według Białorusinów w jeepie miał znajdować się pistolet TT z dwoma magazynkami oraz „przedmiot podobny z wyglądu do trotylu i detonatorów”. Twierdzono, że w związku z incydentem aresztowano dwie osoby a trzecia mogła zbiec. Strona ukraińska zaprzeczyła, że do takiego zdarzenia w ogóle doszło.

    Wierzę, że nasze modlitwy a także naświetlenie tej sytuacji w mediach powstrzymały pracowników specsłużb przed kontynuowaniem fabrykacji historii o przedarciu się czarnego jeepa z bronią przez białorusko-ukraińską granicę – napisał Łukanin na Facebooku.

    CZYTAJ TAKŻE: Protesty na Białorusi: zatrzymano opozycjonistów i dziennikarzy

    Novychas.by / zik.ua / polsatnews.pl / Kresy.pl

    Szykuje się kolejna banderowska prowokacja na Podkarpaciu


    Ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski

    Ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski

    Rozmyślania w blogu…

     

    Szykuje się kolejna banderowska prowokacja na Podkarpaciu.

    You are here:

    1. Home
    2. Rozmyślania w blogu

    Szeremeta chce odbudować symboliczny pomnik UPA w Hruszowicach

    Informacja od Czytelnika. Na portalu „zik.ua”, oraz w internetowym archiwum tematów podejmowanych przez Lwowską Radę Obwodową, znalazła się informację o poparciu przez 156 Komisję w dniu 27 lutego 2017 roku (o godz. 17:01) wniosku o przeznaczenie środków na odnowienie pomników UPA na terytorium Polski. Chodzi o upamiętnienia na wzgórzu Monastyr koło Werchraty (powiat Lubaczów) oraz w Hruszowicach (powiat Przemyśl).

    Pomnik UPA w Hruszowicach 103 Pomnik UPA w Hruszowicach 104

    Wyjaśnię, że w Monastyrze leżą upowcy polegli w walce z NKWD. Natomiast w Hruszowcach znajduje się nielegalny pomnik chwały dla czterech kureni UPA, które mordowały polską ludność i napadały na garnizony Wojska Polskiego na terenach powojennej Polski.

    Na owej Komisji Lwowskiej Rady Obwodowej rozpatrywano wniosek przedsiębiorstwa komunalnego Lwowskiej Rady Obwodowej „Dolja”, które zajmuje się poszukiwaniem i porządkowaniem pochówków ofiar wojny i politycznych represji. W imieniu przedsiębiorstwa wnioskował o przyznanie („dla efektywnej pracy przedsiębiorstwa”) dodatkowej sumy 170 tys. hrywien – sam Światosław Szeremeta (sekretarz generalny ukraińskiej Państwowej Międzyresortowej Komisji do Spraw Upamiętnienia Ofiar Wojny i Politycznych Represji oraz Uczestników Operacji Antyterrorystycznej, będący zarazem dyrektorem tego przedsiębiorstwa). Wyjaśniał on, że z tej sumy potrzeba 80 tysięcy hrywien przeznaczyć na odnowienie zrujnowanych pomników UPA na wzgórzu Monastyr koło Werchraty i w wiosce Hruszowice.

    Według niego pozostałe 90 tys. hrywien potrzeba dla ekshumacji znalezionych mogił ukraińskich bojowników. Członkowie Komisji poparli wniosek o przyznanie dodatkowych środków dla przedsiębiorstwa „Dolja”.

    Poniżej zamieszczam oryginalny tekst ukraiński informacji z prac Komisji, zamieszczony w internetowym archiwum tematów poruszanych przez Lwowską Radę Obwodową:

    Комунальне підприємство Львівської обласної ради «Доля», яке займається пошуком та впорядкуванням поховань жертв війни і політичних репресій, просить збільшити обсяг фінансування своєї діяльності на 2017 рік.
    Про це заявив директор ПК ЛОР «Доля» Святослав Шеремета сьогодні, 27 лютого, на засіданні постійної комісії з питань євроінтеграції, дерегуляції, зовнішньоекономічної діяльності, транскордонного співробітництва, агропромислового комплексу та зв’язків з українцями за кордоном Львівської облради.
    Він повідомив, що цьогоріч на заходи з пошуку та впорядкування поховань жертв війни і політичних репресій та впорядкування поховань українців за кордоном з обласного бюджету виділено 240 тис. грн.
    Водночас, за словами Шеремети, для ефективної роботи підприємство просить додатково виділити ще 170 тис. грн. Із них 80 тис. грн потрібно на відновлення зруйнованих пам’ятників воякам УПА в Польщі – на горі Монастир і у селі Грушовичі. Ще 90 тис. грн необхідно для ексгумації знайдених українських вояків.
    Члени комісії підтримали ідею про виділення додаткових коштів підприємству «Доля».
    Як повідомлялося, працівники меморіально-пошукового підприємства «Доля», що при Львівській обласній раді, почистили від фарби осквернений вандалами хрест на могилі-кургані 62 воїнам УПА. Пам’ятник за погодженням і за фінансування польської влади встановлений посеред лісу на горі Монастир, що поблизу села Верхрата Підкарпатського воєводства у Польщі.
    Упродовж 2014 – 2016 років у Польщі невідомі вандали зруйнували і осквернили 14 могил і пам’ятних знаків українцям. Донині жоден не відновлений. В Україні провокатори цього року осквернили пам’ятники загиблим полякам у колишньому селі Гута-Пеняцька на Львівщині і меморіальний комплекс у Биківні на Київщині. Однак українська сторона одразу відчистила образливі написи і заявила, що готова відновити пам’ятники. Втім польська, сторона зволікає з цим питанням.

    Na portalu „zik.ua” znalazłem artykuł o podobnej treści (tekst oryginalny):
    понеділок, 27 лютого, 2017, 17:01 Львів 156 Комісія ЛОР підтримала виділення коштів на відновлення пам’ятників УПА у Польщі

    Пам’ятник воїнам УПА на горі Монастир, село Верхрата, Підкарпатське воєводство, Польща. Фото: radiosvoboda.org
    Комунальне підприємство Львівської обласної ради «Доля», яке займається пошуком та впорядкуванням поховань жертв війни і політичних репресій, просить збільшити обсяг фінансування своєї діяльності на 2017 рік.

    Про це заявив директор ПК ЛОР «Доля» Святослав Шеремета сьогодні, 27 лютого, на засіданні постійної комісії з питань євроінтеграції, дерегуляції, зовнішньоекономічної діяльності, транскордонного співробітництва, агропромислового комплексу та зв’язків з українцями за кордоном Львівської облради.

    Він повідомив, що цьогоріч на заходи з пошуку та впорядкування поховань жертв війни і політичних репресій та впорядкування поховань українців за кордоном з обласного бюджету виділено 240 тис. грн.

    Водночас, за словами Шеремети, для ефективної роботи підприємство просить додатково виділити ще 170 тис. грн. Із них 80 тис. грн потрібно на відновлення зруйнованих пам’ятників воякам УПА в Польщі – на горі Монастир і у селі Грушовичі. Ще 90 тис. грн необхідно для ексгумації знайдених українських вояків.

    Члени комісії підтримали ідею про виділення додаткових коштів підприємству «Доля».

    Як повідомлялося, працівники меморіально-пошукового підприємства «Доля», що при Львівській обласній раді, почистили від фарби осквернений вандалами хрест на могилі-кургані 62 воїнам УПА. Пам’ятник за погодженням і за фінансування польської влади встановлений посеред лісу на горі Монастир, що поблизу села Верхрата Підкарпатського воєводства у Польщі.

    Упродовж 2014 – 2016 років у Польщі невідомі вандали зруйнували і осквернили 14 могил і пам’ятних знаків українцям. Донині жоден не відновлений. В Україні провокатори цього року осквернили пам’ятники загиблим полякам у колишньому селі Гута-Пеняцька на Львівщині і меморіальний комплекс у Биківні на Київщині. Однак українська сторона одразу відчистила образливі написи і заявила, що готова відновити пам’ятники. Втім польська, сторона зволікає з цим питанням. Читайте більше тут: http://zik.ua/news/2017/02/27/komisiya_lor_pidtrymala_vydilennya_koshtiv_na_vidnovlennya_pamyatnykiv_upa_u_1051355

    7 kwietnia 2017By Tadeusz Isakowicz-ZaleskiRozmyślania w blogu

    Podkarpacie prowokacje banderowcy