FARYZEUSZE UDAJĄ TROSKĘ O STAN POLSKIEJ ARMII


Warszawska

 

FARYZEUSZE UDAJĄ TROSKĘ O STAN POLSKIEJ ARMII WYRÓŻNIONY

  • 05 Kwi 2017
  • Napisane przez  IPW

 

fot: YTfot: YT

Od początków rządów PiS nie cichnie jazgot wymierzony nie tyle w szefa MON, Antoniego Macierewicza, ile w plan odbudowy polskich sił zbrojnych. Prym wiodą dziennikarze „Gazety Wyborczej” z Pawłem Wrońskim i Tomaszem Piątkiem na czele, a jeżeli chodzi o polityków to widoczna jest nadaktywność na tym polu, Tomasza Siemoniaka i Marcina Kierwińskiego.

Ostatnim koronnym i eksploatowanym bez umiaru zarzutem jest rzekoma utrata z winy Macierewicza „najlepszych i najbardziej doświadczonych generałów i pułkowników”. Domyślamy się, że im wszystkim najbardziej żal generałów po słynnej „woroszyłowce” oraz pułkowników usuniętych z powodu niezłożenia oświadczeń lustracyjnych.

Dlatego wszystkim tym zawodowym kłamcom i obłudnikom pragniemy przypomnieć, że Polska pod rządami koalicji PO-PSL poniosła większe straty wśród najwyższej wojskowej kadry dowódczej niż w kampanii wrześniowej 1939 roku. 23 stycznia w Mirosławcu w katastrofie lotniczej samolotu CASA C-295 zginął kwiat polskiego lotnictwa z dowódcami brygad, eskadr, szefami szkolenia, instruktorami, inspektorami i wybitnymi pilotami. 10 kwietnia 2010 roku w tragedii smoleńskiej straciliśmy całe dowództwo polskiej armii wraz ze zwierzchnikiem sił zbrojnych, Prezydentem RP.

Odeszli: dowódcy Wojsk Lądowych, Sił Powietrznych, Marynarki Wojennej, Wojsk Specjalnych, a także szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i Dowódca Operacyjny Sił Zbrojnych RP. Z tego wymienionego powyżej grona faryzeuszy możemy próbować jakoś usprawiedliwić jedynie Tomasz Piątka z „Gazety Wyborczej”, który jako narkoman i alkoholik o tych tragediach po prostu nie pamięta z powodu częstych przerw w życiorysie spowodowanych obu nałogami. Najlepiej te ataki na Antoniego Macierewicza podsumował wykładowca Akademii Sztuki Wojennej i szef szkolenia WOT, płk prof. Józef Marczak mówiąc: Niech dziękują ministrowi, że ich nie degraduje i przed sądem nie stawia – za uczynienie z Polski, po raz kolejny „bezbronnego stepu…, drogi publicznej dla obcych wojsk”