Turcja i dżihadyści ponoszą klęskę w północnej Syrii


 

Xportal.plInformacje, Idea, Polityka09.03.2017

 

Syria: Turcja i dżihadyści ponoszą klęskę w północnej Syrii

9 marca 2017 21:59

W ostatnich dniach sytuacja w północnej Syrii rozwijała się bardzo dynamicznie: koalicja Syryjskich Sił Demokratycznych (z dominującym komponentem kurdyjskim) zdecydowała się na przekazanie pod kontrolę Damaszku dość znacznych obszarów na zachód od miasta Manbidż. Pierwsze miejscowości (wioski Kur Huyuk, Kurt Wayran, Al-Bughaz, Abu Hayj oraz Jubb Al-Hamra) zostały przekazane w środę; na mocy umowy obsadziły je NDF (syryjski odpowiednik Obrony Terytorialnej) i oddziały wojskowej straży granicznej. W ten sposób Wojskowa Rada Manbidż zamierza „odgrodzić” miasto z trudem wydarte ISIS od sił tureckiej operacji „Tarcza Eufratu” (oraz towarzyszących jej islamistów protureckich). Oprócz tego, w ostatnich dniach miasto znalazło się pod ochroną… Amerykanów i Rosjan jednocześnie (!).

Na pomarańczowo zaznaczono obszar, który będzie stopniowo przekazywany pod kontrolę sił rządowych

Jednostki specjalne obu państw są już w Manbidż, stąd Turcja ma praktycznie związane ręce. Jakakolwiek interwencja przeciwko Syryjczykom czy Kurdom mogła by się skończyć tragicznie dla „drugiej armii NATO” – tym bardziej iż jest ona silna głównie na papierze (stan deklarowany nie pokrywa się z rzeczywistym), utraciła znaczną część wykwalifikowanej kadry dowódczej w wyniku nieudanego puczu i procesów spiskowców (zarówno tych faktycznych, jak i niesłusznie obwinionych przez władze o związki z gulenistami). Nadto, turecka armia pokazała, że zupełnie nie umie koordynować działań różnego rodzaju broni (stąd straciła tyle czołgów pod Al-Bab – wysłane bez osłony piechoty i snajperów stały się łatwym celem dla terrorystów ISIS, obsługujących ręczne wyrzutnie rakietowe nowszej generacji).

Równocześnie nie ustawało gromienie tzw. Państwa Islamskiego:  w ostatnich tygodniach siły rządowe odbiły z ich rąk znaczne obszary. Podobnie uczyniła koalicja pod dowództwem kurdyjskim – jednak ich działania w tym rejonie były bardziej zachowawcze, po części przez niepewność wywołaną postawą Turcji. Ostatecznie jednak pozycje obu sił zetknęły się ze sobą, de facto zamykając tureckiej interwencji zbrojnej drogę w głąb Syrii.

Stan z dn. 7 stycznia 2017

Dwa miesiące później: stan z dn. 8 marca 2017

Wściekłość Turków, wynikająca z niemożności kontynuowania podboju kolejnych terytoriów w głębi Syrii pchnęła ich do kroków desperackich: wielokrotnych bombardowań pozycji kurdyjskich (kilkadziesiąt zabitych), a także do ostrzelania pozycji syryjskich w miejscowościach przekazanych przez Kurdów (życie straciło 8 Syryjczyków).

Jednak niezrażeni tym Syryjczycy kontynuowali swoje działania zbrojne przeciwko ISIS, dochodząc 7 marca w godzinach wieczornych do miasteczka Al-Chawsa, nad sztucznym jeziorem Al-Asad. Jest to główny zbiornik retencyjny w północnej Syrii, na rzece Eufrat, o powierzchni 625 km². Stanowi on również jedno z dwóch ujęć wody zaopatrujących dla miasta Aleppo – co w grudniu ub. roku wykorzystali terroryści tzw. Państwa Islamskiego, drastycznie zmniejszając dopływ wody dla dwumilionowego miasta. Na szczęście jednak także i ten kryzys wodny został zażegnany – podobnie jak wcześniej w Wadi Barada (gdzie „umiarkowani” islamiści odcięli wodę dla Damaszku i okolic), syryjska armia przy wsparciu sojuszników pokonała radykałów islamskich.

Natomiast w samym Aleppo po pięciu latach zaczęły znowu kursować autobusy miejskie. Na razie nie przywrócono jeszcze wszystkich tras – ale postęp jest już widoczny. Normalność wraca do Syrii; nawet wrogie jej władzom czynniki zachodnie przyznają, że Asad właściwie już wygrał wojnę. Problemem będzie właściwe uregulowanie stosunków kurdyjsko-syryjskich – jednak można mieć nadzieję, że współpraca przeciwko Turcji i dżihadystom pozwoli przezwyciężyć jednym i drugim wzajemne animozje.

(na podst. Al-Masdar, The Independent, FB, Twitter, oprac. M. Mazur)

Syryjski żołnierz prowadzi do niewoli terrorystę ISIS (2016 r.)