Moskwa nacjonalizuje majątek Achmetowa w Donbasie


Newsweek

Czy to koniec Rinata Achmetowa? Najbogatszy Ukrainiec traci majątek

Data publikacji: 09.03.2017, 12:00Ostatnia aktualizacja: 09.03.2017, 16:06

Rinat Achmetow

4ZOBACZ GALERIĘ
4 ZDJĘĆ

fot. REUTERS/Gleb Garanich, ITAR-TASS/Nikolai Lazarenko  /  źródło: Forum

Michał Kacewicz

MICHAŁ KACEWICZ

Na początku marca najbogatszy Ukrainiec, oligarcha Rinat Achmetow wypadł z pięćsetki najbogatszych ludzi planety Bloomberga. Jeszcze 20 lutego jego majątek wyceniano na niemal 4,5 mld dolarów. W ciągu niespełna dwóch tygodni stopniał o miliard dolarów. I wciąż traci.

Potyczki na granicy i zerwane szlaki handlowe

W styczniu w okolicach linii rozgraniczającej tzw. separatystów i siły ukraińskie na wschodzie kraju pojawili się liczni weterani byłych batalionów ochotniczych. To głównie ludzie z byłego batalionu „Donbas” na czele z ich byłym liderem, a obecnie deputowanym frakcji Samopomoc, Konstantinem Griszinem (bardziej znanym pod wojennym pseudonimem Semen Semenczenko). Dawni żołnierze zaczęli blokować drogi i tory kolejowe – nie przepuszczają transportów towarów z Ukrainy na tereny separatystów i dostaw węgla z kontrolowanych przez separatystów kopalni na Ukrainę. By rozwiązać tę sytuację, władze z Kijowa przysłały specjalne jednostki policji. Doszło do skandalicznych przepychanek i bijatyk weteranów z siłami porządkowymi. Nie udało się jednak przerwać blokady (nie wiadomo zresztą w jakim stopniu zaplanowanej gdzieś na linii Kijów – Moskwa).

Trwa wojna? Business is business

Sytuacja na wschodzie Ukrainy od początku tego konfliktu była kuriozalna. Trwała wojna, przez linię frontu latały rakiety i pociski. A tuż obok, liniami kolejowymi jechały pełne węgla wagony z Donbasu albo tiry ciągnące z ukraińskimi towarami na wschód. Nawet w najgorętszych okresach wojny wymiana handlowa kwitła, a sklepy w Doniecku regularnie były zaopatrywane przez firmy z zachodu. Ukraińskie elektrownie i zakłady metalurgiczne kupowały węgiel od separatystów, finansując ich samozwańcze republiki i dokonywane w Rosji zakupy broni.

 

Prezydent Petro Poroszenko cały czas tłumaczył, że Donbas jest tymczasowo okupowanym terytorium Ukrainy i zwykli mieszkańcy nie mogą cierpieć. Ale za tymi deklaracjami bardziej niż troska o mieszkańców Doniecka stały interesy jednego człowieka: Rinata Achmetowa. Oligarcha w momencie zwycięstwa kijowskiego majdanu był jednym z najbardziej znienawidzonych osób w kraju. Był przecież głównym sponsorem i sojusznikiem, a także beneficjentem rządów Wiktora Janukowycza. Szybko dogadał się jednak z nową władzą.

Wojna Achmetowa

Kiedy zaczęła się wojna na wschodzie Ukrainy Achmetow prowadził już swoją batalię: o zachowanie kontroli nad biznesowym imperium. Spośród setek firm należących do achmetowskiego holdingu System Capital Menagment (SCM), większość to bowiem kopalnie i fabryki na Donbasie, które tworzą gospodarczy, zamknięty ekosystem. Wydobywany z kopalń specjalny gatunek wysokoenergetycznego węgla, antracytu, jedzie do elektrowni i zakładów metalurgicznych. Piece tych elektrowni nie mogą używać innego gatunku węgla. Wszystkie zakłady należą do Achmetowa. Tyle, że kopalnie znalazły się po stronie kontrolowanej przez Rosjan i separatystów. A elektrownie i zakłady po stronie ukraińskiej. Achmetow musiał więc lawirować między Moskwą a Kijowem.

Przez ostatnie trzy lata skutecznie prowadził tę grę. Separatyści nie ruszali jego interesów – w końcu jego kopalnie płaciły górnikom, a Ukraińcy gwarantowali swobodę handlu. Dzięki dostawom antracytu działają elektrownie na wschodniej Ukrainie, na terenach, które nie mogą korzystać z energii pięciu ukraińskich elektrowni atomowych, położonych w południowej i zachodniej części kraju. Ale po wyborach w USA i zwycięstwie Donalda Trumpa Moskwa straciła cierpliwość i najwyraźniej postanowiła przycisnąć Kijów.

SERGEY DOLZHENKO

Donbas jako karta przetargowa w negocjacjach z Trumpem

Stąd, zaraz po blokadzie ukraińskich weteranów, separatyści ogłosili, że wstrzymają dostawy antracytu. I znacjonalizują ukraiński, czyli należący głównie do Achmetowa, majątek. Jak? Zaczęli od pokazowego zajęcia Donbas Areny. Supernowoczesnego, zbudowanego na Euro 2012 stadionu Szachtara Donieck. (ten słynny klub piłkarski od czasu wojny rozgrywa swoje mecze we Lwowie).

To jednak nie koniec płynących ze wschodu i niewątpliwie uzgadnianych z Moskwą sygnałów. Rosja deklaruje, że będzie uznawać wydawane przez separatystów paszporty. Te kroki to kolejna przygrywka przed targami z Donaldem Trumpem o rozwiązanie sytuacji na Ukrainie. Rosjanie przed rozmowami starają się umocnić swoją pozycję i stąd pewnie pomysł zerwania więzów gospodarczych Donbasu z Ukrainą. Głównym przegranym tej zagrywki jest właśnie Achmetow. Jego elektrownie co prawda ostatnio dobrze zarabiają, bo ceny energii rosną. Ale zapasy antracytu na składach topnieją. Podobnie jak majątek oligarchy, bo światowe banki zaniżają wartość jego aktywów. Czy Achmetow ma jeszcze szansę dogadać się z Moskwą, separatystami i Poroszenką? Tak, choć stracił inicjatywę i to nie on dyktuje warunku. Dziś oligarcha musi brać to, co mu pozwolą.

Czytaj też: Polski rząd bohaterem karykatury na karnawałowej paradzie w Niemczech [ZDJĘCIA]

SERGEY DOLZHENKO

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s