NIEZNANE OKOLICZNOŚCI ZAKUPU RZĄDOWYCH LIMUZYN PANCERNYCH


 

NIEZNANE OKOLICZNOŚCI ZAKUPU RZĄDOWYCH LIMUZYN

PRZEGLĄD PRASY

Dzisiaj, 7 marca (06:57)

Przy okazji śledztwa po wypadku pancernego audi z udziałem premier Beaty Szydło na jaw wychodzą nieznane dotąd okoliczności zakupu dwóch limuzyn – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Do wypadku z udziałem limuzyny premier doszło w Oświęcimiu /Łukasz Kalinowski /East News

Do wypadku z udziałem limuzyny premier doszło w Oświęcimiu /Łukasz Kalinowski /East News

Samochody – jednym do momentu wypadku jeździła premier Szydło, drugie użytkuje obecnie prezydent Duda – zostały zakupione za ponad 5 mln zł. Jak podaje dziennik, rezerwa celowa na ich zakup została uruchomiona z przeznaczeniem na wydatki związane z organizacją Światowych Dni Młodzieży. Te odbyły się w Polsce pod koniec lipca ubiegłego roku. Tymczasem samochody odebrano od producenta dopiero w grudniu, czyli blisko pół roku później.

 

Według „Rzeczpospolitej”, taki manewr może być uznany za złamanie dyscypliny finansów publicznych. Do momentu wysłania artykułu do druku gazecie nie udało się uzyskać w tej sprawie komentarza Ministerstwa Finansów, Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, ani Biura Ochrony Rządu.

Więcej w „Rzeczpospolitej”.

Wypadek z udziałem premier Szydło

Do wypadku doszło 10 lutego 2017 r. w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier Beaty Szydło jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento; jego 21-letni kierowca Sebastian K. przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo.

W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR – szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR – kierowcy pojazdu – stwierdzono lżejsze obrażenia. Beata Szydło do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie.

14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podaje treści jego wyjaśnień. Śledztwo w tej sprawie prowadzi zespół trojga prokuratorów z Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Nadzór nad śledztwem objęła Prokuratura Regionalna w Krakowie.

WYPADEK KOLUMNY RZĄDOWEJ Z PREMIER BEATĄ SZYDŁO

ZOBACZ ZDJĘCIA

23

INTERIA.PL/Rzeczpospolita