Nie kala się własnego gniazda


PONIEDZIAŁEK, 6 MARCA 2017, 11:20:16

 

Obserwator polityczny

  • Facebook
  • Twitter
  • Google+

 

Nie sra się we własne gniazdo, ale również nie można biernie patrzeć jak ktoś inny to robi

5 MARCA 2017 04:10 KOMENTARZY: 22 AUTOR: KRAKAUERAAA

graf. red.Można powiedzieć, że jaki kraj taki Brutus. Bardzo ciekawa rzecz się stała jeżeli chodzi o formalne zgłoszenie kandydatury pana Jacka Saryusza-Wolskiego na stanowisko Przewodniczącego Rady Europejskiej. Oto Polska ma bardzo dobrego kandydata, w bardzo złej intencji, na której spełnienie praktycznie nie ma szans. Chociaż byłoby o wiele lepiej i dla Polski i dla Unii Europejskiej, żeby to tak wybitny polityk jak pan Saryusz-Wolski, był Przewodniczącym, a nie pan Tusk. W tym kontekście można podejrzewać, że za zgodę na kandydowanie może być coś obiecane? Oczywiście coś w polityce krajowej, bo na stanowisko w Unii na tym poziomie po prostu nie ma szans w obecnej konfiguracji.

Stała się jednak wielka sprawa. Rządzącym udało się bardzo skutecznie i to na samej wierchuszce podzielić opozycję. Szybka reakcja władz Platformy Obywatelskiej mogła być przygotowana, w tym znaczeniu że prawdopodobnie tylko czekali na oficjalną informację, żeby usunąć pana Saryusza-Wolskiego skąd tylko mogli. Jednak już jest musztarda po obiedzie, albowiem oto mamy przypadek, w którym ludzie Platformy, dzisiaj mówią nieprzyzwoite rzeczy na kolegę. Dodajmy – do wczoraj jednego z filarów Platformy w ogóle, bo był to jeden z najważniejszych polityków tej partii w całej jej historii. W tym kontekście jest to wielki sukces rządzących, albowiem bardzo skutecznie rozbili i tak już podzieloną i defragmentowaną opozycję. Przy czym mają bonus w postaci wybitnego fachowca, albowiem kompetencji tego pana nie można kwestionować. Co oczywiście, nie oznacza, że się z nim zgadzamy, bo bardzo trudno jest się z nim zgadzać w zasadzie w czymkolwiek w sensie dotychczasowej wizji politycznej, jaką prezentował.

Ciekawe w tym wszystkim jest stanowisko samego pana Tuska, który na moment pisania tych słów, jeszcze niczego nie upublicznił, a jak wiadomo ma zwyczaj do często trafnych komentarzy za pomocą popularnego portalu społecznościowego służącego do wymiany krótkich informacji. Może się zachowa jak Juliusz Cezar? Trochę patosu by się przydało. Jednak w istocie, jedyne o co musi się martwić, to poparcie pani Angeli Merkel, reszta w zasadzie nie ma dla niego w tej pozycji żadnego znaczenia.

To smutne, że Polacy nie potrafią się ze sobą porozumieć. Jednakże bezwzględnie nie można popierać człowieka, który nie sprzeciwia się jednoznacznie retoryce sankcji wobec Polski, czy też koncepcji karania polityczno-finansowego za nieprzyjmowanie nielegalnych imigrantów z innych krajów Unii (wbrew wcześniejszym ustaleniom). Będąc na tak eksponowanej funkcji, pan Tusk mógłby zrobić o wiele więcej, chociażby właśnie w warstwie retorycznej. Niestety nie zrobił chyba niczego, żeby uciąć dyskusję przeciwko Polsce. Nie sra się we własne gniazdo, ale również nie można biernie patrzeć jak ktoś inny to robi. Przy czym rozumiemy, że pan Tusk ma interesować interes całej Unii, jednakże czy w interesie Unii jest przyjmowanie nielegalnych imigrantów? Czy w interesie Unii jest karanie krajów członkowskich, jeżeli nie zgadzają się na inżynierię społeczną – na którą się nie umawiały? Czy w interesie Unii jest łamanie jej własnych praw? Jeżeli tak, to dlaczego pani Kanclerz Merkel nie została chociaż symbolicznie skrytykowana za złamanie porozumień dublińskich? Dlaczego nikt, nie odważył się jej powiedzieć wprost, że wielu Europejczyków myśli inaczej? Podobno pan Przewodniczący ma dbać o interes całej Unii, czyli nas wszystkich. Powinien uwzględniać, że znaczna część ludzi – MYŚLI INACZEJ I MA INNE ZDANIE.

Wszystko to dowodzi prostego faktu, pan Donald Tusk jest już przeszłością, należy do generacji przeszłości, politycznie jest już po stronie postaci historycznych. Jeżeli się nie zmieni, to im szybciej zakończy aktywną karierę – tym lepiej dla nas wszystkich z nim włącznie. Miał swój czas, proszę pokazać osiągnięcia? Nie mówimy już nawet o Polsce, mówimy o Europie – Wielka Brytania wychodzi z Unii? Z tym będziemy kojarzyć pana Tuska? Większych osiągnięć – nie było! Co więcej, pana Tuska nawet nie rozważano do Mińska, ani nawet w rozmowach z Ankarą. Po co nam w ogóle ta funkcja? Ktoś kiedyś mówił coś o pilnowaniu żyrandola?

Byłoby doskonale, jakby udało się zmienić politykę europejską, zanim zmienią ją politycy w wymiarze pani Marine Le Pen lub innych prawicowych polityków. Lepszy jest bowiem konsensus i porozumienie, niż podziały i przeciąganie liny. Właśnie dlatego pan Tusk powinien odejść.

Ciekawa rozgrywka przed nami. Miejmy nadzieję, że będzie więcej kandydatów. Bo, będąc ważnym politykiem, nie donosi się na własny kraj! Lepiej jest milczeć!