Polska ma subsydiować bogate Niemcy


Polska ma subsydiować bogate Niemcy – oto najnowszy pomysł eurokratów z Brukseli
wpis z dnia 28/02/2017

foto: Images of Money (Flickr.com / CC by SA 2.0) | Janos Balazs (Flickr.com / CC 2.0)

Pierwotnym celem Unii Europejskiej wcale nie było całkowite odchodzenie od spalania węgla, lecz stopniowa redukcja emisji CO2 z zachowaniem rachunku ekonomicznego. Z biegiem lat stanowisko eurokratów zaczęło się jednak radykalizować. Dzisiaj Bruksela proponuje wprowadzenie finansowych kar za nie spełnianie „celów klimatycznych”. Kary za niespełnienie surowych norm mają zasilać specjalny fundusz dotujący funkcjonowanie OZE (np. solary, wiatraki). Nie wykluczone zatem, że to Polska będzie niebawem subsydiowała bogate Niemcy w ich energetycznym rozwoju.

 


Ostatnie lata w Polsce to rozpoczęcie i realizacja długowyczekiwanych inwestycji w nowoczesne bloki węglowe (elektrowni Kozienice 1075 MW, elektrowni Opole 2 x 900 MW, elektrowni Jaworzno III 1000 MW oraz Turów 450 MW). Mają one zastępować stare, dziś już około 40-letnie, bloki, które powstały w czasach głębokiego PRL. Nowe inwestycje uwzględniają specyfikę naszego kraju (leżymy na potężnych złożach węgla), a przez to spełniają przesłankę szeroko rozumianego rachunku ekonomicznego.Dodatkowo, dzięki nowym blokom, emisja CO2 do atmosfery spada z poziomu ok. 950 gram/MWh do ok. 750 gram/MWh.

 


Niestety dla Polski eurokraci z Brukseli postanowili mocno zradykalizować się w kwestii dopuszczalnych limitów emisji CO2 do atmosfery. W opublikowanym 30 listopada ub.r. dokumencie zwanym potocznie „pakietem zimowym” kryterium emisyjności CO2 zostaje zaostrzone do max. 550 gram/MWh. To oznacza, że nawet zupełnie nowe bloki węglowe nie będą spełniać unijnych wymogów. 

W efekcie powyższego Polska będzie zobligowana do płacenia kar finansowych na rzecz specjalnego funduszu klimatycznego. Pieniądze z tego funduszu będą dotować funkcjonowanie OZE (solary, wiatraki, zielona energia). Co istotne z punktu widzenia Polski – w obecnym kształcie „pakietu zimowego” nie sprecyzowano czy wspomniany fundusz będzie wspierać tylko inwestycje zlokalizowane na obszarze kontrybuującego państwa członkowskiego. Jeśli tak nie będzie, to może się okazać, iż Polska – tylko dlatego, że uwzględniła swój rachunek ekonomiczny tworząc elektrownie węglowe, a nie atomowe – będzie zmuszona płacić kary, które sfinansują funkcjonowanie np. niemieckiego sektora elektrowni wiatrowych…

Źródło: Polska zmuszona do finansowania zielonej rewolucji w Niemczech? „Pakiet zimowy to liczne zagrożenia”(Energetyka24.com)

wpis z dnia 28/02/2017 

niewygodne.info.pl

blog niewygodny dla establishmentu III RP

Ukraina utraciła 9,5 miliona mieszkańców


prawica.net

 

Ukraina utraciła 9,5 miliona mieszkańców

Na koniec 2016 roku na Ukrainie żyło 9,5 miliona mniej niż w 1993 roku. Dwa lata po ogłoszeniu niezależności Ukraina miała 52,2 miliona mieszkańców. Od tego czasu ubyło 18% mieszkańców.

Tylko w 2016 r. ludność Ukrainy zmniejszyła się o 170 tysięcy. Na każde nowo urodzone dziecko umierało 1,5 osoby.

W 2014 r. Ukraina utraciła Krym i kontrolę nad Donbasem, co oznacza o 2,5 miliona mniej ludności. W 2013 r. odbył się spis powszechny i wtedy było ok. 6.7 miliona ,niej mieszkańców niż w 1993 r.

żródło:

europe.newsweek.com(link zewnętrzny)

Ważne wydarzenie?:

Select ratingOceń na 1 z 5 punktówOceń na 2 z 5 punktówOceń na 3 z 5 punktówOceń na 4 z 5 punktówOceń na 5 z 5 punktów

Oceń na 1 z 5 punktów

Oceń na 2 z 5 punktów

Oceń na 3 z 5 punktów

Oceń na 4 z 5 punktów

Oceń na 5 z 5 punktów

Twoja ocena: brak

5

Ogólna ocena: 5 (1 głos)

Tematy:

Informację nadesłał(a): informacja | 27 lutego 2017

Karnawał w Rio widziany okiem Sputnika


 

19:49 28 LUTY 2017

 

FOTO

Everybody Dance Now! Karnawał w Rio!

16:39 28.02.2017Krótki link

0 16320

WIADOMOŚCI

Wszystkie wiadomości

  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku
  • Najlepsze zdjęcia z Karnawału w Rio w 2017 roku

© SPUTNIK. GABRIEL NASCIMENTO

Tancerki podczas karnawału w Rio de Janeiro w 2017 roku na Sambadrome.

Kusząca samba, bogate żywe kolory i efektowne kostiumy, które często pozostawiają wiele w wyobraźni – ta wybuchowa mieszanka sprawia, że najbardziej znanym i lubianym na świecie miejscem karnawałowym jest Rio de Janeiro.

Karnawał w Rio 2017 już trwa! W brazylijskiej metropolii rozpoczęła się najgorętsza zabawa karnawałowa na świecie. Do środy na ulicach miasta królować będzie samba. Zobaczcie zdjęcia z karnawału w naszej galerii zdjęć!

Porozumienie o wolnym handlu z UE gwoździem do trumny Ukrainy?


 

19:44 28 LUTY 2017

 

Port w Odessie

Porozumienie o wolnym handlu z UE gwoździem do trumny Ukrainy?

© Fotolia/ Hellen Sergeyeva

GOSPODARKA

18:25 28.02.2017Krótki link

2465250

Porozumienie o wolnym handlu z Unią Europejską przyniosło Ukrainie nie takie rezultaty, jakich oczekiwała. Wraz z wejściem w życie umowy miały otworzyć się drzwi na ogromny europejski rynek, co dałoby Ukrainie szansę na „wyjście na prostą”. Tymczasem drzwi rzeczywiście otworzyły się, ale dla kogo?

Występ Chóru Aleksandrowa w Soczi

© SPUTNIK. VLADIMIR VYATKIN

Media: Ukraińcy nie współczują „krajowi okupantowi”

Oficjalne dane Brukseli podają następujące liczby: w trakcie nieco ponad roku obowiązywania porozumienia eksport z Ukrainy do UEzwiększył się o 243 mln euro, podczas gdy eksport „w drugą stronę” urósł o… 2,575 mld euro.

Ukraińskie towary w wielu przypadkach nie zdołały się „wybić” w Europie ze względu na dużą konkurencję — podają polskie media. Odwrotne zjawisko obserwuje się w przypadku towarów z UE sprowadzanych do Ukrainy — cieszą się dużą popularnością i Ukraińcy często rezygnują z rodzimej produkcji.

Ukraińskie siły zbrojne ostrzelały wsie na południu DRL


SPUTNIK POLSKA

19:40 28 LUTY 2017

 

Dom uszkodzony w rezultacie ostrzałów w obwodzie donieckim

Ukraińskie siły zbrojne ostrzelały wsie na południu DRL

© Sputnik. Valery Melnikov

ŚWIAT

10:12 28.02.2017(zaktualizowano 15:00 28.02.2017) Krótki link

7367317

Ukraińskie siły zbrojne otworzyły dzisiaj ogień do wsi Kominternowo i Sachanka na południu proklamowanej w trybie jednostronnym Donieckiej Republiki Ludowej – poinformowała RIA Novosti sachańska administracja wiejska.

ANKIETA

Co oznacza wizyta Nadieżdy Sawczenko w DRL?

  • Sawczenko chciała wesprzeć ukraińskich jeńców wojennych
  • W taki sposób Sawczenko kreuje wizerunek polityka niezależnego od ukraińskich władz
  • Sawczenko jest związana z powstańcami, planuje obalenie władzy Poroszenko
  • Sawczenko jest rosyjskim agentem, więc działa na korzyść Rosji
  • Czy kogoś jeszcze obchodzi zachowanie Sawczenko?

Wszystkie ankiety

„Około 08:00 zaczął się ostrzał. Ogień otwarto do Sachanki i Kominternowa, przed chwilą ostrzał się skończył. Dane o poszkodowanych i zniszczeniach są ustalane” — poinformowała miejscowa administracja. 

Według danych władz ogień do wsi na południu DRL był prowadzony także wczoraj wieczorem i w nocy. „Około 19:00 (w poniedziałek — red.) zaczął się ostrzał i trwał na pewno do północy, może i dłużej” — dodała sachańska administracja wiejska. 

Wcześniej Ministerstwo Obrony Ukrainy oznajmiło, że „metr po metrze, krok po kroku nasi chłopaki odważnie posunęli się naprzód”. Rzecznik prasowy prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow nazwał to oświadczenie de facto potwierdzeniem działań ofensywnych ukraińskich sił zbrojnych podważających mińskie porozumienia.

Strzały podczas przemówienia Hollande’a


niezalezna.pl - strefa wolnego słowa

 

28 lutego 2017

 

 

Polska Świat Sport Gospodarka Obrona narodowa Historia Kultura Media

Strzały podczas przemówienia Hollande’a

Dodano: 28.02.2017 [19:01]

Strzały podczas przemówienia Hollande'a - niezalezna.pl

foto: VIDOS

Francuski snajper z ochrony najpewniej przypadkowo oddał we wtorek strzały podczas przemówienia prezydenta Francois Hollande’a. Dwie osoby zostały lekko ranne. Do incydentu doszło podczas uroczystości z okazji inauguracji nowego połączenia szybkiej kolei TGV.
Według dziennika „Le Parisien”, chodziło o strzelca wyborowego z elitarnej jednostki żandarmerii PSPG, który chcąc zmienić pozycję, potknął się i przypadkowo pociągnął za spust.
Gazeta podaje, że w wyniku incydentu, do którego doszło w mieście Villognon na zachodzie Francji, obrażenia odnieśli jeden z gości i kelner.
Incydent nie spowodował ewakuacji szefa państwa. Francuska prokuratura otworzyła śledztwo w tej sprawie.
Strzały było słychać podczas przemówienia Hollande’a:

Autor: wgŹródło: niezalezna.pl, PAP

Wassermann: Te miliony nie wyparowały


 Gazeta wSieci

 

Wassermann: Te miliony nie wyparowały

opublikowano: 27 stycznia 2017

Wassermann: Te miliony nie wyparowały

Jakaś „siła” musiała najpierw pozwolić, by Amber Gold powstało. Później zaś „pilnować”, by postępowania wyjaśniające były prowadzone w sposób urągający wszelkim zasadom. Ci, którzy przez trzy lata na wszystko przymykali oko, mieli pozostać bezkarni. Odsłonimy wszystkie te patologie – zapowiada w rozmowie z Marcinem Wikłą i Markiem Pyzą przewodnicząca sejmowej komisji śledczej wyjaśniającej aferę Amber Gold, posłanka PiS Małgorzata Wassermann.

Małgorzata Wassermann, jako przewodnicząca komisji śledczej musiała wykonać tytaniczną pracę. Oprócz koordynowania prac posłów i prowadzenia posiedzeń gremium, musiała zapoznać się z 16 tys. akt, czyli ponad 3 milionami stron dokumentów. Mimo młodego wieku Wassermann jest doświadczonym prawnikiem i z tego pracochłonnego zajęcia wywiązuje się znakomicie. Mimo że komisja jeszcze nie zakończyła prac już teraz, jak na dłoni widać szereg nieprawidłowości.

Mam zastrzeżenia do wszystkich instytucji, które się zajmowały tą sprawą. Są takie, które zadziałały lepiej, ale żadna nie postąpiła w sposób całkowicie prawidłowy i skuteczny. Gdyby tych błędów było mniej i gdyby nie fakty, które się zdarzyły po wybuchu afery, to mogłabym wziąć pod uwagę zbieg niekorzystnych okoliczności. Było ich jednak zbyt wiele. Jakaś „siła” musiała najpierw pozwolić, by Amber Gold powstało. Później zaś „pilnować”, by postępowania wyjaśniające były prowadzone w sposób urągający wszelkim zasadom. Ci, którzy przez trzy lata na wszystko przymykali oko, mieli pozostać bezkarni – mówi Wassermann w rozmowie z dziennikarzami tygodnika „wSieci”.

Przewodnicząca komisji jasno wskazuje, gdzie należy szukać źródła problemów.

Moim zdaniem w prokuraturze od początku była pełna świadomość tego, że nikt nie zostanie ukarany. Popatrzmy na zachowanie prokuratora generalnego. Ono jest nie do przyjęcia. Mając wiedzę o nieprawidłowościach śledczych w Gdańsku, nie pociąga do odpowiedzialności szefa tamtejszej prokuratury Dariusza Różyckiego, lecz zaprasza go do siebie na cykliczne narady, by omawiać z nim sprawę afery. Przenosi postępowanie do Łodzi, dopiero gdy nie ma już wyjścia, bo opinia publiczna widzi, że na Wybrzeżu sprawa grzęźnie. Jednocześnie pozostawia tam inne postępowania. To niepojęte! Czym to skutkowało? Mnie ogromnie bulwersuje sposób umorzenia postępowania wobec urzędników urzędu skarbowego. Mówię o tym przy prawie każdym przesłuchaniu. Prokuratorzy nie widzieli nic złego w tym, że skarbówka nie ściąga od Marcina P. zaległych 22 mln zł niezapłaconego podatku dochodowego. W uzasadnieniu umorzenia czytamy, że „nie stanowiło to naruszenia interesu prywatnego i publicznego” – tłumaczy Małgorzata Wassermann.

Chociaż poseł wielokrotnie dość impulsywnie reagowała na niektóre zeznania składane przez świadków trudno jej się dziwić. Jak sama mówi:

  • Czasem trudno traktować poważnie to, co słyszymy od świadków. A takich niedorzeczności jest dużo więcej. Jak potraktowany został cały wątek lotniczy? Będziemy go dopiero badali, ale z mojej obecnej wiedzy wynika, że prokurator umorzył postępowanie, nie wykonując ani jednej czynności! Nie przesłuchał nawet zawiadamiającego – oburza się przewodnicząca komisji śledczej.

Aktywność wybrańców na Bliskim Wschodzie


 

Xportal.plInformacje, Idea, Polityka28.02.2017

 

Syria: Izraelskie bombardowania, siły specjalne wkraczają do Syrii

28 lutego 2017 12:34

We środę, 22 lutego izraelskie lotnictwo dokonało kolejnych bombardowań na terenie Syrii, biorąc na cel pozycje sił rządowych w rejonie gór Kalamun, przy granicy z Libanem. Co ciekawe, samoloty przeleciały nad terytorium kontrolowanym przez ISIS na granicy syryjsko-libańskiej – oczywiście bez żadnych problemów z ich strony, same również nie atakując dżihadystów.

Obserwuj

Majd Fahd

@Syria_Protector

#Breaking: Reports of #Israeli Airstrikes pound #SAA positions near Al-Quteifa on #Damascus#Homs highway

02:43 – 22 lut 2017

  • 3434 podane dalej

  • 2020 polubień

  • Jak się okazało, nie był to koniec „niespodzianek” przygotowanych przez syjonistów – zaledwie kilka dni później ich siły specjalne, wspomagane nowoczesną aparaturę szpiegowsko-nasłuchową przekroczyły granicę syryjską, oficjalnie w celu „monitorowanie walk sił Asada z opozycją” (czyli de facto z dżihadystami Al-Nusry, stanowiącymi większość tej „opozycji” w regionie).

    Żołnierzom towarzyszył dziennikarz Dani Kashmaru, robiąc dla Kanału 2 izraelskiej telewizji poniższy materiał:

    Warto przypomnieć, że powyższe operacje miały miejsce bezpośrednio przed kolejną turą rozmów pokojowych w Genewie – między przedstawicielami syryjskich islamistów a rządem w Damaszku.

    (na podst. Al-Masdar News oprac. M. M.)

    "Rzeczpospolita": Marine Le Pen jest o krok od zwycięstwa


     

    źr: politico.eu

    „Rzeczpospolita”: Marine Le Pen jest o krok od zwycięstwa

    Dodane przez Lipinski

    Opublikowano: Wtorek, 28 lutego 2017 o godz. 19:07:24

    „To jest sytuacja absolutnie wyjątkowa” – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitej” Edouard Lecerf, dyrektor instytutu badania opinii publicznej Kantar Sofres.

     

    Instytut przeprowadził zaskakujący sondaż, który opublikowało w poniedziałek „Le Figaro”. Wynika z niego, że 7 maja w drugiej turze wyborów prezydenckich Marine Le Pen dostanie 42 proc. głosów, jeśli jej kontrkandydatem będzie Manuel Macron i 45 proc., gdyby musiała się zmierzyć z François Fillonem. To odpowiednio o 7 i 5 pkt proc. więcej niż pod koniec stycznia.

      Dziś nie można już wykluczyć, że Marine Le Pen zostanie nową prezydent Francji – przyznaje w rozmowie z „Rzeczpospolitą” Lecerf.

      W 2003 r. Jean-Marie Le Pen, ojciec Marine, i jedyny jak dotąd przedstawiciel prawicy narodowej, który przeszedł do drugiej tury wyborów prezydenckich, otrzymał mniej niż 18 proc. głosów. Dziś jego córka może liczyć na przeszło dwukrotnie większe poparcie przede wszystkim dlatego, że w odczuciu bardzo wielu Francuzów tradycyjne partie nie potrafiły rozwiązać najważniejszych problemów kraju jak bezrobocie, bezpieczeństwo czy integracja imigrantów – wynika z analizy przeprowadzonej przez paryski instytut Cevipof.

      Czytaj więcej: Marine Le Pen prezydentem Francji?

      W ogromnym stopniu można to tłumaczyć zawodem u konserwatywnych wyborców kandydaturą Fillona – pisze „Rzeczpospolita”. Zdaniem dziennika, dla wielu z Fillon który miał być wzorem uczciwości i tradycyjnej moralności okazał się zwykłym oszustem: przez dziesięciolecia z pieniędzy publicznych wypłacał jako deputowany i premier sowitą pensję swojej żonie za całkowicie fikcyjne zajęcie. Właśnie dlatego, gdyby do drugiej tury wyborów przeszedł razem z Le Pen Macron, aż 42 proc. wyborców konserwatywnych byłoby gotowych oddać głos na kandydatkę skrajnej prawicy.

      Ten przepływ głosów z umiarkowanej prawicy do FN jest czymś zupełnie nowym i szokującym – przyznaje Lecerf. Jednak jego zdaniem jest już zbyt późno, aby Republikanie, mogli zmienić swojego kandydata. Kampania wyborcza jest na zbyt zaawansowanym etapie.

      Scenariusz, w którym Macron będzie walczył o Pałac Elizejski z Le Pen, jest najbardziej prawdopodobny. Jak wynika z sondażu Kantar, może on już liczyć na 25 proc. głosów w pierwszej turze (Le Pen na 27 proc.), podczas gdy poparcie dla obciążonego skandalami Fillona spadło do ledwie 20 proc.

      Ale nawet, gdyby w nadchodzących dwóch miesiącach były premier Nicolasa Sarkozy’ego nadrobił tę stratę, Francja wcale nie okazałaby się lepiej zabezpieczona przed zwycięstwem Le Pen. W takim przypadku aż połowa wyborców lewicy wolałaby zostać w domu, niż pójść do urn, aby zapobiec zwycięstwu liderki Frontu Narodowego.

      Tradycyjnie w pierwszej turze wyborów Francuzi „wybierali” swojego faworyta, w drugiej zaś „eliminowali” większe zło. Ten mechanizm przestał działać. Zwykle w wyborach prezydenckich bierze udział 70–80 proc. uprawnionych, ale teraz to może być nawet tylko połowa. A to sprzyja zwycięstwu Le Pen – mówi „Rz” Lecerf.

      Czytaj również: Sondaż: Marine Le Pen wyraźnie prowadzi, ale wyborów nie wygra

      Jak przekonuje, we Francji, podobnie jak w Ameryce czy Wielkiej Brytanii w cenie są teraz politycy bez doświadczenia, którzy „nie umoczyli się” sprawowaniem władzy. Właśnie dlatego z walki o prezydenturę został w prawyborach na prawicy wyeliminowany Nicolas Sarkozy, a na lewicy dotychczasowy premier Manuel Valls. Le Pen, która nigdy nie sprawowała władzy, płynie na tej fali. Ale także 39-letni Macron, który tylko kilkanaście miesięcy był ministrem finansów u François Hollande’a i kandyduje w opozycji do Partii Socjalistycznej, może uchodzić za polityka przełomu i odnowy. Także dla niego brak doświadczenia jest atutem podkreśla „Rz”.

      Co prawda francuska prokuratura wszczęła także śledztwo przeciwko Le Pen za defraudację funduszy Parlamentu Europejskiego (jest eurodeputowaną), ale to nie wpływa na jej wynik.

      Sprawa dotyczy Brukseli, która przez wyborców FN z zasady jest uważa za podejrzaną – tłumaczy Lecerf.

      „Rzeczpospolita” zauważa, że liderce Frontu Narodowego sprzyja natomiast rosnąca atmosfera niebezpieczeństwa, jak chociażby na przedmieściach Paryża. W ostatni weekend wybuchły zajścia także w Nantes. Jeśli w nadchodzących tygodniach doszłoby dodatkowo do zamachu terrorystycznego, szanse na zwycięstwo Le Pen zapewne jeszcze bardziej by wzrosły.

      Sama Marine Le Pen zasadniczo zmieniła w ostatnich latach charakter Frontu Narodowego. Z partii rasistowskiej i skrajnejugrupowanie przeszło transformację w kierunku znacznie bardziej umiarkowanej siły politycznej. To, zdaniem „Rz” także w dużym stopniu tłumaczy sukces FN.

      Dziennik przekonuje, że tym co może odstraszyć francuskich wyborców od Marine Le Pen jest stosunek FN do dalszego uczestnictwa Francji w strefie euro. Zdaniem „Rz” większość Francuzów uważa, że to recepta na kolejny kryzys finansowy, załamanie ich dochodów.

      kresy.pl/ rp.pl

      Reżyser „Klątwy” żali się do eurokraty Junckera


      logo Polonia Christiana

      DZISIAJ JEST

      WTOREK 28 LUTY

       

      Reżyser „Klątwy” żali się do eurokraty Junckera. W donosie mowa o niebezpieczeństwie autorów

      Data publikacji: 2017-02-28 14:30

      Data aktualizacji: 2017-02-28 15:00:00

      Reżyser „Klątwy” żali się do eurokraty Junckera. W donosie mowa o niebezpieczeństwie autorów

      Oliver Frljić. By Štefica Galić (Own work) [CC BY-SA 4.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/4.0)%5D, via Wikimedia Commons

      Oliver Frljić najpierw wystawił w warszawskim Teatrze Powszechnym bluźnierczy gniot „Klątwa”, a teraz napisał list do przewodniczącego Komisji Europejskiej Jean-Claude’a Junckera. W swoim donosie Chorwat prosi brukselskiego biurokratę o pomoc oraz oskarża Telewizję Polską.

      Reżyser w tekście pisma skierowane do Junckera stwierdza, że to TVP odpowiada za „zamieszanie” wokół „sztuki”. Działania telewizji miały przyczynić się – zdaniem Frljicia – do „zbiorowej histerii”, co stwarza „niebezpieczeństwo dla aktorów i realizatorów spektaklu Klątwa”.

      Frljić, który w finansowanym z publicznych pieniędzy stołecznym Teatrze Powszechnym wystawił bluźnierczy spektakl żali się, że TVP pokazała na swojej stronie internetowej „nielegalnie pozyskane nagranie wideo z fragmentami spektaklu”. W typowo lewacki sposób reżyser broni swojego „dzieła” tłumacząc, że zaprezentowanie urywków wyjętych z kontekstu miało na celu „stygmatyzację aktorów” i innych twórców zaangażowanych w obrazoburczą hucpę.

      W piśmie Frljicia nie obyło się bez typowo lewackiej retoryki o „mowie nienawiści”, jaka ma dotykać biednych i uciemiężonych przez katolicki lud aktorów, teatr oraz władz Warszawy. Winien jest oczywiście PiS i Kościół katolicki. Ten niemiły Chorwatowi sojusz ma… łamać prawa człowieka i atakować wolność słowa. Ponadto zdaniem reżysera polskie służby nie zareagowały właściwie na „nagonkę” pod adresem „Klątwy”. Dlatego też Oliver Frljić zdecydował się napisać list do Jean-Claude’a Junckera i prosić Komisję Europejską o pomoc.

      Reżyser oczekuje, że UE zastąpi władze RP w obronie „podstawowych praw człowieka i wolności słowa”.

      Źródło: onet.pl

      MWł

      Read more: http://www.pch24.pl/rezyser-klatwy-zali-sie-do-eurokraty-junckera–w-donosie-mowa-o-niebezpieczenstwie-autorow,49797,i.html#ixzz4a0OYOuz4

      AUSTRIA: RZĄD PRZEDSTAWIŁ PROJEKT ZMIAN PRAWA IMIGRACYJNEGO


       

       

      AUSTRIA: RZĄD PRZEDSTAWIŁ PROJEKT ZMIAN PRAWA IMIGRACYJNEGO

      ŚWIAT

      40 minut temu

      ​Austriacki rząd uchwalił we wtorek projekt zmian ustawowych mających na celu zaostrzenie prawa imigracyjnego, w tym zwiększenie kar dla osób, które mimo odmowy przyznania im azylu nadal przebywają na terytorium Austrii.

      „To ważny sygnał dla przemytników ludzi” – powiedział po posiedzeniu rządu socjaldemokratyczny minister obrony Hans Peter Doskozil. Proponowane zmiany mają zostać zatwierdzone przez parlament jeszcze przed nadejściem lata.

       

       

      Cudzoziemcom, którzy mimo negatywnego wyniku postępowania azylowego nie chcą opuścić terytorium Austrii, choć mają taką możliwość, grozić będą kary pieniężne od 5 tys. do 15 tys. euro lub zastępczo sześć tygodni aresztu. Ponadto osoby takie – z wyjątkiem szczególnie uzasadnionych przypadków – nie będą miały prawa do żadnych świadczeń społecznych poza pomocą medyczną.

      Postępowanie w sprawie pozbawienia prawa pobytu cudzoziemskiego sprawcy przestępstwa będzie można inicjować już w momencie przedstawienia zarzutów umyślnego czynu karalnego lub zarządzenia tymczasowego aresztowania – zatem bez pewności, czy zapadnie wyrok skazujący. W razie skazania odpowiednie władze rozstrzygną w ciągu jednego do dwóch miesięcy o ewentualnym uchyleniu azylu. 

      PAP

      ROSJA I CHINY ZABLOKOWAŁY REZOLUCJĘ RB ONZ WS. SYRII


      INTERIA.PLFakty

       

      ​ROSJA I CHINY ZABLOKOWAŁY REZOLUCJĘ RB ONZ WS. SYRII

      ŚWIAT

      35 minut temu

      Rosja i Chiny zawetowały we wtorek przedłożony przez Zachód projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ w sprawie nałożenia sankcji na rząd w Syrii w związku z domniemanym użyciem broni chemicznej podczas trwającego od 2011 roku konfliktu w tym kraju.

      Według agencji Reutera Moskwa po raz siódmy zastosowała weto, by chronić syryjski rząd przed działaniami RB ONZ, a Pekin – po raz szósty.

      Zapowiadając blokadę rosyjskie władze tłumaczyły, że rezolucja zaszkodziłaby toczącym się w Genewie rozmowom pokojowym w sprawie syryjskiej wojny.

      We wtorek dziewięciu członków RB ONZ poparło projekt rezolucji, złożony przez Wielką Brytanię, Francję i Stany Zjednoczone. Dotyczył on zakazu dostaw śmigłowców dla syryjskiego rządu oraz wpisania na tzw. czarną listę 21 osób, organizacji i firm w Syrii, w tym syryjskich dowódców, zamieszanych w ataki z użyciem broni chemicznej podczas wojny. Według ONZ śmigłowce były wykorzystywane do ataków chemicznych.

      Oprócz Rosji i Chin przeciwko projektowi była też Boliwia. Etiopia, Egipt i Kazachstan wstrzymały się od głosu. Do przyjęcia rezolucji potrzebnych jest dziewięć głosów za i brak weta USA, Francji, Rosji, Wielkiej Brytanii czy Chin.

      Wcześniej prezydent Rosji Władimir Putin nazwał projekt „całkowicie niewłaściwym”. Ocenił, że „podkopie on zaufanie podczas procesu negocjacyjnego” w sprawie uregulowania konfliktu w Syrii. „Rosja nie poprze żadnych nowych sankcji nałożonych na przywódców syryjskich” – zaznaczył szef rosyjskiego państwa.

      Celem trwającej w Genewie kolejnej rundy negocjacji jest zapoczątkowanie procesu dochodzenia do politycznego zakończenia trwającej od sześciu lat wojny między wspieranymi przez Rosję siłami reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada a oddziałami zbrojnej opozycji, popieranymi m.in. przez Turcję.

      W styczniu agencja Reutera informowała, że ONZ i Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) po raz pierwszy uznały, iż odpowiedzialność za użycie broni chemicznej w Syrii ponosi prezydent Asad i jego brat. Z raportu, na który powoływał się Reuters, wynikało, że za serię ataków z użyciem gazów bojowych, do których doszło w latach 2014-15, odpowiada Asad, jego młodszy brat Maher el-Asad, który dowodzi elitarną 4. Dywizją Pancerną, minister obrony, szef wywiadu wojskowego oraz spora grupa wysokiej rangi oficerów, w tym czterech dowódców sił powietrznych. Przedstawiciel rządu Asada powiedział wówczas Reuterowi, że oskarżenia ekspertów są bezpodstawne.

      PAP

      Amerykańska awantura o ubezpieczenia społeczne



      INTERIA

       

      ​USA: AWANTURA O OBAMACARE

      MichalakMichał Michalak

      ŚWIAT

      1 godz. 3 minuty temu

      Na lokalnych spotkaniach republikanów z wyborcami emocje wymykają się spod kontroli. Wściekli mieszkańcy chcą wiedzieć, czy politycy zabiorą im ubezpieczenie zdrowotne. Wiemy już – w ogólnym zarysie – jak będzie się leczyła Ameryka po wygaszeniu Obamacare. Ubezpieczyciele znów będą mogli odmawiać świadczeń osobom przewlekle chorym, a więc pacjentom nieopłacalnym.

      Floryda: Spór o Obamacare na spotkaniu z republikańskim kongresmenem /AFP

      Floryda: Spór o Obamacare na spotkaniu z republikańskim kongresmenem /AFP

      Amerykańska służba zdrowia była i jest koszmarem. Z jednej strony żadne inne państwo nie wydaje na nią, w przeliczeniu na obywatela, tyle co USA, a z drugiej strony cały system podporządkowany jest prywatnym ubezpieczycielom, których interesują jak największe zyski, a nie dobro pacjentów.

       

      Mimo ogromnych nakładów na służbę zdrowia efekty są żałosne – najwyższa umieralność niemowląt w państwach rozwiniętych (6 na 1000 urodzeń) i niezbyt imponująca, na tle innych krajów, przeciętna długość życia (78 lat).

      Jednocześnie ceny badań, zabiegów czy leków są niewyobrażalnie wysokie. Pacjenci co jakiś czas wrzucają do sieci swoje rachunki. Wyceny różnią się w zależności od stanu, a rzeczone rachunki najczęściej dotyczą osób bez wykupionego ubezpieczenia, ale z całą pewnością robią wrażenie:

      Pobyt na oddziale ratunkowym z powodu ostrego bólu brzucha – 12 tys. dolarów, opieka okołoporodowa – 49 tys. dolarów, wycięcie wyrostka robaczkowego – 37 tys. dolarów, leczenie złamanej kostki – 81 tys. dolarów, 45-minutowy pobyt w szpitalu z powodu reakcji alergicznej – 8 tys. dolarów (z ubezpieczeniem!), cztery dni w szpitalu po wypadku motocyklowym – 125 tys. dolarów.

      60 proc. wszystkich indywidualnych bankructw w USA wynikało z długów medycznych.

      Obamacare miało uzdrowić amerykańską służbę zdrowia.

      Czym jest Obamacare?

      Były prezydent USA Barack Obama chciał, by Obamacare, czyli Affordable Care Act (Ustawa o przystępnej opiece lekarskiej) było dziedzictwem jego prezydentury. Obama wymarzył sobie, że wszyscy Amerykanie będą ubezpieczeni, a koszty usług będą do udźwignięcia dla każdej rodziny.

      Ustawa została podpisana przez prezydenta 23 marca 2010 roku. Zakładała ona rządowe dopłaty do ubezpieczeń w zależności od dochodów gospodarstw domowych. Te najuboższe otrzymywały całkowity zwrot kosztów ubezpieczenia. Obamacare wprowadziło również maksymalne roczne stawki za ubezpieczenie – również w zależności od dochodów.

      Jednocześnie ubezpieczenie stało się obowiązkowe, a jego brak skutkuje karami pieniężnymi. W tym przymusie chodziło m.in. o to, by ubezpieczały się osoby młode i zdrowe (które przed Obamacare niekoniecznie chciały wykupywać ubezpieczenie), a ich składki finansowały leczenie osób starszych i przewlekle chorych. Również pracodawcy zostali zobowiązani do zapewniania grupowych ubezpieczeń zdrowotnych dla swoich pracowników. 

      Obamacare zakazało ubezpieczycielom odmawiania pakietów pacjentom o złym stanie zdrowia.

      Powstała rządowa strona HealthCare.Gov, na której każdy miał wykupić ubezpieczenie z rządową dopłatą i przy okazji porównywać ofertę ubezpieczycieli.

      Reforma okazała się w dużej mierze niewypałem i wprowadziła ogromny chaos. Wspomniana strona przez wiele tygodni po prostu nie działała, a wielu ludzi wolało ponieść kary niż wykupywać ubezpieczenie. Wzrosły ceny usług premium, a pacjenci muszą szukać lekarzy i aptek mających umowę z danym ubezpieczycielem. Z cenami leków nie zrobiono nic.

      Przy wszystkich mankamentach, bardzo poważnych mankamentach, należy jednak podkreślić, że liczba ubezpieczonych wzrosła o 20 milionów. Wiele biednych rodzin po raz pierwszy może badać się i leczyć bez obaw o rujnujące rachunki.

      Republikanie kontra Obamacare

      Partia Republikańska i jej prezydent Donald Trump od dawna zapowiadali zlikwidowanie Obamacare i ku temu właśnie zmierzają.

      Republikanie najmocniej krytykowali przede wszystkim przymus ubezpieczania się. Z kolei rządowe dopłaty nazywali rozwiązaniem „komunistycznym”.

      Wydawać by się mogło, że tak liczne problemy z Obamacare sprawią, że zapowiedź zniesienie ustawy wywoła radość wśród Amerykanów. Jakież było zdziwienie republikanów, gdy na spotkaniach z wyborcami suweren się wściekł.

      „Ludzie, którzy chorują na raka, mają ubezpieczenie, dzięki któremu mogą się leczyć, dzięki któremu mogą żyć. A wy chcecie im to zabrać i nie dajecie niczego w zamian! Jak mam wierzyć, że robicie to w naszym interesie?” – pytał 32-letni Mike na spotkaniu w Tennessee.

      „Gdyby nie Obamacare, nie byłoby mnie stać na ubezpieczenie!” – wściekał się wyborca z Iowa.

      Niepocieszony suweren /AFP

      Niepocieszony suweren /AFP

      „Słyszymy tylko, że rozprawicie się z Obamacare, a nie słyszymy żadnego sensownego planu zastąpienia Obamacare” – wytykał inny uczestnik spotkania w Iowa.

      „Nie likwidujcie Obamacare, tylko je poprawcie!” – apelowano.

      Donald Trump napisał na Twitterze, że wściekłe tłumy na lokalnych spotkaniach to zaplanowana akcja liberałów, a może nawet samego Baracka Obamy.

      Badania jednak pokazują, że im więcej republikanie mówią o wygaszeniu Obamacare, tym więcej Amerykanów Obamacare popiera. Obecnie wyraźnie przeważają zwolennicy ustawy, choć dostrzega się jej dalece posuniętą niedoskonałość (ponad 60 proc. domaga się usprawnień).

      Co w zamian?

      Republikanie walkę z „komunistycznym” Obamacare uczynili swoim najważniejszym postulatem. Nie ma więc mowy o żadnych korektach. System ma zostać zaprojektowany od nowa. Przywrócona zostanie dobrowolność.

      „Jeśli liczba ubezpieczonych spadnie, to będzie to dobry sygnał. Będzie to oznaczało, że przywróciliśmy wolność wyboru” – zapowiada Mike Burgess, republikański kongresmen z Teksasu.

      „Nie wszyscy będą mieli ubezpieczenie zdrowotne. Niektórzy po prostu nie troszczą się o swoje zdrowie” – wyjaśnił z kolei Dennis Ross z Florydy.

      Założenia republikańskiej reformy poznaliśmy w końcu dzięki dokumentowi „Obamacare repeal and replace. Policy brief and resources”, przedłożonemu przez Paula Ryana, spikera Izby Reprezentantów.

      Nad zmianami pracuje już Paul Ryan /AFP

      Nad zmianami pracuje już Paul Ryan /AFP

      Rządowe dotacje mają zostać zastąpione ulgami podatkowymi, tyle że… uzależnionymi od wieku, a nie od dochodów. Innymi słowy 60-letni miliarder będzie mógł liczyć na większą ulgę niż 25-latek pracujący za płacę minimalną czy 40-letnia gospodyni domowa. Argument republikanów jest prosty – zdrowie zazwyczaj pogarsza się z wiekiem. Jednak środki przewidziane na ulgi są znacznie skromniejsze niż obecne dopłaty – obejmą one zaledwie jedną trzecią ceny najtańszych pakietów.

      Republikanie proponują obywatelom zdrowotne konta oszczędnościowe, na których pacjenci sami będą sobie odkładać pieniądze na opiekę zdrowotną, na preferencyjnych warunkach. 

      Ponadto ubezpieczyciele odzyskają prawo do różnicowania pacjentów ze względu na ocenę stanu zdrowia. Cukrzycy, nadciśnieniowcy czy otyli znów będą mieli problem z uzyskaniem ubezpieczenia (zaznaczmy jednak, że szpital nie może odmówić przyjęcia pacjenta; później jednak wystawia mu słony rachunek).

      Republikanie wierzą, że wolna konkurencja na rynku usług medycznych przyczyni się do obniżenia ich cen (ich zarzut – Obamowy przymus te ceny podniósł). Tyle że i przed Obamacare koszty leczenia były horrendalne.

      Uroki prywatyzacji

      Awantura o Obamacare może się wydać polskiemu czytelnikowi nieco abstrakcyjna, spór bowiem dotyczy dwóch wizji sprywatyzowanej w gruncie rzeczy służby zdrowia. Ani republikanie, ani demokraci nie mają najmniejszego zamiaru godzić w interesy zarabiających miliardy dolarów prywatnych ubezpieczycieli, zawyżających ceny nawet najprostszych badań (dla nich nie ma różnicy, czy płaci im za to pacjent czy rząd).

      Najbogatszy kraj na świecie właśnie zwiększa wydatki na armię o 54 miliardy dolarów, ale wciąż nie potrafi zapewnić opieki zdrowotnej swoim obywatelom.

      INTERIA.PL

      Rozprowadzanie Tuska i jego antypolskich promotorów


      WP.PLStrona główna serwisu

       

      Natalia Durman

      Natalia Durman

      akt. 28.02.2017, 09:34

      Nagły zwrot ws. kandydatury Donalda Tuska na szefa RE. Na Twitterze zawrzało

      „Nominacja Kaczyńskiego to pocałunek śmierci” – tak o możliwości poparcia przez Prawo i Sprawiedliwość Jacka Saryusz-Wolskiego zamiast Donalda Tuska na stanowisko szefa Rady Europejskiej pisze europoseł Janusz Lewandowski. I nie jest to zdanie odosobnione.

      Przewodniczący Rady Europejskiej Donald TuskPrzewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk (

      AFP / JOHN THYS

      )

      O forsowaniu kandydatury Saryusz-Wolskiego napisał brytyjski dziennik „Financial Times”. Do doniesień odniosła się w poniedziałek wieczorem na antenie TVN24 szefowa Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Beata Kempa, która nazwała je „spekulacjami”. Pytana, czy to prawda, odpowiedziała wymijająco. – Trwają rozmowy, konsultacje, to jest oczywiste. Cała Europa się konsultuje. Natomiast nie potwierdzam tych informacji – zaznaczyła.
      Przeczytaj również: Saryusz-Wolski zamiast Donalda Tuska na szefa RE? Bruksela zaskoczona
      Informacja, choć nieoficjalna, wywołała falę komentarzy. „Kontrkandydat PiS dla Tuska? Porażająca niewiedza o UE? Nominacja Kaczyńskiego to pocałunek śmierci. Bez szans na poważne stanowiska w UE!” – pisze na Twitterze Lewandowski.

       

      Obserwuj

      Janusz Lewandowski

      @J_Lewandowski

      Kontrkandydat PiS dla Tuska? Porażająca niewiedza o UE? Nominacja Kaczyńskiego to pocałunek śmierci. Bez szans na poważne stanowiska w UE!

      20:13 – 27 lut 2017

       

      • 9191 podanych dalej

       

       

      • 353353 polubienia

       

      Wtóruje mu były wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz, który stwierdza: „Jeśli Saryusz-Wolski nie zaprzeczy wiadomościom, że – działając z PiS- ubiega się o zastąpienie Tuska w UE, to popisze się głupotą i podłością”.

      Obserwuj

      Leszek Balcerowicz

      @LBalcerowicz

      Jeśli Saryusz-Wolski nie zaprzeczy wiadomościom, że -działając z PiS-ubiega się o zastąpienie Tuska w UE, to popisze się głupotą i podłością

      06:55 – 28 lut 2017

       

      • 5858 podanych dalej

       

       

      • 302302 polubienia

       

       

      Przedstawiciele PiS idą z kolei w zaparte. Wiceprzewodniczący PE Ryszard Czarnecki podkreśla, że Saryusz-Wolski to „bardzo poważny człowiek i świetny fachowiec”. Nie komentuje jednak doniesień „FT”.

      Obserwuj

      Ryszard Czarnecki

      @r_czarnecki

      1/ Dzwoniącym do mnie w sprawie kandydatury Saryusz-Wolskiego dziennikarzom odpowiadam zbiorowo: no comment.

      21:51 – 27 lut 2017

       

      • 88 podanych dalej

       

       

      • 2323 polubienia

       

      Obserwuj

      Ryszard Czarnecki

      @r_czarnecki

      2/ A że to b. poważny człowiek i świetny fachowiec – to już inna sprawa.

      21:51 – 27 lut 2017

       

      • 33 podane dalej
      • 1414 polubień

       

      „Saryusz-Wolski nie ma żadnych szans, bo premierzy nie będą rządzeni przez sekretarza stanu. To gra PiS przeciw Polakowi w UE” – ocenia były europoseł, Paweł Zalewski.

      Obserwuj

      Paweł Zalewski

      @ZalewskiPawel

      P.Wolski nie ma żadnych szans,bo premierzy nie będą rządzeni przez sekretarza stanu.To gra PiS przeciw Polakowi w UE https://twitter.com/zdzkrasnodebski/status/836303818472239105 …

      08:33 – 28 lut 2017

       

      • 1111 podanych dalej

       

       

      • 3636 polubień

       

       

       

      „W PiS bardzo króciótka ławeczka. Muszą się posiłkować niezaspokojonymi cudzymi. A co na to Saryusz-Wolski? Zwykle aktywny, tu zamilkł?” – pisze europosłanka z ramienia PO, Róża Thun.

      Obserwuj

      Róża Thun

      @rozathun

      W #PIS.ie bardzo króciótka ławeczkaMuszą się posiłkować niezaspokojonymi cudzymi. A co na to @JSaryuszWolski? Zwykle aktywny, tu zamilkł? https://twitter.com/henryjfoy/status/836258759173410816 …

      18:48 – 27 lut 2017

       

      • 2020 podanych dalej

       

       

      • 6565 polubień

       

      Głos zabrali także dziennikarze. Według Tomasza Lisa, redaktora naczelnego „Newsweeka”, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem „pomysłu z Saryusz-Wolskim” będzie: „przewodniczący i tak Tusk, a Kaczyński i PiS się ośmieszą”.

      Obserwuj

      Tomasz Lis @lis_tomasz

      Najbardziej prawdopodobny skutek pomysłu z Saryusz- Wolskim. Przewodniczącym i tak będzie Tusk, a Kaczynski i PIS się ośmieszą.

      08:57 – 28 lut 2017

       

      • 2424 podane dalej

       

       

      • 277277 polubień

       

      Stanisław Janecki ironizuje: „Zaraz się okaże, że w PO nie wiedzą, kto to Jacek Saryusz-Wolski i nie mają pojęcia, skąd on się w ogóle wziął”. I dodaje: „Jestem właściwie pewien, że to Donald Tusk poprzez Henry’ego Foya robi wrzutki o Jacku Saryuszu-Wolskim. Jego styl.”

       

       

      Obserwuj

      Stanisław Janecki @St_Janecki

      Zaraz się okaże, że w PO nie wiedzą, kto to Jacek Saryusz-Wolski i nie mają pojęcia, skąd on się w ogóle wziął. :-))

      21:03 – 27 lut 2017

       

      • 8484 podane dalej

       

       

      • 391391 polubień

       

      Obserwuj

      Stanisław Janecki @St_Janecki

      Jestem właściwie pewien, że to Donald Tusk poprzez Henry’ego Foya robi wrzutki o Jacku Saryuszu-Wolskim. Jego styl.

      21:29 – 27 lut 2017

       

      • 124124 podane dalej
      • 332332 polubienia

       

      „Skądinąd wiele mówi o zasobie kadrowym PiS, że jedynym kandydatem, którego znaleźli na szefa Rady Europejskiej, jest polityk Platformy” – pisze Michał Szułdrzyński („Rzeczpospolita”).

      Obserwuj

      Michał Szułdrzyński

      @MSzuldrzynski

      Skądinąd wiele mówi o zasobie kadrowym PiS, że jedynym kandydatem, którego znaleźli na szefa Rady Europejskiej, jest polityk Platformy

      20:44 – 27 lut 2017

       

      • 6868 podanych dalej

       

       

      • 291291 polubień

       

      Oficjalnie Donald Tusk nie ma kontrkandydatów na stanowisko szefa RE. Europosłowie z grupy chadeków i liberałów podkreślili w rozmowie z Polskim Radiem, że wciąż ma on ich poparcie. Przyznali jednak, że zgłoszenie innej kandydatury przez polski rząd może spowodować zamieszanie na kilkanaście dni przed unijnym szczytem, na którym kadencja Tuska jako szefa Rady miała być przedłużona o kolejne dwa i pół roku. Teraz inne kraje mogą zacząć proponować swoich kandydatów.

      WP Wiadomości

       

      Więcej z wp

      Facebook odpowie przed polskim sądem według polskiego prawa


      Ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski

      Ks.Tadeusz Isakowicz-Zaleski

      Rozmyślania w blogu…

       

      Facebook odpowie przed polskim sądem według polskiego prawa

      You are here:

      1. Home
      2. Rozmyślania w blogu

      Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że pozew złożony przez prezesa Reduty Dobrego Imienia p. Macieja Świrskiego przeciwko firmie Facebook będzie rozpatrywany przed polskim sądem i według polskiego prawa. Facebook odpowie za dyskryminację z uwagi na przekonania polityczne, światopogląd oraz wyznanie.

      reduta

      9 grudnia 2016 r. Reduta Dobrego Imienia, w odpowiedzi na liczne zawiadomienia o blokowaniu profili katolickich i narodowościowych, a także tolerowaniu treści nawiązujących do symboli komunistycznych, złożyła pozew do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa przez spółkę Facebook. Sąd Okręgowy w Warszawie zajął się sprawą. Obecnie trwa tłumaczenie pozwu na język angielski, następnie dokumenty zostaną wysłane do USA i Irlandii. Spółka musi odpowiedzieć i ustosunkować się do wezwania sądu. Oznacza to, że na tym etapie Sąd Okręgowy w Warszawie uznał, że sprawa powinna być rozpoznawana przed polskim sądem i według polskiego prawa.

      – Dla nas jest to wielki sukces. To pierwsza tego rodzaju sprawa. Facebook, spółka amerykańska, z główną siedzibą w USA, będzie odpowiadała za naruszenie prawa i konstytucji kraju w którym prowadzi działalność. Sprawa jest tym bardziej wyjątkowa, że jest to spółka o zasięgu globalnym, ponieważ funkcjonuje w przestrzeni internetowej – mówi Urszula Wójcik, rzecznik Reduty Dobrego Imienia.

      Dodaje, że Facebook blokując informacje według kryteriów, które wykluczają ze względu na narodowość, przekonania polityczne bądź religijne, narusza prawo do pozyskiwania informacji, uzyskiwania rzetelnych, prawdziwych treści – wolnych od ingerencji zewnętrznej, swobody komunikacji i do godności.

      Do pozwu Reduty Dobrego Imienia w sprawie Facebooka przyłączył się senator Waldemar Bonkowski. W grudniu 2016 r. senator umieścił na swoim oficjalnym profilu post dotyczący jego wystąpienia w sprawie deubekizacji. Po tym wpisie konto zostało zablokowane, zaś w styczniu jego wiadomość została całkowicie skasowana. Facebook został poproszony o wyjaśnienia i przyznał, że jeden z pracowników omyłkowo skasował post. Tym samym Facebook przyznał, że za analizę zgłaszanych postów i blokowanie profili odpowiadają pracownicy, a nie algorytmy internetowe.

      Zgromadzona dokumentacja dowodowa, potwierdza że Facebook nie blokuje ani treści o charakterze propagującym totalitaryzm komunistyczny, ani żadnych profili, na których znajdują się komunistyczne symbole. Z zaangażowaniem natomiast zawiesza profile i strony sławiące Żołnierzy Wyklętych czy zdarzenia ich upamiętniające, a także wydarzenia o charakterze katolickim czy narodowym.

      O prawie do pozyskiwania informacji (swobody komunikacji) i to informacji prawdziwych, rzetelnych mówi art. 54 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. Nr 78, poz. 483). Konstytucja zapewnia każdemu wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zasada prawa do pozyskiwania informacji wyartykułowana została również w art. 19 ust. 2 Międzynarodowego Paktu Praw Obywatelskich i Politycznych (Dz.U. z 1977 r. Nr 38, poz. 167), zgodnie z którym „każdy człowiek ma prawo do swobodnego wyrażania opinii; prawo to obejmuje swobodę poszukiwania, otrzymywania i rozpowszechniania wszelkich informacji i poglądów, bez względu na granice państwowe, ustnie, pismem lub drukiem, w postaci dzieła sztuki bądź w jakikolwiek inny sposób według własnego wyboru”.

      Rzeczpospolita Polska ratyfikowała także w 1993 r. Europejską Konwencję o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności z dnia 4.11.1950 r. (Dz.U. z 1993 r. Nr 61, poz. 284 z późn. zm.). Wolność wypowiedzi związaną z otrzymywaniem informacji gwarantuje art. 10 ust. 1 Konwencji, który stanowi że każdy ma prawo do wolności wyrażania opinii. Prawo to obejmuje wolność posiadania poglądów oraz otrzymywania i przekazywania informacji i idei bez ingerencji władz publicznych i bez względu na granice państwowe.

      Sprawę prowadzi mec. Monika Brzozowska z krakowskiej kancelarii prawniczej Pasieka, Derlikowski, Brzozowska i Partnerzy.

      Reduta Dobrego Imienia żąda przeprosin skierowanych do użytkownika Macieja Świrskiego za naruszenie jego praw do pozyskiwania informacji wolnych od cenzury i dyskryminacji oraz udzielenia Facebookowi zakazu stosowania cenzury, dyskryminacji i blokowania swobody informacji na platformie spółki.

      Będziemy informować o postępach w sprawie.

      Zespół Reduty Dobrego Imienia
      Nasza działalność opiera się o wolontariat i darowizny osób fizycznych.

      Jeśli identyfikujesz się z celami Reduty wesprzyj nas darowizną poprzez system Dotpay lub PayPal. Kliknięcie w jeden z poniższych obrazków przeniesie Cię na stronę Dotpay lub PayPal gdzie można przekazać darowiznę – na Dotpay za pomoca przelewu internetowego, a na PayPal za pomocą karty kredytowej.

      Dziękujemy!

      Można także wesprzeć Redutę poprzez wpłatę na konto bankowe

      87 1090 1883 0000 0001 2254 5117 z dopiskiem “Darowizna na cele statutowe” w tytule przelewu, a także podaniem adresu mailowego.

      28 lutego 2017By Tadeusz Isakowicz-ZaleskiRozmyślania w blogu

      FB sąd Reduta sukces


      Państwo samozwańczych enigmatycznych elit nie może być narodowym państwem obywatelskim


       

       

      ​PREZYDENT DUDA: PAŃSTWO ELIT NIE JEST PAŃSTWEM OBYWATELSKIM

      POLSKA

      11 minut temu

      Musimy budować Polskę silną, suwerenną i sprawiedliwą dla wszystkich – mówił w Rawiczu prezydent Andrzej Duda podczas uroczystości upamiętniających Żołnierzy Wyklętych. Trzeba czynić wszystko, by Polska nie była wyłącznie Polską wąskiej elity, bo państwo elit nie jest państwem obywatelskim – dodał.

      Andrzej Duda /Maciej Kulczyński /PAP

      Andrzej Duda /Maciej Kulczyński /PAP

      Prezydent w Rawiczu wziął udział w uroczystościach upamiętniających Żołnierzy Wyklętych oraz spotkał się z mieszkańcami miasta.

       

      „Musimy nasz ojczyzną budować, musimy czynić wszystko, by tak, jak chcieli nasi pradziadkowie, dziadkowie i ojcowie, była Polską silną, niepodległą, suwerenną i sprawiedliwą dla wszystkich swoich obywateli. Polską równych szans, czyli właśnie zupełnie inną, niż chcieli komuniści” – podkreślił prezydent w wystąpieniu na rawickim rynku.

      Jak dodał, trzeba czynić wszystko, by Polska „nie była wyłącznie Polską jakiejś wąskiej elity, która uważa, że może więcej niż inni; żeby prawo wszystkich jednakowo traktowało i żeby wszyscy byli wobec niego równi”.

      „To niezwykle ważne, bo na tym właśnie polega silne państwo, które jest silne swoimi instytucjami, a instytucje są silne wtedy, kiedy mają autorytet, społeczny, a nie tylko wynikający z tego, że elity tych instytucji dobrze się czują” – powiedział Duda.

      „Państwo elit nie jest państwem obywatelskim, tylko jest państwem zawłaszczonym prze wąskie grupy, które zapewniły sobie wyjątkowe w stosunku do innych przywileje i które czasem są zupełnie oderwane od rzeczywistych problemów społecznych, od tego za jakie pieniądze tak naprawdę trzeba żyć na prowincji, jak mówią” – podkreślił prezydent. 

      PAP

      Zachód nie jest zainteresowany pokojem w Syrii na warunkach zwycięskiego Asada


      WŁADIMIR PUTIN: PROJEKT REZOLUCJI WS. SYRII JEST NIEWŁAŚCIWY

      WOJNA W SYRII

      Dzisiaj, 28 lutego (13:41)

      Przedłożony przez Zachód projekt rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ ws. nałożenia sankcji na rząd w Syrii w związku z domniemanym użyciem broni chemicznej „jest niewłaściwy” – ocenił we wtorek prezydent Rosji Władimir Putin. Moskwa zapowiedziała już swoje weto

      Prezydent Rosji Władimir Putin /AFP

      Prezydent Rosji Władimir Putin /AFP

      „Uważam, że to całkowicie niewłaściwe” – oświadczył Putin na konferencji prasowej w stolicy Kirgistanu, Biszkeku, po spotkaniu ze swym kirgiskim odpowiednikiem Ałmazbekiem Atambajewem.

      Projekt „podkopie zaufanie podczas procesu negocjacyjnego (w sprawie uregulowania konfliktu w Syrii). Rosja nie poprze żadnych nowych sankcji nałożonych na przywódców syryjskich” – zaznaczył szef rosyjskiego państwa.

      Wpływ na rozmowy pokojowe

      W podobnym tonie wypowiedział się we wtorek wiceszef rosyjskiego MSZ Giennadij Gatiłow. Według niego projekt tej rezolucji będzie miał negatywny wpływ na rozmowy pokojowe w sprawie konfliktu syryjskiego. „To jest przeciwskuteczne” – powiedział Gatiłow dziennikarzom w Genewie, gdzie odbywa się 34. sesja Rady Praw Człowieka ONZ. „Klimat będzie negatywny, nie dlatego że zawetujemy to (ten projekt), ale dlatego że rezolucja została przedłożona” – tłumaczył.

      We wtorek Rada Bezpieczeństwa ONZ ma głosować nad projektem rezolucji, złożonym przez Wielką Brytanię, Francję i Stany Zjednoczone, w sprawie zakazu dostaw śmigłowców dla syryjskiego rządu oraz wpisania na tzw. czarną listę 21 osób, organizacji i firm w Syrii, w tym syryjskich dowódców, zamieszanych w ataki z użyciem broni chemicznej w trwającym od 2011 r. konflikcie. Według ONZ śmigłowce były wykorzystywane do ataków chemicznych.

      Projekt rezolucji zainicjowała Wielka Brytania i Francja, a niedawno uzyskał aprobatę administracji prezydenta USA Donalda Trumpa – zwraca uwagę agencja Associated Press.

      Już w piątek wiceambasador Rosji przy ONZ Władimir Safronkow zapowiedział, że Rosja zawetuje ten projekt.

      Kolejna runda negocjacji

      Tymczasem w Genewie toczy się kolejna runda negocjacji, której celem jest zapoczątkowanie procesu dochodzenia do politycznego zakończenia trwającej od sześciu lat wojny między wspieranymi przez Rosję siłami reżimu prezydenta Syrii Baszara el-Asada a oddziałami zbrojnej opozycji, popieranymi m.in. przez Turcję.

      W styczniu agencja Reutera informowała, że ONZ i Organizacja ds. Zakazu Broni Chemicznej (OPCW) po raz pierwszy uznały, iż odpowiedzialność za użycie broni chemicznej w Syrii ponosi prezydent Asad i jego brat.

      Z raportu, na który powoływał się Reuters, wynikało, że za serię ataków z użyciem gazów bojowych, do których doszło w latach 2014-15, odpowiada Asad, jego młodszy brat Maher el-Asad, który dowodzi elitarną 4. Dywizją Pancerną, minister obrony, szef wywiadu wojskowego oraz spora grupa wysokiej rangi oficerów, w tym czterech dowódców sił powietrznych. Przedstawiciel rządu Asada powiedział wówczas Reuterowi, że oskarżenia ekspertów są bezpodstawne.

      PAP

      Na jakiej podstawie trupa teatralna może wstrząsać podstawami egzystencji narodu?



      onet.kultura

       

      Onet

      dzisiaj 11:08

      Reżyser kontrowersyjnego spektaklu „Klątwa” prosi o pomoc Komisję Europejską

      Oliver Frljić, reżyser kontrowersyjnego spektaklu „Klątwa”, zwrócił się o pomoc do przewodniczącego Komisji Europejskiej. W liście skierowanym do Jeana-Claude’a Junckera pisze o „kampanii medialnej Telewizji Polskiej, która rozpoczęła zbiorową histerię i stwarza niebezpieczeństwo dla aktorów i realizatorów spektaklu”.

       

      Oliver Frljić

      Oliver FrljićFoto: East News

      Skandal związany ze sztuką „Klątwa” Olivera Frljicia wybuchł zaraz po premierze. Prokuratura wszczęła śledztwo z urzędu, a przedstawiciele środowisk narodowych protestują przeciwko spektaklowi, który ich zdaniem obraża wartości chrześcijańskie i polskie tradycje. Głos zabrał również przedstawiciel Kościoła. Rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Paweł Rytel-Andrianik napisał na Twitterze: „Nie możemy przyzwolić na obrażanie św. Jana Pawła II, Watykanu i wartości”.

      Oliver Frljić uważa, że za zamieszanie wokół sztuki w głównej mierze odpowiedzialna jest TVP. W liście skierowanym do Jeana-Claude’a Junckera reżyser pisze o „kampanii medialnej Telewizji Polskiej, która rozpoczęła zbiorową histerię i stwarza niebezpieczeństwo dla aktorów i realizatorów spektaklu „Klątwa”.

      „21 lutego Telewizja Polska opublikowała na swojej stronie post zawierający nielegalnie pozyskane nagranie wideo z fragmentami spektaklu. Zostały one wyjęte z kontekstu, towarzysząc artykułowi, który został napisany z wyraźnym zamiarem publicznej stygmatyzacji aktorów, realizatorów i autorów spektaklu” – czytamy w liście.

      Paweł Łysak: nikt nikogo nie zmusza do oglądania „Klątwy”

      „Być może największą naszą klątwą jest dzisiaj społeczna hipokryzja, brak edukacji kulturalnej i niski poziom edukacji w ogóle – mówi dyrektor Teatru Powszechnego w Warszawie, w rozmowie z Onet Kultura.

        Zobacz więcej

        Reżyser „Klątwy” pisze, że po zamieszczeniu materiału na stronie TVP, wszyscy mający związek ze sztuką „Klątwa”, w tym aktorzy, teatr i władze Warszawy, zostali narażeni na ogromne natężenie przemocy medialnej i mowy nienawiści.

        „Zostało to podsycone przez rządzącą w Polsce partię Prawo i Sprawiedliwość oraz Kościół katolicki. Teatr Powszechny stara się zapewnić ochronę aktorom grającym w spektaklu, ale nie jest w stanie tego robić, podczas gdy kontrolowane przez rząd media kontynuują promocję zbiorowej histerii” – pisze w liście Frljić.

        W mniemaniu reżysera jest to „wyraźne łamanie praw człowieka i atak na wolność słowa”. Uważa on, że polskie instytucje nie zareagowały odpowiednio, dlatego zdecydował się zwrócić o pomoc do Komisji Europejskiej.

        „Jeśli polskie instytucje oraz politycy nie są w stanie bronić podstawowych praw człowieka i wolności słowa, niezbędne jest dla nas, aby usłyszeć głos reprezentantów Unii Europejskiej. Brak tego głosu zostanie zinterpretowany jako akceptacja sytuacji i wsparcie tych, którzy zainicjowali i przewodniczą haniebnej kampanii przeciwko aktorom, autorom i realizatorom spektaklu” – czytamy w liście.

        „Bronimy bożków i obrazów, a nie ludzi!”

        Artyści komentują sytuację wokół „Klątwy” Olivera Frljicia

          Zobacz więcej

          Kontrowersyjna Klątwa

          Dzieło chorwackiego skandalisty luźno nawiązuje do dramatu Stanisława Wyspiańskiego pod tym samym tytułem. Spektakl jest przeznaczony dla widzów dorosłych, na stronie widnieje ostrzeżenie, że zawiera on „sceny odnoszące się do zachowań seksualnych i przemocy, a także tematyki religijnej, które pomimo ich satyrycznego charakteru mogą być uznane za kontrowersyjne”.

          „W momencie, w którym związek Kościoła i państwa wydaje się nierozerwalny, a władza organów kościelnych próbuje wpłynąć na funkcjonowanie świeckich instytucji oraz na decyzje jednostek, twórcy spektaklu sprawdzają, czy opór wobec tych mechanizmów jest jeszcze możliwy. Na ile katolicka moralność przenika podejmowane przez nas decyzje? Jak wpływa na światopogląd osób, które deklarują niezależność od Kościoła, a jakie konsekwencje posiada dla tych, którzy uważają się za katolików? A przede wszystkim: na ile sztuka współczesna jest zdeterminowana przez religijną cenzurę, autocenzurę i unikanie zarzutu o obrazę uczuć religijnych?” – czytamy o spektaklu na stronie Teatru Powszechnego.

          W internecie krąży już film nagrany przez jednego z widzów. To właśnie ten materiał znalazł się na stronie TVP. Widać na nim m.in. scenę, w której jedna z aktorek imituje seks oralny z figurą papieża Jana Pawła II. W kolejnej scenie na jego postaci pojawia się napis „obrońca pedofilii”, a jeden z aktorów zakłada mu na szyję szubienicę. W innej części sztuki pada propozycja przeprowadzenia zbiórki pieniędzy na zabójstwo Jarosława Kaczyńskiego, przy czym jednocześnie aktorka cytuje art. 255 kodeksu karnego, mówiący o odpowiedzialności karnej za publiczne nawoływanie do popełnienia zbrodni lub pochwalaniu popełnienia przestępstwa, który to artykuł zabrania jej dokonać tej zbiórki.

          (msz)

           

          Źródło: Onet

          Krytyka starej i sprawdzonej gazety resortowych dzieci


           

          WIRTUALNEMEDIA.PL  

          Witaj gościu z Może zainteresuje Cię również: Polityka, OKO.press, Wiadomości, Jerzy Baczyński, Tomasz Bielecki współpracownikiem OKO.press i Deutsche Welle, po rozstaniu z „Gazetą Wyborczą” zostanie w Brukseli 60 lat tygodnika „Polityka”. „Jesteśmy sztandarem antypisu i nie zrezygnujemy z tego” „Polityka” uruchamia aplikację Fiszki Polityki za 9 zł miesięcznie. „Jakość tygodnika w zwięzłej formie” „Polityka” wyprzedziła „Newsweek Polska” w 2016 roku. „Wprost” o 38 proc. w dół „Polityka” tuż przed „Newsweek Polska”, w górę „Tygodnik Powszechny”, „Wprost” poniżej 20 tys. egz. Dziennikarze zarzucają „Wiadomościom” manipulację ws. wypadku Beaty Szydło Po skargach na materiały „Wiadomości” o NGO-sach szef KRRiT zaapelował do prezesa TVP o bezstronność i rzetelność Radio ZET o „10 sierotach z Aleppo”: zarzuty „Wiadomości” ze złej woli, jeśli to fakenews – czekamy na pozew „Teleexpress” liderem, „Fakty” wyprzedziły „Wiadomości” w styczniu 2017 roku OKO.press skrytykował Bartłomieja Misiewicza za wpis facebookowy. Misiewicz: wpis jest fałszywką. Skarżyński: widziałem tylko screen OKO.press dla „Polityki” sparodiowało „Wiadomości” – „wytropiło” w niej patriarchat, postkomunizm i alkohol (wideo) 2017-02-27A A A KOMENTARZE: 11FORUMDRUKUJPOLEĆ Z okazji 60-lecia „Polityki” pokazano humorystyczny materiał mający krytykować pismo a jego redakcję w stylu, w którym niektóre tytuły i osoby publiczne krytykowano w „Wiadomościach” TVP1. W klipie główne role odgrywają dziennikarze „Polityki”, na czele z redaktorem naczelnym Jerzym Baczyńskim. Materiał przygotowała redakcja OKO.press. POLECAMY Redakcja „Glamour” w Polsce przeprasza za retusz okładki, którego nie było w angielskiej edycji „Newsweek” przegrał proces z Piotrem Dudą, musi zamieścić sprostowanie. „Złożymy skargę kasacyjną” „Twój Weekend” nie zniknie z rynku. Firma Fire Wall nowym wydawcą Polska Press Grupa zamyka drukarnię we Wrocławiu. Druk „Gazety Wrocławskiej” przeniesiony do Sosnowca Podczas oscarowej gali „The New York Times” wyemituje reklamę dotyczącą postprawdy. „Mam poczucie misji” Bohaterowie, „lepszy sort” i „bez resortowych dzieci” w kampanii „Gazety Polskiej” Jerzy Baczyński RSS 0 0 1 11 0 ZAPISZ SIĘ DO NEWSLETTERA Spot zaczyna się od czołówki „Wiadomości’. Potem lektor opisujący jubileusz „Polityki” podkreśla komunistyczne pochodzenie pisma oraz to, że po 1989 roku „broniła postkomunizmu i walczyła z narodem i Kościołem”. W ujęciach z redakcji tygodnika eksponowane są socjalistyczne plakaty propagandowe oraz butelki i plakaty z mocnym alkoholem. Redaktor naczelny Jerzy Baczyński przedstawiany jest jako despota, który „sprawuje tu władzę absolutną”. W ogóle w redakcji panuje skrajny patriarchat (pokazuje to scenka, w której Piotr Pytlakowski jest obsługiwany przez koleżanki) i kosmopolityzm (niektórzy pracownicy ukradkiem rozmawiają przez telefon w obcych językach) i schowane są symbole religijne (w jednym z pokojów nie ma krzyża, a obraz Matki Boskiej jest w szufladzie). W spocie pojawia się redaktor naczelny OKO.press Piotr Pacewicz (wydawca „Polityki” i Agora w połowie ub.r. wsparły uruchomienie serwisu). Początkowo twierdzi, że sam wymyślił stronę, ale po szybkim przywołaniu do porządku przez Jerzego Baczyńskiego to jemu przypisuje zasługi w tym zakresie. Prasa60 lat tygodnika „Polityka”. „Jesteśmy sztandarem antypisu i nie zrezygnujemy z tego”   Klip zaprezentowano w piątek podczas imprezy z okazji jubileuszu „Polityki”. Materiał został przygotowany przez Roberta Kowalskiego, dziennikarza OKO.press, jako prezent dla „Polityki” na 60-lecie. W ub.r. dwa klipy parodiujące „Wiadomości” przygotował Jacek Fedorowicz wspólnie z Nowoczesną, z programu żartował też kanał youtube’owy Baj-Kał. TelewizjaJustyna Sobolewska z „Polityki” po ponad 10 latach rozstała się z TVP Kultura. „Nie widzę tam dla siebie miejsca” Przypomnijmy, że w ostatnich miesiącach w „Wiadomościach” pokazano kilka materiałów w mocno krytycznym tonie opisujących „Gazetę Wyborczą” i jej redaktora naczelnego Adama Michnika. W przypadku „GW” analizowano głównie spadek jej sprzedaży (m.in. to że została wyprzedzona pod tym względem przez „Super Express”) i zwolnienia grupowe w redakcji (w całej Agorze rozstano się ze 176 pracownikami), a w przypadku Michnika – zaangażowanie w działania Komitetu Obrony Demokracji oraz sugerowanie, że problemy „GW” są związane z działaniami obecnego obozu rządzącego. „Wiadomości” w październiku i listopadzie ub.r. pokazały też serię materiałów w negatywnym tonie przedstawiających finansowanie niektórych organizacji pozarządowych, za co redakcję skrytykował m.in. minister kultury Piotr Gliński. Z kolei w TVP Info regularnie emitowane są dżingle autopromocyjne z zabawnymi wypowiedziami Ryszarda Petru. Według danych ZKDP w całym ub.r. średnia sprzedaż ogółem „Polityki” wynosiła 118 419 egz. Autor: tw
          Czytaj więcej na: http://www.wirtualnemedia.pl/artykul/polityka-60-lecie-parodia-wiadomosci-z-jerzym-baczynskim