Referendum w sprawie odwołania HGW


Zaloguj sięZarejestruj się

2 grudnia 2016

NEon24.pl

 

[na górę strony]

 

256 postów1424 komentarze968164 odsłon

RP – Primum Non Nocere

Ryszard Opara – Polak. Patriota. Humanista.

POLSKA 02.12.2016 18:491 komentarz

Referendum w sprawie odwołania HGW

ZACHOWAJ ARTYKUŁPOLEĆ ZNAJOMYM

Inicjatorem referendum w sprawie odwołania Prezydent Warszawy – Hanny Gronkiewicz-Waltz jest Stowarzyszenie „Oburzeni” – Przewodniczący Antoni Gut oraz Marek Ciesielczyk. W komitecie jest również Piotr Guział i Piotr Ikonowicz

Referendum w sprawie odwołania Prezydent Warszawy

Na prośbę Zarządu Stowarzyszenia “Oburzeni” publikuję informacje na temat Referendum w sprawie odwołania Pani Hanny Gronkiewicz-Waltz – jako Prezydenta m. st Warszawy.

Uważam, że to bardzo cenna, obywatelska inicjatywa, szczególnie w obecnej sytuacji – biorąc pod uwagę to wszystko, co się ostatnio w Warszawie dzieje.
Uważam, że naprawdę warto i należy poprzeć ten wniosek – własnym podpisem.

Ryszard Opara

Inicjatorem referendum lokalnego jest grupa obywateli:
Guział Piotr, Ikonowicz Piotr, Ikonowicz-Nosal Agata, Wasiak Jolanta, Wasiak Marek, Ciszewski Piotr, Pólkowska Mirosława, Ciara Piotr, Zygrzak Krzysztof, Zając Tomasz,
Kik Kazimierz, Głowacz Daniel, Maciejowski Maciej, Tofil-Sławuszewska Anna,
Machaj Piotr, Czerwińska Ewa – założyli komitet – w sprawie odwołania Prezydenta m. st. Warszawy
HANNY GRONKIEWICZ-WALTZ
W dniu 5 grudnia 2016 roku złoży do Ratusza Wniosek z kartami zawierającymi podpisy osób popierających wniosek.

Obecnie Inicjator posiada podpisy na granicy ważności wniosku
(niezbędne jest złożenie ponad 132.500 ważnych podpisów poparcia).
Inicjator otrzymuje telefony: jak złożyć jeszcze w tej chwili karty z podpisami i gdzie.
Liczy się każdy podpis.

Jeżeli ktokolwiek z Państwa posiada 10 i więcej podpisów prosimy o kontakt telefoniczny z jedną z poniższych osób (postaramy się odebrać karty od Państwa osobiście):

Antoni Gut – 531 – 825 – 787,
Wojciech Papis – 514 – 268 -064,
Jan Szymański – 600 – 820 – 483.

Wnioski można też dostarczyć pod adres ul. Ratuszowa 11 (Praga Północ koniec ulicy Targowej, Metro Wileńska) jest to budynek ITR (Instytut Tele – Radiotechnik)
– zostawić tam w kopercie z napisem  „Dla Jana Szymańskiego) u Ochrony.

Ochrona całodobowa. Karty w ten sposób proszę dostarczyć do dnia 4 grudnia do godziny 20:00. Przekażę je Inicjatorowi bezpośrednio.

W kilku z rozmowach telefonicznych i bardzo wielu bezpośrednich, w trakcie zbierania podpisów padało pytanie –
„Kto popiera, kto włączył się w akcję zbierania podpisów wniosku o referendum? Jak PIS w tej sprawie? – NIKT.

Prowadziliśmy rozmowy w większością znaczących partii i ugrupowań.
Kolega Z Rady Koordynacyjnej rozmawiał z Senatorami PiS. Pojedyncze osoby będące członkami PiS odważyły się uczestniczyć w akcji zbierania podpisów.

Dziś dostajemy odpowiedź dlaczego tak zareagował PiS. – Powód –
Pani Hanna Gronkiewicz-Waltz – złożyła wniosek – zawiadomienie do prokuratury – na
śp. Lecha Kaczyńskiego oraz Kazimierza Marcinkiewicza.

Najdziwniejsze jest zachowanie stowarzyszenia „Miasto jest nasze”.
Osobiście rozmawiałem z kilkoma osobami będącymi w jego władzach.

Członkowie dostali absolutny zakaz uczestniczenia w akcji zbierania podpisów popierających wniosek o referendum oraz składania podpisów pod tym wnioskiem.

Według mojej oceny, po rezygnacji p. Śpiewaka, MJN tak jakby zakończyło działalność.

Jan Szymański

Źródło: http://www.oburzeni.pl

Nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki…


PIĄTEK, 2 GRUDNIA 2016, 20:31:48

 

Obserwator polityczny

 

Co może zmienić powrót pana Donalda Tuska do krajowej polityki?

2 GRUDNIA 2016 04:15 KOMENTARZY: 11 AUTOR: KRAKAUERAAA

graf. red.Co może zmienić powrót pana Donalda Tuska do krajowej polityki? Temat odżył wraz z tym, jak stołek pana Tuska w Brukseli okazał się nieco gorący, mechanizmy podziału funkcji w organach Unii są nie do przekłamania. Poza tym, pan Tusk nie jest na tyle nadzwyczajny, czy też na tyle nawet samodzielnym politykiem, żeby pani Angeli Merkel opłacało się forsować dalej Jego osobę. Mamy tutaj do czynienia z działaczem, w zasadzie urzędnikiem unijnym, bo trudno uznać, żeby pan Tusk robił unijną politykę, którego można bardzo łatwo zastąpić kimś innym, a chętnych nie brakuje.

Pozostawmy jednak rozważania o panu Tusku w kontekście unijnym, albowiem ten kontekst w przypadku tej osoby, niestety nie ma zastosowania. Pan Tusk miał przed sobą wspaniałą szansę, ale nie potrafił jej wykorzystać – niczym się nie zapisać na tak ważnej funkcji, nie potrafić wykreować dla siebie samego przestrzeni politycznej, nie zaistnieć politycznie jak ma się do dyspozycji całą Europę – to naprawdę porażka. Pan Tusk, nie wyszedł poza formułę w jakiej został osadzony, głównie przez panią Merkel. To wielka strata głównie dla Polski, albowiem rzeczywiście mieliśmy szansę na to, żeby poprzez osobę pana Tuska wnieść nasz własny wkład w myśl europejską, dodać wartość dodaną – jak być powinno z naszej perspektywy! Niestety, to się nie wydarzyło, zamiast polityka mieliśmy urzędnika. Co prawda pan Tusk odegrał pewną rolę w jednym z aktów greckiej tragedii, jednak to o wiele za mało jeżeli chodzi o pozytywy. Jeżeli chodzi o negatywy, niestety długim cieniem kładzie się „rusofobiczny” wizerunek jaki pan Tusk odziedziczył po polskiej polityce. Zaowocowało to pominięciem Jego osoby w formacie rozmów w Mińsku. Nawet bano się zapytać, dlaczego Unię Europejską mającą instytucje na które płacą podatnicy reprezentują dwa kraje! Co za skandal i upadek! To jest właśnie prawda o Unii Europejskiej w praktyce, pokazujący znaczenie władz europejskich w kontekście realnych włodarzy Unii.

Jeżeli ktoś myśli, że „powrót” pana Donalda Tuska będzie przyczyną do konsolidacji opozycji, ten nie zna się w ogóle na ludziach. Jeżeli panu Tuskowi udałoby się w ogóle chociaż zjednoczyć własną partię i środowiska, które od niej już się odszczepiły, nawet kosztem kolejnego rozłamu – to byłoby bardzo dużo. Nie podlega najmniejszej wątpliwości, że wielu działaczy partyjnych i ze środowiska może mieć do pana Tuska uzasadnione pretensje, ponieważ nie dość, że oddał władzę pozostawiając swoje otoczenie bez lidera chociaż zastępczego, albowiem trudno nawet za taką osobę uważać panią Kopacz. To jeszcze do tego przyczynił się swoją nie decyzyjnością do rozpadu całego obozu. Gdyby pan Tusk przekazał dowodzenie obozem osobie z minimum pojęcia o polityce i chociaż negatywnych cechach lidera – jak panu Sikorskiemu, to być może dzisiaj opozycja by istniała, a wybory miałyby nieco mniej druzgocący charakter.

Jednakże nie podlega wątpliwości, że tak doskonały polityk i znający ludzi na scenie jak pan Tusk, doskonale wiedział co robi. Oddał pola przeciwnikowi i jeszcze pozwolił własnym pretorianom się wykrwawić i poumierać we własnych willach z basenem! Piękne czyszczenie struktur rękami przeciwników i własnych towarzyszy. Skutki przerażające – Platforma Obywatelska w zasadzie nie istnieje. Nawet z pomysłu na gabinet cieni wyszedł obciach.

Realnie, pan Donald Tusk jeżeli na poważnie myśli o powrocie do krajowej polityki, to po pierwsze powinien ją robić zza granicy, a po drugie powinien rozpocząć od przeprosin wobec wszystkich, których dotknęły skutki Jego polityki, jak również zaniechań. Takie przeprosiny powinny być połączone z podsumowaniem, co takiego pan Tusk zrobił dla Polski i Europy przez ostatni okres swojej aktywności politycznej. Być może w Brukseli pukają się w głowę, słysząc że Polacy mogą nie chcieć kontynuacji kadencji przez pana Tuska, jednakże wszystkich obowiązują te same realia. Pewne powody do tego pukania się istnieją i nie da się udawać, że ich nie ma. Proszę pokazać chociaż jedną inicjatywę polityczną pana Tuska, która liczyłaby się na forum Unii Europejskiej? Proszę pamiętać to nie jest zwykły Komisarz od np. autostrad i torów lub mniejszości – to jest przywódca całej Unii Europejskiej. Kojarzycie państwo jakiś jego artykuł prasowy lub jeszcze lepiej ich serię, które przedrukowała cała unijna a za nią i prasowa prasa – pokazujący wizję Unii Europejskiej, oparta o diagnozę i propozycje rozwiązań? Jakieś śmiałe idee? Może pan Tusk pomógł w rozwiązaniu problemu nielegalnych imigrantów? Jest na funkcji, gdzie czego nie powie – usłyszy to cały świat! Ten człowiek zmarnował wielką szansę na zapisanie się w historii całego kontynentu i świata.

Niby dlaczego mielibyśmy ponownie zaufać panu Tuskowi? Żeby grał w piłkę w Warszawie? Na wyjazdach także? Zwłaszcza na rakotwórczej sztucznej trawie, która jest na niektórych nieszczęsnych boiskach, budowanych za czasów jego rządów? Może na kupie kamieni przykrywającymi zgniłe resztki ośmiorniczek i potłuczone butelki po winie?

Dzisiaj ktoś musiałby wydać olbrzymie pieniądze, żeby było miejsce w polityce dla pana Donalda Tuska. Nie pomogą już błękitne tła, granatowe koszule i dobre kosmetyki. Ludzie się poznali, że więcej tam formy, niż treści. Dodajmy wielka szkoda, ponieważ nikt do tej pory nie miał tak wspaniałych szans na zmianę sytuacji w Polsce i mówienie o sytuacji w Europie i na świecie jak pan Donald Tusk. Ciężko jest podsumować tego polityka, bo to jednak mimo wszystko polityk wybitny, jednak wykorzystał to co miał przed sobą może w 20% – nie więcej.

Wniosek jest prosty – wszystko, co może zmienić powrót pana Tuska do polityki krajowej, to sposób w jaki pan Kaczyński będzie mógł utrzymać władzę. Do tej pory obóz dobrej zmiany musiał wykazywać się aktywnością i działaniem pozytywnym, w istocie nawet kreatywnością. W momencie jak powróci pan Tusk, o ile nie zostanie aresztowany od razu na lotnisku, to z każdą chwilą jego osoba będzie służyła do kampanii negatywnej i „straszenia Tuskiem”, jako źródłem wszelkiego zła w polityce krajowej. W tym kontekście właśnie, pan Tusk tylko przyczyni się do umocnienia władzy Prawa i Sprawiedliwości nad Polską. Jeżeli zaś będzie aresztowany, to może stać się męczennikiem. W ciekawych czasach przyszło nam żyć, jednak proszę pamiętać, niedawno w Singapurze uruchomiono pierwszą siec taksówek bez kierowców. Powiedzieć, że „trochę odstajemy” od świata, to mało…

Heraklit z Efezu powiedział kiedyś, że nie da się dwa razy wejść do tej samej rzeki…

Rosja nie pozwoli sobie odebrać Krymu i Donbasu


 

Prawy.pl

 

Z ZAGRANICY

Ukraińskie MON: 55 tys. rosyjskich żołnierzy na granicy z Ukrainą

JN

Opublikowano 29 listopada 2016

 

wojsko_rosjaUkraińskie Ministerstwo Obrony poinformowało, że około 55 tys. rosyjskich żołnierzy skoncentrowała Rosja na granicy z Ukrainą.

– Obecnie Rosja zgromadziła około 55 tys. żołnierzy w pobliżu granicy z Ukrainą. Obecność rosyjskiej armii regularnej na terytorium Ukrainy waha się od 5 do 7,5 tys. żołnierzy. Na Krymie liczba ich sięga 23 tysięcy, z czego 9 tys. znajduje się na granicy administracyjnej – powiedział wiceszef ukraińskiego resortu obrony Igor Dołhow podczas konferencji w Kijowie.

Według Dołhowa łącznie tysiąc rosyjskich żołnierzy stacjonuje w Naddniestrzu w samozwańczej republice na południowo-zachodniej granicy Ukrainy. Z doniesień agencji UNIAN wynika, że rosyjski resort obrony zamierza wysłać 80 razy więcej żołnierzy i sprzętu wojskowego na Białoruś w 2017 roku niż w 2016 roku.\

Źródło: UNIAN

Szewczak: Opozycjo i wrogie Polakom media trochę rozsądku


prawda jest ciekawa

logo-info-w

 

Szewczak: Opozycjo i wrogie Polakom media trochę rozsądku

 01.12.2016

 

szeczcczSzewczak: Opozycjo i wrogie Polakom media trochę rozsądku

Szalona opozycjo i wrogie Polakom media, zachowujcie choć odrobinę powagi i ciut ciut rozumu. Polacy słyszą: dramat, Armagedon PiS przez 100 dni nie dotrzymał obietnicy wyborczej w sprawie kwoty wolnej od podatku. Tydzień później są alarmowani: skandal, zbrodnia PIS, bo rząd błyskawicznie w ciągu 7 dni dotrzymał obietnicy w sprawie kwoty wolnej i za szybko przyjął nową ustawę.

Przy okazji oburzenie i potępienie PiS i posłów rządzącej partii, bo wszyscy posłowie mają kwotę wolną w wysokości 30 tys. zł i to tylko od małej części wynagrodzenia tzw. diety – co z tego, że tak jest od 26 lat i dotyczy ona diet – tak jak jest to w przypadku ok. 50 tysięcy radnych we wszystkich samorządach, ale to i tak wina PIS-u, chociaż rządzi dopiero 1 rok, winę i tak ponosi, bo ośmielił się rządzić.
Media mętnego nurtu i opozycja totalna grzmią: prawdziwe ekonomiczne nieszczęście- PiS obniżył wiek emerytalny i za 30-40 lat będą straszne skutki i niskie emerytury. Tak jakby do dziś były wysokie polskie emerytury, poza esbeckimi oczywiście. Po co to zrobił? Żeby dotrzymać obietnic wyborczych? To skandal, że nowa władza dotrzymuje obietnic. PO- PSL nie obiecywały, a wiek emerytalny podniosły do 67 lat. Przecież starzy, schorowani Polacy mogliby skorzystać, czy to ze światłych rad byłego prezydenta B.Komorowskiego i wziąć kredyt i zmienić pracę, czy też skorzystać z wczorajszej śmiałej i jak zwykle kabotyńskiej oferty przewodniczącego Nowoczesnej R.Petru, który stwierdził, że „górnik może się po 15 latach przebranżowić” i na dodatek mało taktownie złożonej w dzień, gdy ginie w Polkowicach 8-miu górników.
Na szczęście w sprawie tych dramatycznych ofiar na Dolnym Śląsku R.Petru nie miał już żadnych odkrywczych propozycji. Skandal, hańba TV-publiczna robi swoje wywiady z politykami opozycji i to nie takie jakie, by sobie życzyli, więc teraz posłanka Nowoczesnej J.Scheuring-Wielgus będzie zmuszać do wywiadów młode dziennikarki TVP i sama je nagrywać. Jakie to szlachetne i mądre zarazem i jak głęboko przemyślane. Podobno krach i niepokój wiszą nad krajem, bo PiS i rząd będą mieć wzrost PKB w tym roku na poziomie ok. 2,8-3 proc. – to nic, że PO-PSL miało w 2012-2013 r. wzrost PKB tylko na poziomie 1,6 proc., a wtedy była przecież „Zielona wyspa”, ale ile ekranów dźwiękoszczelnych i ścieżek rowerowych nabudowano co nie miara.
A, jak się wtedy Polakom żyło fantastycznie – mieli ciepłą wodę  w kranie, a rodzice niepełnosprawnych dzieci mogli sobie poleżeć na sejmowych posadzkach, a teraz „tylko” 500 plus i podwyżka pensji minimalnej do 2 tys zł. A, jaki straszny deficyt ma PiS w budżecie – całe 59 mld zł, toż to prawdziwy skandal, bo przecież PO-PSL w ciągu 8-miu lat narobiło „tylko” ok. 300 mld zł deficytu budżetowego, a na dodatek jeszcze niby pożyczyło FUS 39 mld zł, zapominając wpisać to do deficytu. Wtedy za PO-PSL to była księgowość Sztukmistrza z Londynu. Teraz to prawdziwy dramat, bo oglądają każdą złotówkę. W polityce zagranicznej, same nieszczęścia i porażki – Niemcy nas tak bardzo kochali i nawet za rączkę poprowadzili Panią premier po czerwonym dywanie, a teraz taki prezydent A.Duda nie zabierze nawet kieliszka z szampanem Królowej Szwecji w czasie swej oficjalnej wizyty i konsultacje rządowe z Wlk. Brytanią to mały pikuś, bo i tak „prezydent Europy i okolic” D.Tusk wyrzucił już Anglię z UE.
To nieprawdopodobny skandal, że nie wydaliśmy głupio 13 mld zł na francuskie helikoptery. Kto nam teraz dostarczy bretońskie ostrygi? Nie wiadomo czy śmiać się czy płakać z tego obłąkania antypolskich portali, mediów z TVN-em na czele i polityków opozycji przez małe „p”. Niespotykana w świecie kompromitacja, PiS naruszył Konstytucję RP, bo przygotował 7-mą ustawę o TK, a „Boski Orzeł” – Prezes TK A.Rzepliński – tylko po raz kolejny złamał z kolegami Konstytucję RP i ustawy. To nic, to drobiażdżek, przecież to „walka o ich liberalną demokrację”, a to coś więcej niż zwykła demokracja dla zwykłych ludzi. A, wtedy wszystkie chwyty są ponoć dozwolone, godne pochwały i tak w kółko. Wy tam z tego rządowego PiS-u grzmią fałszywe autorytety i tzw. łże elity; jesteście źli, chaotyczni i brzydcy, a my ci lepsi nawet, jak nie mamy racji, to i tak nasza racja jest bardziej demokratyczna i europejska i sprawiedliwość musi być po naszej stronie, choć byśmy ją podeptali i ośmieszyli.
Gdzie jest więc powaga i ranga problemów, gdzie minimum przyzwoitości i racjonalizmu, gdzie się kończy obłąkańcza walka polityczna, a zaczyna prawdziwy dom wariatów, sfrustrowanych redaktorów i bezradnych, przegranych polityków. Miejcie proporcje – Mocium panie – zwłaszcza Panie posłanki z Nowoczesnej. Świat nie zmienia się wyłącznie z powodu głupich i plugawych pomówień, a nawet personalnych ataków, totalna opozycja i wspierające ją bezkrytycznie media nie chcą zrozumieć, ani mechanizmów zmian, ani aspiracji Polaków, ani złożoności problemów przed, którymi stoi polskie państwo, po wielu latach dewastacji ekonomicznej i demoralizacji sumień i postaw.

Janusz Szewczak, poseł PiS

fot. [Fratria]

Czytaj oryginalny artykuł na: http://www.stefczyk.info/publicystyka/opinie/szewczak-opozycjo-i-wrogie-polakom-media-troche-rozsadku,18675213616#ixzz4Ri45Wt20

MON nie wycofuje się z tysięcy polskich dronów dla armii


 

MISIEWICZ: W PRZYSZŁYM ROKU WOJSKO OTRZYMA TYSIĄC DRONÓW BOJOWYCH

Dzisiaj, 2 grudnia (17:13) Aktualizacja: Dzisiaj, 2 grudnia (17:38)

W przyszłym roku resort obrony chce przeznaczyć dla wojsk operacyjnych, dla wojsk obrony terytorialnej pierwsze tysiąc sztuk dronów bojowych – powiedział w piątek Bartłomiej Misiewicz z gabinetu politycznego MON. Twierdzenie, że resort się z tego wycofuje jest nieprawdą – dodał.

Bartłomiej Misiewicz /Radek Pietruszka /PAP

Bartłomiej Misiewicz /Radek Pietruszka /PAP

  • Drony te będą produkowane w oparciu o polski przemysł zbrojeniowy i zadaniem resortu jest, ale także polskiego przemysłu zbrojeniowego, żeby już w przyszłym, 2017 roku, do polskiego wojska trafiło pierwsze tysiąc sztuk – powiedział. Dodał, że w kolejnych latach będą kolejne tysiące dronów.
 

  • Ich masowość (…) pozwoli nie tylko odpowiednio zdefiniować wszelkie zadania obronne dla wojska, ale także pozwoli znacznie obniżyć ceny tak, żeby móc to uzbrojenie zakupić – mówił Misiewicz. – Twierdzenie, że z tego MON się wycofuje, bądź, że te drony będą zakupione w czasie późniejszym jest nieprawdą – zapewnił.

W imieniu ministra Antoniego Macierewicza zaprosił media na 7 grudnia do Wojskowego Instytutu Technik Uzbrojenia w Zielonce. – Miejsce nieprzypadkowe, tam nie tylko minister podpisze pierwszą umowę na dostawę pierwszego najnowocześniejszego sprzętu dla obrony terytorialnej, tam będziecie mogli państwo ten sprzęt obejrzeć. (…) Będziecie mogli państwo zaobserwować w jaki sposób ten najnowocześniejszy sprzęt, który już niebawem trafi do wojska polskiego, będzie wykorzystywany na przykład przy działalności wojsk obrony terytorialnej – dodał.

O tym, że MON zamierza kupić tysiące latających bezzałogowców dla obrony terytorialnej i wojsk operacyjnych poinformował 8 listopada, właśnie w Zielonce koło Warszawy, szef MON Antoni Macierewicz. Mówił wówczas, że liczy, iż dzięki dronom „nasze zdolności bojowe będą takie, byśmy byli w stanie obronić się przed każdym zagrożeniem”.

W środę 1 grudnia odbyło się tajne posiedzenie sejmowej komisji obrony. Radio ZET podało po nim, że rząd wciąż zamierza kupić drony, tyle że już nie „tysiące”, lecz między 20 a 30 sztuk.

PAP

Ukrainofilska postawa opozycyjnej gazety


Wyborcza.pl

Piątek02.12.2016

 

Aleksander opuści Polskę? Ukraińcy potrzebni nam jak nigdy! Traktowani jak zawsze

Adriana Rozwadowska, Ludmiła Anannikova

01 grudnia 2016 | 12:26

Ukraińcy są naszą szansą, ale ich nie szanujemy. Traktujemy jako pracowników drugiej kategorii (zdjęcie ilustracyjne)2 ZDJĘCIA

Ukraińcy są naszą szansą, ale ich nie szanujemy. Traktujemy jako pracowników drugiej kategorii (zdjęcie ilustracyjne)(Fot. Łukasz Cynalewski / Agencja Gazeta)

 

Są naszą szansą, ale ich nie szanujemy. Traktujemy jako pracowników drugiej kategorii. Już wkrótce mogą wyjechać z Polski. To ostatni moment, żeby ich zatrzymać.

Polacy są niechętni imigrantom ekonomicznym – pokazują badania CBOS. Ale jeśli chodzi o Ukraińców, większość z nas by ich przyjęła. Sympatia jest obopólna. Według ukraińskich sondaży Ukraińcy darzą nas największą sympatią i patrzą na nas tak jak kiedyś my na Niemcy.

To dobrze, bo Polska potrzebuje Ukraińców jak nigdy: bezrobocie spadło do 8,2 proc., niemal 2,5 mln Polaków wyemigrowało, pracodawcy mają problem ze znalezieniem chętnych do pracy, a dane demograficzne nie…

Rasizm w Warszawie


WAWALOVE

 

2 godziny temu Dodaj komentarz (377)

WYPRASZALI Z GALERII OSOBY
O CIEMNYM KOLORZE SKÓRY?
INCYDENT W CENTRUM
HANDLOWYM

rasizm galeria wilanów ksenofobia ochroniarze wyproszenie z galerii romowie Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych facebook

Rasistowskie zachowanie ochroniarzy w warszawskim centrum handlowym?

Fot. WawaLove.pl

Fot. WawaLove.pl

Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych zamieścił na Facebooku niepokojący wpis. Jak informują, na terenie warszawskiego centrum handlowego Galeria Wileńska, miało dojść do ksenofobicznych i rasistowskich zachowań. Według relacji OMZRiK, wypraszano z galerii osoby o odmiennym kolorze skóry. Rzeczniczka Galerii Wileńskiej stanowczo zaprzecza.

Wpis opublikowany został w czwartek. OMZRiK informuje w nim o wydarzeniu, które miało miejsce rano w galerii handlowej przy ul. Targowej. Jak relacjonuje OMZRiK – „ochroniarze w centrum handlowymGaleria Wileńska, na oczach klientów dokonują segregacji rasowej wchodzących osób„. – Świadkowie zawiadomili nas że w czwartek ok godziny 11:30 ochroniarze w garniturach przeczesywali korytarze w poszukiwaniu osób o ciemniejszym kolorze skóry. Osoby takie były wypraszane z terenu centrum handlowego, kazano im wychodzić na ulicę i zakazywano ponownego wejścia na teren galerii handlowej – czytamy w internetowym wpisie.

„Zdecydowanym tonem kazał im wynosić się z budynku”

„Jedno z takich zdarzeń, które potwierdzają świadkowie, miało miejsce na pietrze, przed wejściem do sklepu Carrefour. Do spokojnie idącej pary osób o ciemnej karnacji, podszedł ochroniarz (blond włosy, średnia budowa ciała, garnitur) i zdecydowanym tonem kazał im wynosić się z budynku. Zaskoczony mężczyzna oponował, mówiąc po polsku, ale z obcym akcentem. Stwierdził, że przyszedł z żoną na zakupy i nie rozumie, dlaczego zostają wyproszeni z centrum handlowego.

Nieco zmieszany ochroniarz odpowiedział, że on nie wie, dlaczego tak się dzieje. Wypełnia tylko wolę przełożonych, którzy kazali wyrzucać takich, jak oni z centrum handlowego. Obcokrajowcy odwrócili się wtedy i wyszli” – relacjonują przedstawiciele Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych.

„Jesteśmy pewni, że zdarzenie zarejestrowano na monitoringu”

„Świadkowie twierdzą, że całe zdarzenie miało dynamiczny przebieg i osoby te rozmawiając przemieszczały się na piętrze tuż przed schodami ruchomymi, w kierunku ul. Targowej. Jesteśmy pewni, że zdarzenie to zostało zarejestrowane na monitoringu. Obcokrajowcy byli ubrani w sportowe ubrania, mieli nakrycia głowy, łatwo będzie całą sytuację odnaleźć na monitoringu.

Oczekujemy, że zarówno dyrekcja centrum handlowego jak też firma ochroniarska, udzieli nam szczegółowych wyjaśnień dotyczących tej oraz innych sytuacji, w których dyskryminowano osoby o ciemniejszym kolorze skóry. Jesteśmy wstrząśnięci tym, co wydarzyło się w centrum handlowym, tym bardziej, że z informacji jakich udzielał pracownik firmy ochroniarskiej, to nie był jednorazowy wybryk, ale jego szefostwo ustaliło stałe zasady segregacji rasowej obowiązujące na terenie galerii handlowej. Prosimy wszystkie osoby które z pobudek rasistowskich zostały wyrzucone z tego lub innych centrów handlowych, o zgłaszanie się do naszego ośrodka – apelują na Facebooku przedstawiciele OMZRiK

„Taka sytuacja nie miała miejsca”

Przedstawiciele centrum handlowego Galeria Wileńska zaprzeczają, jakoby taki fakt miał miejsce. „Stanowczo oświadczamy, że na terenie naszej galerii taka sytuacja nie miała miejsca i w żadnym wypadku nie ma naszego przyzwolenia na opisane zachowania”. Ponadto rzecznik zaznacza, że monitoring został sprawdzony i nie potwierdził zaistniałej sytuacji” – napisała w przesłanym nam oświadczeniu Monika Lewczuk-Kuropaś.
Źródło: (WawaLove.pl/Facebook)

Dania wycofuje F-16 biorące udział w “niezamierzonych pomyłkach”


onet.wiadomości

 

PAP

dzisiaj 16:44

Dania wycofuje myśliwce F-16 z walki z Państwem Islamskim

Dania nie przedłuży udziału swych siedmiu myśliwców F-16 w międzynarodowej koalicji walczącej z Państwem Islamskim (IS) w Syrii i Iraku – poinformował duński rząd. Półroczna misja duńskich F-16 kończy się w połowie grudnia.

 

Dania wycofuje myśliwce F-16 z walki z Państwem Islamskim Foto: istockDania wycofuje myśliwce F-16 z walki z Państwem Islamskim

  • Wycofujemy nasze samoloty zgodnie z planem – powiedział szef duńskiej dyplomacji Anders Samuelsen. – Oceniano, czy (przedłużenie misji F-16) miałoby sens, biorąc pod uwagę względy ekonomiczne i praktyczne (…) i konkluzja jest taka, że nie ma to sensu, więc trzymamy się planu – oświadczył.

Dodał, że zamiast tego Dania wyśle żołnierzy wojsk inżynieryjnych do pomocy w realizacji projektów związanych z odbudową, ale – jak odnotowuje Associated Press – nie sprecyzował, dokąd żołnierze ci mają zostać skierowani.

Reuters zwraca uwagę, że w poniedziałek ujawniono, iż w śledztwie przeprowadzonym przez siły USA ustalono, że duńskie samoloty uczestniczyły w nalocie przeprowadzonym przez lotnictwo koalicji 17 września, w którym w wyniku serii „niezamierzonych pomyłek spowodowanych czynnikiem ludzkim” zginęli bojownicy sprzymierzeni z rządem Syrii.

Reuters odnotowuje, że szef duńskiej dyplomacji nie wspomniał o tym incydencie.

Minister obrony Danii Claus Hjort Frederiksen powiedział w piątek, że pewna liczba żołnierzy duńskich sił specjalnych w dalszym ciągu szkoli i wspiera wojska irackie walczące z dżihadystami z IS.

(jsch)

Onet Wiadomości

Źródło: PAP

Ukraiński historyk: Takiej Polski już nam nie potrzeba


Wyborcza.pl

Piątek02.12.2016

 

Ukraiński historyk: Takiej Polski już nam nie potrzeba

WYWIAD

Rrozmawiał Paweł Smoleński

02 grudnia 2016 | 01:00

Prof. Jarosław Hrycak - historyk Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie1 ZDJĘCIE

Prof. Jarosław Hrycak – historyk Ukraińskiego Uniwersytetu Katolickiego we Lwowie (Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta)

 

Dążycie do samoizolacji, a Ukraina potrzebuje skutecznego sojusznika na Zachodzie. Dzisiejsza Polska nie spełnia tego kryterium

PAWEŁ SMOLEŃSKI: W Kijowie odwołano projekcję filmu „Wołyń”, argumentując, że może dojść do burd. Kolejnej daty nie ma.

JAROSŁAW HRYCAK*:To głupota. Państwo nie jest od odwoływania seansów, za to jest od zapobiegania ulicznym awanturom. Ktoś, kto podjął taką decyzję, uległ chuligańskiemu szantażowi.

Starałem się czytać wszystko, co o tym filmie napisano. Na podstawie cudzych opinii wnoszę, że nie jest to film ani wybitny, ani antyukraiński. Lecz sam we Lwowie nie mam okazji go zobaczyć.

Za to wiem, co po „Wołyniu” dzieje się wokół Ukraińców mieszkających w Polsce. Mam kontakty ze studiującą tam młodzieżą, z Ukraińcami pracującymi w Polsce. Większość z nich mówi to samo: po filmie zaczęły się problemy, są…

Wyprowadzanie pieniędzy z Amber Gold


onet.wiadomości

 

dzisiaj 12:55

Afera Amber Gold: pieniądze były przelewane na konta OLT Express

Piotr HalickiDziennikarz Onetu

Na światło dzienne wychodzi coraz więcej faktów związanych z aferą Amber Gold. Prokuratura ustaliła właśnie, że co najmniej 60 mln zł wyprowadzono z kont Amber Gold i przelano na rachunek linii lotniczych OLT Express – dowiedział się Onet. Śledczy podejrzewają, że pieniądze trafiały też na zagraniczne konta Marcina P. i osób, które mogły być organizatorami tego przestępczego procederu.

 

Śledczy sprawdzają, dokąd wypływały pieniądze z Amber Gold Foto: ShutterstockŚledczy sprawdzają, dokąd wypływały pieniądze z Amber Gold

  • Śledczy wzięli pod lupę przelewy wychodzące z firmy Amber Gold
  • Okazuje się, że pieniądze trafiały m.in. na konta linii lotniczych OLT Express
  • Badany jest także wątek wypływania pieniędzy za granicę

Sejmowa komisja śledcza wciąż szuka winnych, którzy zlekceważyli informacje o aferze Amber Gold, w efekcie czego prawie 20 tysięcy ludzi straciło ponad 850 mln zł oszczędności. Tymczasem prokuratura, po zmianie jej władz, intensywnie wzięła się za inne śledztwa związane z tą sprawą. Jak się dowiedzieliśmy, śledczy wzięli pod lupę każdy przelew, jaki wyszedł z konta firmy i sprawdzają, gdzie dalej rozchodziły się pieniądze.

Dokąd trafiały przelewy?

  • Na razie ustaliliśmy, że od 15 grudnia 2011 roku do 30 sierpnia 2012 roku na rzecz OLT Express zostało przelanych pięć milionów 800 tysięcy dolarów oraz 43 miliony 600 tysięcy złotych. Pomimo tego OLT Express nie realizowała swoich zobowiązań finansowych wynikających choćby z konieczności uregulowania rat leasingowych. Prokuratorzy przypuszczają, że nie były to wszystkie pieniądze klientów Amber Gold, które zostały wyprowadzone z kont spółki – mówi Onetowi prok. Ewa Bialik z Prokuratury Krajowej.

Śledczy sprawdzają teraz, ile takich przelewów jeszcze było. Przede wszystkim zamierzają jednak ustalić, dokąd trafiały pieniądze Polaków oszukanych przez Marcina P. i jego żonę Katarzynę P.

Jak się dowiedzieliśmy nieoficjalnie, są poszlaki wskazujące na to, że grube miliony trafiły na zagraniczne konta szefa Amber Gold albo – jak podejrzewają prokuratorzy – na konta osób, które w rzeczywistości mogły stać za Marcinem P. i były organizatorami przestępczego procederu. Jeżeli śledczym uda się ustalić, gdzie konkretnie przelewano pieniądze, oszukani ludzie zyskają większą szansę na odzyskanie swoich oszczędności.

20 tysięcy oszukanych

Przypomnijmy, Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r. Tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Pierwszy zarzut oszustwa znacznej wartości, wraz z wnioskiem o areszt wobec szefa Amber Gold Marcina P., Prokuratura Okręgowa w Gdańsku postawiła pod koniec sierpnia 2012 r.

Jesienią tego samego roku śledztwo przeniesiono do Prokuratury Okręgowej w Łodzi. Ta w czerwcu 2015 r. sporządziła akt oskarżenia wobec szefa Amber Gold i jego żony. W postępowaniu, prowadzonym przez prokuraturę wspólnie z ABW, przesłuchano prawie 20 tys. świadków, a akta sprawy liczą ponad 16 tys. tomów.

Według łódzkich śledczych, Marcin P. i jego żona, w latach 2009 – 2012, oszukali za pomocą tzw. piramidy finansowej w sumie blisko 19 tys. klientów spółki, doprowadzając ich do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł. Marcin P. został oskarżony o cztery przestępstwa, a Katarzyna P. o dziesięć. Grożą im kary do 15 lat więzienia. Proces Marcina P. i jego żony trwa od 21 marca przed Sądem Okręgowym w Gdańsku.

(br)

Onet Wiadomości

Źródło: Onet

Paraliżowanie sejmowej opozycji Rzeplińskiego


onet.wiadomości

 

dzisiaj 16:55

Andrzej Rzepliński w Sejmie. Posłowie PiS: precz z komuną

Prezes Trybunału Konstytucyjnego Andrzej Rzepliński był dziś obecny w Sejmie podczas głosowania nad ustawą o organizacji i trybie postępowania przed TK. Opozycja przywitała Andrzeja Rzeplińskiego brawami, natomiast cześć posłów Prawa i Sprawiedliwości skandowała „precz z komuną”.

  • Chciałbym zwrócić uwagę, panie marszałku, że od dłuższego czasu naszym obradom przysłuchuje się prezes Trybunału Konstytucyjnego – powiedział z mównicy poseł PO, Borys Budka. Polityk Platformy Obywatelskiej, zwracając się do marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, podkreślił, że „dobrym zwyczajem gospodarza tego budynku jest witanie gości”. Posłowie opozycji przywitali Andrzeja Rzeplińskiego brawami. Z sali Sejmu słychać było też okrzyki „precz z komuną”.

Projekt PiS ws. Trybunału Konstytucyjnego

Sejm nie odrzucił dziś projektu PiS Przepisów wprowadzających ustawę o organizacji i trybie postępowania przed TK oraz ustawę o statusie sędziów TK – o co wniosły PO i Nowoczesna. Projekt trafi do komisji.

To trzeci, zapowiadany jako ostatni projekt PiS ws. Trybunału; jego wejście w życie oznaczać będzie, że z mocy prawa unieważniony zostaje środowy wybór dziewięciu sędziów TK dot. trzech kandydatów na nowego prezesa Trybunału.

(JaS)

Onet Wiadomości

Źródło: Sejm

Polska wojna z rosyjskimi pomnikami


 

Fakt24

 

  • Rosjanie oburzeni na Polaków. Chodzi o demontaż pomnika w Stargardzie

dzisiaj 18:10

Rosjanie oburzeni na Polaków. „To bluźnierstwo”

Rosjanie oburzeni na Polaków. „To bluźnierstwo”

 

 

Ostre słowa Rosjan po demontażu Pomnika Zwycięstwa w Stargardzie (woj. zachodniopomorskie). Z monumentu zniknęła gwiazda otoczona laurem. Władze miasta tłumaczą, że uszkodzenia i ubytki w obiekcie mogły zagrażać bezpieczeństwu. Rosyjskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych stwierdziło zaś, że jest to bluźnierstwo!

Pomnik Zwycięstwa znajduje się na placu Wolności w Stargardzie. Kilka dni temu zdemontowano jego najwyższy element. – Prace związane z jego odłączeniem i zdjęciem trwały kilka godzin. Były prowadzone ostrożnie, żeby nie uszkodzić gwiazdy i wieńca, które w przyszłości będą przeniesione na Cmentarz Wojenny przy ul. Reymonta – poinformowały na swojej stronie władze miasta. Roczna ekspertyza techniczna monumentu wykazała bowiem, że uszkodzenia i ubytki w obiekcie mogą zagrażać bezpieczeństwu przechodniów.

Reakcja Rosjan była natychmiastowa. Tamtejsze Ministerstwo Spraw Zagranicznych napisało komunikat, w którym nazwało demontaż pomnika bluźnierstwem i zniewagą. – Chodzi o kolejny przykład cynicznego traktowania radzieckich i rosyjskich pomników – stwierdziło. – Wygląda na to, że podążając za antyrosyjską modą, miejscowe władze zapominają o normach tradycyjnej moralności, która nie dopuszcza ubliżania pamięci bohaterów niezależnie od pretekstu, którym jest to usprawiedliwiane – dodało. Zarzuciło też Polsce, że „mnoży bagaż otwarcie nieprzyjaznych prowokacyjnych aktów, które po każdym nowym incydencie zawężają perspektywy normalizacji stosunków dwustronnych”.

Polacy tłumaczą, że nie chodzi o zniszczenie pomnika, ale jego przenosiny. Rosjanie jednak tego nie rozumieją lub nie chcą zrozumieć.

Przeniesienie całego Pomnika Zwycięstwa zaplanowano na przyszły rok. – Wcześniej musi zostać opracowana dokumentacja budowlana i analiza techniczna wszystkich elementów monumentu. Uwolnienie terenu pozwoli na opracowanie rozwiązań, które w przyszłości umożliwią likwidację utrudnień komunikacyjnych w rejonie placu Wolności – tłumaczą władze Stargardu.

Zobacz też: Szczecinek. To będzie pierwszy taki pomnik w Polsce

Mieszkańcy: chcemy oddychać świeżym powietrzem

Przed sąd za zdjęcie na pomniku Jana Pawła II

MIN, onet.pl

Gronkiewicz uprzejmie donosi


 

Przełącz na rozrywkę

Przełącz na Dziennik

 

Gronkiewicz-Waltz donosi do prokuratury na decyzje reprywatyzacyjne poprzedników: Kaczyńskiego i Marcinkiewicza

02.12.2016, 14:10

 

Hanna Gronkiewicz-Waltz i wiceprezydent Michał Olszewski

Hanna Gronkiewicz-Waltz i wiceprezydent Michał Olszewski / Polska Agencja Prasowa / Tomasz Gzell

Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz złożyła do prokuratury cztery zawiadomienia ws. reprywatyzacji stołecznych nieruchomości za czasów jej poprzedników, m.in. Lecha Kaczyńskiego – poinformował PAP w piątek rzecznik stołecznego ratusza Bartosz Milczarczyk.

Wyjaśnił, że chodzi o nieruchomości pod adresami: Otwocka 10, Kępna 15, Domaniewska 10 i Górczewska 124.

 

Złożone zostały cztery zawiadomienia do prokuratury, to jest efekt naszego wewnętrznego audytu, w którym weryfikujemy sposób postępowania przy tych sprawach, które budzą wątpliwości. Wynikiem tego audytu są cztery zawiadomienia do prokuratury, dwa dotyczą czasów, kiedy decyzje zwrotowe wydawał Lech Kaczyński – powiedział Milczarczyk.

Wyjaśnił, że chodzi o Otwocką 10 i Kępną 15. W kwestii tej pierwszej nieruchomościwątpliwości ratusza wzbudziło to, że został wskazany kurator dla tego postępowania zwrotowego dla osoby, która kiedyś była właścicielem tej nieruchomości, natomiast nie figurowała w bazie PESEL. Może to wskazywać, że ta osoba już zmarła. Zatem, jak podkreślił Milczarczyk, mogło dojść do powołania kuratora dla osoby prawdopodobnie nieżyjącej.

W sprawie Kępnej 15 ratusz ocenia, że nie sprawdzono, czy obywatel brytyjski, który był rzekomym właścicielem tej nieruchomości, nie był objęty umową odszkodowawczą, na podstawie której wypłacano odszkodowania.

Trzeci zwrot budzący wątpliwości ratusza to Domaniewska 10. – Ten zwrot nastąpił, kiedy komisarzem Warszawy był Kazimierz Marcinkiewicz. Składając to doniesienie opieramy się na wątpliwościach, co do tego czy nieruchomość przy Domaniewskiej 10 została zwrócona rzeczywiście prawowitym właścicielom – powiedział Milczarczyk.

Czwarte doniesienie dotyczy sporego terenu przy ul. Górczewskiej 124. – Tutaj decyzję podejmował minister rolnictwa Marek Sawicki. Nieruchomość została zajęta po wojnie na podstawie reformy rolnej. Nie sprawdzono w naszej ocenie, czy spółka, która wystąpiła o zwrot tych nieruchomości, miała rzeczywiście do tego prawo, czy była następcą prawnym spółki działającej przed wojną – wyjaśnił Milczarczyk.

Jako pierwsze o złożeniu zawiadomień do prokuratury przez prezydent stolicy poinformowało Radio ZET.

 

Źródło: Radio ZET/PAP

Brak wykształcenia nie może być wzorcem dla nowoczesnych Polaków


Wyborcza.pl

Piątek02.12.2016

 

Justyna Suchecka

Nikt nie wyrzucił Wałęsy z podstawy programowej. W poprzedniej też go nie było

02 grudnia 2016 | 13:51

Lech Wałęsa1 ZDJĘCIE

Lech Wałęsa (Czarek Sokolowski (AP Photo/Czarek Sokolowski, file))

 

Sensacyjne tytuły o pomijaniu Lecha Wałęsy w nowej podstawie programowej to niestety kolejna w ostatnich tygodniach edukacyjna postprawda.

Co się zgadza z faktami? Rzeczywiście, w nowej podstawie programowej nie ma z nazwiska wymienionego Lecha Wałęsy. Jej autorzy wybrali ok…

Kłopotliwe milczenie w sprawie ludobójstwa na polskim narodzie


SERWIS INFORMACYJNY POLSKIEGO RADIA

 

Prezydent Andrzej Duda: dzisiaj Polska cały czas stoi przy Ukrainie

02.12.2016 14:00

– Polska cały czas stoi przy Ukrainie, wspieramy Ukrainę także w walce o suwerenność i zachowanie integralności terytorialnej – podkreślił Andrzej Duda.

 

  • Prezydent Andrzej Duda: dzisiaj Polska cały czas stoi przy Ukrainie (IAR)

Prezydent Andrzej Duda i prezydent Ukrainy Petro Poroszenko

Prezydent Andrzej Duda i prezydent Ukrainy Petro PoroszenkoFoto: PAP/Jacek Turczyk

W piątek do Warszawy przyleciał prezydent Ukrainy Petro Poroszenko wraz z małżonką Maryną. Ukraińską parę prezydencką przywitał Andrzej Duda i Agata Kornhauser-Duda. Wizyta ukraińskiego przywódcy ma związek z przypadającą 2 grudnia 25. rocznicą uznania przez Polskę niepodległości Ukrainy.

Przed południem doszło do rozmowy przywódców Polski i Ukrainy. Jak poinformował prezydencki minister Marek Magierowski, prezydenci Polski i Ukrainy podpisali umowę ogólną w sprawie wzajemnej współpracy w zakresie bezpieczeństwa oraz przyjęli wspólną deklarację o współpracy w dziedzinie infrastruktury energetycznej.

Obserwuj

KancelariaPrezydenta

@prezydentpl

Prezydenci Polski i Ukrainy przyjęli także deklarację o współpracy w dziedzinie infrastruktury energetycznej.

13:11 – 2 gru 2016

  • 1111 podanych dalej

  • 1818 polubień

  • „Dzisiaj Polska cały czas stoi przy Ukrainie”
    – Dokładnie 25 lat temu, 2 grudnia 1991 roku, Polska, jako pierwsze państwo na świecie, uznała suwerenną i niepodległą Ukrainę. Ta data ma charakter symboliczny – tamto wydarzenie zapoczątkowało nowe relacje Polski z Ukrainą. Relacje, które przez te 25 lat nigdy się nie zmieniły – podkreślił Andrzej Duda.

    – Podczas rozmowy z panem prezydentem bardzo silnie akcentowałem to, że niezależnie od tego, w jaki sposób w Polsce zmieniała się władza, kto w danym momencie miał większość w parlamencie, jaki był rząd, kto sprawował urząd prezydenta RP, wsparcie dla Ukrainy, dla jej dążeń do suwerenności, dla niepodległości Ukrainy przez te 25 lat ze strony Polski i polskiego społeczeństwa było niezmienne – zaznaczył.
    – Dzisiaj Polska cały czas stoi przy Ukrainie. Dzisiaj wspieramy Ukrainę także w walce o suwerenność o zachowanie integralności terytorialnej. Niestety, jest tak, że dziś część terytorium Ukrainy została bezprawnie, z pogwałceniem prawa międzynarodowego, zajęta przez Rosję i jest przez Rosję okupowana. Polska, a mam nadzieję, że również wspólnota międzynarodowa, nigdy się z tym faktem nie pogodzi – oświadczył.

    Zobacz obraz na Twitterze

    Zobacz obraz na Twitterze

    Obserwuj

    KancelariaPrezydenta

    @prezydentpl

    „Polska cały czas stoi przy Ukrainie i ją wspiera” – @AndrzejDuda podczas konferencji z @poroshenko.

    13:06 – 2 gru 2016

  • 55 podanych dalej

  • 77 polubień

  • – Polska stoi dzisiaj przy Ukrainie i wspiera Ukrainę w jej walce o odzyskanie terytoriuam, a także o to, by konflikt zbrojny jak najszybciej się zakończył (…) Dzisiaj wielkim zadaniem Europy i świata jest to, aby tę sytuację zakończyć, ale nie poprzez zamrożenie konfliktu a poprzez jego rozwiązanie, poprzez stworzenie takiej sytuacji, w której Ukraina odzyska kontrolę nad swoimi granicami, w której porozumienia mińskie zostaną zrealizowane – wyliczył.
    Polski prezydent oświadczył, że RP wspiera również Ukrainę w realizacji reform, których podjął się ukraiński prezydent i rząd. – Cieszę się bardzo z zawartego przed chwilą porozumienia między rządem polskim a rządem Ukrainy w sprawie wzajemnej współpracy wojskowej. To pokazuje, że Polska jest cały czas zainteresowana, jest aktywna, w tym właśnie wymiarze wsparcia Ukrainy. Jesteśmy cały czas gotowi świadczyć Ukrainie pomoc zarówno ekspercką, jak i ta finansową – zadeklarował.

    Zwracając się do Poroszenki Duda powiedział: „Mam nadzieję, że będziemy razem budowali tą wielką przestrzeń bezpieczeństwa i współpracy europejskiej”. Dodał, że „ma nadzieję, że w najbliższym czasie uda się zainicjować wspólną polsko-ukraińską instytucję dobrego sąsiedztwa, która będzie budowała tą rzeczywistą atmosferę pojednania i prawdy historycznej pomiędzy naszymi narodami”.

    TVP
    Andrzej Duda poinformował, że razem z prezydentem Ukrainy chcą uhonorowania Polaków i Ukraińców, którzy pomagali sobie podczas II wojny światowej. Jak ocenił, taka inicjatywa pomoże w budowaniu atmosfery braterstwa i pojednania między naszymi narodami.
    „Polska jest naszym partnerem i przyjacielem”

    Petro Poroszenko podziękował Andrzejowi Dudzie za jego silne poparcie dla suwerenności i integralności Ukrainy. – Ważne jest, że nareszcie świat mówi jednym głosem z Ukrainą i nazywa agresję Federacji Rosyjskiej na wschodzie naszego kraju – agresją i demonstruje absolutnie twardą solidarność ze stanowiskiem Ukrainy – podkreślił.

    • Polska jest dla nas nie tylko strategicznym partnerem, Polska jest naszym przyjacielem. Tak samo, jak prezydent Andrzej Duda jest moim przyjacielem – wskazał.
    • Podczas tej wizyty podpisujemy historyczną umowę o współpracy w dziedzinie obronności. Dziękujemy stronie polskiej za efektywną współpracę wojskowo-techniczną i za wzorcowe stworzenie i realizację naszej wspólnej ukraińsko-polsko-litewskiej brygady, która jest przykładem efektywnej współpracy wojskowej i koordynacji działań w dziedzinie bezpieczeństwa, nie tylko między naszymi krajami, ale w całym regionie – powiedział prezydent Ukrainy.
      Poroszenko podziękował również za polską pomoc w dziedzinie wprowadzania reform na Ukrainie. Zwrócił uwagę, że w procesie decentralizacji Ukrainy wykorzystano wzory polskie.

    Zaznaczył, że polscy doradcy pracują z rządem Ukrainy. – Dzisiaj z dumą mogę powiedzieć, że implementowaliśmy znaczną część reform w decentralizacji Ukrainy, która spowodowała wzmocnienie lokalnych budżetów, pełnomocnictw władzy lokalnej – wyliczył.
    Przypomniał, że w dniach 11-12 grudnia odbędą się wybory w „nowo powołanych gromadach”. – Jesteśmy przekonani, że to doświadczenie, porady, które dzisiaj otrzymują w samorządach ze strony polskiej, jest bardzo ważne – powiedział Poroszenko.

    Prezydent Ukrainy zapowiedział, że przedstawiciele polskiego i ukraińskiego rządu zajmą się kwestią budowy polsko-ukraińskiego interkonektora, po to, by dopuścić europejski gaz na ukraiński rynek. – Postanowiliśmy zlecić ministrom gospodarki wybudowanie jak najszybciej interkonektora, by dopuścić gaz europejski do rynku ukraińskiego i do ukraińskich zbiorników gazu, co spowoduje, że ten system będzie bardziej efektywny – wyjaśnił.

    • Umówiliśmy się, że wiosną przyszłego roku przeprowadzimy komisję międzyrządową dotyczącą współpracy gospodarczej i handlowej – dodał.

    ***
    24 sierpnia 1991 roku po klęsce puczu Giennadija Janajewa w Moskwie Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła Akt Niepodległości, zatwierdzony następnie w ogólnokrajowym referendum 1 grudnia 1991 roku.

    Równocześnie z referendum odbyły się pierwsze bezpośrednie wybory prezydenckie, w których głową państwa został Leonid Krawczuk.
    24 sierpnia prezydent Andrzej Duda w Kijowie wziął udział w obchodach 25-lecia niepodległości Ukrainy. Spotkał się wówczas z Petrem Poroszenką. Prezydenci przyjęli wówczas wspólną deklarację z okazji 25. rocznicy niepodległości Ukrainy.
    IAR, PAP, kk

    Zobacz więcej na temat: polska ukraina petro poroszenko andrzej duda

    Sztandarowa gazeta wskazuje nieprawomyślnych Polaków


     

    „KOD to żydowskie lobby”. Spotkanie współorganizowane przez biuro Piotra Glińskiego

    Estera Flieger

    02.12.2016 13:29

     

    Plakat zapowiadający spotkanie z Marianem Miszalskim

    Plakat zapowiadający spotkanie z Marianem Miszalskim (rd)

    Biuro posła Piotra Glińskiego było jednym ze współorganizatorów spotkania z Marianem Miszalskim, autorem książki „Żydowskie lobby polityczne w Polsce”. Publicysta pisze m.in. o „przedsiębiorstwie holokaustu”.

    Biuro posła oraz Księgarnia Historyczno-Wojskowa im. gen. dyw. Stefana Grota-Roweckiego i Stowarzyszenie Robotników Chrześcijańskich zorganizowały promocję książki Mariana Miszalskiego „Żydowskie lobby polityczne w Polsce”.

    Wizyta pomijająca rzeczy ważne i trudne nie rodzi nadziei i optymizmu


     

    wPolityce.pl

     

    Prezydent Ukrainy przywitany przez polską parę prezydencką. Głównymi tematami wizyty, m.in. bezpieczeństwo, wybory w USA oraz kwestie historyczne. ZDJĘCIA

    opublikowano: 7 minut temu

    fot. PAP/Jacek Turczykfot. PAP/Jacek Turczyk

    Od ceremonii powitania przez parę prezydencką: Andrzeja Dudę i Agatę Kornhauser-Dudę rozpoczęła się w piątek wizyta prezydenta Ukrainy Petra Poroszenki z małżonką w Warszawie. Wizyta ma związek z 25. rocznicą uznania przez Polskę niepodległości Ukrainy.

    Następnie w Pałacu Prezydenckim dojdzie do spotkania prezydentów Dudy i Poroszenki. Głównymi tematami rozmów będą: bezpieczeństwo w regionie, wybory w USA, europejska perspektywa Ukrainy, energetyka oraz kwestie historyczne.

    Szefowie obu państw wezmą też udział w konferencji z cyklu Forum Przywództwa pt. „Polska-Ukraina. Partnerstwo w praktyce. 25-lecie uznania niepodległości Ukrainy przez Polskę”.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Spotkanie prezydentów Polski i Ukrainy w piątek w Warszawie. „Trzeba szukać porozumienia, ale nie można go szukać poza prawdą historyczną”

    Prezydencki minister Krzysztof Szczerski powiedział PAP, że prezydenci mają przyjąć wspólną deklarację w zakresie infrastruktury energetycznej. Spodziewana jest także decyzja dotycząca przyznawania wspólnego polsko-ukraińskiego tytułu honorowego osobom, które zasłużyły się wzajemną pomocą podczas II wojny światowej.

    Zaplanowano spotkania Poroszenki z marszałkami Sejmu i Senatu: Markiem Kuchcińskim i Stanisławem Karczewskim. Prezydent Ukrainy spotka się również z szefową polskiego rządu Beatą Szydło.

    Wieczorem polski prezydent z małżonką wydadzą oficjalny obiad na cześć ukraińskiej pary prezydenckiej.

    2 grudnia 1991 roku Polska jako pierwszy kraj uznała niezależność Ukrainy.

    24 sierpnia 1991 roku – po klęsce puczu Giennadija Janajewa w Moskwie Rada Najwyższa Ukrainy uchwaliła Akt Niepodległości, zatwierdzony następnie w ogólnokrajowym referendum 1 grudnia 1991 roku. Równocześnie z referendum odbyły się pierwsze bezpośrednie wybory prezydenckie, w których głową państwa został Leonid Krawczuk.

    CZYTAJ WIĘCEJ: Poroszenko z wizytą w Warszawie z okazji 25. rocznicy uznania niepodleglości Ukrainy. Będą rozmowy o trudnej historii

    24 sierpnia prezydent Duda w Kijowie wziął udział w obchodach 25-lecia niepodległości Ukrainy; spotkał się wówczas z Petrem Poroszenką. Prezydenci przyjęli wówczas wspólną deklarację z okazji 25. rocznicy niepodległości Ukrainy.

    fot. PAP/Jacek Turczykfot. Twitter/Kancelaria Premierafot. Twitter/Kancelaria Premiera

    kk/PAP

    Zdjęcie Zespół wPolityce.pl

    autor: Zespół wPolityce.pl

    Od wzniosłości do śmieszności


     

    rmf24 - Strona główna

     

      • „Klub Sportowy Koźlątko” – niezwykły prezent od RMF FM dla najmłodszych

      RMF 24

      Opinie

      Pochopne okazywanie zaufania

      • Pochopne okazywanie zaufania

        Wczoraj, 1 grudnia (20:50)

        Poręczanie przez osobę publiczną za inną osobę publiczną, kiedy ta druga nieoczekiwanie trafia do aresztu, jest sympatycznym wyrazem solidarności i dowodem wielkiego zaufania do niej.

        Poręczanie przez osobę publiczną za inną osobę publiczną, kiedy ta druga nieoczekiwanie trafia do aresztu, jest sympatycznym wyrazem solidarności i dowodem wielkiego zaufania do niej.

        Działacze opozycyjni z czasów PRL: Henryk Wujec, Karol Modzelewski i Danuta Kuroń czekają na korytarzu sądowym, chcąc złożyć poręczenie osobiste za b. senatora Józefa P./Jakub Kaczmarczyk /PAP

        Zawsze zastanawiam się jednak, na ile jest ono poprzedzone poważną analizą czynów podejrzanego, a na ile wynika wyłącznie z niepopartego żadnymi dowodami i dosyć w swej istocie naiwnego przekonania, że ten, kogo zna się od dziesiątków lat (aczkolwiek nie zawsze wystarczająco dobrze) nie mógł dopuścić się zarzucanych mu czynów o charakterze przestępczym.

        Jeżeli zatrzymywany jest i aresztowany na mocy decyzji sądu bardzo znany człowiek o wielkich zasługach z przeszłości, to należy domniemywać, że zgromadzono przeciw niemu solidne dowody. Poręczając za niego bez głębszego namysłu i bez podjęcia próby zaznajomienia się choćby z częścią postawionych mu zarzutów można się łatwo narazić na kompromitację i na śmieszność.

        Doceniam siłę przyjaźni, ale w życiu publicznym – a zwłaszcza w polityce – nie wolno poddawać się emocjom i zawsze trzeba zachować trzeźwy umysł, choćby serce podpowiadało co innego. Jeśli przebywa się z kimś na co dzień, to ocena jego postępowania jest z pewnością bardziej obiektywna, aniżeli wówczas, gdy należy się tylko do tej samej partii lub dalszego kręgu znajomych.

        Dając komuś poręczenie wysyła się wyraźny sygnał do całego społeczeństwa że daną osobę z pewnością spotkała ogromna, niezasłużona krzywda i że na pewno mamy do czynienia albo z karygodną pomyłką organów ścigania, albo z politycznie motywowaną zemstą bądź z chęcią zaszkodzenia temu, kogo aktualna władza traktuje jako swojego wroga. Kiedy sąd prawomocnie orzeknie jednak inaczej, trudno i niezręcznie jest się wtedy wycofywać z podpisanego wcześniej nazbyt pochopnie poręczenia, bo oznacza to podwójną porażkę: moralną i polityczną.

        Wiara w całkowitą niewinność i w ciągłą wierność wysokim ideałom etycznym innych ludzi niewątpliwie jest wzniosłym i godnym uznania uczuciem. Warto jednak pamiętać, że od wzniosłości do śmieszności prowadzi bardzo krótka droga, a człowiek jest bytem zmiennym i nader skłonnym do upadania, szczególnie jeżeli zajmuje wysoką pozycję społeczną.

        Jerzy Bukowski

       

      • Jerzy Bukowski

        Jerzy Bukowski

         

        • Rzecznik Porozumienia Organizacji Kombatanckich i Niepodległościowych, publicysta, filozof i bloger.
          Teksty publikowane w dziale BLOGI RMF 24 są prywatnymi opiniami autorów

      Umiłowanych macantów Heimat będzie deportować


       

      źr: Wiki Commons

      Niemcy chcą przyśpieszyć deportacje nielegalnych imigrantów

      Dodane przez Lipinski

      Opublikowano: Piątek, 02 grudnia 2016 o godz. 09:09:06

       

      Minister Spraw Wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere zapowiedział szybsze deportacje imigrantów, którym odmówiono prawa do azylu i którzy nie podlegają ochronie ze względu na sytuację w ich kraju ojczystym. Minister proponuje powstanie centralnego ośrodka dla osób, które muszą wyjechać.

       

      Władze szacują, że do końca przyszłego roku na terenie Niemiec będzie przybywać pół miliona osób zobowiązanych do wyjazdu. Obecnie od wydania decyzji o nakazie opuszczenia kraju do faktycznego wyjazdu mija często wiele miesięcy, a nawet lat.

      De Maiziere zaproponował w środę utworzenie centralnego ośrodka, z którego imigranci byliby odsyłani do krajów pochodzenia – podało radio Deutschlandfunk.

      Obecnie za deportacje odpowiedzialne są niemieckie kraje związkowe. Władze poszczególnych landów różnią się w podejściu do problemu deportacji, co utrudnia prowadzenie spójnej polityki.

      MSW chce ponadto rozszerzyć system zachęt dla obcokrajowców, którzy zgodzą się dobrowolnie wyjechać z Niemiec. Na ten cel w przyszłorocznym budżecie przeznaczono 40 mln euro.

      Zdaniem władz w Berlinie w tym roku z Niemiec wyjedzie 100 tys. osób, którym odmówiono prawa pobytu. Liczba osób wyjeżdżających dobrowolnie ma być dwukrotnie wyższa od liczby deportowanych.

      Czytaj również: Niemcy chcą łatwiejszej deportacji imigrantów, którzy dopuścili się przestępstw

      De Maiziere uważa, że konieczne jest zaostrzenie przepisów, by zwiększyć presję na osoby przebywające nielegalnie, które myślą, że za pomocą wybiegów, posługując się nieprawdziwymi danymi, doprowadzą do przedłużenia pobytu. Stanowisko ministra z CDU popierają szefowie MSW landów należących do tej samej partii. Natomiast kraje związkowe rządzone przez socjaldemokratów sprzeciwiają się zmianie przepisów, uważając, że istniejące prawo jest wystarczające.

      W zeszłym roku do Niemiec według oficjalnych danych przyjechało z zamiarem ubiegania się o azyl 890 tys. imigrantów. Władze spodziewają się, że tym roku ich liczba nie przekroczy 300 tys.

      Czytaj również: Kret islamistów w niemieckim kontrwywiadzie – planował zamach

      kresy.pl/ pap/ Nasz Dziennik

      Międzynarodowy skandal polityczny w Warszawie


      logo Polonia Christiana

      DZISIAJ JEST

      PIĄTEK 02 GRUDNIA

       

      Posiedzenie krajów Grupy Wyszehradzkiej i Bałkanów w Warszawie zakończone skandalem

      Data publikacji: 2016-12-02 09:00

      Data aktualizacji: 2016-12-02 09:10:00

      Posiedzenie krajów Grupy Wyszehradzkiej i Bałkanów w Warszawie zakończone skandalem

      Szef MSZ Witold Waszczykowski. Fot.Simona Supino/Forum

      29 listopada w Warszawie spotkali się ministrowie spraw zagranicznych krajów Grupy Wyszehradzkiej oraz unijnych i pozaunijnych krajów bałkańskich. Jak podają Kresy.pl, spotkanie zakończyło się skandalem dyplomatycznym na linii Serbia-Kosowo, a szef polskiego MSZ biernie przyglądał się rozwojowi wydarzeń. Co więcej, o wydarzeniu milczą polskojęzyczne serwisy!

      Minister spraw zagranicznych Serbii oburzony opuszczał posiedzenie ministrów spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej i Bałkanów. Awanturę wywołał przedstawiciel częściowo uznawanej Republiki Kosowa.

      29 listopada w Warszawie spotkali się ministrowie spraw zagranicznych Grupy Wyszehradzkiej (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry), państw unijnych (Słowenii, Rumunii, Chorwacji, Bułgarii, Włoch) oraz ubiegających się o członkostwo w UE (Czarnogóry, Serbii, Macedonii, Albanii, Bośni i Hercegowiny oraz częściowo uznawanej Republiki Kosowa, która dla Serbów jest zbuntowaną prowincją). Na szczycie obecna była także wysoka przedstawiciel Unii Europejskiej do spraw zagranicznych i polityki bezpieczeństwa Federica Mogherini. Ministrowie debatowali na temat integracji krajów Bałkanów Zachodnich z Unią Europejską, zagrożenia nielegalną imigracją i terroryzmem, planów rozbudowy współpracy w dziedzinie transportowej i energetycznej.

      Żadne polskie media nie poinformowały o dyplomatycznym skandalu. Informują o nim media na Bałkanach. Minister spraw zagranicznych Serbii Ivica Dacić opuścił wzburzony warszawską konferencję po tym, gdy przedstawiciel częściowo uznawanej Republiki Kosowa Enver Hoxhaj wygłosił tyradę na temat tego, że „Serbowie są winni wszystkich wojen na Bałkanach i ludobójstwa”.

      Dacić skomentował sprawę w czasie konferencji prasowej w Brukseli, gdzie przebywał w ramach negocjacji między Belgradem a Prisztiną (stolica „państwa” Kosowo), wymuszanych de facto przez Unię Europejską, która ich prowadzenie czyni warunkiem negocjacji integracyjnych z Serbią. Szef serbskiej dyplomacji zaznaczył, że jest gotowy do dialogu z przedstawicielami kosowskich Albańczyków, ale pod warunkiem, że nie będą zwracać się do niego z wynurzeniami takimi jak te poczynione w Warszawie.

      Serbski minister spraw zagranicznych ocenił, że „gospodarze szczytu” – pod którym to sformułowaniem trzeba rozumieć stronę polską, ministra spraw zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, jego współpracowników oraz Federicę Mogherini – „zawiedli jeśli chodzi o reakcję na tezy Hoxhaja”. Z tego powodu serbski dyplomata zdecydował się opuścić konferencję.

      Portal Balkan Insight poprosił o komentarz polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. „Mając na uwadze konieczność zachowania neutralnego stanowiska, Polska, jako gospodarz spotkania, nie będzie komentować przebiegu dyskusji ani stanowisk zaproszonych gości” – odpowiedział resort kierowany przez Waszczykowskiego. Ministerstwo poinformowało także, że ambasador Serbii w Warszawie Radojko Bogojević odbędzie wkrótce rutynowe spotkanie z szefem ministerialnego departamentu do spraw Europy.

      Źródło: balkaninsight.com/tanjug.rs/kresy.pl

      MWł

      Read more: http://www.pch24.pl/posiedzenie-krajow-grupy-wyszehradzkiej-i-balkanow-w-warszawie-zakonczone-skandalem,47795,i.html#ixzz4RfruW3cT