MSZ ostrzega natchnionych Talmudem przed wyjazdami do pierwszej Ojczyzny z uwagi na istniejące tam zagrożenie


turystyka

MSZ ostrzega przed wyjazdami do Izraela

WP/PAP/REUTERS/MSZ | dodane 2015-10-15 (13:57) | 15 opinii
Wojsko izraelskie na ulicach Betlejem

Izrael co roku odwiedza niemal 100 tysięcy Polaków, i choć w zeszłym roku sytuacja na Bliskim Wschodnie była napięta, wielu naszych rodaków nie porzuciło planów odwiedzenia niewielkiego państwa nad Morzem Śródziemnym. Liczba odwiedzających w poprzednim roku wyniosła 90 tysięcy.

Wyjazdy do Izraela cieszą się popularnością przez cały rok, a najczęściej odwiedzane miasta to m.in. Tel Awiw i Jerozolima. Większość osób decyduje się też na przyjazd doBetlejem, które leży po stronie Palestyńskiej. Niestety, ostatnie tragiczne wydarzenia w tym kraju przyczyniły się do zmiany rekomendacji polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, które ostrzega przed wyjazdami w tamte rejony, a zwłaszcza do stolicy Izraela – Jerozolimy. Powodem są akty przemocy w większych miastach tego kraju, w tym w Jerozolimie Wschodniej i na Zachodnim Brzegu Jordanu.


źródło: msz.gov.pl

MSZ przypomina o konieczności zachowania bezpieczeństwa i unikania miejsc, w których gromadzi się większa liczba osób, a także zaleca ograniczyć korzystanie z komunikacji miejskiej, z powodu coraz częstszych tragicznych incydentów. 13 października dwóch Palestyńczyków zaczęło strzelać i dźgać nożami pasażerów autobusu w Jerozolimie, zabijając dwie osoby i raniąc 16 innych. Jeden z napastników został zabity, a drugi zatrzymany. Chwilę później inny Palestyńczyk wjechał samochodem przystanek autobusowy w centrum Jerozolimy, a następnie wysiadł z pojazdu i zaczął ranić nożem przechodniów, zabijając co najmniej jedną osobę.


Palestyńczyk wjechał w przystanek autobusowy na obrzeżach miasta Tel Awiw, zabijając jedną osobę i ranią kilkanaście innych (fot. GIL COHEN MAGEN AFP)

Przyjezdni, którzy odwiedzają stolicę Izraela muszą być przygotowani na to, że mogą być poddawani kontrolom bezpieczeństwa, a także, że część atrakcji może być okresowo niedostępnych – m.in. na terenie Starego Miasta, który został otoczony przez tamtejszą policję w celu zapewnienia bezpieczeństwa odwiedzający i obywatelom.


W wyniku ataku nożownika w autobusie na przedmieściach Tel Awiwu zginęły 3 osoby, a kilkanaście zostało rannych (fot. THOMAS COEX / AFP)

Konflikt pomiędzy Izraelem a Palestyną wisi w powietrzu od kilkunastu dni. Napięcie wzrasta, po ponad rocznej przerwie i spowodowane jest atakami palestyńskich zamachowców na cywilnych Izraelczyków i policjantów. Eskalacja problemu nastąpiła w czwartek 1 października, kiedy małżeństwo izraelskich osadników w pobliżu palestyńskiej wioski Beit Furik na Zachodnim Brzegu zostało zamordowane przez Palestyńczyków. Kolejnym powodem konfliktu były zamieszki na Wzgórzu Świątynnym w Jerozolimie i pogłoskach, że Izraelczycy będą chcieli je zająć. Niemal codzienne incydenty i starcia Palestyńczyków z izraelskim wojskiem na Zachodnim Brzegu wywołały obawy, że wkrótce może dojść do nowego palestyńskiego powstania. Dotychczas zginęło sześciu Izraelczyków i co najmniej 27 Palestyńczyków

Palestyńczyk ranił nożem 70-letnią kobietę w w pobliżu dworca autobusowego we wschodniej części Jerozolimy (wideo: Reuters)

Napięcie dodatkowo podsycają politycy. Prezydent Autonomii Palestyńskiej Mahmud Abbas oświadczył, że wobec izraelskiej okupacji wypowiada wszystkie międzynarodowe traktaty zawarte z Izraelem począwszy od porozumienia z Oslo z 1993 roku. W odpowiedzi, izraelskie władze wezwały Abbasa do powrotu do negocjacji.

Stare Miasto w Jerozolimie jest strefą największych na świecie sporów religijnych. Jest to miejsce święte zarówno dla wyznawców judaizmu, muzułmanów, jak i dla chrześcijan. Formalnie Stare Miasto jest pod kontrolą Jordanii, ale faktycznie administruje nim izraelska policja. Władze miasta wystosowały informację dla turystów, w której radzi się unikać miejsc, w których dochodzi do tragicznych w skutkach incydentów. Miejscem, w którym dochodzi do największych starć jest dzielnica Szuafatwe wschodniej części miasta. Porządku w Jerozolimie pilnuje policja i izraelskie wojsko.


Grupa młodych Palestyńczyków pali flagę Izraela (fot. MOHAMMED ABED / AFP)

Fala przemocy spowodowała, że izraelskie władze zastanawiają się nad coraz ostrzejszymi restrykcjami. Z kolei Palestyńczycy mówią, że ataki to wina izraelskich prowokacji oraz okupacji Zachodniego Brzegu. Premier Izraela zwołał pilną naradę bezpieczeństwa, a według źródeł rządowych, władze zastanawiają się nad zamknięciem wschodnich, arabskich części Jerozolimy.