Segregacja rasowa


Izrael wprowadza segregację autobusową. Palestyńczycy osobno, Izraelczycy osobno

wah
20.05.2015 07:54

Izrael rozpoczął budowę tzw. muru bezpieczeństwa odgradzającego go od Autonomii Palestyńskiej w lipcu 2003 r.

Izrael rozpoczął budowę tzw. muru bezpieczeństwa odgradzającego go od Autonomii Palestyńskiej w lipcu 2003 r.

Izrael wprowadza ograniczenia w komunikacji autobusowej dla Palestyńczyków z Zachodniego Brzegu Jordanu.
Artykuł otwarty w ramach bezpłatnego limitu prenumeraty cyfrowej

Do tej pory segregacja obowiązywała tylko w autobusach jadących z okupowanego Zachodniego Brzegu do Izraela. Według nowej dyrektywy wydanej przez ministra obrony Izraela Moshe Ya’alona, segregacja obejmie także drogę powrotną. Oznacza to, że Palestyńczycy nie będą wpuszczani do linii dla Izraelczyków.

Pracownicy z Zachodniego Brzegu będą również musieli wrócić do domu przez to samo przejście, którym wjechali do Izraela.

Pilotażowy program ma potrwać wstępnie trzy miesiące, po czym zapadnie decyzja, czy zostanie przedłużony – podaje ministerstwo obrony.

Dyrektywa zwiększy czas podróży do dwóch godzin

Codziennie z okupowanego przez Izrael Zachodniego Brzegu do pracy dojeżdża około 30 tys. Palestyńczyków. Po wprowadzeniu segregacji w drodze do Izraela w 2013 roku, w drodze powrotnej wciąż mogli podróżować tymi samymi autobusami co Żydzi. Pod presją osadników ma się to zmienić. Sprawa budzi duże kontrowersje. Palestyńczycy nazywają tę decyzję segregacją rasową.

Organizacje praw człowieka już zapowiedziały apelacji do Sądu Najwyższego i stwierdziły, że nowe prawo może wydłużyć czas przejazdu 30 km trasy do dwóch godzin. Dziennik „Haaretz” przypomina, że nawet izraelska armia nie widzi w transporcie Palestyńczyków zagrożenia, ponieważ aby uzyskać pozwolenie na pracę w Izraelu, trzeba spełnić bardzo rygorystyczne warunki. Ministerstwo obrony Izraela odmawia jednak na razie komentarza w tej sprawie.

300 tys. osadników na Zachodnim Brzegu

Na Zachodnim Brzegu Jordanu władze Izraela budują żydowskie osiedla – zgodę na ich powstanie krytykują od dawna USA i UE. Dziś mieszka w nich ponad 300 tys. osadników. O wprowadzenie osobnego transportu dla Palestyńczyków walczył burmistrz osiedla Ariel, leżącego tuż obok palestyńskiego Nablusu w północnej części Zachodniego Brzegu.

Jedną z przyczyn wprowadzenia osobnych autobusów były skargi żydowskich pasażerów, którzy uznali, że obecność Palestyńczyków stanowi zagrożenie dla ich bezpieczeństwa. Takie same przyczyny podawano w 2013 roku, gdy wprowadzono segregację w kierunku do Izraela. Wtedy izraelski rząd tłumaczył jednak, że celem jest poprawa jakości usług.

„Nowe linie nie są osobnymi liniami dla Palestyńczyków. Ich celem jest poprawa jakości usług dla palestyńskich pracowników, którzy wjeżdżają do Izraela przez przejście w Ejal” – napisano wtedy w oficjalnym oświadczeniu resortu.

Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu są izolowani od żydowskich osadników

Palestyńczycy na terytoriach okupowanych w większości przypadków są odizolowani od swoich izraelskich sąsiadów. Podobnie jest w Jerozolimie Wschodniej (palestyńskiej części miasta anektowanej przez Izrael w 1967 r.), gdzie istnieją dwa systemy transportu publicznego.

Obok oficjalnych zielonych autobusów jeżdżą palestyńskie minibusy, wożące Palestyńczyków do arabskich dzielnic miasta, na punkty kontrolne i do sąsiednich palestyńskich miast.

Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75477,17947959,Izrael_wprowadza_segregacje_autobusowa__Palestynczycy.html#ixzz3af69fTLF