Putin jest jasną przyszłością Rosji, natomiast Brzeziński jest ciemną przeszłością agresywnej Ameryki


Brzeziński: Putin nie jest przyszłością Rosji

sk, pap
29.03.2014 , aktualizacja: 29.03.2014 13:08
Zbigniew Brzeziński

Zbigniew Brzeziński (Fot. Kuba Atys / Agencja Gazeta)

USA powinny trzymać Władimira Putina w niepewności i nie wykluczać z góry, że nie będzie wojskowej interwencji USA czy NATO na Ukrainie – uważa prof. Zbigniew Brzeziński.

Były doradca prezydenta USA wystąpił w debacie z Charlesem Gatim, autorem wydanej niedawno książki „Zbig: The Strategy and Statecraft of Zbigniew Brzezinski”. Pytany, co zrobiłby inaczej niż obecna administracja USA w relacjach z Rosją w związku z kryzysem ukraińskim, Brzeziński powiedział, że „powstrzymałby się od sygnałów, że nie zainterweniujemy”. Wyjaśnił, że nie można bowiem z góry zakładać, że USA pozostaną bierne i nie zareagują, jeśli Rosja użyje sił na Ukrainie, a Ukraińcy będą stawiać opór.

– W obecnej sytuacji, gdy stanowisko Rosji nie jest jasne i nie wiemy, czy zaatakują, czy nie, to nie minimalizowałbym niepewności, jaką Rosjanie muszą rozważyć, zanim podejmą decyzję. Pozostawiłbym ich z tą niepewnością. Może zainterweniujemy, a może nie, a może będziemy zbroić Ukraińców – powiedział.

Zdaniem Brzezińskiego możliwe jest, że Rosja nie zatrzyma się na aneksji Krymu i dokona dalszej agresji na Ukrainie. Ale zauważył, że Putin może być pod presją rosyjskich elit biznesowych, które obawiają się reperkusji w przypadku dalszej eskalacji konfliktu. Ocenił, że Putin musiał być też bardzo rozczarowany, że nie otrzymał poparcia od Chińczyków. – To uderzające. Musiało go też zaskoczyć, że i inne kraje z sąsiedztwa Rosji zajęły neutralne stanowisko w sprawie Krymu – podkreślił.

Pytany o silne społeczne poparcie dla Putina w Rosji, Brzeziński oceniał, że „są dwie Rosje”. Jedna to ta, której Putin jawi się jako bohater i którą charakteryzuje „szowinizm, brutalność, cynizm, zakłamanie”. Ale jest też „inna Rosja”, która napawa nadzieją. To Rosja złożona z klasy średniej, która rozwinęła się za prezydenta Dmitrija Miedwiediewa. To Rosja kosmopolityczna, która podróżuje i rozumie konieczność demokracji.

– Jestem przekonany, że Putin jest przejściowym fenomenem, a nie przyszłością Rosji – powiedział Brzeziński. Zastrzegł jednak, że upłynie wiele czasu – więcej niż kiedyś przewidywał – zanim Putin odejdzie, a klasa średnia zyska niezbędne wpływy, by zmienić Rosję. – To wymaga dużej cierpliwości i zasadniczego przewartościowania przez Rosjan ich własnej roli. Ostatecznie całość państwowości rosyjskiej to jest dyktatura, to jest władza, to jest brak wolności osobistej i brak szacunku dla niezależnej istoty ludzkiej. To wymaga wielkiej przemiany wewnętrznej. Trzeba być cierpliwym i rozumieć, że oni w pewnym sensie są we wczesnych etapach własnego wyzwolenia się – powiedział Brzeziński.

Prof. Zbigniew Brzeziński to były doradca ds. bezpieczeństwa narodowego za prezydentury Jimmy’ego Cartera (1977-1981). Debatę z Gatim zorganizowano w rezydencji polskiego ambasadora Ryszarda Schnepfa w Waszyngtonie. Towarzyszyła jej uroczystość z okazji 86. urodzin profesora. Licznie przybyli goście obejrzeli też film dokumentalny o Brzezińskim w reżyserii Katarzyny Kolendy-Zaleskiej.