Geopolityczne uwarunkowania sojusznicze


 
 

Jakie mogą być granice Banderlandu?

Posted by Marucha w dniu 2014-02-11 (wtorek)

W razie podziału Ukrainy na część prorosyjską (wschodnią i czarnomorską) oraz prozachodnią, warto się zastanowić na granicami powstałych dwóch państw.

Współczesna Ukraina jest państwem buforowym, balansującym między Zachodem a Rosją. Społeczeństwo jest podzielone fifty-fifty, co blokowało zwrot w jednym kierunku. Ten idealny z polskiego punktu widzenia stan zawieszenia, naruszyła UE negocjując traktat stowarzyszeniowy. Z drugiej strony Rosja naciska na Unię Celną. Orientacja prozachodnia dominuje na zachodzie i w centrum, a prorosyjska na południu i wschodzie, co obrazują wyniki wyborów prezydenckich z 2010 r.

Jeżeli sprzeczne dążenia sił wewnętrznych i zewnętrznych dokonają rozdzielenia ziem ukraińskich, to należy się zastanowić, jak taki podział może wpłynąć na sytuację Polski.

Jak pisałem w innym wątku:

Problem z Wielką Ukrainą jest taki, ze ma ona większy potencjał od Polski. Ten potencjał może zostać wykorzystany przez siły antypolskie.
Dlatego się zastanawiam, czy faktycznie najgorszy byłby wariant podziału Ukrainy na prorosyjską część wschodnią i nacjonalistyczną zachodnią.
Jeśli banderowcy mieliby tylko część pozbawioną przemysłu i bogactw naturalnych oraz mniej ludną, to stanowiliby mniejsze zagrożenie dla Polski. Najgorszy wariant byłby taki, gdyby cała Ukraina stała się banderowska.
Wada jest taka, że Rosja umocniłaby się nad Morzem Czarnym, gdyby Ukraina Wschodnia uzależniła swoje bezpieczeństwie militarne od jej wsparcia (analogicznie jak Białoruś). [Wada – dla kogo? – admin]

Tło historyczne

To, że obecna Ukraina nie jest państwem jednorodnym, jest wynika z historii. Jej zachodnia i środkowa część to księstwa Rusi Kijowskiej. Południowa i wschodnia były ziemiami Połowców, później podbitymi przez Złota Ordę. W wyniku splotu wydarzeń ciągłość historyczna państwa ukraińskiego zostaje przerwana. Lenna tatarskie stają się terenem rozgrywki między Turcją, Rosją oraz Polska i Litwą. Przypomnijmy główne fakty:

  • W XIV wieku Giedymin i jego syn Olgierd narzucają swoją władzę ziemiom ruskim.
  • W 1475 roku Chanat Krymski staje się lennem Imperium Osmańskiego
  • W latach 1500-03 Iwan III Srogi zwyciężą Litwę, a zbieranie ziem ruskich pierwszy raz dotyka dzisiejszą Ukrainę (przyłączenie ziemi czernihowskiej)
  • W 1569 r. fatalna inkorporacja południowej części Wlk. Ks. Litewskiego do Korony dokonuje podziału na Białoruś i Ukrainę
  • w latach 1648-57 Bohdan Chmielnicki próbuje powołać państwo kozackie pod protektoratem bądź to Rzeczypospolitej, bądź Tatarów i Turków, bądź Rosji
  • Rozejm 1667 r. Andruszowski przyznaje Moskwie Zadnieprze i Zaporoże
  • W 1772 r. ziemie lwowską, stanisławowską i tarnopolską zajmuje Austria
  • W latach 1768-92 dopiero Katarzyna II podbija Chanat Krymski i Jedysan.
  • W wyniku II i III zaboru 1793 i 1795 reszta Ukrainy trafia do Imperium Rosyjskiego
  • Po 1921 r. w granicach Rzeczpospolitej Polskiej znajdują się ziemie zaboru austriackiego (obecne obwody lwowski, stanisławowski, tarnopolski) oraz rosyjskiego (obecne obwody wołyński i rówieński).
  • Ukraińska SRR nie obejmuje Krymu aż do 1954 roku

Podział polityczny

Wstęp historyczny pomoże zinterpretować podział polityczny współczesnej Ukrainy.

Najpierw poparcie dla Partii Regionów w wyborach parlamentarnych 2012 r.
Wyniki Partii regionów w 2012 r.

  1. Największe poparcie w obwodach wschodnich i południowych, które nigdy nie były ukraińskie. Przynajmniej do powołania Ukraińskiej Socjalistycznej Republiki Radzieckiej.
  2. Również wyróżniająca się na zachodzie Ruś Zakarpacka nigdy nie była ukraińska. Przez stulecia dzieliła losy Królestwa Węgierskiego.
  3. Najmniejszej poparcie w dawnej Galicji (Lwów, Stanisławów, Tarnopol), która do 1939 r. nie miała żadnych związków z Rosją.

Rewersem rezultatów Partii Regionów jest poparcie dla Swobody w tych samych wyborach.
Wyniki Swobody w 2012 r.

Wniosek jest jeden, siła szowinizmu ukraińskiego zależy od czasu związków danego regionu z Polską. Im dłuższy, tym gorzej. Całkowicie wbrew mrzonkom o idei jagiellońskiej, rzekomo jednoczącej ziemie dawnej Rzeczpospolitej.

  • 16-18% na Wołyniu, podlegającym Polsce w dwudziestoleciu miedzywojennym
  • 30-40% na terenach rządzonym przez Polaków również podczas istnienia autonomii galicyjskiej
  • 6-12 % na pozostałych terenach Rzeczpospolitej Obojga Narodów

Obecna Ukraina

Jak może wyglądać podział? Ukraina składa się z 27 obwodów.

  1. doniecki, ludność 4375400, powierzchnia 26517 km2
  2. dniepropietrowski, ludność 3307800, powierzchnia 31914 km2
  3. Kijów, ludność 2845000, powierzchnia 836 km2
  4. charkowski, ludność 2744400, powierzchnia 31415 km2
  5. lwowski, ludność 2540700, powierzchnia 21833 km2
  6. odeski, ludność 2395200, powierzchnia 33310 km2
  7. ługański, ludność 2256500, powierzchnia 26684 km2
  8. Krym, ludność 1965200, powierzchnia 26100 km2
  9. zaporoski, ludność 1785200, powierzchnia 27180 km2
  10. kijowski, ludność 1722100, powierzchnia 28131 km2
  11. winnicki, ludność 1627000, powierzchnia 26513 km2
  12. połtawski, ludność 1467800, powierzchnia 28748 km2
  13. iwanofrankowski, ludność 1381800, powierzchnia 13900 km2
  14. chmielnicki, ludność 1314000, powierzchnia 20645 km2
  15. czerkaski, ludność 1268900, powierzchnia 20900 km2
  16. żytomierski, ludność 1268900, powierzchnia 29832 km2
  17. zakarpacki, ludność 1254400, powierzchnia 12777 km2
  18. mikołajowski, ludność 1173500, powierzchnia 24598 km2
  19. sumski, ludność 1143200, powierzchnia 23834 km2
  20. rówieński, ludność 1156900, powierzchnia 20047 km2
  21. czernihowski, ludność 1077800, powierzchnia 31865 km2
  22. chersoński, ludność 1078200, powierzchnia 28461 km2
  23. tarnopolski, ludność 1077300, powierzchnia 13823 km2
  24. wołyński, ludność 1040000, powierzchnia 20144 km2
  25. kirowogradzki, ludność 995200, powierzchnia 24588 km2
  26. czerniowiecki, ludność 907200, powierzchnia 8097 km2
  27. Sewastopol, ludność 383400, powierzchnia 1079 km2

Co obrazuje grafika:

Mały Banderland

Wariant Małego Banderlandu przedstawił p. mapa.

Podział Ukrainy niekoniecznie musi być dla nas sytuacją niekorzystną. Owszem, skłócona i sparaliżowana Ukraina, dryfująca pomiędzy Wschodem a Zachodem, to stan dla nas optymalny. Ale jak słusznie zauważył jeden z komentatorów Ukraina ma potencjał większy niż Polska i usprawnienie tego państwa, poprzez wprowadzenie rządów autorytarnych, wspartych sensownym programem gospodarczym (a przecież tej opcji a priori wykluczyć się nie da), może spowodować, że nie tylko za zachodnią, ale i za naszą wschodnią granicą powstanie silniejsze od Polski państwo. Nie można też wykluczyć, że nawet gdyby do autorytarnego scenariusza nie doszło, to istniejący dzisiaj stan, działa na korzyść środowisk post- upowskich, które wyszły już z terenów zachodnich i zyskują zwolenników też w centralnej, a nawet wschodniej Ukrainie.

Dlatego jestem za rozpadem tego państwa. I lepiej, żeby nastąpił on dzisiaj, na zasadzie wyplucia banderowskiego zachodu, przez centrum i wschód, niż gdyby miał nastąpić za kilka lat, gdyby od opanowanego przez banderowców zachodu i centrum, musiałby odłączyć się wschód.

Banderowska Ukraina ścieśniona do 5 obwodów należących do II RP oraz Bukowiny nie będzie stanowić dla nas takiego zagrożenia, jak banderowska Ukraina z Kijowem. Banderowskie państwo liczyłoby ok. 8 milionów mieszkańców i niecałe 100 tys. km2. Byłaby to więc taka dwa razy większa Litwa. Niewątpliwie skonfliktowana z Ukrainą kijowską, pozbawiona przemysłu, surowców, w tym energetycznych, infrastruktury drogowej i poza Podolem dobrych gleb. Nawet gdyby to państwo miało istotne wsparcie USA, czy Niemiec, co jest raczej wątpliwe, to niewątpliwie nie wystarczyłoby ono na jakąś skuteczną politykę rewizjonistyczną.

Wreszcie uważam, że otwarcie antypolskie nastawienie tego państwa, z hasłami rewizji granic byłoby w gruncie rzeczy dla nas korzystne. Odebrałoby ostatnie argumenty pogrobowcom Giedroycia i w większym stopniu uczuliłoby Polaków na zagrożenie płynące ze środowisk post- upowskich.

No to teraz policzmy:
Obwody lwowski, iwanofrankowski, rówieński, tarnopolski, wołyński. Ludność 7,196,700. powierzchnia 89,747 km2.

Średni Banderland

Niestety, pojawia się problem geograficznego położenia Rusi Zakarpackiej, odciętej od reszty Ukrainy. Możliwe jest powstanie odrębnego państwa. Pojawi się argument jego małej wielkości, ale nie przeszkadzał on w uznaniu Czarnogóry mającej prawie połowę mniejszą ludność.

Pytanie, czy separatystyczny Użhorod mógłby się obronić przed Banderlandem. Na pewno ułatwieniem jest położenie za Karpatami. przydałoby się jednak wsparcie zewnętrzne. USA i Niemcy (czyli UE) opowiedzą się Ukraina Zachodnią. Nadzieją byłoby wsparcie historycznie związanych zakarpackich sąsiadów Słowacji, Węgier i Rumunii. Drugą możliwością byłoby udzielenie pomocy przez Federację Rosyjską, co z kolei wymagałoby od Polski zgody na przejście ich wojsk z Królewca i Białorusi.

Ze względu na komplikacje należy rozważyć powiększenie Banderlandu do średnich rozmiarów. Uzupełniałyby go dodatkowo dosyć prozachodni region chmielnicki oraz czerniowiecki.

Obwody: lwowski, iwanofrankowski, chmielnicki, zakarpacki, rówieński, tarnopolski, wołyński, czerniowiecki; ludność 10,672,300, powierzchnia: 131,266 km2.

Wielki Banderland

Granice Ukrainy Zachodniej można powiększać dodając kolejne obwody, położone coraz bardziej na wschód. Można umownie zatrzymać się na państwie opartym w przybliżeniu o granicę Rzeczpospolitej sprzed 1793 r. wraz ze stołecznym Kijowem.

Taki Duży Banderland: Kijów oraz obwody lwowski, kijowski, winnicki, iwanofrankowski, chmielnicki, czerkaski, żytomierski, zakarpacki, rówieński, tarnopolski, wołyński, czerniowiecki; ludność 19,404,200, powierzchnia 237,478 km2.

Jaki jest maksymalny zasięg mogłoby mieć tak tworzone państwo? Przyjmijmy, że Wielki Banderland obejmuje obwody, w których Tymoszenko wygrała z Janukowiczem.

Są to Kijów oraz obwody lwowski, kijowski, winnicki, połtawski, iwanofrankowski, chmielnicki, czerkaski, żytomierski, zakarpacki, sumski, rówieński, czernihowski, tarnopolski, wołyński, kirowogradzki, czerniowiecki. Ludność 24,088,200, powierzchnia 346,513 km2. Takie państwo stanowiłoby ponad połowę obecnej Ukrainy. Terytorium większe od polskiego, z ludnością 2/3 mieszkańców Polski. Dostatecznie duże, aby być buforem oddzielającym od Rosji, a zarazem nie dość silne, aby tak zagrozić Polsce, jak obecna Ukraina.

Autor: Dubitacjusz
http://prawica.net

Gajowy obawia się, że obecnej Polsce, praktycznie pozbawionej własnego wojska oraz zaplecza przemysłowego dla potrzeb armii, zagrozić może niemal każde państwo.
Admin

 

One thought on “Geopolityczne uwarunkowania sojusznicze

  1. Pingback: Ukraina wykazała się bohaterstwem, teraz musi wykazać się rozsądkiem. - Bartłomiej KRZYCH

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.